Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O jak miło, obie mamy tą samą ceche ^ Oh, uważaj na małe gówienka plątające sie pod nogami! A ja wypraszam sobie, żebyś obrażała mojego psa. Patrząc na Ciebie, to wolę psy 100 razy od ludzi, więc jeśli mieszasz mojego psa z błotem, to również mnie, a ja Ciebie ;) I uwierz mi, że mam wąskie grono przyjaciół, których stawiam sobie ponad psy, reszta ludzi to dla mnie... przemilczę ;) Jest zbyt dużo idiotów żeby ich bardziej cenić od psów.

  • Replies 995
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Afryka']Pocahontas, jesteś wyszczekana jak pekińczyk. Nie lubisz małych piesków, a sama się zachowujesz jak jeden z nich.[/QUOTE]

Właśnie zauważyłam :roll: Egocentryzm do entej potęgi, wielce wyszukane odzywki rushoffej nastolatki i zero szacunku do ludzi. A niech sobie chodzi z psem i na flexi, i na 30-metrowej nitce; kiedyś trafi swój na swego... ;)

Posted

Imienia nie, ale ogółem 'gatunek' tak. W twoim znaczeniu gówna, to małe psy. A mój taki należy. Swoją drogą musze posiedzieć w internecie i poczytać, czy maseczki błotne działają też na półkule mózgowe, bo chyba by ci sie przydało ^

Posted

Miałam agresywnego dalmatyńczyka, i to tak, że w amok wpadał. Wychodziłam z nim na spacer od III klasy liceum, kiedy to go znalazłam. I kurcze... Jakoś NIGDY nie miałam problemu z utrzymaniem go, choć na widok psa wpadał w amok i raz dziabnął mnie w udo (ale mnie, nie psa, poza tym złapał i puścił). Mam teraz psa agresywnego, kiedy inny pies, mniejszy, podelciał i zaatakował, mój go stłamsił, ale nie ugryzł. Nie prowadzam go w kagańcu, dalmatyńczyka też nie prowadzałam (pakował kaganiec w g*wno, a potem wycierał o spodnie, żeby moje... ale przechodniów, jesli sięgnął), a w uździe, więc nigdy nie zdołał ugryźć psa. Wiedziałam, że był stuknięty, więc pełna czujność.

Wychodzę z założenia, że jeśli masz psa, pies jest agresywny i z duża furią reaguje na zaczepki, to odpowiadasz za bezpieczeństwo swojego psa i wszystkich wokół, bez względu na to, czy są luzem, czy na smyczy. Jeśli duży pies luzem atakuje Twojego, walisz gazem pieprzowym w nos agresora - lepsze to, niż jatka.

Dodam, ze zarówno dalmatyńczyk, jak i obecny pies, a takze wszystkie inne w moim domu są lub były z ulicy, zdziczałe, z fobiami i traumami. Jesli kaganiec jest dla psa traumą, to oswajasz go tak długo, aż przestanie nią być. I tyle, caaała filozofia.


Nie wyobrażam sobie, co bym zrobiła, gdyby mój pies zachował się tak nieobliczalnie... Matko...

Posted

Ja się tylko cieszę, że nie mieszkam w tej samej okolicy co Pocahontas. Żal mi tylko jej sąsiadów i ich psów...

A wracając do wątku..
Jakiego psa nie chciałabym mieć w domu? Yorka, Chihuaua, Westa, Beagla, Golden retrievera, Labradora, Husky, Bernardyna, Jamnika, Cavaliera, wszelkeich zaliczanych do agresywnych amstafów i im podobnych. Pewnie po głębszym zastanowieniu wymieniłabym więcej, ale to tylko pobieżnie rasy, o których adopcji/ kupnie w ogóle nie myślę.

Posted

[quote name='evl']No pan akita to akit, nie?[/QUOTE]

Skoro przy tym jestesmy, skorzystam z okazji (i tak juz tu taki oftop sie zrobil, ze nikt nie zauwazy) i spytam: moze ktos wie dlaczego w Polsce mowi sie "ta akita"?

Posted

[quote name='daguerrotype']wszelkeich zaliczanych do agresywnych amstafów i im podobnych.[/QUOTE]
wszelkich agresywnych amstaffów to są tylko jedne AMSTAF :D nie ma odmian :D

Posted

[quote name='Pies Pustyni']Skoro przy tym jestesmy, skorzystam z okazji (i tak juz tu taki oftop sie zrobil, ze nikt nie zauwazy) i spytam: moze ktos wie dlaczego w Polsce mowi sie "ta akita"?[/QUOTE]

Bo ja może słaba humanistka, ale dla mnie akita inu to według języka polskiego forma żeńska (kończy się na a, a jaka jest forma japońska to niestety nie wiem), a więc określając rasę, nie uwzględniając płci mówi się 'ta akita'.
Tak samo jak nie mówi się na chihuahua 'ten chihuahua'ł' a 'ta chihuahua'.

Posted

bez urazy dla właścicieli i wielbicieli ale nie nienawidzę ras szczekliwych a są to rasy małe chodzi mi o yorki,chihuahua itp z maluchów (czyli psów do 10kg) mogłabym mieć tylko papillona lub szetlanda (wybór uzależniony od tego że psiaki mają predyspozycje do spotów) jeżeli chodzi o olbrzymy czyli dogi niemieckie, bernardyny też nie za bardzo bo takie psiaki wolą przebywać na dworze z własnej woli a ja lubię mieć psa w domu;) czyli preferuję rasy średnie tak ok 10-20kg nie za duże nie za małe i dalej już zależy od wychowania (powiem że osobiście kocham border collie:oops::p)
w moim mieście królują: labradory, goldeny,yorki, jamniki, ON, DON, i kundelki inne rasy oczywiście też spotykam ale nie tak często jak te wymienione

Posted

[quote name='Aysel']Bo ja może słaba humanistka, ale dla mnie akita inu to według języka polskiego forma żeńska (kończy się na a, a jaka jest forma japońska to niestety nie wiem), a więc określając rasę, nie uwzględniając płci mówi się 'ta akita'.
Tak samo jak nie mówi się na chihuahua 'ten chihuahua'ł' a 'ta chihuahua'.[/QUOTE]

Ale akita inu znaczy "pies akita", "pies z akity", czyli "ten pies akita" jak dla mnie...

Posted

[quote name='Pocahontas']nie wiem czy zauważyłaś ale opisuję psy nie ludzi a to różnica.więc wypraszam sobie takie słowa w moją stronę.a to że jestem wyszczekana to inna sprawa.z tym że wyszczekana szczerością aż do bólu.
a teraz idę z moim bardzo agresywnym psem na spacer na smyczy Flexi.paaaa[/QUOTE]
Dla mnie nie ma różnicy, ten kto obraża mojego psa, obraża również mnie:evil_lol::evil_lol:
Wyszczekanie, a brak kultury w doborze słów to różnica.
A akita to akita, nie ma czegoś takiego jak akit:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='Aysel']Bo ja może słaba humanistka, ale dla mnie akita inu to według języka polskiego forma żeńska (kończy się na a, a jaka jest forma japońska to niestety nie wiem), a więc określając rasę, nie uwzględniając płci mówi się 'ta akita'.
Tak samo jak nie mówi się na chihuahua 'ten chihuahua'ł' a 'ta chihuahua'.[/QUOTE]

Czyli "tata" też jest ta? :lol:

Posted

[quote name='Mamuśka_3']Czyli "tata" też jest ta? :lol:[/QUOTE]

nawet podwojnie ;)

Ale zeby nie bylo : jesli chodzi o wyglad to nie przepadam za shih tzu, charcikiem wloskim, moze jeszcze powder puff czy szetland... Ale to tylko wyglad, bo poza tym pies to pies, lubie wszystkie.

Posted

[quote name='zaba14']wszelkich agresywnych amstaffów to są tylko jedne AMSTAF :D nie ma odmian :D[/QUOTE]

Ras obronnych jest sporo, a ja niestety nie interesuję się tą grupą i nie znam nazw poszczególnych ras, stąd to daleko idące uproszczenie :) Muszę przyznać, że nie miałam bliższego kontaktu z żadnym amstafem i są to psy, których się po prostu obawiam, podobnie jak i rottków, bullterrierów, pitbulli, dobermanów..

Posted

[quote name='daguerrotype']Ras obronnych jest sporo, a ja niestety nie interesuję się tą grupą i nie znam nazw poszczególnych ras, stąd to daleko idące uproszczenie :) Muszę przyznać, że nie miałam bliższego kontaktu z żadnym amstafem i są to psy, których się po prostu obawiam, podobnie jak i rottków, bullterrierów, pitbulli, dobermanów..[/QUOTE]

AST nie jest psem obronnym,tylko bojowym a to zasadnicza różnica. Niestety zwykle strach czy paranoiczne uprzedzenia biorą się z niewiedzy.

Posted

[quote name='asiunia']AST nie jest psem obronnym,tylko bojowym a to zasadnicza różnica. Niestety zwykle strach czy paranoiczne uprzedzenia biorą się z niewiedzy.[/QUOTE]

A w jakim sensie amstaff jest psem "bojowym"? Sluzy w Legii Cudzoziemskiej czy w innych wojskach?

Posted

[quote name='asiunia']http://ulubiency.wp.pl/gid,11738230,img,11738241,kat,1012383,galeriazdjecie.html?T%5Bpage%5D=1

Dość prosta i przyswajalna(może mniej wartości merytorycznej),obrazkowa historyjka na temat różnic w znaczeniu pies bojowy i obronny ;)

WP... i wszystko jasne. Troche fotek i tresc, z ktorej nic nie wynika.
Pies bojowy to pies uzywany do walki w czasie jakichs bitew, czyli w zasadzie nie istniejacy w naszych czasach. Dzisiaj naduzywa sie tej nazwy raczej w celach marketingowych;

Posted

Pies bojowy to pies używany pierwotnie do walk w jakiejkolwiek formie - czy to z bykiem, czy innymi psami.
Pies obronny to pies z założenia służący do obrony mienia lub osób - pies do obrony osobistej lub stróżujący.
Obie grupy muszą posiadać odpowiedni poziom agresji - różnica w tym, na jakich popędach ta agresja się opiera i w którą stronę jest kierowana. Pies bojowy człowieka atakować nie ma prawa, za to wymaga sie od niego silnego chwytu, uporu, samodzielności; nie wymaga się działania jak w zegarku jak w przypadku owczarka, ani szczególnych instynktów obrony terytorium.
Od psa obronnego wymaga się idealnego posłuszeństwa, skłonności do bronienia przedmiotów, terenu, ścisłej współpracy z przewodnikiem.
Jeszcze osobna bajka to psy typowo stróżujące, służące do bardzo samodzielnej pracy przy ochronie mienia, bez obecności człowieka.
Pies bojowy jako pies stróżujący jest zwykle bezużyteczny - jako pies obronny tylko pod pewnymi warunkami; na pewno nie jest predysponowany do IPO w wydaniu takim jak owczarki.

Oczywiste, że psów nie używa się od dawna jako walczących w bitwach jak za czasów Cesarstwa Rzymskiego; psy służące do walk z innymi zwierzętami jakoś nalezy jednak od psów obronnych i stróżujących odróżniac, bo ich konstrukcja psychiczna jest zupełnie inna. Myślę, że za określenie "psy bojowe" nikt się jakoś wielce nie obrazi :p aczkolwiek też nie lubię gdy jest ono używane wyłącznie w celu zareklamowania super groźnych szczeniaków pseudoamstaffa, gdy ogłoszeniodawca sam nie kuma wymienionych przeze mnie róznic.

Posted

[quote name='Martens']Pies bojowy to pies używany pierwotnie do walk w jakiejkolwiek formie - czy to z bykiem, czy innymi psami.
Pies obronny to pies z założenia służący do obrony mienia lub osób - pies do obrony osobistej lub stróżujący.
.
I tyle wystarczy żeby scharakteryzować podstawową różnicę. Martens świetny post :)

[quote name='Pies Pustyni']Pies bojowy to pies uzywany do walki w czasie jakichs bitew, czyli w zasadzie nie istniejacy w naszych czasach. ;
Czyli rozumiem że jeżeli owczarek na codzień nie wypasa również traci status owczarka?

Posted

[quote name='daguerrotype']Ras obronnych jest sporo, a ja niestety nie interesuję się tą grupą i nie znam nazw poszczególnych ras, stąd to daleko idące uproszczenie :) Muszę przyznać, że nie miałam bliższego kontaktu z żadnym amstafem i są to psy, których się po prostu obawiam, podobnie jak i rottków, bullterrierów, pitbulli, dobermanów..[/QUOTE]

no i właśnie właściciele małych psów robią wielkie halo jak powie się że mały pryszcz jest okropny bo atakuje i szczeka :D potem się słyszy, ze to kwestia wychowania itd. :) ale duże psy sa już niereformowalne :D a wystarczy się zapoznać.. ;) odezwałam się tylko dlatego że sforumowanie było bez sensu, sprostowane tak że widać nie wiedzę, a jak się na czymś nie zna to lepiej się nie wypowiadać .. obawę rozumiem bo nasze polskie media są w straszeniu doskonałe ;) ale lepiej się obawiać niż brać psa o którym nie ma sie zielonego pojęcia :)

Posted

[quote name='Martens']Pies bojowy to pies używany pierwotnie do walk w jakiejkolwiek formie - czy to z bykiem, czy innymi psami.
Pies obronny to pies z założenia służący do obrony mienia lub osób - pies do obrony osobistej lub stróżujący.
Obie grupy muszą posiadać odpowiedni poziom agresji - różnica w tym, na jakich popędach ta agresja się opiera i w którą stronę jest kierowana. Pies bojowy człowieka atakować nie ma prawa, za to wymaga sie od niego silnego chwytu, uporu, samodzielności; nie wymaga się działania jak w zegarku jak w przypadku owczarka, ani szczególnych instynktów obrony terytorium.
Od psa obronnego wymaga się idealnego posłuszeństwa, skłonności do bronienia przedmiotów, terenu, ścisłej współpracy z przewodnikiem.
Jeszcze osobna bajka to psy typowo stróżujące, służące do bardzo samodzielnej pracy przy ochronie mienia, bez obecności człowieka.
Pies bojowy jako pies stróżujący jest zwykle bezużyteczny - jako pies obronny tylko pod pewnymi warunkami; na pewno nie jest predysponowany do IPO w wydaniu takim jak owczarki.

Oczywiste, że psów nie używa się od dawna jako walczących w bitwach jak za czasów Cesarstwa Rzymskiego; psy służące do walk z innymi zwierzętami jakoś nalezy jednak od psów obronnych i stróżujących odróżniac, bo ich konstrukcja psychiczna jest zupełnie inna. Myślę, że za określenie "psy bojowe" nikt się jakoś wielce nie obrazi :p aczkolwiek też nie lubię gdy jest ono używane wyłącznie w celu zareklamowania super groźnych szczeniaków pseudoamstaffa, gdy ogłoszeniodawca sam nie kuma wymienionych przeze mnie róznic.[/QUOTE]


Okreslenie "bojowy" odnosi sie do sprzetu lub zwierzecia uzywanego w boju (w bitwie). Psy walczace ze soba lub innymi zwierzetami to po prostu psy do walki.
Nie trzeba tez cofac sie do czasow Cesarstwa Rzymskiego, bo np. w Ameryce wojsko uzywalo wczesnych buldogow amerykanskich w czasie wojny secesyjnej czy walk z Indianami. Nie jest to chlubny fragment w historii rasy, wiec informacji jak na lekarstwo, ale widzialem gdzies takie ryciny i jak uda mi sie je odnalezc to wrzuce.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...