Sara_i_Aris Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 No to nie takie poważne. Aris już miał: - chory żołądek - zapalenie ucha - zapalenie spojówki - wyrywane zęby - jedno jądro mu nie zeszło To chyba tyle :hmmmm: Quote
Pepik Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Moj piesek, Pepi, wazy ok 2.7 kg, w sam raz, nawet nie bardzo moge sobie wyobrazic pieska mniejszego niz 2 kg. Wlasciwie jak spotykam inne Yoreczki to on zawsze mniejszy, nie spaceruja te malenstwa na zewnatrz wcale?? A on lubi inne pieski, zawsze chce sie bawic i nie boi sie. :loveu: :cool3: A wracajac do strzyzenia psiakow, ja zawsze obcinalam mu wloski na krocej (nie tak krotko jak niektore Yorczki ze zdjec - sliczne sa ale ja jednak lubie troche wlosa) - tak 3-4 cm i chce troche mu zapuscic. Mam maszynke Andisa i sama wygolilam uszka i pupcie - z najmniejsza nakladka (idealnie nie jest ale sie naucze :lol: ). Boje sie strasznie go zaciac (uszka!!), powoli mi to idzie az bede wiedziec dokladnie jaki ksztalt chce uzyskac. Piesek moj ma delikatna sierc, wybarwil sie bardzo wczesnie, na bardzo jasno- siwy kolor :crazyeye: ale teraz jego sierc nabrala stalowego kolorku i jeszcze ciemnieje. Pyszczek i lapki- braz, glowka - jasny blond. Czesze go codziennie lub co drugi dzien i kapie co tydzien bo jak nosi ubranka to sie placze. Spryskuje wlos, biore stalowy grzebien i do skory. A kapie co 1-2 tygodnie. Quote
angie i kuba Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 ja też gole maszynką, ale to chyba zależy od psa czy jest spokojny czy sie kręci. Moja siedzi spokojnie i czeka na przysmaczek po "fryzjerze' :eviltong: Quote
daria1 Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Ja do strzyżenia uszek używam nożyczek i maszynki i zawsze wychodzi super szpic;) Quote
Pepik Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 No jak sie wlasnie boje 'szpica' ladnego zrobic bo z przodu i z tylu to latwo przejechac ale z boku?? On ma tyle tego wlosia ze nie jestem pewna gdzie sie ucho konczy dokladnie i taki ten moj szpic 'rozmazany' :placz: edited: PositiveThought - a ja tez ze Szczecina pochodze, z Drzetowa :sweetCyb: Quote
monikob Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Witam wszystkich forumowiczów bardzo serdecznie :) Chciałabym Wam pokazać jak wyglądały yorki które ostatnio obcinałam przed i po strzyżeniu. Wszystkie strzyżenia zawsze wykonuję przy właścicielowi dlatego nie ma później tego problemu że piesek został ostrzyżony tak jak nie chce ponieważ każde docięcie jest konsultowane. Nie mam salonu fryzjerskiego i nie mam kursu gromera ale moją wielką pasją jest zajmowanie się fryzurkami zwierzaczków. Na tym zdjęciu jest yoreczka która miała 3 miesiące i miała straszne kołtuny dlatego właśnie tylko taka fryzurka była możliwa ale przyznacie że nie wygląda źle, prawda? właścicielka była bardzo zadowolona z fryzurki choć na początku była przerażona jak psinka będzie wyglądała, oczywiście cały czas była podczas strzyżenia. a na tym zdjęciu przed strzyżeniem 3 letnia yoreczka i po strzyżeniu obcięta wg życzenia właściciela cena tych strzyżenień to 40 zł chyba nie dużo? Proszę o komentarze czy Wam się podoba. Pozdrawiam Was i Wasze psinki Quote
Sara_i_Aris Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Mi się bardzo,podoba, tylko ta krótka jest jakaś taka dziwna. Ale jak ten york miał kołtuny, to nic dziwnego ;) Quote
agoosia Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 och sama wiem co to znaczy miec kołtuny i sciecie drastyczne yorka :( oby mi sie to juz niezdzrzyło!! Quote
Patikujek Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Fajne fryzurki:loveu: A co do wielkości yorków to mój Baks(nie jest rasowy) waży koło 5 kilo i powiem szczerze że jak wracam od znajomych którzy mają owczarka niemieckiego sługowłosego, albo ze schroniska to moja psina wydaje mi się taka maleńska:loveu: A co do tego który nie ważył nawet kilo to jak bym ta kobite spotkała to zaraz z inspektorem TOZ-u bym tam wparzyła zobaczyć czy ona w ogóle tej psinie jeść daje:shake: Quote
monikob Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 No niestety miała straszne kołtuny i nie dawała się właścicielce wogóle czesać. Teraz z takim obcięciem nie będzie problemu żeby przyzwyczaić ją do czesania bo nie będzie jej bolało. A następna jej fryzurka napewno będzie dużo ładniejsza :) Quote
monikob Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 mieszkam na Śląsku jeżeli ktoś jest zainteresowany proszę pisać monikob20@wp.pl Quote
daria1 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Fryzura bardzo fajna podziwiam Cię za to ,że jesteś samoukiem i tak dobrze Ci to wychodzi:loveu: Quote
agoosia Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 ja tez Dario podziwiam ludzi z pasją :) gratuje Tobie Moniko tym bardziej ze do wszystkego doszłas sama :) Quote
agoosia Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 hehe tym razem mi sie udało moja niunia ma tatuaz K 396 uadało sie upolowac nr o tym poscie :) Quote
Neva Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 monikob napisał(a):No niestety miała straszne kołtuny i nie dawała się właścicielce wogóle czesać. Teraz z takim obcięciem nie będzie problemu żeby przyzwyczaić ją do czesania bo nie będzie jej bolało. A następna jej fryzurka napewno będzie dużo ładniejsza :) Wzystko super, ale na glowie za duzo wloskow pozostawiłas w stosunku do reszty ciala. Wydaje sie ten piesek troszke nie skonczony. Glowa wogole nie wycieniowana , nie skrocona , jak byla tak pozostala. Moze to zdjewcie nie jest efektem koncowym , a to przepraszam:) Ja tez6 lat temu uczylam sie strzydz i wszytsko rozumiem ze poczatki sa trudne. Ale warto.Widzialam pieski obciete duuuuuzo gorzej i to przez ludzi podobno z duzym doswiadczeniem. Trzymam kciuki za ciebie. Bedzie dobrze. Porobie zdjec moim klientom , to wstawie , skrytykujecie i mnie OK???? Quote
Neva Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 PositiveThought napisał(a):może nie 'skrytykujcie' od razu... lepiej by zabrzmiało "poradźcie, pokażcie błędy i to, co Wam się nie spodobało". jeśli to miałaś na myśli to chętnie bardzo ^^ Racja , żle to zabrzmiało. Oczekuje waszej opinii, tak lepiej.:loveu: Wiesz jak zaczynalam strzydz psy uczylam sie na swoich i znajomych pieskach. Metoda prób i bledow. Nie mialam Was , nie mialam nikogo kto by mi dopowiedział co i jak bedzie lepiej. Podpatrywalam gdzie tylko mogłam. W gazetach na wystawach, na innych ostrzyzonych pieskach.Teraz juz czuje sie dobrze w tym co robie. Jednak caly czas sie uczę, bo ten zawod tego wymaga.Zapłata i pochwałą są klienci zadowoleni, uśmiechnięci , którzy zawsze wracają. To cieszy. Quote
Burchardt Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Neva, chętnie wypowiem się na temat Twojej twórczości, ale po zobaczeniu dzieła. Ciekawa jestem jak długo zajmujesz się strzyżeniem, czy są to tylko yorki, czy też inne rasy. Ja podcinam swojego Tupka, ale to żaden wyczyn. Czekam na fotki. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek Quote
monikob Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 obcinam przy pomocy maszynki oraz nożyczek, a jeżeli chodzi o tego pieska z pierwszego zdjęcia to faktycznie zdjęcie nie było dobrze zrobione gdyż piesek nie miał kokardki na główce i był nie rozczesany ale chodziło mi o pokazanie 3 miesięcznego maleństwa które miało straszliwe kołtuny i musiało zostać tak mocno ostrzyżone, a to wszystko przez zaniedbanie. Z długości nic mu nie skracałam bo nie chciała jego właściciela, tylko oczywiście uszka wyciełam. Bardzo chętnie zobaczę Neva Twoje zdjęcia. Tak jak to napisałaś że ten zawód wymaga ciągłego uczenia się a najlepszą zapłatą jest to ze właściciele piesków są zadowoleni i ponownie wracają oraz polecają jeszcze innym. Mi się już udało mieć stałych klientów i mam nadzieję że będzie trwało to jak najdłużej. PS. a tak najlepiej obcina mi się chyba pudelki :) bo YORKI są bardzo różne i co jeden to inny a tym bardziej że bardzo ruchliwe. Quote
Neva Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 monikob napisał(a):obcinam przy pomocy maszynki oraz nożyczek, a jeżeli chodzi o tego pieska z pierwszego zdjęcia to faktycznie zdjęcie nie było dobrze zrobione gdyż piesek nie miał kokardki na główce i był nie rozczesany ale chodziło mi o pokazanie 3 miesięcznego maleństwa które miało straszliwe kołtuny i musiało zostać tak mocno ostrzyżone, a to wszystko przez zaniedbanie. Z długości nic mu nie skracałam bo nie chciała jego właściciela, tylko oczywiście uszka wyciełam. Bardzo chętnie zobaczę Neva Twoje zdjęcia. Tak jak to napisałaś że ten zawód wymaga ciągłego uczenia się a najlepszą zapłatą jest to ze właściciele piesków są zadowoleni i ponownie wracają oraz polecają jeszcze innym. Mi się już udało mieć stałych klientów i mam nadzieję że będzie trwało to jak najdłużej. PS. a tak najlepiej obcina mi się chyba pudelki :) bo YORKI są bardzo różne i co jeden to inny a tym bardziej że bardzo ruchliwe. Tak , mam takie samo zdanie o pudelkach.One chyba maja juz w genach pokore przy obcinaniu. Bardzo lubie obcinac pudelki, a najmniej whesty. To sa bardzo uparte pieski. Mam co prawda 4 takich klientow, no i cale szczescie , bo po 1 whescie jestem tak zmeczona jak bym obciela 5 yorkow Yoreczki są bardzo wdzieczne do obcinania, nie jest nudno , poniewaz kazdy jest inny i nie ma rutyny przy tych pieskach. Kocham yoreczki i na wiele im pozwalam. Yorki to jedyna rasa ktora jest u mnie kąpana przed obcinaniem. Wstawie zdjecia przed obcieciem i po obcieciu, ale na jutro mam tylko 2 pieski i to nie yorki:placz:. Dzisiaj mialam yorki , ale tylko do podciecia , jeszcze sie boja zimy:shake:. Mialam też kundelka, super mozliwosci z kundelkami.:multi: Obcinam chihuahua dlugowlose, przyjezdzaja klienci z Niemiec do strzyzenia. Wiem , ze powiecie że tej rasy sie nie obcina , ale ja uwaząm , ze jak najbardziej Tak!!!o ile jest taka potrzeba ,np. mocno linieja i wlos jest wszedzie. Pieski strzyge od 7 lat. Mam klientow z bardzo odleglych miejscowosci,pomimo , ze u nich w miescie jest fryzjer i to nie jeden jada ponad 100km. Quote
agoosia Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Neva i to jest dopiero sukces i renoma ze osoby z pieskami przyjezdzają do Ciebie z innych miast.. jak dla mnie to wuzytowka Twojej "dziłalności" :) Quote
Pegaza Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Neva a jest jakas fryzurka króciutka dla rotka :eviltong: bo jak mi linieje to kota można dostać:angryy: chociaż ostatnio musze przyznac jakby mniej, ale to chyba skutek biotyny podanej. Quote
monikob Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Dokładnie tak jak napisałaś wizytówką jest to że ma się stałych klientów z daleka którzy w swoim mieście mają psich fryzjerów a wolą dołożyć 50-100 km i przyjechać do Ciebie. Ciężko jest zdobyć tych którzy mają już swojego fryzjera i też dojeżdżają choć mieszkają niedaleko. No ale myślę że to tylko kwestia czasu. W końcu obcinam od ok 6 miesięcy tak na większą skalę po 2-3 dziennie, a mam już tych którzy przyjeżdżają właśnie z daleka. Najlepszą reklamą jest polecanie i bardzo cieszy kiedy osoba która przychodzi pierwszy raz i mówi że poleciła mnie jeje znajoma - której wcześniej obcinałam pieska. Niestety warunki nie pozwalają mi na częstsze wizyty piesków (obcinam u siebie w domu) ale mam nadzieję że wkrótce się to zmieni i otworzę swój salon i będę robiła to co jest moim największa pasją fryzjerstwo połączone ze zwierzętami. Quote
Neva Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 [quote name='Pegaza']Neva a jest jakas fryzurka króciutka dla rotka :eviltong: bo jak mi linieje to kota można dostać:angryy: chociaż ostatnio musze przyznac jakby mniej, ale to chyba skutek biotyny podanej. No dla ROTKA , to już nic nie pomoge:evil_lol:. Sama mialam rotki i wiem ,co to znaczy:shake:.. Biotynka na pewno zmniejszy ilosc wypadanego włosa.jedyna rada to przeczekać. Dla pociechy powiem, że ciułałki linieją raz do roku od wiosny do wiosny:evil_lol: Dzisiaj mam jeszcze 2 yorki do obcięcia jak do tej pory, byl tylko jeden piesek , ale nieco wiekrzy od yoreczka . To 13 letnia Sonia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.