dog193 Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 asiunia napisał(a):Widać byłaś z nim za krótko..ONkom mówimy nie!:evil_lol: ONki, ONki :loveu::loveu::loveu: Quote
Skibka Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Ja bym nie chciała: -mopsa- nie podoba mi się kompletnie -buldog angielski także nie zachwyca mnie swoim wyglądem -charta -pudla -jamnika To chyba na tyle.:roll: Quote
eria Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Rasy, których nie chciałabym mieć nawet za dopłatą :evil_lol:: - sznaucery, może za wyjątkiem olbrzyma masz szczęście ,ze dodałaś cztery słowa po przecinku :diabloti::diabloti::diabloti: p.s. a poważnie,to lepiej dla rasy,że nie podobają się każdemu ;) Quote
boksereczkaa Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Pewnie, że lepiej, ale mam takie wrażenie, że na każdą rase kiedyś przyjdzie moda :( Quote
tonacja Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Mokka napisał(a):Oczywiście, że państwo powinno w jakis sposób wspierać każdą biedę, ale z drugiej strony - dlaczego mamy państwo obarczać całą odpowiedzialnością za patologie, które sami stworzyliśmy. Czy to państwo rozmnaża kundle potęgując ich bezdomność? Czy to państwo produkuje psy bez opamiętania, a potem budzi się z ręką w nocniku i zostaje z gromadą szczeniąt, z którymi nie ma co zrobić? W końcu, czy to państwo wyrzuca psy na ulicę, do lasu, przywiązuje do drzew? Nie w tym leży podstawa problemu, aby hojniej dotować schroniska, ale raczej w tym, aby miały mniej pensjonariuszy. Dopóki nie będziemy mieć świadomego, wyedukowanego społeczeństwa, dopóty nie znikną psie problemy. Państwo tworzone jest m.in. przez społeczeństwo... a społeczeństwo tworzą ludzie. Więc teoretycznie odpowiedź brzmi: powinnyśmy :diabloti: Quote
Izuuus Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Ja bym z pewnością nie chciała mieć yorka, pekińczyka i ogólnie wolałabym większe psy takie od kolana, do kolana i powyżej kolana. :diabloti: Quote
Daga&Maks Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 jeszcze zapomniałam dodać że nie chciałabym mieć nagiego psa peruwiańskiego.Pies zupełnie pozbawiony sierści to nie pies :diabloti: Quote
Ana04 Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Daga & Maks napisał(a):jeszcze zapomniałam dodać że nie chciałabym mieć nagiego psa peruwiańskiego.Pies zupełnie pozbawiony sierści to nie pies :diabloti: Rodzą się także owłosione peruwiańczyki, ale nie mogą być wystawiane. ;) Quote
magorek Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 [quote name='***kas']Shin, trolowania bym sie niedopatrywała, a co najwyżej niezrozumienia tego co piszemy. Większość ludzi postrzega posiadanie psa rasowego jako snobizm i chęć zaimponowania innym. niewielu zakłada, że ktoś tego psa kupuje nie dlatego, żeby szpanować, co żeby wybrać psa odpowiedniego dla danej osoby, pod względem charakteru, wielkości, predyspozycji. Ja wymiekam przy Borderach, przy psach myśliwskich, przy pierwotniakach, z takimi się "nie dogaduje" co innego ON, BOS, czy pudel. To psy dla mnie idealne, pod względem charakteru właśnie...I jeżeli bede brać kolejnego psa to będzie to własnie któryś z tych 3. Bo mi zależy na szczęściu tego psa, co bym ja mu mogła dać wszystko czego potrzebuje i co by było mu dobrze ze mną. A czy on ma loczki, czy piórka czy jest zielony czy w gwiazdki to naprawdę mnie mało obchodzi. I właśnie o to walczą dogomaniacy. Nie o "papier", tylko o ŚWIADOMY wybór psa. Podoba mi się twoja wypowiedź. Szkoda że to jednak nieliczny taki głos nawet wśród dogomaniaków:roll: Quote
zmierzchnica Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Nie podobają mi się: -molosy - zbyt ociężałe, za duże, nienaturalne, -chyba standardowo - yorki, shih-tzu, maltańczyki (ale grzywacze chińskie tak :loveu: sama nie wiem czemu :cool1:) - miniaturowość, moda, zbytnie upiększenie i udziwnienie, -sznaucery i wszelkie brodacze (mimo że mam w chacie psa w typie :cool1:) -flat-coated retrievery - nie są brzydkie, ale jakoś... nie pasują mi, nie zachwycają zupełnie -spaniele i setery - też nie umiem powiedzieć czemu, zwyczajnie nie podoba mi się ich wygląd, długie uszy, długa sierść... -husky - moja suka nie znosi i mam uraz :evil_lol: a poza tym moda... na każdym spacerze mijam co najmniej pięć haszczaków :roll: -wszelkie teriery (prócz TTB :p) Ale fakt faktem - najbardziej podobają mi się kundle :lol: Rasy, szczególnie te znane, mi się już opatrzyły... Może dlatego, że mam kundle? Ale zawsze bardziej mój wzrok przyciągają nawet małe, pospolite mieszańce niż rasowe haszczaki czy labki. W ogóle wśród kundli pojawiają się takie osobliwe osobniki, że tylko patrzeć i patrzeć :lol: Dziś widziałam psiaka, czarny z białymi znaczeniami rozsianymi po całym ciele (miał biały spód ogona, ale też wyglądał trochę na merle, bo sierść miała białawe przebyłski...), puchaty jak samojed, pyszczek też podobny, ale krótszy... No niesamowity był :loveu: Taki oryginalny. Ogólnie podobają mi się psy o naturalnym wyglądzie, ze stojącymi uszami, długą kufą. Ale pudle czy wyżły też :loveu: Quote
zuza:D Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Ja ogólnie lubię każde pieski. Ale nie wzięłabym do domu psiaka mniejszego od kota. Pies wielkości kota to "minimalne minimum", ale preferuje raczej większe rasy. ( no oprócz jack russelów :loveu:) Podobnie jak zmierzchnica nie cierpię upiększania jakże już urodziwych psiaków.. Psy " na pokaz " nie ważne jakiej rasy poprostu mnie odpychają.. Quote
Martens Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 magorek napisał(a):Podoba mi się twoja wypowiedź. Szkoda że to jednak nieliczny taki głos nawet wśród dogomaniaków:roll: Nieliczny? :hmmmm: Quote
Ania&Rudy Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 ale nie czuję się zbyt pewnie mijając rottweilera albo dobermana, ale wynika to tylko z moich wcześniejszych, niemiłych doświadczeń z psami tych ras, a lubię wszystkie psy, im większe tym fajniejsze, moim niespełnionym marzeniem jest leonberger :) ale to jak będę miała podwórko 10x takie jak w tej chwili :) Quote
yoshiyuki Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 jest wiele ras które uważam że są nie dla mnie, i bym ich nie kupiła. Tyle że... nieuogólniam, staram się. Bardziej nieprzepadam za osobnikami niż za całą rasą, ale gdyby ogólnie to... retriviery są nie dla mnie, nie mój charakter, podobnie jak grupa I, IV,V, VI (prócz bassetów :P) VII,VIII, IX. Wiele psów z tych grup mi się podobają wizualnie, często piękne psiaki, są sympatyczne, ale wydaje mi się że nie pasują do mnie, a ja do nich :) Mam swoje ukochane rasy, ale ich wymieniać nie będę bo to nie o tym temat ;) (zresztą gdyby wepchać do mojego avatara jeszcze basseta to była by czołowa trójka na pierwszym miejscu :D ) Ale jest rasa... która strasznie mi się nie podoba. Która jest dla mnie potworkowata. To są wszelkiego typu gryfoniki... brrrrrr... biegające małe brzydale. hehehe Quote
boksereczkaa Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Magorek wydaje mi się, że wielu dogomaniaków myśli w ten sposób, że psa wybiera głownie dla jego charakteru, ale temat dotyczy ogólnie psów, które nam się podobają lub nie podobają. Nie oszukujmy się, przecież każdy z nas ma swój gust i nawet jeżeli charakter danego psa mi nie odpowiada, to nie znaczy, że nie podoba mi się jego wygląd. Większość z nas kocha wszystkie psy, niezależnie czy to kundel czy pies rasowy, ae tu chodzi tylko o pogadanie sobie o gustach :) Ja mam w domu dwa psy, z czego dwa mają zupełnie inne charaktery. Każde z nich daje mi co innego i każdemu z nich ja jestem potrzebna w inny sposób. Quote
Balbina. Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 [quote name='zuza:D']Ja ogólnie lubię każde pieski. Ale nie wzięłabym do domu psiaka mniejszego od kota. Pies wielkości kota to "minimalne minimum", ale preferuje raczej większe rasy. ( no oprócz jack russelów :loveu:) Podobnie jak zmierzchnica nie cierpię upiększania jakże już urodziwych psiaków.. Psy " na pokaz " nie ważne jakiej rasy poprostu mnie odpychają.. :obrazic:Nawet ty mówisz,że pies mniejszy od kota to "nie pies":obrazic:Nawet u weta dostaję tabletki"kocie"bo waga mojego psiaka(3 kilo)jest w zakresie wagi kociej a nie psiej:obrazic: Quote
magorek Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 boksereczkaa napisał(a):Magorek wydaje mi się, że wielu dogomaniaków myśli w ten sposób, że psa wybiera głownie dla jego charakteru, ale temat dotyczy ogólnie psów, które nam się podobają lub nie podobają. Nie oszukujmy się, przecież każdy z nas ma swój gust i nawet jeżeli charakter danego psa mi nie odpowiada, to nie znaczy, że nie podoba mi się jego wygląd. Większość z nas kocha wszystkie psy, niezależnie czy to kundel czy pies rasowy, ae tu chodzi tylko o pogadanie sobie o gustach :) Ja mam w domu dwa psy, z czego dwa mają zupełnie inne charaktery. Każde z nich daje mi co innego i każdemu z nich ja jestem potrzebna w inny sposób. Może masz rację. Przepraszam was. Po prostu cholera mnie wzięła, gdy czytałam że ten ma za mały pysk, że jamnik za długi, molos za ociężały, chart za chudy, pekinczyk bo wyłupiaste oczka itp. Trudno sie w tym niedopatrzyć nadmiernego przywiązania do wyglądu zew, psa. Z drugiej strony każdy z nas ma prawo do własnych upodobań, więc przepraszam jesli kogoś uraziłam :modla: :bigok: Quote
Avaloth Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Ja nie przepadam za yorkami, pekińczykami. Za pinczerami też nie przepadam i częscią molosów jak mastino napoletano, dog de bordeaux. Quote
Sabina02 Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 [quote name='hexyhexy']Za jaką rasą nie przepadacie ? [FONT=Verdana]Za rasą (a raczej gatunkiem) HOMO SAPIENS.[/FONT] Quote
boksereczkaa Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 magorek napisał(a):Może masz rację. Przepraszam was. Po prostu cholera mnie wzięła, gdy czytałam że ten ma za mały pysk, że jamnik za długi, molos za ociężały, chart za chudy, pekinczyk bo wyłupiaste oczka itp. Trudno sie w tym niedopatrzyć nadmiernego przywiązania do wyglądu zew, psa. Z drugiej strony każdy z nas ma prawo do własnych upodobań, więc przepraszam jesli kogoś uraziłam :modla: :bigok: Myślę, że nikogo nie uraziłaś ;) Mi np. ani z wyglądu, ani z charakteru nie podobają się zupełnie ratlerki co wcale nie oznacza, że gdybym znalazła takiego psa w potrzebie, to bym mu nie pomogła i pewnie pokochałabym go równie mocno jak uwielbiane przeze mnie molosy :oops: Quote
Viz Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 Hmmm nie ma chyba takiej rasy za którą jakoś wybitnie nie przepadam... Są raczej takie, których z mniej lub bardziej banalnych powodów bym nie kupiła. :razz: Nie chciałabym mieć: -border collie - nie dogadalibyśmy się -jakiegokolwiek teriera - po prostu grupa psów nie dla mnie, no oprócz bulteriera, bo mnie osobiście totalnie oczarowuje :loveu: -charta -spaniele - wizualnie mi nie podchodzą -wszelkie psy szorstkowłose - no nie podobają mi się no :evil_lol: -buldogi No i większość zbyt puchatych... :eviltong: Ogólnie rzecz biorąc nie mam jakichś uprzedzeń, że nie chcę się zbliżyć do jakiegoś psa. Nie, mam dużo znajomych posiadających w/w rasy i psiaki są świetne. Po prostu bym się na nie nie zdecydowała gdybym miała wybór rasy. :) Quote
Mokka Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 magorek napisał(a):Może masz rację. Przepraszam was. Po prostu cholera mnie wzięła, gdy czytałam że ten ma za mały pysk, że jamnik za długi, molos za ociężały, chart za chudy, pekinczyk bo wyłupiaste oczka itp. Trudno sie w tym niedopatrzyć nadmiernego przywiązania do wyglądu zew, psa. Z drugiej strony każdy z nas ma prawo do własnych upodobań, więc przepraszam jesli kogoś uraziłam :modla: :bigok: Zróżnicowanie ras bierze się z ich (początkowej - teraz już mniej) użytkowości, ale również ludzkie gusta i gusciki miały na to wpływ. I wcale nie ma się co dziwić ani potępiać, że coś nam się podoba, a coś nie. Bo przecież... Jeśli decyduję się na psa, z którym chcę robić coś konkretnego, czy to w sporcie, czy rekreacyjnie, czy "na poważnie", zawodowo - zawsze jest milej, jeśli powierzchowność tego psa nie kłóci się z moimi doznaniami estetycznymi. Zwłaszcza, jeśli z jakiegoś powodu nie da się wykorzystać jego walorów użytkowych, ze względów zdrowotnych czy innych. Wtedy zamiast np. sportowca masz kanapowca i fajnie jest, gdy nie musisz patrzeć na niego z obrzydzeniem ;). Przyznam jednak, że moja sunia ze schroniska w żaden sposób zewnętrznie nie odpowiada mojemu ideałowi psa i wcale nie jest ładna, a jesteśmy już ze sobą 9 lat i chyba dobrze nam razem. Ale jedno, co jej naprawdę zawdzięczam - przekonała mnie, że fajny pies niekoniecznie musi być bardzo duży. Do tej pory żyłam w myśl zasady, że im większy tym piękniejszy :evil_lol:. Teraz już mi to przeszło i duża w tym jej zasługa. Quote
saJo Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 Latwiej byloby mi wymienic rasy, ktore lubie, niz te, za ktorymi nieprzepadam :D W kazdym razie bezwzglednie odpadaja wszelkie miniatury, jamniki, pieski ozdobne i do towarzystwa, psy pierwotne, zaprzegowe, charty (chociaz saluki bardzo podoba mi sie eksterierowo, ale charakterowo z chartem absolutnie bym sie nie dogadala), psy "znieksztalcone" przerasowione, w stylu krotka kufa. Srednio lubie molosy, ale jak bym miala ogrod, to chetnie widzialam bym w nim jakiegos gorskiego molosa, w stylu bernardyn, leonberger. Terriery niekoniecznie (z wyjatkiem pittow). Gdybym dalej szla w agility chetnie wzielabym jakiegos jacka lub foxa do trenowania, ale nie mialabym nic przeciwko gdyby na codzien zajmowal sie nim ktos inny. Podobnie z psami mysliwskimi. Labradorow i goldenow. Bo po prostu nie lubie i juz :eviltong: Generalnie pies dla mnie powinien byc sredniej wielkosci, bez nadmiernej ilosci klakow (ale odporny na warunki atmosferyczne!! pocielabym sie gdybym nie mogla zima trenowac), naturalnej budowy, temperamentny, zwinny, chetny do pracy z czlowiekiem, pewny siebie, majacy cechy psa strozojacego-obronczego :evil_lol: Quote
Greven Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 [quote name='Balbina12']jako szpon stosują johnons baby Bo to dobry szpon jest :diabloti: [quote name='magorek']może i jest głupi. ale co chcesz zrobić z głupimi ludźmi? powystrzelać? a może "eliminować z puli genowej głupich ludzi i zakazać skrajnie lękliwym, agresywym (...) rozmnażania się? w naturalnych warunkach tacy ludzie nie mieli by nawet "szansy dożyć wieku rozrodczego"..... Brzmi strasznie? Nie, brzmi zachęcająco. Tylko, że w przypadku ludzi nie odsunie się od reprodukcji agresorów, psychopatów i upośledzonych oraz przekazujących podstawowe wady genetyczne, a w przypadku psów można to zrobić i - w dobrych hodowlach - robi się, ku pożytkowi całej rasy. Choć w tej jednej sferze psy mają przewagę nad ludźmi. Jeśli chodzi o rasy, których nieakceptuję, to są to rasy psów wadliwych i kalekich (wyłupiaste oczy, chorobliwie krótkie kufy, za krótkie łapy, za długie ciało, nadmiar skóry, zbyt duże i ciężkie uszy, trzecia powieka, otwarte worki spojówkowe oraz np. genetyczne uwarunkowania do bardzo słabego uzębienia, głuchoty, dysplazji itd.), które wg mnie powinny zostać albo gruntownie "wyremontowane", albo litościwie wygaszone. Są też rasy, które mnie irytują, ale wiem, że dzieje się tak tylko z powodu mody, nadpopulacji spowodowanej modą i durnych właścicieli gnanych owczym pędem, by posiadać modną rasę, bez żadnego przygotowania, ewentualnie po prostu psa w typie rasy, albo ledwo w typie rasy, bo "po co komu ten gupi rodowód"... Tu muszę zaliczyć yorki, husky, labradory, goldeny, bigle, ONki. Jedyne psy, które nie podobają mi się szczerze, od serca i niezależnie od mody oraz właściciela, to shihtzu. Nie i koniec. Quote
Ania&Rudy Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 raczej właściciele tych psów, tych właśnie super popularnych, oczywiście nie wszyscy, ale ci którzy wybrali takiego psa ze względu na modę, tak jak torebkę, krawat czy buty :shake: ; ich psy niczemu nie są winne, należy im tylko współczuć... mieszkam w Otwocku, w moim powiecie jest najwięcej yorków, na całym Mazowszu... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.