Onomato-Peja Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Mi się yorki bardzo podobają :loveu: Ale to yorki a nie jorki :diabloti: Bo to ogromna różnica. Co do porównania psów małych ras do świnek morskich... Uważasz świnki morskie za jakie gorsze stworzenia? Nie wiem... niedorozwinięte, głupie czy co? Bo tak to wygląda... :crazyeye: Ja z moim prosiakiem wychodziłam na spacery i uczyłam sztuczek, robiłam z mioteł i klocków tory agi. Jednym słowem mój prosiak potrafił więcej niż nie jeden blabladol, Bajgiel czy jorek :roll: Odrzucają mnie takie porównania :angryy: Quote
hodrenisha Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 C&B napisał(a):Powiedzmy osoby niskie, niepełnosprawne uważasz np.za szczury? Bo ja już nie wiem , co do za różnica jak pies wygląda - mały czy duży - pies to pies... A to, że jego nie lubisz to nie zmienia faktu, że on nadal jest psem...:evil_lol: Proszę Cię. Nie uczłowieczaj.. Ale rozumiem, że sama przyznajesz że yorki są niepełnosprawne. :evil_lol: Po prostu dla mnie pies zaczyna się od kolana. Jak ktoś kupuję sobie takiego malucha i uczy go załatwiać się w kuwecie to.. proszę cię. Domyślam się, ze tak naprawde JEST TO pies ;) Stwierdziłam tylko, że dla MNIE. Coś w stylu jakbyś powiedziała, że ktoś nie jest dla Ciebie towarzyszem do rozmowy. To taka przenośnia, bo tak naprawde możesz z nim rozmawiać :cool3: Quote
hodrenisha Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Onomato-Peja napisał(a):Mi się yorki bardzo podobają :loveu: Ale to yorki a nie jorki :diabloti: Bo to ogromna różnica. Co do porównania psów małych ras do świnek morskich... Uważasz świnki morskie za jakie gorsze stworzenia? Nie wiem... niedorozwinięte, głupie czy co? Bo tak to wygląda... :crazyeye: Ja z moim prosiakiem wychodziłam na spacery i uczyłam sztuczek, robiłam z mioteł i klocków tory agi. Jednym słowem mój prosiak potrafił więcej niż nie jeden blabladol, Bajgiel czy jorek :roll: Odrzucają mnie takie porównania :angryy: Ależ moja droga. W którym momencie powiedziałam coś złego o świnkach morskich? To raczej niemożliwe, bo sama takową mam :loveu: Po prostu to inny gatunek zwierzęcia- do tego nawiązywałam. Quote
C&B Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 hodrenisha napisał(a):Proszę Cię. Nie uczłowieczaj.. Ale rozumiem, że sama przyznajesz że yorki są niepełnosprawne. :evil_lol: Po prostu dla mnie pies zaczyna się od kolana. Jak ktoś kupuję sobie takiego malucha i uczy go załatwiać się w kuwecie to.. proszę cię. Domyślam się, ze tak naprawde JEST TO pies ;) Stwierdziłam tylko, że dla MNIE. Coś w stylu jakbyś powiedziała, że ktoś nie jest dla Ciebie towarzyszem do rozmowy. To taka przenośnia, bo tak naprawde możesz z nim rozmawiać :cool3: Nie uważam yorków za niepełnosprawne tylko dała taki przykład bo są inne od twojego ideału..W sumie - dla mnie prawdziwy pies to też od kolana, ale nie traktuję swojego kundliszonka wielkości pekina z płaskim ryjem jak świnkę morską... Też nie mogę pojąć jak psy załatwiają się do kuwet całe życie, bo tak wygodniej? Pies to nie jedynie radość, ale i obowiązek chociażby z porannych spacerków które dla mnie są bardzo przyjemne...:loveu: właśnie.. muszę zmykać z suczą na spacer....:evil_lol: Quote
Alma Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Daga & Maks napisał(a):ja nie mówię że yorki są głupie tylko że większość jest kompletnie niewychowana.Więcej yorków zaatakowało mi psa niż wszystkich innych psów razem wziętych :shake: A widzisz! Bardzo dobry wniosek i jaki trafny, który powinien zakończyć tutejszą kłótnię odnośnie mądrości yorków. Otóż: My ludzie jesteśmy dominującym gatunkiem na Ziemi, przywłaszczyliśmy sobie wszystko, za wszystko odpowiadamy, więc za psy również. Kiedy kupujemy szczeniaczka ma on już pewne cechy przekazane przez matkę, psią rodzinę, w której przebywał. Część cech odziedziczył za pośrednictwem genów po rodzicach - jest to 50%. To drugie 50% psiego charakteru i psychiki kształtujemy MY-LUDZIE-WŁAŚCICIELE. Jeśli za młodu będziemy psu dawać do zrozumienia, że : np. : 1.ciągnięcie na spacerze jest dobre - pies będzie to robił 2. jeśli pozwolimy mu na jakieś bzdurne obszczekiwanie, czy jakiekolwiek nieprawidłowe zachowanie - on będzie myślał, że tak jest dobrze, skoro moja pańcia nie zareagowała znakiem temu robię dobrze i ją satysfakcjonuję. To chyba raczej logiczne. Nad psim charakterem powinno się pracować od małego, korygować błędne zachowania, pochwalać dobre. Niestety jednak niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego jaki to jest ogrom pracy i wysiłku. Dlatego też ograniczają się tylko do dawania jeść, pić, głaskania, wyprowadzania na trawnik przed blok na siusiu lub wypuszczania z kojca do ogrodu. Zero ćwiczeń, zero socjalizacji z innymi zwierzętami również z psami, z ludźmi. A później się dziwimy, że taki yoreczek nagle wybiegł nie wiadomo skąd i uwiesił się naszemu psu na szyi. Druga sprawa to taka, że ludzie patrzą na wygląd a nie na usposobienie psa. Kupują pieska bo jest ładny, słodki, puchaty... jak np. york. Jest malutki, poręcznych rozmiarów, ma jedwabistą sierść, duże oczka... ale nie zastanawiają się tam tym jaki ten pies jest wewnątrz. Nie myślą nad tym, że to jednak terrier - waleczna dusza w maleńkim ciałku, nieustraszony zawadiaka, wręcz chuligan, czyli pies o mocnym charakterze, temperamencie, co równa się ciężka praca. Rozszczekane, rozlatane... tak, można powiedzieć, że większość terrierów takich jest. Niestety takiego yoreczka-pseudokanapowca roznosi energia, kiedy jest bezczynny, nie ma zapewnionego zajęcia, dlatego możemy mieć wrażenie, że york to istne ADHD. A przecież dobra pańcia nie skarci yoreczka jak robi źle! To stwierdzenie napisałam na podstawie yorka, ale mogłam to napisać na podstawie jakiegokolwiek psa innej rasy. Ludzie powinni dobierać rasę, do swoich predyspozycji - jeśli nie znam się na układaniu psów, jestem laikiem, wybieram rasę łatwą - powiedzmy border collie, czy labradora, choć ja osobiście nie polecam labusiów. Jeśli jestem człowiekiem aktywnym kupuję psa, który będzie mógł uczestniczyć w wyprawach rowerowych, długich spacerach. Jeżeli jestem leniuchem kupuję psa-leniucha, niepotrzebującego dużo ruchu. Proste. Podsumowując: Nie możemy mieć pretensji do psa o to jaki jest, ponieważ to człowiek go kształtuje. Rozwydrzyć można psa każdej rasy, z którego możemy zrobić nieokiełznany kłębek nerwów. Quote
Onomato-Peja Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 hodrenisha napisał(a):Ależ moja droga. W którym momencie powiedziałam coś złego o świnkach morskich? To raczej niemożliwe, bo sama takową mam :loveu: Po prostu to inny gatunek zwierzęcia- do tego nawiązywałam. No to przepraszam ;) Zrozumiałam to tak, że małe psy są tak głupie jak świnki co mnie bardzo oburzyło, bo mój prosiaczek był mi bardzo bliski i kochałam go za i pomimo wszystko. Cóż... czytanie ze zrozumieniem mi się kłania :eviltong: Quote
***kas Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Alma napisał(a): To stwierdzenie napisałam na podstawie yorka, ale mogłam to napisać na podstawie jakiegokolwiek psa innej rasy. Ludzie powinni dobierać rasę, do swoich predyspozycji - jeśli nie znam się na układaniu psów, jestem laikiem, wybieram rasę łatwą - powiedzmy border collie, czy labradora, choć ja osobiście nie polecam labusiów. Jeśli jestem człowiekiem aktywnym kupuję psa, który będzie mógł uczestniczyć w wyprawach rowerowych, długich spacerach. Jeżeli jestem leniuchem kupuję psa-leniucha, niepotrzebującego dużo ruchu. Proste. Podsumowując: Nie możemy mieć pretensji do psa o to jaki jest, ponieważ to człowiek go kształtuje. Rozwydrzyć można psa każdej rasy, z którego możemy zrobić nieokiełznany kłębek nerwów. jak border collie jest łatwa rasa- to niech mi wyrośnie długa siwa broda. Toż to wulkan istny. Mnóstwo energii i nawet taki jork mu nie dorównuje...łatwy, no może i chętnie współpracuje, ale z cała pewnością NIE jest łatwy. Chyba, że chodziło Ci o Bearded collie. To inna bajka, chociaż jak dla mnie pilegnacja takiego psa jest duzo trudniejsza niż wybieganie bordera :roll: Quote
dog193 Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Przepraszam, nie mogę się powstrzymać. Alma, przepiękny masz baner :loveu::loveu: Quote
hodrenisha Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Onomato-Peja napisał(a):No to przepraszam ;) Zrozumiałam to tak, że małe psy są tak głupie jak świnki co mnie bardzo oburzyło, bo mój prosiaczek był mi bardzo bliski i kochałam go za i pomimo wszystko. Cóż... czytanie ze zrozumieniem mi się kłania :eviltong: Nie ma sprawy, można było to zrozumieć w różny sposób ;) Całe szczęście mój był tą miłą opcją :) Quote
Daga&Maks Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 tofikyork napisał(a):co wy do niej macie?? przecież wszyscy mają prawo się wypowiedzieć...:shake: a ty dog193 niby lepsza?? a to że niby mamy wspierać pseudohodowlę i takie inne rzeczy?No wybacz ale tego tak nie można pominąć jak ktoś taki jak balbina wszystkich poucza a niewiele wie.Jak pisze że nie ma nic złego w rozmnażaniu psów nierasowych, że lepiej żeby pies zamarzł niż żeby mu założyć ubranko, lepiej żeby miał kamień na zębach niż żeby mu je myć.Mamy takie coś zostawić bez odpowiedzi i pozwolić by "znawczyni" wprowadzała ludzi w błąd? Quote
madziasto4 Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Dla mnie temat jest niefortunnie sformułowany. Ja mogę nie przepadać za danymi przedstawicielami określonej rasy, ale nie za całą rasą. Za to dana rasa może mi się nie podobać pod względem wyglądu, bądź może mi nie odpowiadać jej charakter określony we wzorcu. Yorkshire teriery są inteligentne i cholernie cwane, jak to każdy terier. Kurczę, nie ma głupich psów, są tylko głupi właściciele :lol: I moda... De gustibus non est disputandum, takie tematy zazwyczaj są drażliwe i wywołują spięcia z prostej przyczyny- większość negatywną opinię na temat "swojej" rasy odbiera jako atak :lol: Wracając do głównej idei wątku, świadomie nie wybrałabym dla siebie - charta -nie odpowiada mi ich budowa, są po prostu zbyt chude - bullowatych- te z kolei są zbyt umięśnione i masywne, a przede wszystkim nie czułabym się na siłach, żeby wychować odpowiednio bullowatego. Zresztą z tego samego powodu nie odważyłabym się na rottka, dobka. - mastifa, fila brasileiro, bernardyna, kaukaza, cao, itp.- nie mój typ budowy psa, zbyt masywne - o dziwo- maleńkich psiaków typu chichuachua, "ratlerki" - choć sama mam dwa mikrusy w typie YT :lol: O ile ten 4-kilogramowy jest akurat, o tyle ten 2,5-kilogramowy już jest zbyt delikatny dla mnie :lol: - psów ras pierwotnych- charakterek niezależny mi nie leży - psów z grupy ozdobnych i do towarzystwa - psów myśliwskich- rozbieżność zainteresowań, tak to nazwę...;) - psy krótkonożne- lubię proporcjonalność - psy z krótką kufą- uroooocze są, ale odpadają niestety przy moich innych faworytach :lol: - psie golasy- lubię futerko :cool3: - psów ogroooomnych- wilczarze, dogi itp.- wolę mniejsze, bardziej zwinne - buldoga- cudowne ciapciaczki, ale też nie dla mnie Rany, ale jestem wybredna....:evil_lol: Muszę jeszcze dodać, że wszystkie w/w rasy psów U KOGOŚ są przecudowne, piękne i w ogóle super, ale zwyczajnie nie dla mnie :lol: Quote
paulina2904 Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Daga & Maks napisał(a):a to że niby mamy wspierać pseudohodowlę i takie inne rzeczy?No wybacz ale tego tak nie można pominąć jak ktoś taki jak balbina wszystkich poucza a niewiele wie.Jak pisze że nie ma nic złego w rozmnażaniu psów nierasowych, że lepiej żeby pies zamarzł niż żeby mu założyć ubranko, lepiej żeby miał kamień na zębach niż żeby mu je myć.Mamy takie coś zostawić bez odpowiedzi i pozwolić by "znawczyni" wprowadzała ludzi w błąd? Zgadzam się. Mogła by się chociaż przyznac do błędu kupienia psa od pseudo ,a nie wmawiac nam i sobie ,że kobieta od której kupiła jorka rozmnażała jorki z potrzeby niesienia ludziom radości w postaci joraska za jedyne 850zł:roll: Quote
Balbina. Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Daga&Maxs-psu zakładam ubranie jak temp.spadada do 0 stopni więc nie oskarżaj mnie o to,że mój pies marznie bo tak nie jest wiec nie przekrecaj faktów na swoją korzyść:pPsu zębów nie myje ale dostaje kości i płyn do odświeżania jamy ustnej więc znowu coś pokręciłas...Oj gubisz juz sie:diabloti: Quote
Alma Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 ***kas napisał(a):jak border collie jest łatwa rasa- to niech mi wyrośnie długa siwa broda. Toż to wulkan istny. Mnóstwo energii i nawet taki jork mu nie dorównuje...łatwy, no może i chętnie współpracuje, ale z cała pewnością NIE jest łatwy. Chyba, że chodziło Ci o Bearded collie. To inna bajka, chociaż jak dla mnie pilegnacja takiego psa jest duzo trudniejsza niż wybieganie bordera :roll: W takim układzie już powinnaś mieć siwą brodę. :) Dla mnie border collie jest na prawdę łatwą rasą - widzisz mam husky, to pies energiczny, potrzebuje dużo zajęcia(nawet więcej niż border, ale zależy od usposobienia danego osobnika), niszczy, nie zawsze reaguje na komendy. O puszczeniu z linki nie ma mowy - po prostu złapałby trop zwierzyny i po psie. To pies-indywidualista, wszystko robi po swojemu. Husky nie ma pana - husky ma towarzysza, który do niczego go nie zmusi. Dla mnie bordery są o tyle łatwiejsze, że są bardzo kontaktowe, karne. Ten wulkan energii da się okiełznać, jeśli jeszcze go dobrze wyszkolimy mamy psa z marzeń - idealny do sportu, zabaw z ludźmi, posłuszny domownik. Mi właśnie o to chodziło, że jeśli właściciel jest wulkanem energii jego pies również powinien być taki, ale jeżeli właściciel-wulkan energii nie zna się dobrze na układaniu psów powinien mieć psa karnego, bez takiego usposobienia (jak np. husky), który zawsze wykona jego komendę. Jak widać border collie to idealne połączenie dla człowieka aktywnego. Widzisz obracam się wśród ras bardzo trudnych, pierwotnych, także wiem jaki pies może być trudny, wredny, złośliwy, a za chwilę kiedy ma z tego korzyść jest przymilasem. Miałam już wielokrotnie i mam do czynienia z borderami także mogę spokojnie stwierdzić, że border collie taki nie jest, a to ogromny plus dla niego, a dla właściciela jeszcze większy. PS Odróżniam beardered collie od border collie. dog193 - Dziękuję. :) Miło mi, że Ci się podoba, starałam się by był estetyczny i delikatny. ;) Pozdrawiam! Quote
pidzej Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Mam też kundelka niskopodłogowca...suńka moja...i co do cytowanego tekstu...musiał/a byś zobaczyć ILE i Z JAKĄ PRĘDKOŚCIOM biega ta moja krótkołapa suńka...psiak posiadany z zupełnego przypadku... Oj ja wiem co potrafią krótkołape psy... i właśnie jak czasem obserwuje np. jamnika w szaleństwie to sobie myślę, że byłoby mu wygodniej z długimi łapami...:) ale to tylko moje odczucie. Quote
***kas Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 no i tu znowu subiektywne spostrzeżenia(o mnie mowa:roll:). Dla mnie BC to pies masakra- nie do ogarnięcia, chociaż nie przeczę, pięknie współpracują, zapatrzone w człowieka, aż miło. :roll: Niemniej jednak takiemu psu nie wystarczy ganianie za piłka, trzeba mu kurde wysiłku psychicznego, pracy umysłowej i to na wysokim poziomie. Nie wiem czy bym podołała takiemu psu. Stąd, jak dla mnie BC do ras łatwych nie nalezy, dla mnie rasy łatwe to m.in. pudel, mops, cavalier Sama mam takiego jednego niezależnego indywidualiste i wiem jak to z nimi jest, co prawda nie haszczak a w typie kaukaza, ale powiedzmy "problemy" z nimi są podobne :diabloti: no i w końcu SH to nie pies, to pierwotniak ;) Quote
Alma Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 ***kas napisał(a):no i tu znowu subiektywne spostrzeżenia(o mnie mowa:roll:). Dla mnie BC to pies masakra- nie do ogarnięcia, chociaż nie przeczę, pięknie współpracują, zapatrzone w człowieka, aż miło. :roll: Niemniej jednak takiemu psu nie wystarczy ganianie za piłka, trzeba mu kurde wysiłku psychicznego, pracy umysłowej i to na wysokim poziomie. Nie wiem czy bym podołała takiemu psu. Stąd, jak dla mnie BC do ras łatwych nie nalezy, dla mnie rasy łatwe to m.in. pudel, mops, cavalier Sama mam takiego jednego niezależnego indywidualiste i wiem jak to z nimi jest, co prawda nie haszczak a w typie kaukaza, ale powiedzmy "problemy" z nimi są podobne :diabloti: no i w końcu SH to nie pies, to pierwotniak ;) No właśnie chodzi właśnie o to ganianie za piłką... dla kogoś kto kocha sport to za mało... to wręcz nudne! Mówię to nawet na swoim przykładzie, mi się nudzi po dwóch rzutach, a co dopiero psu. ;P Co do pracy psychicznej - cały czas pracuję nad psychiką mojej suczy, wychodzi to różnie, z różnymi skutkami - wiele zależy od tego, czy moja haszcza damulka ma ochotę wytężać dla mnie móżdżek, czy jej się to w ogóle opłaca... akceptuję, to, że jest pierwotniakiem, właśnie to mnie pociąga w tych psach. Nie chodzi mi o wygląd, tylko op charakter, to dla mnie pewnego rodzaju wyzwanie. Dla mnie border to czysta przyjemność, choć nie wiem, czy taki posłuszny pies mówiąc brzydko nie znudziłby mi się. Nie mówię, że bym go wyrzuciła! Chodzi mi tutaj o taką monotonię - kiedy pracuję z husky wyniki są różne i to mnie motywuje do dalszego działania, a border jest super karny i nie zrobi mi żadnej nie zawsze miłej niespodzianki, czyli ułatwia mi życie. A co do kaukazów, zgadzam się, są trudne, jeszcze jak dojdzie do tego nieodpowiedni właściciel to skutki są opłakane. Jeśli chodzi o husky - martwi mnie ta głupia moda na pseudozaprzęgowce z kartonów... te psy są na prawdę trudne, a ludzie je kupują ze względu na kolor tęczówek, który jest najmniej ważny. Prawdę mówiąc wiele ras psów może mieć niebieskie oczy, widziałam np. niebieskookie buldogi amerykańskie, amstaffy, buldożki francuskie, dogi niemieckie, wszelkie rasy o umaszczeniu merle... Ja kocham te psy za wilcze usposobienie, ta niezależność. Husky to codziennie nowe wyzwanie, to codziennie można powiedzieć nowy armageddon, dlatego moja sucz nazywa się Afera. Jeśli chodzi o mnie nie skończy się na jednym husky, planuję kolejne. :) PS Też będą miały oryginalne imiona. ;P Wiem, że jeden z nich będzie się nazywał Skandal. :)) Pozdrawiam! :) Quote
tofikyork Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Daga & Maks napisał(a):a to że niby mamy wspierać pseudohodowlę i takie inne rzeczy?No wybacz ale tego tak nie można pominąć jak ktoś taki jak balbina wszystkich poucza a niewiele wie.Jak pisze że nie ma nic złego w rozmnażaniu psów nierasowych, że lepiej żeby pies zamarzł niż żeby mu założyć ubranko, lepiej żeby miał kamień na zębach niż żeby mu je myć.Mamy takie coś zostawić bez odpowiedzi i pozwolić by "znawczyni" wprowadzała ludzi w błąd? Balbina już odpowiedziała ci sama (patrz str. 50);) chyba trochę przesadziłaś mówiąc " że lepiej żeby pies zamarzł niż żeby mu założyć ubranko, lepiej żeby miał kamień na zębach niż żeby mu je myć" bo ja nie widziałam żeby balbina coś takiego pisała Quote
***kas Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Balbina, jest pewnie bardzo sympatyczną osóbką, o swojego psa dba-super. chwała jej za to, że traktuje jorka jak psa, a nie maskotkę. Nie mniej jednak czasami jej poglądy są śmieszne, by nie powiedzieć naiwne. Ponadto zamiast bronić pseudohodowle i bezsensowne mnożenie, jak by nie było kundli, powinna pogłębić swoją wiedzę odnośnie hodowania psów, wystaw, idei rodowodu i hodowli. To tylko i aż tyle. Tym bardziej, że mając na uwadze dobro psów ogólnie, a nie tylko swojego, powinna zweryfikować swoje poglądy w kilku istotnych kwestiach. poza tym ja nic do niej nie mam, ale skóra mi cierpnie, jak czytam, o rozmnażaniu pseudojorka z miłości, i by obdarzyć takim cudownym stworzeniem chętnych dookoła, za jedyne tysiąc złotych. A uzasadnienie, że lepiej kupić psa taniej, żeby mieć na wyprawkę dla niego powoduje u mnie tako o reakcję: :wallbash: a to niestety są słowa Balbiny. Nie chce mi się szukać, ale jak znajdę to nawet wrzucę linka do tego postu ;) Quote
Greven Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Ja moim terierom myję zęby, a jak marzną - ubieram kubraczki. I teraz to już nie wiem, czy to dobrze, czy to źle :diabloti: Idę się pochlastać. Quote
***kas Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Greven napisał(a):Ja moim terierom myję zęby, a jak marzną - ubieram kubraczki. I teraz to już nie wiem, czy to dobrze, czy to źle :diabloti: Idę się pochlastać. Ale Ty nie masz terrierów tylko dwóch morderców!:diabloti: więc się nie liczy :eviltong: Quote
Greven Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 ***kas napisał(a):Ale Ty nie masz terrierów tylko dwóch morderców! Dwóch? Ktoś Cię w błąd wprowadził :diabloti: Pełna BOJOWOŚĆ GOTOWA, a nawet GOTOWOŚĆ BOJOWA, czyli... ... zęby umyte, uszy wyczyszczone, pazury obcięte, całe towarzystwo idzie spać. Quote
***kas Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 ooo ta to już w ogóle na głowę upadła, nudzi Ci się pewnie i nie masz co z kasa robic 3 psy toż to koniec świata!!! :diabloti: A tak btw cuuudne mordeczki :loveu: Quote
Greven Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 ***kas napisał(a):nudzi Ci się pewnie i nie masz co z kasa robic 3 psy toż to koniec świata!!! Żebyś wiedziała ;) Wszystko z pseudo. Za pieniądze, które poszły na weterynarzy, kupiłabym sobie ze dwa papierowe czempiony ringów... Obie czekoladki moje, pręgowany pies mojej Mamy - on na szczęście zdrowy (w szczenięctwie parwo), piękny i wyrośnięty, chociaż tylko w typie. R=R Quote
Greven Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Gabryjella napisał(a):A czemu nie przykryłaś i piżamek nie założyłaś Nie kcieli :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.