Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

czy ten pudel wyglada jak "debil" ? :evil_lol:
z kazdego pudla mozna zrobic normalnego psa :lol:


o dziwo pudel tez potrafi bawic sie pilka :evil_lol: nawet wieksza od jego pyska


nie chce tu "ratowac" pudli , ale najczesciej ludzie piszacy o pudlach zle nawet ich nie znaja , patrza tylko na wyglad ktory rezczywiscie za ladny najczesciej nie ejst :lol:

  • Replies 995
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Guerreira napisał(a):
A dywagacje na temat inteligencji psów są dla mnie zwyczajnie bez sensu - jeśli pies nie chce wykonać jakiejś komendy, której go uczyliśmy cały dzień to raczej wina jest nasza a nie psa... Może nie potrafiliśmy go odpowiednio zainteresować? Albo nie dostał odpowiedniej nagrody za wykonanie czegoś? A pamiętajmy, że psom musi się opłacać , żeby coś wykonały :)
Dywagacje na temat inteligencji psow sa jak najbardziej na miejscu. Wsrod ludzi spotyka sie piramidalna glupote i geniuszy, czemu u psow by mialo byc inaczej? No i zupelnie sie nie zgadzam z mierzeniem inteligencji psa checia wspolpracy z czlowiekiem. W ten sposob z gory zakladamy, ze najinteligentniejsze sa te, ktore nam najbardziej w tylki wchodza :evil_lol:, a najglupsze rasy to psy od lat hodowane na indywidualistow majacych samodzielnie podejmowac decyzje.

Posted

[quote name='shin']Dywagacje na temat inteligencji psow sa jak najbardziej na miejscu. Wsrod ludzi spotyka sie piramidalna glupote i geniuszy, czemu u psow by mialo byc inaczej? No i zupelnie sie nie zgadzam z mierzeniem inteligencji psa checia wspolpracy z czlowiekiem. W ten sposob z gory zakladamy, ze najinteligentniejsze sa te, ktore nam najbardziej w tylki wchodza :evil_lol:, a najglupsze rasy to psy od lat hodowane na indywidualistow majacych samodzielnie podejmowac decyzje.

Chyba ktoś tu czegoś nie zrozumiał... Napisałam, że wypowiadać się na temat inteligencji psów nie będę i tego nie zrobiłam - Ty to robisz i wyciągasz wnioski z przesłanek, których nie było. Tu raczej było picie do rozumności właściceli aniżeli do inteligencji psów. A poza tym piszesz "Wsrod ludzi spotyka sie piramidalna glupote i geniuszy" a nie np. "u ludzkich ras" (bo gdybyś tak napisał/a to był/a byś posądzony/a o nietolerancję) czyli też uważasz, że inteligencja nie zależy od rasy a zwyczajnie od każdego z osobna - czy to człowiek czy to pies...

Posted

to nie ten temat ale skoro juz mowa o inteligencji
moj pudel uczy sie komend w 5 min , zrobi wszystko nawet bez nagrody
a suka kundel jest tak nie chetna na wiedze :lol: ze daj lape uczylam jej pol roku , ale nauczylam , oczywiscie zrobi teraz ta komende ale tylko za cos :cool3:
i tu widac roznice w charakterze psow , jeden uczy sie szybciej , drugi wolniej , jeden zrobi dla wlasciela kazda komende za nic a drugiemu musi sie oplacac ;)

Posted

[quote name='Guerreira']Chyba ktoś tu czegoś nie zrozumiał... Napisałam, że wypowiadać się na temat inteligencji psów nie będę i tego nie zrobiłamNie, napisalas, ze dywagacje na temat inteligencji psow sa dla ciebie bez sensu, a dalej dalas przyklad wykonywania komend, co z kolei bez sensu jest dla mnie.

Ty to robisz i wyciągasz wnioski z przesłanek, których nie było.
? Jakie wnioski, z jakich przeslanek? Piszesz dalej o wlascicielu, ze jak pies nie chce wykonywac komendy, to nie psa, a jego wina. I czesciowo masz racje. Za to nie zgadzam sie z laczeniem inteligencji i wykonywania komend. Na tej zasadzie to moj pies jest jakims porypancem - 'odsun sie' nauczyl sie za drugim, czy trzecim zamachem bez nagrod, za to warowania nie opanowal po roku nauki, mimo sowitego wynagradzania.
Tu raczej było picie do rozumności właściceli aniżeli do inteligencji psów. A poza tym piszesz "Wsrod ludzi spotyka sie piramidalna glupote i geniuszy" a nie np. "u ludzkich ras" (bo gdybyś tak napisał/a to był/a byś posądzony/a o nietolerancję) czyli też uważasz, że inteligencja nie zależy od rasy a zwyczajnie od każdego z osobna - czy to człowiek czy to pies...
Trudno jest mowic o inteligencji ludzkich 'ras' OMG RASISTA, RASISTA, bo za bardzo sie od siebie roznia. Czarni przez setki lat byli traktowani jako 'nizsza rasa', mieli ograniczony dostep do edukacji, wiec nawet i w dzisiejszych USA czesto to oni sa uwazani za glupszych, bo jest u nich procentowo wiecej gosci noszacych krok w kolanach, ktorzy nie potrafia jednego zdania w ojczystym jezyku sklecic. Z drugiej strony nie mozna odmowic inteligencji Japonczykom, ale tez nie jest to stricte inteligencja 'zachodnia' - jak znajde ten artykul, ktory mi sie gdzies przewinal, to zalinkuje. Po prostu nie idzie zmierzyc ta sama miara inteligencji ludzi, ktorzy sa z tak roznych kultur.

Wracajac do psow - tak jak pisalem, zalezy, co rozumiemy pod pojeciem inteligencji. Np. patrzac na wypowiedz gops - uwaza, ze inteligencja objawia sie blyskawicznym wyuczeniem nowej komendy. Ja natomiast uwazam, ze inteligencja to samodzielne myslenie. Moj pies jest debilem :evil_lol:. Pileczka wpadnie pod komode, pies nie umie jej wyciagnac, bo tylko wypycha ja glebiej, nie widzi zadnej zaleznosci miedzy wyrywaniem sie do innego psa, a uciskiem na gardle. Pies mojej dziewczyny jest cholernie inteligentny, bo np. wylapuje poszczegolne slowa i drobne gesty w rozmowie ludz-ludz i kojarzy to ze soba. To nie jest zwykle 'Bazyl, spacer' i pies sie melduje pod drzwiami, ale w tej chwili mi nie przychodzi do glowy zaden przyklad.

Posted

shin napisał(a):

Wracajac do psow - tak jak pisalem, zalezy, co rozumiemy pod pojeciem inteligencji. Np. patrzac na wypowiedz gops - uwaza, ze inteligencja objawia sie blyskawicznym wyuczeniem nowej komendy. Ja natomiast uwazam, ze inteligencja to samodzielne myslenie. Moj pies jest debilem :evil_lol:. Pileczka wpadnie pod komode, pies nie umie jej wyciagnac, bo tylko wypycha ja glebiej, nie widzi zadnej zaleznosci miedzy wyrywaniem sie do innego psa, a uciskiem na gardle. Pies mojej dziewczyny jest cholernie inteligentny, bo np. wylapuje poszczegolne slowa i drobne gesty w rozmowie ludz-ludz i kojarzy to ze soba. To nie jest zwykle 'Bazyl, spacer' i pies sie melduje pod drzwiami, ale w tej chwili mi nie przychodzi do glowy zaden przyklad.


no to napisze wiecej
jak pilka spadnie za wersalke to pudel piszczy pod wersalka i probuje ja przesunac , jak pilka spadnie mojej suczy to ona popatrzy i przyjdzie do mnie i spowrotem do wersalki pokazuje zeby jej wyjac
jesli chodzi o spacer , pudel reaguje nawet na slowo "idziemy" "chodz" czy "dwor" nawet jesli to nie bylo skierowane do niego, a suczy trzeba powiedziec " idziemy na dwor " czy " chodz, idziemy " wtedy zakuma :lol:
sa rozne sytuacje gdzie moje psy wykazuja sie inteligencja lub nie , i nie zawsze to pudel jest madrzejszy, jesli chodzi o komendy i nauke ich to moge powiedziec ze pudel jest 100 razy w tym przypadku madrzejszy

Posted

shin napisał(a):
Nie, napisalas, ze dywagacje na temat inteligencji psow sa dla ciebie bez sensu, a dalej dalas przyklad wykonywania komend, co z kolei bez sensu jest dla mnie.
? Jakie wnioski, z jakich przeslanek?


Cóż, skróty myślowe nie są mocną stroną mężczyzn, więc zapewne nim jesteś skoro nie rozumiesz tego, co napisałam :diabloti:

Poza tym, jest to forum, na którym możesz się wypowiedzieć ale chyba nie obrażać innych?

Dla mnie KONIEC gadki, bo przez tą naszą "fascynującą" rozmowę zaśmiecamy tylko ten temat. Mimo wszystko, pozdrawiam

Posted

gops napisał(a):
no to napisze wiecej
jak pilka spadnie za wersalke to pudel piszczy pod wersalka i probuje ja przesunac

Hi, hi, mój pundel bury potrafi się wtedy położyć na boku tak, żeby uzyskać maksymalny wysięg łapy. Jeśli może dosięgnąć pazurami piłki tkwiącej pod fotelem, ale nie może je wyciągnąć - potrafi pchnąć, bo wie, że wyleci z drugiej strony. Można by w nieskończoność, także o myśleniu przyczynowo-skutkowym, śledzeniu rozmów ludzi itp. ;) aczkolwiek zgadzam się, że chęć współpracy i to co w tym kontekście nazywamy inteligencją, to jest bardzo nieścisłe. Bo np. umiejętność przetrwania w trudnych warunkach też jest związana z inteligencją i zdolnościami adaptacyjnymi - i w tym wpadku już nie stawiałabym na pudla.

Posted

gops napisał(a):
jesli chodzi o spacer , pudel reaguje nawet na slowo "idziemy" "chodz" czy "dwor" nawet jesli to nie bylo skierowane do niego, a suczy trzeba powiedziec " idziemy na dwor " czy " chodz, idziemy " wtedy zakuma :lol:
sa rozne sytuacje gdzie moje psy wykazuja sie inteligencja lub nie , i nie zawsze to pudel jest madrzejszy, jesli chodzi o komendy i nauke ich to moge powiedziec ze pudel jest 100 razy w tym przypadku madrzejszy

Jesli chodzi o komendy i nauke, to pudle chyba sa w ogole w czolowce ras, jesli sie nie myle? Chodzi mi o ta liste ras najlepiej wspolpracujacych, czy cos takiego.
W kazdym razie, to co opisalas poza komendami... no jakbym czytal o moim psie, i psie dziewczyny :evil_lol: Bazyl lapie wszystko w lot, a moj? Czasami na smycz go zapne, a ten dalej nie zakuma, ze idziemy na dwor :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale Bazyl juz dorosly, powazny pies. Moj to nadal dzieciuch, moze kiedys mu sie pouklada pod kopula :eviltong:

Guerreira - nie wiem, w ktorym miejscu obrazilem ciebie, ale troche zabawne, ze najpierw mnie obrazasz, a pozniej wyskakujesz z haslem o nieobrazaniu innych.

Posted

[quote name='shin'] Czasami na smycz go zapne, a ten dalej nie zakuma, ze idziemy na dwor :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
quote]
To mi się podoba :evil_lol: Mój ostatni tymczasowicz też miał taki problem. Moja sucz, gdy tylko widzi, że zakładam buty już jest gotowa do wyjścia, a tamten mimo zapiętej smyczy i otwartych drzwi do mieszkania i tak patrzył na mnie z miną mówiącą "ale o co właściwie się rochodzi" :)

Posted

Moze to przez pogode? Moje bydlatko jest szlachcicem cholernym :mad: 'Deszcz pada? DESZCZ? Ja mam wyjsc jak pada deszcz?! Jak jest mokro i zimno, i pada?! :crazyeye::crazyeye:'

Posted

No właśnie :) Dzisiaj spadł pierwszy śnieg. Zastanawiałam się jak moje małe zareaguje na taką pogodę (to jego pierwszy śnieg w życiu). I się zdziwiłam bardziej niż przypuszczałam... Małolat biegał nie zwracając uwagi na to, że mokro, a duża Zuzka była oburzona taką pogodą i wyszła z założenia, że zrobi co ma zrobić i nie ma mowy, aby została na dworzu ani minuty dłużej :)

Posted

W zeszlym roku byla taka ostra ta zima, sniegu pelno, to dopiero szalenstwa byly :evil_lol: Nie ma to jak widok 40+ kg 'szczeniaczka' tarzajacego sie w sniegu :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Moze to nieekonomiczne, ale w tym roku tez niesmialo licze na snieg - szelki pociagowe sa, uczyl sie w nich ruszac i lubi je, moze wreszcie naucze go ciagania wozkow itp :oops:

Posted

Niestety ja mam odmienne zdanie na ten temat ;) Mam bokserkę, która w zime trzesie się jak galareta i bez kubraczka ani rusz :D i teraz malatańczyka, który w wysokim śniegu mi się zapadnie nie mówiąc już o czyszczeniu jego białego futerka ;)
Shin i taki mały off jakiego Ty masz psa, że jako szczeniak ważył 40 kg? :crazyeye:

Posted

O, nasz poprzedni pies, wlasnie bokser, tez w ostre zimy w kubraczku zapychal :evil_lol: Juz nie pamietam kto, ale mama albo babcia mu zrobily na drutach :evil_lol:
A obecny - no coz, gorski pies, nie ma zmiluj dla pana, jak snieg spadnie. Im wieksza zaspa, tym fajniejsza :evil_lol:

Posted

I pewnie nie raz słyszeliście komentarze na temat dużego psa w ubranku :) Ludzie przyzwyczaili się do maluchów w kubraczkach, ale ciężko im zrozumieć, że duży pies też może marznać tym bardziej taki, który nie ma podszerstka. Ja uwielbiam wielkie, kudłate psy, ale chociażby ze względu na ich upodobania pogodowe chyba nie byłabym najlepszym opiekunem takiego psa. Ja niestety też jestem ciepłolubna ;)

Posted

boksereczkaa napisał(a):
I pewnie nie raz słyszeliście komentarze na temat dużego psa w ubranku :) Ludzie przyzwyczaili się do maluchów w kubraczkach, ale ciężko im zrozumieć, że duży pies też może marznać tym bardziej taki, który nie ma podszerstka.

U mnie na osiedlu widywałam minionej zimy wyżła i charta w ubrankach. Wyżeł podobno ma skłonność do zapaleń oskrzeli, a chart po prostu marznie. Mój jest mały średni - 45 cm w kłębie i też czasem zakładam mu ubranie. Jeśli o to chodzi, to jakoś nie słyszałam jakichś nieprzychylnych komentarzy, wydaje się, że ludzie to rozumieją. No może raz ktoś zawołał, że "kurna komandos" bo ubranko mamy moro - ale to nie było złośliwe.

Posted

''kurna komandos'' :evil_lol: no leżę:evil_lol: a tak na serio to muszę kupic mojemu ubranie na zimę ,bo on ma całkowicie goły brzuch i klatę też mizerną i ta cienka sierśc... Czy ktoś wie kto szyje charytatywnie ubranka dla psów przeznaczając pieniądze na bezdomne psy?;) Bo wolę ubrac swojego i innemu pomóc

Posted

Paulinko wysłałam Ci PW dotyczący charytatywnego szycia ubranek.

Może źle to zabrzmiało, ale komentarze ludzi widzących moją dziewczynkę w ubranku raczej też nie są złośliwe. Ludzie głownie się śmieją. Czasami powiedzą coś wesołego, ale sądząc po ich wypowiedziach i minach myślą sobie "głupia baba, psa przebiera". Dla mnie najważniejsze jest, aby moim psom było dobrze, a że inni patrzą na psiarzy jak na wariatów to mi ryba, kwestia przyzwyczajenia ;) Co innego jeśli latem widzę mini pieski np. w sukienkach. To jest tragedia...

Posted

Dzięki;)
A swoją drogą to sukienki i inne udziwnienia są straszne:shake: Ja potrzebuję z konkretnej sytuacji ubranie dla psa (czyt. zima) i mam gdzieś co mi powiedzą o tym ubraniu ,bo to mój pies i ja biorąc go zobowiązałam się do takiej opieki aby psisko nie chorowało zbytnio:razz:

Posted

Ja walnę z innej beczki. Jestem uprzedzona do jamników bo wszystkie które znam, są albo spasione i wyglądają jak przedłużacze, albo są agresywne i malutkie. bałabym się że coś takiego rozdeptam...
Nie trawię również Yorków, bo raz mnie taki jeden chapsnął, a raz chapsnął moje psisko i po prostu kojarzą mi się z taką wypindrzoną różową lalunią z Yorkiem pod pachą (z całym szacunkiem do wszystkich posiadaczy Yorków)

Posted

Maziak&Negra napisał(a):

Nie trawię również Yorków, bo raz mnie taki jeden chapsnął, a raz chapsnął moje psisko i po prostu kojarzą mi się z taką wypindrzoną różową lalunią z Yorkiem pod pachą (z całym szacunkiem do wszystkich posiadaczy Yorków)


O tak! jak kiedyś wracałam z Suzą ze spacerku całą uciapraną w błocie, mokrą ale bardzo zadowoloną psiną pewna babka mnie zaczepiła i powiedziała, że ja się yorkiem zajmować nie umiem, że to psy na kolanka, że na spacerki wychodzić nie mogą a jak już to tylko siku koło domu i z powrotem. No cóż albo ja jakaś inna jestem, że chodzę z nią dziennie na kilku godzinny spacer i faktycznie yorkiem się zajmować nie umiem, albo większość z ludzi robi z nich kaleki, bo inaczej chyba nazwać tego nie idzie. Bo do jasnej choinki york ma 4 łapy tak jak każdy pies i fakt, że jest malutki w niczym mu nie przeszkadza. Umie chodzić, biegać i nawet pływać. I też szlag mnie trafia jak na spacerze widze te yorki co to 1,5 kg mają szczekają na wszystko co się rusza, obcięte najlepiej na "0" bo po co psa czesać i pielęgnować??, ważne że jest modnej rasy to wystarczy, a pańcia je tylko na rączkach nosi, albo samopas sobie biegają bo takie małe to przecież nic nie zrobią ale już np. taki beagel to na smyczy musi być, bo ugryzie no ale przecież york to york on wszystko może ahhh. A potem opinia o tych biednych psiakach jest jaka jest, ale tak w gruncie rzeczy yorki to naprawdę psy, które potrafią tak samo kochać i być tak samo posłuszne jak inne psy.


I jeszcze tak, żeby było na temat to nie przepadam za psami typu bull(wygląd) i nie bardzo podobają mi się cziłki (te kościste główki) i te nowoczesne onki. Nie podoba mi się też pinczer małpi, a nigdy nie zdecydowałabym się do domu na husky, malamuta czy dobermana za to taki błękitny dog niemiecki...hmm to już inna bajka.

Posted

za charakterem jamników też nie przepadam.Długowłose jeszcze ujdą ale pozostałe są strasznie zadziorne a jeszcze jak wpadną z nieodpowiednie ręce to już jest koszmar.U mnie w okolicy wszystkie jamniki są albo spasione, albo strasznie agresywne :shake:

Posted

Nie podobają mi się yorki - ich cukierkowata szata i.. w większości zasadniczej kretyńscy właściciele (przynajmniej ja na takich trafiam):evil_lol:
Nie mogłabym również mieć amstaffa (boję się ich- być może poprzez moje doświadczenia z tymi psami w Schronisku).

Najpiękniejszą, najmądrzejszą i (najbardziej upodloną "rasą") są dla mnie kundelki.Najbardziej podobają mi się te z wystającymi szczękami, powykrzywianymi łabkami lub "tak brzydkie, że żal na nie spojrzeć".
Bo są najbiedniejsze!!!!!
Bo ludzie nawet na nie nie spojrzą.Nawet na te co ładniejsze kundelki, bo przecież mogą sobie kupić pseudo yoreczka za 500 zł...
i będą mieli czym szpanować, nie będą się wstydzić "pokazać z takim" :angryy:

A oto moje słodziutkie kundlisko !!!


i.. z pańcią


__________________

Posted

Śliczny ten twój psiaczek :loveu: i moja Nuka też ma takie szeleczki i kolor też ten sam :lol: ja też mam kundelka ze wsi ze stodoły i się nie wstydzę mówić skąd ona pochodzi, ważne, że jest kochana, dobrze wychowana i ma to co jej do życia potrzebne :) ta szczerze to ja bardziej bym się wstydziła wyjść z wyłupiastym (oczy) chiuhuahua niż takim pokrzywdzonym przez los kundelkiem :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...