Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Watek zakładam na prośbę andzi F.

Tą suczkę została znaleziona przez przypadek przez andzie i jej męża podczas zbierania grzybów w lesie pod Warszawą .

Cytuje jak opisała to Andzia
w sobotę byłam w lesie na grzybach i znależliśmy psa a właściwie suczkę. Nie była przywiązana do drzewa ani nic takiego. Ale nie odchodziła daleko od drzewa przy którym spała. Najpierw się nie ruszała, myślelismy, że jest ranna, ale nie musiała się przekonać do nas, zaraz wstała i tak słodko się wtulała. Widać, że suczka miała kontakt z człowiekiem. Ktoś tam musiał ja wyrzucić, bo wygląda na to że ona tam czeka. Jest to dość daleko od jakiś domów, no prawie środek lasu. W sobotę mój TZ jechał do pracy i zajcechał do lasu pies spał pod drzewem. Pojechaliśmy sprawdzić czy w niedzielę bedzie. Psa nie było, penie poszedł szukać jedzenia. Myślałam, że może psa ktoś zabrał, albo sam trafił do domu. Sprawa nie dawała nam spokoju, więc we wtork TZ znou przed pracą pojechał do lasu no i pies znou spał pod drzewem, i w srodę rano był. Wczoraj wieczorem też byliśmy nakarmić psa no i był. No i tak jeździmy taki kawał do tego lasu i dokarmiamy psa. Jest strasznie wygłodniały, nawet na chleb się rzuca. Najgorsze jest to że wydaj mi się, że suka jest w ciąży (oby nie). Ktoś chciał się pozbyć problemu.
Dzwoniłam do Emiru w warszawie ale nie mają miejsc na przyjęcie nowego psa, zresztą się nie dziwię po wakacjach to mają na pewno przepełnienie. Pani mi zaproponowała, żeby zadzwonić do urzędu gminy to po psa przyjadą. No i mam straszny dylemat. Przecież ten pies trafi do schroniska. Nie wiem co mam robić.
Dowiedziałam, się od koleżanki, że jakiś weterynarz na Służewcu czasami przyjmuje takie znalezione pieski. Może tam jeszcze spróbuję?
Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozmawiałam z andzią ,suczka dzisiaj wieczorem była tam nadal,dostała jedzenie i mam nadzieję,że szczęśliwie doczeka w tym okropnym lesie do rana.Jutro andzia z mężem mają zabrać ją do kliniki a potem do dt. Będzie to niestety dom płatny, ale najważniejsze ,że znalazł się tak szybko, bo suńce w każdej chwili grozi tam niebezpieczeństwo chociażby ze strony innych zwierząt . Oby tylko nic złego dzisiejszej nocy jej się nie stało skoro pomoc już tak blisko.
Doba w dt ma kosztować 10 zł . Ja zobowiązuję się opłacić dwa tygodnie pobytu suńki ,ale bardzo proszę o pomoc,bo jeżeli będzie sterylizowana to musi pozostać tam zapewne dłużej. W kwestiach związanych z lekarzem i tego typu kosztach wypowie się andzia,ponieważ ona prowadziła rozmowy i robiła już jakieś uzgodnienia.
Kładę się spać z nadzieją,że jutro sunieczka też będzie mogła wreszcie spokojnie i bezpiecznie zasnąć w domku. To nic ,że czasowym; na stały też przyjdzie czas.
Biedactwo ,nawet nie mogę sobie wyobrazić jak ona tam sama w ciemnym, zimnym i obcym lesie spędza te dnie i noce...

Posted

Dzisiaj rano też tam była. Mąż był znowu raniutko u suni wita go brzuchem do góry domagajac się pieszczot. Najedzona musi poczekać do popołodnia ponieważ ja juz w pracy a mąż ma jeszcze pełno załatwień. Więc jak wrócę z pracy pojedziemy po sunię. Jeszcze zostało mi dokładnie umówić z weterynarzem, jesli nie na dzisiaj to na jutro rano no i zobaczymy co tam u niej sie dzieje:lol:

Posted

W opowiedzi na Pw.
W "KŚ" wszystkie kojce są zajęte.
Prawdę mówiąc to tylko jeszcze plaskate (płaskonose)do pekińczykarni możemy ze dwa przyjąć i full.
Ostatnio jest masę telefonów odnośnie kotów szczególnie po wypadkach których nikt przyjąć nie chce.
Do tego mamy wydaną zeszłoroczną dotację a tegorocznej jeszcze niet.
Strasznie to przykre ale taką mamy rzeczywistość.

Posted

[quote name='Negri_2008']Zaznaczam, kurcze :shake:[/quote]

Sunia jest niedaleko miejscowości IZABELA jak się jedzie z zakrętu na lewo do warszawy to las ten jest na prawo od zakrętu.
Proszę wszystkich o cierpliwość, musze pojechać do suni i porobić zdjęcia. Też jestem uzależniona od samochodu i męża, który korzysta cały czas ztego samochodu. Dlatego nie moge być u suni kiedy tylko chcę.

Posted

Dostalam zaproszenie na wątek od 3 osob; dobrze, ze o suni mysli tyle ludzi.
Teraz najazniejsze, zeby zabrac ją z tego lasu i zeby była bezpieczna.
Parę miesięcy temu w podobnej sytuacji znalazła sę Aza - sunia z lasu pod Zamosciem. W lesie spedziła prawie 2 miesięce, nim dowiedzielismy się o niej. Teraz Aza ma juz swoj dom w Zabrzu.
http://www.dogomania.pl/forum/f85/aza-sunia-z-lasu-ma-juz-dom-w-zabrzu-125932/?highlight=
Zyczę tej kolejnej lesnej panience równie szczęsliwego zakonczenia i szybkiego znalezienia DS.
Andzia_F - trzymam kciuki za Was i sunię.

Posted

ja tez mam nadzieję,że wszystko OK. Nie mogę się dodzwonić do Andzi, tutaj też nic nie pisze...
Wczoraj mieli zawieźć suńkę do weta na następnie do dt w Piasecznie. Chciałabym wiezdieć,co się dzieje

Posted

[quote name='ala123']ja tez mam nadzieję,że wszystko OK. Nie mogę się dodzwonić do Andzi, tutaj też nic nie pisze...
Wczoraj mieli zawieźć suńkę do weta na następnie do dt w Piasecznie. Chciałabym wiezdieć,co się dzieje[/quote]

Już jesteśmy z sunią w domu. sunia została zabrana z lasu dopiero dzisiaj. Wczoraj dzwoniłam do kilku klinik i w końcu jedna zdecydowłaa się nas przyjąć ale dopiero dzisiaj. Korki w warszawie były okropne trochę nam to zajęło zanim pojechaliśmy po sunię i z powrotem przez warszawę do łaz do kliniki.
Jest zdrowa przynajmniej tak wynika z pierwszych badań. Ma co najwyżej 2 lata (może mniej), ma bialutkie ząbki więc jest młoda. Już musiała mieć kiedyś szczeniaki. W poniedziałek rano jedziemy na sterylkę. Ma pełno klesczy i pcheł. Trochę tego powyciągaliśmy resztę powinien załatwić środek od pcheł, który dostała. Drogę zniosła dość spokojnie, co prawda zwymiotowała kilka razy a razem z nią mój mąż, więc było dość ciekawie.
Postanowiliśmy że zabierzemy ją do domu bo trzeba ją obserwować czy nie ma nic po tych kleszczach. Nie wiem co jeszcze na ro moi współlokatorzy ale powinno być dobrze. W poniedziałek odstawimy ją do DT.

Mam zdjęcia, zaraz powinny być.

Posted

[quote name='andzia_F']Już jesteśmy z sunią w domu. sunia została zabrana z lasu dopiero dzisiaj. Wczoraj dzwoniłam do kilku klinik i w końcu jedna zdecydowłaa się nas przyjąć ale dopiero dzisiaj. Korki w warszawie były okropne trochę nam to zajęło zanim pojechaliśmy po sunię i z powrotem przez warszawę do łaz do kliniki.
Jest zdrowa przynajmniej tak wynika z pierwszych badań. Ma co najwyżej 2 lata (może mniej), ma bialutkie ząbki więc jest młoda. Już musiała mieć kiedyś szczeniaki. W poniedziałek rano jedziemy na sterylkę. Ma pełno klesczy i pcheł. Trochę tego powyciągaliśmy resztę powinien załatwić środek od pcheł, który dostała. Drogę zniosła dość spokojnie, co prawda zwymiotowała kilka razy a razem z nią mój mąż, więc było dość ciekawie.
Postanowiliśmy że zabierzemy ją do domu bo trzeba ją obserwować czy nie ma nic po tych kleszczach. Nie wiem co jeszcze na ro moi współlokatorzy ale powinno być dobrze. W poniedziałek odstawimy ją do DT.

Mam zdjęcia, zaraz powinny być.[/quote]

Sunia już bezpieczna :loveu: Super wiadomość :loveu:
Tylko gdzie te fotki? ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...