Ania :) Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 [quote name='Daga & Maks']spasionych labradorów widuje się nie mało, ale ciężko powiedzieć żeby miały świński pysk. Mają pyski takie jak większość ras Zgadzam się ;) [quote name='Martens']Z tego co zauważyłam, Sybel pisała o wariacjach na temat labradora - jak mniemam mniej lub bardziej udanych produktach pseudo, w rękach nieodpowiedzialnych właścicieli, które i mnie przyprawiają o ciarki. Uwaga o bullterierach przemiła i na miejscu ;) Ludzie mają prawo nie przepadać za różnymi psami/rasami, różne mieć spostrzeżenia co do ich wyglądu - nie wiem jaki sens wchodzić na taki kontrowersyjny wątek, jak nie ma się poczucia humoru do tego stopnia, że nawet niefachowe określenie umaszczenia psa przeszkadza. Btw fakt, laby to rzadko ciepłe kluchy - raczej w większości kluchy w gorącej wodzie kąpane, radośnie walące tułowiem po moim ledwo trzymającym się na miejscu kolanie czy nastoletniej suce... Ja wiem, że ludzie mają do tego prawo, tylko nie lubię jak ktoś ocenia daną rasę na podstawie jednego, czy dwóch psów. ;) Nie napisałam tego postu w celach kłótni. Jeśli nią kogoś uraziłam, przepraszam. :) [quote name='Sybel']Wiem, że biszkoptowy. Też znam świetne, przepiękne psy tej rasy o naprawdę cudownych cechach charakteru, ale są takie wariacje na temat labradora, które są koszmarne. Po pierwsze biorą je (jak i każdą rasę) ludzie, którzy nie zapewniaja im ruchu, a karmią, bo "on taki głodny". Na osiedlu mam labka (podobno z metryką), który od szczeniaka miał widoczną dysplazję, a właściciele go utuczyli do rozmiarów wieprzka. Jest glupi jak but (albo niewychowany i na tyle mądry, by to wykorzystać) i lezie gdzie chce, nikogo nie słucha, pakuje się na mojego dziesięciokilogramowego Felka zadkiem i go gniecie ignorujac panike mojego psa. Dla jasnosci: naprawdę podobają mi się normalne, dobrze odzywione, ale nie spasione labradory, które umieją się zachowac i są super przedtsawicielami swojej rasy - bez względu na kolor. Nie podobaja mi się tylko te, które wyglądają jak groteskowa wariacja na temat, a są efektem mody na te psy... No właśnie, a coraz częściej takie labki się spotyka, co jest straszne. A najbardziej mnie denerwuje jak ludzie szukają "psa dla dziecka" a wszyscy polecają labradory, bo one takie "grzeczne" :roll: Quote
Okamia Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Ja nie tyle ras nie lubię ile po prostu psów nie wychowanych... No i ogólnie ras z tendencją do szczekania ;) Quote
Stevie Rae Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Yorków, Mopsów i podobnych laleczek, typu Bichon Frise i tak dalej :) Quote
Mamuśka_3 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Ja chyba nie mam takiej rasy. Od zawsze miałam zamiłowanie do dziwnych psów i do takich z dużymi głowami :lol: a do tego typu pasuje wiele ras :lol: Quote
marra Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Ja za to nie przepadam za yorkami, i to dlatego że ludzie zrobili z nich "sztuczne" lalki. Gdyby nie to, że gwiazdeczki uberają je w jakieś beznadziejne ubranka czy czapeczki to byłby to wspaniałe psy, jednak przez mentalność takich ludzi to mnie odrzuca od yorków. Strasznie mi szkoda tych naubieranych psów, pozujących i z budami jak królewski zamek, to musi byc dla nich koszmar. Jabym dorwała takiego właściciela ooo to byśmy porozmawiali ;/ a co do labków to nigdy nie miałam z nimi doświadczenia jako takiego ale nie uważam że mają świńskie ryje i są spasione, choc niektóre są, ale jak dbasz tak masz. Ludzie wychodzą z założenia że labki to takie kizi mizi dla dzieci, ale cóż, trzeba conieco poczytać na temat psa którego chcemy zakupić. Quote
Sybel Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Taaa... Większość nawet nie umie napisac nazwy - labladory i tak dalej. Mnie zabiła koleżanka z pracy, która ma dziewięcioletnią suke yorka, jak jej powiedziałam "wiesz, yorkshire terrier był kiedys psem polującym na szczury w domach robotników, a awanoswał na psa salonowego...", to się obruszyła, że ona nie ma yorkishire terriera, a yorka :| Quote
Pies Pustyni Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 [quote name='marra']Mieliśmy kiedyś w domu Onka własnie z zadem obniżonym ale nie do tego stopnia ! to jest gruba przesada takie przerasowienie. Nasz pies miał prostatę, pod koniec strasznie ciągnął za sobą tył. Widok straszny :( Obniżony zad ok, bo to jakby znak szczególny tej rasy ale bez przesady. Za to teraz mam Onka bez takiego tylka :D Oto mój "wystawowy" , "przerasowiony" Dżok :D Bardzo podoba mi sie to Twoje psisko :). Quote
agacia Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Nie lubię właścicieli, którzy mają nieusłuchane psy, a mimo to puszczają je bez smyczy, bo przecież są łagodne i chcą się tylko pobawić. I niestety, ale najczęściej takie psy to labradory i goldeny, albo raczej jakieś pseudo. I wiem, ze to nie wina psów, a ludzi. Ostatnio miałam nieprzyjemność natknąć się na takiego goldenka. Im bardziej go właścicielka wołała, tym szybciej biegł w moja stronę. U mnie na ulicy tez jest taki labkopodobny wieprzek, którego właściciel prowadza na 8m flexi i chyba jeszcze nie odkrył funkcji blokowania tej smyczy. Quote
marra Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Pies Pustyni napisał(a):Bardzo podoba mi sie to Twoje psisko :). Bardzo dziękuję:oops: przekażę Dżokowi że Ci sie podoba:cool3: Pochwalę sie że Dżok widnieje na stronie Nyskiego TOZu jako wzorzec rasowy :crazyeye::crazyeye: ;) Strasznie w domu gwiazdorzy :evil_lol: Quote
Daga&Maks Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Sybel napisał(a):Taaa... Większość nawet nie umie napisac nazwy - labladory i tak dalej. Mnie zabiła koleżanka z pracy, która ma dziewięcioletnią suke yorka, jak jej powiedziałam "wiesz, yorkshire terrier był kiedys psem polującym na szczury w domach robotników, a awanoswał na psa salonowego...", to się obruszyła, że ona nie ma yorkishire terriera, a yorka :| już nie raz słyszałam jak ktoś mówi że nie ma yorkshire teriera tylko yorka :lol: niektórzy są święcie przekonani że to dwie zupełnie różne rasy :lol: Quote
Ania :) Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Daga & Maks napisał(a):już nie raz słyszałam jak ktoś mówi że nie ma yorkshire teriera tylko yorka :lol: niektórzy są święcie przekonani że to dwie zupełnie różne rasy :lol: Oj tak .. Jakieś 2 lata temu koleżanka mamy chciała kupić psa, rozważała mopsa i yorka. Wybrała yorka. Gdy z mamą namawiałyśmy ją by kupiła psa z rodowodem to odpowiedziała "ja nie chce yorkshire terriera tylko zwykłego yorka" i nie dało jej się przetłumaczyć, że to jest ta sama rasa i na czym polega ten rodowód. Teraz ma za swoje, bo z psem jest bardzo częstym gościem u weta . -.-' Quote
Pocahontas Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 a mnie bardzo denerwuje paniusie z yorkami,mopsami,shih tzu i tak dalej bo te kudłate pseudo psy biegają bez smyczy no bo taki piesek nic nie zrobi.ale nie pomyśli głąb że jak podbiegnie do mojego haszczaka który nie lubi szczekających szczurów i dziabnie myśląc że pozbył się zarazy a potem będzie problem bo mój pies agresor,że nie przytrzymałam itd. już miałam jedną akcję z taką paniusią jak mój pies złapał wpół takiego psa bo podbiegł od tyłu i złapał za ogon.mój haszczak rzucił nim o ziemię jak szmatą a paniusia z wrzaskiem że na policję dzwoni a to dzwoń sobie myślę.podszedł Pan(he he do dziś mi się kłania i chwilkę sobie gadamy)i mówi że on był świadkiem jak jej pies w parku bez smyczy biegał i że zaatakował mojego.szybciutko brała kudłatego szczura na ręce i spitalała:p Quote
Sybel Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Ja miałam przez tydzien na tymczasie takie niecałe 4 kg, wariację na temat sznaucerka chyba. Była najgłośniejsza z całej czwórki, a że była najmniejszym psem, z jakim w zyciu miałam do czynienia, w ogóle jej nie puszczałam, bo się bałam, że się zgubi, wpadnie w jakąś dziurę itd. Ale szczek to miała, że niech ją... Poza tym była na maksa słodka, a teraz mieszka ze sznaucerka olbrzymką, która tylko oczy do nieba unosi, jak mała po niej lata... Ale wiesz co, takie małe, jak się bliżej pozna, mają swój urok :D Quote
marra Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Pewnie że mają swój urok ;) i napewno nie są szczurami... Quote
sosiczka Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Pocahontas napisał(a):a mnie bardzo denerwuje paniusie z yorkami,mopsami,shih tzu i tak dalej bo te kudłate pseudo psy biegają bez smyczy no bo taki piesek nic nie zrobi.ale nie pomyśli głąb że jak podbiegnie do mojego haszczaka który nie lubi szczekających szczurów i dziabnie myśląc że pozbył się zarazy a potem będzie problem bo mój pies agresor,że nie przytrzymałam itd. już miałam jedną akcję z taką paniusią jak mój pies złapał wpół takiego psa bo podbiegł od tyłu i złapał za ogon.mój haszczak rzucił nim o ziemię jak szmatą a paniusia z wrzaskiem że na policję dzwoni a to dzwoń sobie myślę.podszedł Pan(he he do dziś mi się kłania i chwilkę sobie gadamy)i mówi że on był świadkiem jak jej pies w parku bez smyczy biegał i że zaatakował mojego.szybciutko brała kudłatego szczura na ręce i spitalała:p Nie pasuje Ci ten banerek w podpisie;) Bo każdy pies, niezależnie od rasy należy do grupy psowatych, więc z gryzonia nie ma zbyt dużo:diabloti: Mnie denerwują właściciele psów puszczanych luzem, nie ważne jaki pies, jakiej rasy, bo zdarzają się i tacy co puszczają ONki/husky czy labki, zawsze wina będzie właściciela. Więc są pseudo właściciele, a nie pseudo psy. No i mopsy kudłate nie są. Dla osób, które ratują zwierzęta, ten temat nie powinien być ciekawy. Quote
Sybel Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Kurcze, a jednak jest ciekawy... Jest z przymróżeniem oka, co w tym złego? To, że nie lubię spasionych labków, czy wrzeszczących mikropsów nie znaczy, że jak takiego znajdę na ulicy, to zostawię - w tym tygodniu wyadoptowałam wrzeszczącego mikruska i co? Biore udział w dyskusji. Troszkę dystansu... Quote
suche Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Ja też nie lubię udziwnionych ras, żyjących krótko, dyszących, characzących, poruszających się tak jakby miały zaraz zejść na zawał czyli: bassety, buldożki wszelakie, niektóre chow chowy i inne krótkokufiaste. Nie lubię też psów kopiowanych- nie mogę patrzyć na te kikuty ogonów czy uszu... Co do Labków to mi się obecnie nie podobaja nia trochę- ogromne fafluniaste łby a'la bullmastif, powolne, z krótkimi łapkami i generalnie nie wiadomo kiedy zrobiły się z labów niesamowicie ciężkie psy- fakt, że prawie zawsze spasione, ale to nie tylko to. Znam parę fajnych, normalnych labów- jeden bez papierów, drugi zszedł z wystawy z bd bo, za drobny itp :p. Z popędami też u nich kiepsko- widok nie aportującego labka dość powszechny- sama znam takiego bliżej ( z papierami ), który nie ma pasji aportowania, potrafi patrzeć na toczącą się po ziemi piłkę i nie reagować... Quote
Aysel Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Te wielkie mastify i bullmastify często mają większe problemy ze zdrowiem niż te 'udziwnione, żyjące krótko, krótkokufiaste'. Prawdę mówię, uwierz mi. Wszystko zależy od tego jak się psa wyhoduje. A to, że są szczekające to jest wina właścicieli, a nie cecha rasy ;) Nigdy nie planowałam mieć chi, bo to takie małe szczekające, a'la barbie. Teraz mam hodowlę i tygodniową suczkę. Troszkę dystansu ;) Quote
evel Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 sosnowieckie schronisko napisał(a): Bo każdy pies, niezależnie od rasy jest ssakiem, więc z gryzonia nie ma zbyt dużo:diabloti: . A gryzonie to ptaki czy gady? :hmmmm: Bo ja zawsze myślałam, że to ssaki :splat: Quote
Sybel Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Ło matko, nie zauważyłam nawet, że to jest tak sformułowane :D Dobre :] Quote
Aysel Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Wiecie co, a może rzeczywiście one są z Monera albo Protista. Albo to wirusy i nie ma ich po prostu w klafysikacji! ja przepraszam, biolchem odbiera rozum powoli ;P Quote
Daga&Maks Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Pocahontas napisał(a):a mnie bardzo denerwuje paniusie z yorkami,mopsami,shih tzu i tak dalej bo te kudłate pseudo psy biegają bez smyczy no bo taki piesek nic nie zrobi.ale nie pomyśli głąb że jak podbiegnie do mojego haszczaka który nie lubi szczekających szczurów i dziabnie myśląc że pozbył się zarazy a potem będzie problem bo mój pies agresor,że nie przytrzymałam itd. już miałam jedną akcję z taką paniusią jak mój pies złapał wpół takiego psa bo podbiegł od tyłu i złapał za ogon.mój haszczak rzucił nim o ziemię jak szmatą a paniusia z wrzaskiem że na policję dzwoni a to dzwoń sobie myślę.podszedł Pan(he he do dziś mi się kłania i chwilkę sobie gadamy)i mówi że on był świadkiem jak jej pies w parku bez smyczy biegał i że zaatakował mojego.szybciutko brała kudłatego szczura na ręce i spitalała:p u mnie też często zdarzają się takie sytuacje. Raz miałam tak że york oczywiście biegał sobie luzem i nagle rzucił się na mojego psa. No to pies odruchowo zaczął się bronić, ale oczywiście to jego wina, bo jak to tak że większy pies rzuca się na jej yoreczka, przecież i tak nic by nie zrobił Quote
sosiczka Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 evl napisał(a):A gryzonie to ptaki czy gady? :hmmmm: Bo ja zawsze myślałam, że to ssaki :splat: :diabloti: 10 pkt za wprawne oko, miało być psowate.:evil_lol: Zawsze to jakaś rozrywka w watku polegającym głównie na narzekaniu.;) Quote
Baski_Kropka Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Ja niby za podbiegaczami też nie przepadam, a sama takiego mam. Tylk oeraz obserwując swoją Kropkę wiem skąd się bierze. Ze strachu, ona bojąc się o swój tyłek sama woli obszczekać i pokazać zeby on nei podbiegał bo ona jest taaaaaaaka grooooooźna...inna rzecz że ja po prostu zapinam jak jest duzy pies na choryzoncie i nei pozwalam na takie akcje...no ale trzeba sobie jakoś radzić, nie oducze jej tego, bo ona dużych psów a szczególnie labków już sie będzie bała ma swojego hasiora w domu i hasiory pod każda postacią to ona kocha ponad życie, ale niech jej jakis biszkoptowy labek wyskoczy ewentualnie czarny to śwat jej ię wali z nóg...dzikie to takie ja nie wiem... Kiedyś byłam świadkiem, jak york od sąsiada z osiedla wpadł pod auto, b on jak już z kilkudziesięcu a nawet kilku set metrów widzi jakiegos psa to ucieka bardzo szerokim łukiem nie patrzy gdzie biegnie, byle do domu. A właściciele nie chcą mieć go na smyczy a samochód prawie by go zabił :/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.