Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Balbina12 napisał(a):
Znowu to samo?Byście sobie odpuściły...Pies W TYPIE yorka-może być?A więc lubie psy w typie yorka i mi się one podobaja bardziej niz niektóre z rodowodem:cool1::mad:

To co innego :) I oczywiście masz do tego prawo, że ci się podoba bardziej niż inne, bo jest twój. I nikt nie ma prawa się czepiać. Ale innym yorki mogą się nie podobać :shake: To przecież kwestia gustu. Mnie się kiedyś nie podobały boksery, a od czasu jak mam mojego Dinusia uważam, że nie ma piękniejszych psów na świecie :loveu:

  • Replies 995
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mówimy o rasach ogólnie. Pies w typie czy z rodowodem... to już inny temat. Też uważam, że czasami psiaki bez rodowodu mają więcej uroku i wyglądają zdrowiej niż te z rodowodem...

Czasami psy po championach wyglądają jak kaleki genetyczne i są przerysowane... wszystko jest rzeczą gustu.

Posted

tonacja napisał(a):
Mówimy o rasach ogólnie. Pies w typie czy z rodowodem... to już inny temat. Też uważam, że czasami psiaki bez rodowodu mają więcej uroku i wyglądają zdrowiej niż te z rodowodem...

Czasami psy po championach wyglądają jak kaleki genetyczne i są przerysowane... wszystko jest rzeczą gustu.


czyzby Twoj pies tez nie mial papierow?

Posted

obecny pies nie ma papierów...poprzedni miał... i szczerze to nie widzę różnicy.
i to pies i tamto pies...
co więcej mój pies z rodowodem całe życie chorował... ale to akurat raczej przypadek.
Nie jestem przeciwna rodowodom, ale nie potępiam też rozmnażania psów bez rodowodu jeżeli są jednej rasy. Oczywiście w granicach rozsądku a nie z nastawieniem na zysk.

Posted

tonacja napisał(a):
obecny pies nie ma papierów...poprzedni miał... i szczerze to nie widzę różnicy.
i to pies i tamto pies...
co więcej mój pies z rodowodem całe życie chorował... ale to akurat raczej przypadek.
Nie jestem przeciwna rodowodom, ale nie potępiam też rozmnażania psów bez rodowodu jeżeli są jednej rasy. Oczywiście w granicach rozsądku a nie z nastawieniem na zysk.


roznica jest i to zasadnicza tamten byl rasowy a ten jest kundlem
chcesz miec psa - kup w hodowlii, nie stac Cie - adoptuj rasowego, w typie rasy lub kundla
rozmnazanie psow bez papierow powinno byc zakazane
to, ze psy papieowe czesciej choruja to mit

Posted

A mi się nie chce po raz enty kontynuować tematu, czemu pseudohodowla jest zła. Zapytam inaczej:
Co dobrego daje rozmnażanie psów bez rodowodu?

Przy obecnej ogromnej nadpopulacji psów w Polsce każde świadome dopuszczenie jakiejkolwiek suki powinno miec cel, dawać coś dobrego i to powinno obchodzić każdego miłośnika psów.
Ja uważam, że za dużo jest nawet miotów z rodowodem - zwłaszcza w niektórych rasach, bo jest to po prostu namnażanie przeciętnych w rasie zwierząt. A co dopiero rozmnażanie psów o nieznanym pochodzeniu, bez badań, jakiejkolwiek oceny przez znawcę...
Bo nikt mi nie wmówi, że osoby rozmnażające psy bez papierów, robią badania przykładowo na choroby oczu u collie/sheltie, prowadzają je do znawcy na ocenę eksterieru i charakteru i starannie studiują ich przodków pod kątem ewentualnych chorób i przekazywanych cech. Gdyby robili to wszystko, samo uzyskanie rodowodów to przy tym małe piwo.

Posted

GameBoy napisał(a):
roznica jest i to zasadnicza tamten byl rasowy a ten jest kundlem
chcesz miec psa - kup w hodowlii, nie stac Cie - adoptuj rasowego, w typie rasy lub kundla
rozmnazanie psow bez papierow powinno byc zakazane
to, ze psy papieowe czesciej choruja to mit


Dobrze... niech i będzie kundlem. I nie kupiłam go tylko dostałam, bo stać mnie na rodowodowego psa, a moją matkę tym bardziej... niestety ona bardzo się zraziła przez mojego poprzedniego psa do rodowodowców.

Każdy ma swoje zdanie. Mój pies ma kochający dom, będzie wykastrowany... mówi się trudno. Jak już jest to go nie zabiję tylko dlatego że nie ma rodowodu :p:p:p może i jest racja w tym, że niekontrolowane rozmnażanie powinno być zakazane...nawet na pewno, ale też ślepe dążenie do ideału w hodowli też nie jest niczym dobrym.

Posted

tonacja napisał(a):
ślepe dążenie do ideału w hodowli też nie jest niczym dobrym.
Dazenie do idealu jest jak najbardziej czyms dobrym, o ile patrzy sie calosciowo, a nie na jedna tylko ceche.

Posted

Każdemu najbardziej podoba się jego psiak:roll:Ja tam nie popieram wystaw bo uważam,że to zupełnie nie potrzebne i psiak nie jest wtedy szczęśliwy.To jest moje zdanie i przestańcie znowu temat r=r bo wasze uciążliwe posty wprowadzają jedynie nie miłą atmosferę i odwrotny skutek:eviltong:

Posted

Balbina12 napisał(a):
Każdemu najbardziej podoba się jego psiak:roll:Ja tam nie popieram wystaw bo uważam,że to zupełnie nie potrzebne i psiak nie jest wtedy szczęśliwy.To jest moje zdanie i przestańcie znowu temat r=r bo wasze uciążliwe posty wprowadzają jedynie nie miłą atmosferę i odwrotny skutek:eviltong:


niepotrzebne, niemila - pisze sie lacznie
niestety nie mam polskich znakow zeby Ci to ladniej wylozyc

Posted

A co to za bezedury, ze pies na wystawie jest nieszczesliwy? Zapraszam do mnie. Jak przygotowywalismy sie na pierwsza wystawe, okazalo sie, ze to mnie trzeba uczyc wystawiania siebie, bo pies wystawia sie sam. Ringowka? Po co mi ringowka - najchetniej bysmy biegali bez niej, a tak to tylko markuje, ze psa trzymam - sam z duma leb wysoko nosi, a im wiecej osob na niego patrzy, tym lepiej. Diwa cholerna, po ojcu to ma :cool1:

Jesli pies ma normalna psychike, czyli sie tlumu nie boi, a zostanie nauczony, ze obmacywanie i zagladanie do paszczy jest fajne, to w czym niby ma byc nieszczesliwy? Ze zaraz dostanie smaczka, czy zabawke? :roll: Popierajacy pseudo - wezcie wymyslcie cos nowego. Meczenie wystawami to suchar, ze piesek jest 'do kochania' tez. Nowosci plz!

Posted

ręce opadają i czasami się zastanawiam jak jeszcze, łatwiej, jaśniej i dokładniej wyjaśnić kwestie rodowodu, wystaw, wzorca rasy. :shake:
przykre jest to, że osoba, która już trafiła na dogomanie, nie zadała sobie trudu, co by się dowiedzieć chociaż trochę nt. hodowli psów.

A co do szczęścia psa na wystawach, zasadniczo każdy pies jest szczęśliwy pracując z właścicielem, a pokazanie psa na wystawie wymaga wiedzy i umiejętności między innymi szkoleniowych. Taki pies musi być dobrze zsocjalizowany z innymi, musi pozwolić sobie obejrzeć zęby, uszy, łapy, słowem, nie może wykazywać agresji w stosunku do obcych. Musi stać w odpowiedniej pozycji, a to wszystko wymaga mądrej nauki, nie wystarczy psa z rodowodem mieć, żeby go pokazać, trzeba umieć z tym psem pracować.


Co do ślepego dążenia do ideału. Nie podoba mi się to co się dzieje z dzisiejszymi ONkami, to przesadne kątowanie :placz:
Natomiast linie pracujące-eksterierowo raczej kiepskie, ale za to charakter, geny, popędy :loveu:
Chociaż widywałam ONy pracujące eksterierowo też ok...znaczy się można trzeba jeno mysleć i chcieć. :roll:

Ale ja spaczona pod tym względem, zakładam, że ludzie kupujący ONa biorą sobie pa do pracy a nie na kanapę, czy do pilnowania ogrodu...o naiwności :diabloti:

Posted

Dla mnie 'wystawowe' ONki by byly super, gdyby zachowaly kątowanie takie, jak u szwajcarskich. Niektore to wygladaja juz jak kaleki z zawalonymi kamieniami nerkami, takie dziwnie przygiete do ziemi te dupska :cool1: Dlatego ideal, o ktorym ja pisze, to pies z zachowanymi popedami, normalnym charakterem, mozliwie wolny od chorob genetycznych i zdolny do normalnej egzystencji, a nie, ze trzeba mu pomagac w kryciu suki z powodow anatomicznych, godzinny spacer to dla niego przesada, a w wieku 5 lat to juz kaleki staruszek z ostra dysplazja, niezdolny do samodzielnego przemieszczania sie :cool1:

Widzialas moze, co Amerykanie zrobili z kotami perskimi? Teraz pyski maja praktycznie wklesle. To przerasowienie jak diabli, tak samo jak z tymi ONami.

Edit: pozwolilem sobie na male porownanie. Po prawej normalny pers. Po lewej - dominujaca obecnie tendencja.

Posted

Balbina12 napisał(a):
Ja tam nie popieram wystaw bo uważam,że to zupełnie nie potrzebne i psiak nie jest wtedy szczęśliwy.

Na ilu wystawach byłaś, że tak uważasz? :razz:

Mnie też przeraża to, co się dzieje z ONkami :shake: A takie wspaniałe psiska...

Wracając do tematu - nigdy z własnej nieprzymuszonej woli nie wzięłabym psa poniżej kolan :lol: Jeśli miałabym mieć malego psa - wolałabym zaadoptować kolejnego uszaka.
Nie lubię też jako królikomaniak psów myśliwskich - z wiadomych względów.

Posted

[quote name='shin']Dla mnie 'wystawowe' ONki by byly super, gdyby zachowaly kątowanie takie, jak u szwajcarskich. Niektore to wygladaja juz jak kaleki z zawalonymi kamieniami nerkami, takie dziwnie przygiete do ziemi te dupska :cool1: Dlatego ideal, o ktorym ja pisze, to pies z zachowanymi popedami, normalnym charakterem, mozliwie wolny od chorob genetycznych i zdolny do normalnej egzystencji, a nie, ze trzeba mu pomagac w kryciu suki z powodow anatomicznych, godzinny spacer to dla niego przesada, a w wieku 5 lat to juz kaleki staruszek z ostra dysplazja, niezdolny do samodzielnego przemieszczania sie :cool1:

Widzialas moze, co Amerykanie zrobili z kotami perskimi? Teraz pyski maja praktycznie wklesle. To przerasowienie jak diabli, tak samo jak z tymi ONami.

Edit: pozwolilem sobie na male porownanie. Po prawej normalny pers. Po lewej - dominujaca obecnie tendencja.



Zgadzam sie w pełnej rozciągłości. Moim cichym faworytem jest Owczarek holenderski, ale tak jak z ONem należy pracować, tak z Holendrem jest to konieczność, tak jak karmienie delikwenta. No i to prążkowane umaszczenie:loveu:

Małe psy są dla mnie osobiście takie niepraktyczne, przy szkoleniu sie trzeba schylać do psa, uważac co by nie podeptać, wszystko w wersji mini jest zasadniczo dużo droższe. Aczkolwiek, taki Grzywacz, tak brzydki, że aż ładny :loveu:

Posted

GameBoy napisał(a):
roznica jest i to zasadnicza tamten byl rasowy a ten jest kundlem
chcesz miec psa - kup w hodowlii, nie stac Cie - adoptuj rasowego, w typie rasy lub kundla
rozmnazanie psow bez papierow powinno byc zakazane
to, ze psy papieowe czesciej choruja to mit


Słowo w słowo się całkowicie zgadzam i gdyby każdy miał taką opinię to świat byłby cudowny. :shake: Ale niestety, niektórym nie przegadasz, bo oni pieska "biorą do kochania i niepotrzebny im papierek". :shake:

A wracając do tematu nie podobają mi się jeszcze pekińczyki, ogólnie nie lubię malutkich psiaków, z którymi większość paraduje na rąsiach.

Posted

Balbina12 napisał(a):
Ja tam nie popieram wystaw bo uważam,że to zupełnie nie potrzebne i psiak nie jest wtedy szczęśliwy

A ta dalej swoje, eh.... :lol: Zuo :diabloti:
Jeśli chodzi o wygląd: grzywacze chińskie, pekińczyki, ratlerki mi się nie podobają.

Posted

Dla mnie pies się zaczyna tak gdzieś od 30 kg,nie podobają mi się jamniki,bullteriery(coś mi te ich mordeczki nie pasują :evil_lol:),ratlerki,uwielbiam wszystkie tzw ,,wielkopsy".

Posted

[quote name='Martens']
Co dobrego daje rozmnażanie psów bez rodowodu?


Skąd wiedziałam, że moje niewygodne pytanie zostanie pominięte milczeniem? :razz:

Mi też nie podobają się psy wynaturzone, ślepe podążanie za modą i doprowadzanie pewnych cech do przesady - ale to nie jest dla mnie argument popierający "hodowlę" bez rodowodu.

Posted

[quote name='tonacja']
co więcej mój pies z rodowodem całe życie chorował...

Ja miałam kiedyś jamniczkę super-rodowodową, kilkanaście pokoleń wstecz. Efekt: piękna sunia o niecodziennym umaszczeniu - została wystawiona raz, sędziom maść się nie spodobała, uzyskała ocenę bardzo dobrą. Ciągle były z nią problemy zdrowotne, a to łapa zwichnięta, a to problemy z kręgosłupem. Jak u jamnika, ale myślę, że stopień inbredu też miał swój udział. Niemniej jednak dożyła 14 lat. Następna jamniczka, już moich rodziców, wzięta właśnie z domu, gdzie suczka raz została dopuszczona "dla zdrowia" (wtedy tak się uważało) w wieku 5 lat uraz kręgosłupa - na prostej drodze, paraliż, nic nie pomogło, ani operacja, ani lasery - niestety psa trzeba było uśpić.

[quote name='Martens']
Przy obecnej ogromnej nadpopulacji psów w Polsce każde świadome dopuszczenie jakiejkolwiek suki powinno miec cel, dawać coś dobrego i to powinno obchodzić każdego miłośnika psów.

I to właśnie jest sedno - nadprodukcja, nadmiar, bezdomność. I dlatego też jestem za odpowiedzialnymi hodowlami i powszechną sterylizacją/kastracją. Chcesz mieć psa - kup z hodowli albo przygarnij. Przecież można znaleźć coś dla siebie, bied jest mnóstwo. Ni pozwalajmy pseudohodowcom psuć dobrych i mądrych ras. Patrzcie co zrobili z amstafami, kiedyś bullterierami, co teraz robią labkom i yorkom...

Posted

A hodowla psów z rodowodem to niby czym się różni?Jak porozmawiałam z jedną,drugą hodowczynią dowiedziałam sie,że jako szpon stosują johnons baby a karma pedigree w najlepszym wypadku purina:cool1:To tak super?I ktoś mi powie , że na tym nie ma zarobku...Badań nie robią bo po co?Więc na co te wielkie pieniądze o których piszą hodowcy są wydawane?Na karmę za 3 zł czy może na szampon za 7 zł???Różnia sie tylko tym,że oni wezmą za szczeniaka 2000zł a ten straszny pseudo hodowca maltretujący psy 800zł:cool1:

Posted

Dlaczego my mamy odpowiadać na twoje pytania, skoro ty nie odpowiadasz na nasze? :razz:

Na ilu wystawach byłaś, że tak uważasz? :razz:


Co dobrego daje rozmnażanie psów bez rodowodu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...