szybszy_od_dylizansu Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Szelki możesz kupić w firmie Rowerland, Manmat lub 3-rd Pole. Quote
angela76 Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Widze ze idziesz na łatwizne(rolki) he he.Moze pobiegaj z pieskiem lepiej.:evil_lol: Widocznie nie masz tyle siły:razz: Quote
PATIszon Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 angela76 napisał(a):Widze ze idziesz na łatwizne(rolki) he he.Moze pobiegaj z pieskiem lepiej.:evil_lol: Widocznie nie masz tyle siły:razz: Acha, czyli wszystko jasne, jesli chodzi o poziom......:roll: Quote
wix Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 a ja mam jeszcze pytanie dot. tego nieszczesnego asfaltu. zalozmy, ze pies jest sredniej wielkosci (12-14 kg), drobnej budowy, ma zdrowe stawy i klusuje rownym tempem obok przewodnika na rolkach/rowerze/biegnacego po drodze rowerowej czyt. asfalcie - w jakiej czestotliwosci i dlugosci takie spacery bylyby bezpieczne dla jego stawow? pytam glownie dlatego ze czasem chodze na ląke z psica, i jesli mi sie chce, to zamiast podjezdzac tramwajem idziemy sobie z buta wlasnie po asfaltowej drodze, zajmuje nam to jakies 20-25 minut- czy to moze miec jakies zle nastepstwa dla psich stawow? :? Quote
PATIszon Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Ja nie sadze, ze czasem, 25 minut po asfalcie moze psu zrobic krzywde. Quote
wix Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 ja tez nie, ale wolalam sie upewnic, dziekuje :) a idac dalej - czesto wiosna czy latem jezdzac na rolkach czy rowerze po drodze rowerowej mijam ludzi (glownie na rowerach) z psami - onkami, haszczakami - czy rzeczywiscie takie przejazdzki - jesli pies biegnie klusem - sa az tak obciazajace dla stawow, zeby w ogole z tego rezygnowac? pytam z ciekawosci, nigdy nie jezdzilam ze swoja psica na rowerze, no i chyba nie zaczne, bo zeby dojechac do lasu czy nad morze musialabym przejechac spory kawalek po asfalcie. Quote
Blow Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Niektórzy nie mają innej możliwości wyżycia, pozytywnego wyeksploatowania psabez udziału asfaltu. Uważam, że większą szkodą dla psa byłaby rezygnacja z tego typu aktywności fizycznej psa, niż regularne popylanie po asfalcie. Quote
wix Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 no tu bym sie sprzeczala.. szczegolnie ze bieganie przy rowerze moze zmeczy psa fizycznie i wzmocni mu kondycje, ale psychicznie go nie wymeczy... Quote
Kori Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Czy wszystkie psy potrzebują zmęczenia psychicznego? :p Bo nie wiem. Mało jest miejsc, gdzie pies moze biegac nie po asfalcie - wszystkie sciezki rowerowe sa wyasfaltowane. :roll: Quote
wix Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Kori napisał(a):Czy wszystkie psy potrzebują zmęczenia psychicznego? :p Bo nie wiem. takie, ktore maja miesnie, ale nie maja mozgu, nie potrzebuja. ;) czyli- tak, wszystkie ;) Quote
PATIszon Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 wix napisał(a):takie, ktore maja miesnie, ale nie maja mozgu, nie potrzebuja. ;) czyli- tak, wszystkie ;) Nie, nie wszystkie. ;) Quote
Blow Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Również uważam że nie wszystkie;) Zresztż, Vix: my tu rozprawiamy nad wyższością bądź niższością FIZYCZNEGO wyeksploatowania psa, którego tak bardzo potrzebuje nad ewentualnym większym bądź mniejszym uszczerbkiem na kondycji stawów. Nie przyrównujemy wartości zmęczenia fizycznego do wartości zmęczenia psychicznego;) A abstra****ąc...u niektórych psów aktywność fizyczna tego rodzaju wiąże się z aktywnością i zapewnieniem komfortu również psychicznego(głównie chodzi mi o psy z upodobaniem do uciągu, czy właśnie współpracy w biegu, jak rasy pierwotne, choć przecie nie tylko) Quote
Bursztynka13 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Ja i mój piesek Bursztyn bardzo często jeżdzimy na rolkach (to znaczy: ja na rolkach on biegnie:evil_lol:). On to bardzo lubi, mimo że jest małym pieskiem czasami pokonuję z nim trasę 10km. Oczywiście jest do takiego wysiłku przygotowany i jak pogoda jest wystarczajaco chłodna:) :painting: Quote
karjo2 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Bursztynka,a pies tak daje te 10 km po asfalcie, czy Ty sie pchasz w rolkach na piaszczyste/gruntowe drogi? Ot tak, z ciekawosci pytam. Quote
Bursztynka13 Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Mam taką drogę (odcinek 10km) że ja jadę po asfalcie a pies biegnie bo trawie lub piasku, obok mnie. Nie martw się karjo2:) nie jestem taką idiotką aby pies biegał po asfalcie;) Wiem jak by to działało na jego stawy. Quote
karjo2 Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Eee, Bursztynka, przeciez napisalam, ze pytam z ciekawosci. Jedyna droga, ktora mi przychodzi do glowy, to asfalt od parku Kasprowicza do Arkonki, ale tam wlasciwie tylko po nocy i wczesnym rankiem spokojnie mozna sie wybrac. Masz jakies inne, fajne namiary? Quote
Bursztynka13 Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Tam też czasem jeżdzę:) ale jak mówiłeś: wcześnie rano. A ta trasa (10km) to wsiadam z rolkami w plecaku do tramwaju i wysiadamna pętli Głębokie, tam za skrzyżowaniem jest fajny chodnik (ścieżka rowerowa, z czerwonej kostki), który prowadzi aż do Pilchowa:multi:Tam szybko przebieram buty na rolki i jadę z Bursztynem po tej trasie:cool3: Quote
karjo2 Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 To fajnie, ze sciezke dokonczyli :). Jak bylam tam ostatnio, dochodzila za Glebokie, potem chaszcze. Quote
HuSkaCz Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 ja nie popieram jazdy na rolkach z psem, no chyba, że na rolkach terenowych. Na zwykłych łyżworolkach jeździ się dobrze tylko po asfalcie, a z psem po asfalcie to nie najlepszy pomysł. Quote
Bursztynka13 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 HuSkaCZ pies biegnie po trawie/piasku nie po asfalcie!;) Quote
HuSkaCz Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 tymbardziej, bo jak skoczy w bok to będzie klops, a trzymać smyczy w ręku nie wyobrażam sobie. Quote
Bursztynka13 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Ja mam pas na biodra z amortyzatorem. Wrazie czego jak mój niezmiernie silny sznaucer miniaturowy:D pociągnie to nic się nie stanie, gdyż amortyzator rozciągnie się:cool3: Quote
HuSkaCz Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 też mam pas, też mam amortyzator, tylko on działa we 2 strony, jeśli pies pociągnie ( ja mam haszczaka, więc sprawa wygląda inaczej) to mnie pociągnie z podwójną siłą. Quote
PATIszon Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 HuSkaCz napisał(a):też mam pas, też mam amortyzator, tylko on działa we 2 strony, jeśli pies pociągnie ( ja mam haszczaka, więc sprawa wygląda inaczej) to mnie pociągnie z podwójną siłą. Nie bardzo rozumiem...czemu z podwojna? :hmmmm: Quote
HuSkaCz Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 z podwójną siłą, ponieważ to już nie tylko siła psa nas ciągnie, ale amortyzator (no chyba, że tak stabilnie stoimy na rolkach, że niewiem co :evil: ) musi powrócić do poprzedniego stanu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.