Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Malgossska, ale powiedz mi, o co ci teraz chodzi? Bo wyczuwam sarkazm i nie za bardzo wiem czemu.

Oczywiście, że byłam świadoma, dlatego Daktyla nie wzięłam do siebie - to chyba oczywiste? Kwestia odpowiedzialności za swoje zwierzę.

  • Replies 995
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dog193 napisał(a):
Bo się w tym psie zakochałam, bo się zdążyłam przez ten tydzień do niego przywiązać, bo psiak jest wspaniały.

Dziwne pytanie.

I jest u Ciebie jako domownik, prawda?

Posted

dog193 napisał(a):
Ale kto, Daktyl? Daki NIE JEST u mnie i nigdy nie był, co próbuję ci od paru postów powiedzieć.


Kiedy ja Ciebie o psine pytam *) rozumiem ze wszelkie towarzyszące zwierzęta są naprawdę tymczasowe :D

Posted

Bardzo przepraszam autora posta, że niechcący rozwinęla mi się korespondencja - naprawdę pszepraszam :) i dobranoc :)

P.S. nigdy więcej takich postów bo i tak będę gnębić psią dyskrminację rasową :D

Posted

Kobieto, o czym ty do mnie piszesz?

Ja też pisze o psie. Daktyl to pies - foksterier, którego bardzo chciałam wziąć do siebie, ale nie mogłam. Poznałam go NA ZLOCIE, na który przyjechała z nim jego tymczasowa opiekunka, która go wyciągnęła ze schronu - i to NIE BYŁAM JA. Na zlocie po prostu się nim opiekowałam, bo sama byłam bez psa, a Daki mnie polubił (to, że ja jego też pisać chyba nie muszę). Kiedy zlot się skończył, musiałam się z nim pożegnać i wrócił do domu ze swoją tymczasową opiekunką.

Teraz wszystko jasne?

Posted

dog193 napisał(a):
Kobieto, o czym ty do mnie piszesz?

Ja też pisze o psie. Daktyl to pies - foksterier, którego bardzo chciałam wziąć do siebie, ale nie mogłam. Poznałam go NA ZLOCIE, na który przyjechała z nim jego tymczasowa opiekunka, która go wyciągnęła ze schronu - i to NIE BYŁAM JA. Na zlocie po prostu się nim opiekowałam, bo sama byłam bez psa, a Daki mnie polubił (to, że ja jego też pisać chyba nie muszę). Kiedy zlot się skończył, musiałam się z nim pożegnać i wrócił do domu ze swoją tymczasową opiekunką.

Teraz wszystko jasne?


To takie trudne do zrozumienia? szlag mnie trafia w tej akurat kategorii bo gołym okiem widać laików, ale każdy ma pełną gębę doświadczeń do opowiedzenia. Albo miesięcznych, albo i półrocznych. Dlaczego tak uważam? bo, każdy kto ma w rodzinie psa, powtórzę "w rodzinie" - ma świadomość, że nie zawsze jest łatwo, ale także wie, że pies, bez względu na rasę, jest członkiem społeczności, o ile wcześniej się Mu to pokaże i się Go nauczy. Tylko tyle, i aż tyle, ludzie :D

Posted

Aha. Czyli miałam narazić swojego królika, jego życie lub zdrowie, bo przecież z psem nie zawsze jest łatwo. Albo może miałam zamknąć go w klatce, bo zachciało mi się pieska. A jeśli by mi się nie udało, pies wymknąłby mi się spod kontroli - no nic, trudno, zdarza się, szkoda królika, ale to pies przecież, członek społeczności.

Ot dogomania. Brawo.

Posted

dog193 napisał(a):
Aha. Czyli miałam narazić swojego królika, jego życie lub zdrowie, bo przecież z psem nie zawsze jest łatwo. Albo może miałam zamknąć go w klatce, bo zachciało mi się pieska. A jeśli by mi się nie udało, pies wymknąłby mi się spod kontroli - no nic, trudno, zdarza się, szkoda królika, ale to pies przecież, członek społeczności.

Ot dogomania. Brawo.


Zdecydowanie nie! po to jestes człowiekiem, zeby takich konfrontacji nie robic bo zwierzeta sa kochane, ale tylko czlowiek potrafi myslec (sorry, moze tylko mi sie wydaje bo naiwniak jestem)

Posted

dog193 napisał(a):
Aha. Czyli miałam narazić swojego królika, jego życie lub zdrowie, bo przecież z psem nie zawsze jest łatwo. Albo może miałam zamknąć go w klatce, bo zachciało mi się pieska. A jeśli by mi się nie udało, pies wymknąłby mi się spod kontroli - no nic, trudno, zdarza się, szkoda królika, ale to pies przecież, członek społeczności.

Ot dogomania. Brawo.



A wiesz... tak sobie pomyslałam, że to mógłby to być eksperyment - mam w domu dwie odmienne psice, obie reaguja na komedy bez wahania - Lara ma 6 lat, Uskę adoptowałam w lipcu br. z Dogomanii. Co do Lary jestem pewna na 100, Usia ma swoje akcje jeszcze, ale słucha się lepiej od Lary... i może by tak pokazac im królika? choć za kotem obie gonią bo obszczekiwały wczoraj na drzewie

Posted

Eksperyment? Ja na pewno na swoim zwierzęciu bym nie eksperymentowała (mówię o króliku). To bardzo płochliwe zwierzęta, a stres jest dla nich niebezpieczny.

A zacytowałaś mój post, więc jeśli nawiązujesz jeszcze do Daktyla - przypomnę, że to terier z linii myśliwskiej, o silnym instynkcie. Tutaj na pewno żadne "eksperymenty" nie wchodziłyby w grę.

Posted

[quote name='Darianna']a Czy wszystko, co się dzieje na dogo służy ku pomocy psom? Taki dział z galeriami i fotoblogi - o zgrozo, co za marnowanie czasu! i psy nic z tego nie mają...





A moim zdaniem mają,bo moja znajoma oglądając takie właśnie blogi i foty,np.z wakacji,stwierdziła,że już w życiu swojego psa z teściową nie zostawi,tylko będzie na każde wakacje zabierała ze sobą.A po powrocie powstawia foty na taki właśnie blog!Nie wiem,ale sądzę,że nawet takie"bzdury"jak fotki z psem z wystawy,wakacji,czy weekendu też mają cos w sobie.Pokazują ludziom,którzy o tym nie wiedzą,że np.wolny czas,to nie jest czas spędzony na leniuchowaniu,ale czas spędzony ze WSZYSTKIMI BLISKIMI,czyli takze z naszymi czworonogami.Dla większosci dogomaniaków jest to normalne-gdzie ja i moja rodzina,tam i mój pies(moje psy)Ale ja znam mnóstwo ludzi,którzy uważają,że wolny czas,to czas tylko i wyłącznie dla nich.Bez "wrzodów"typu zwierzak.Jednak gdy obejrzą taki właśnie blog,czy też galerię,widzą,że wakacje ze zwierzolem mogą być przyjemne i relaksujące.

Posted

mam pytanie:czy wiecie jaki jest temat wątku?no to wróćmy do niego bo jak narazie od kilkunastu stron jest lanie wody.

nie przepadam za rasą-nie wiem jak się nazywa-taki pomarszczony pies,z fałdami skóry.kobitka z bloku ma takiego i rozmawiałam z nią na jego temat.pies śmierdzi strasznie bo co się okazuje-trzeba codziennie odkrywać te fałdy i przemywać je szmatką zwilżonym specjalnym płynem.podziwiam ją bo pies nie ma urody i jak dla mnie się męczy.szkoda że czasem ludzie nie pomyślą nad jakąś rasą że może mieć problemy w przyszłości.
ktoś zna nazwę tej rasy psa?bardzo pofałdowana skóra.

Posted

Pocahontas napisał(a):
.podziwiam ją bo pies nie ma urody i jak dla mnie się męczy.szkoda że czasem ludzie nie pomyślą nad jakąś rasą że może mieć problemy w przyszłości.


Według Ciebie :-) innym się podoba .. ;) nie czułam aby shar pei śmierdział, być może pies ma jakąś chorobę ?? zapalenie skóry czy coś.. a to może spotkać i Twojego psa ;)

Posted

U shar peiów zdarzają się choroby skóry, ale właściciel jest od tego, aby o psa dbać. Małgossska - nie wiem, skąd się wzięłaś, ale wróc tam, bo widać nie rozumeisz słowa pisanego.

Posted



to jest suka,spotkaliśmy ją nad morzem.jak dla mnie mało pofałdowana.suka miała 2 lata i rodowód.
pies o którym pisałam jest tak pofałdowany że nie widać mu oczu,fałdy opadają na łapach,wszędzie,nie ma sierści.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...