__Lara Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 maciaszek napisał(a):No to wygląda na to, że to sikanie "emocjonalne". Niestety nie wiem co z tym zrobić. dobrze by było zagadnąć jakiegoś psiego speca-behawiorystę. Może tu na dogo ktoś się znajdzie? Oj, to bardzo prawdopodobne. Wiele piesków siusia z radości lub pod wpływem pozytywnych emocji. Dlatego to podsikiwanie gdy przyjdziecie do domu lub w czasie zabawy z Barim. A może skonsultujcie to też z jakimś dobrym wetem? może są jakieś lekarstwa, które bardziej przykurczają mięśnie pęcherza? Quote
czarna1977 Posted November 19, 2009 Author Posted November 19, 2009 Nigdy nie miałam tego problemu, bo Bari sikał w zabawie, ale był wtedy szczeniaczkiem, więc naturalnie z tego wyrósł. Chwalimy ją, kiedy załatwi się na dworze, pilnujemy godzin spacerków, pokazujemy, że sikanie w domu nam się nie podoba, ale ona nad tym nie panuje. Natychmiast po zabawie biegnie do przedpokoju i sika. Nawet nie prosi o wyjście. Nie wiem co z tym zrobić, czy to przejdzie z czasem? Ona jest bardzo żywa i bardzo mocno reaguje na zabawę, nasz powrót, gości, których poznała. Jest przekochana, mamy tylko problem z sikaniem i poszczekiwaniem. Poza tym bezproblemowa sunieczka :) Quote
__Lara Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 [quote name='czarna1977']Nigdy nie miałam tego problemu, bo Bari sikał w zabawie, ale był wtedy szczeniaczkiem, więc naturalnie z tego wyrósł. Chwalimy ją, kiedy załatwi się na dworze, pilnujemy godzin spacerków, pokazujemy, że sikanie w domu nam się nie podoba, ale ona nad tym nie panuje. Natychmiast po zabawie biegnie do przedpokoju i sika. Nawet nie prosi o wyjście. Nie wiem co z tym zrobić, czy to przejdzie z czasem? Ona jest bardzo żywa i bardzo mocno reaguje na zabawę, nasz powrót, gości, których poznała. Jest przekochana, mamy tylko problem z sikaniem i poszczekiwaniem. Poza tym bezproblemowa sunieczka :) Bo to jest niezależne od niej czarna. Sika w jedno miejsce, bo wie, że źle robi, i dlatego mając tego poczucie sika tam, gdzie może poczuć najmniej konsekwencji. Dla mnie to zbyt duży rozkurcz mięśni pęcherza, którego ona nie kontroluje, to tak jak z osobami, które nie trzymają moczu, niezależne od nich. Dlatego radziłabym przejść się z tym z nią do weta. Przyklejam: ""Nietrzymanie moczu u suk. U zwierząt towarzyszących nabyte nietrzymanie moczu występuje najczęściej u suk, a jego bezpośrednią przyczyną jest niewydolność cewki moczowej. Na podstawie oceny profilometrycznej, w badanych przypadkach niewydolności cewki moczowej, stwierdzono osłabione napięcie mięśniowe tego narządu. Niektórzy lekarze weterynarii uważają, że zabieg sterylizacji znacznie podnosi ryzyko wystąpienia niewydolności cewki moczowej, tłumacząc to niedoborem estrogenów u suk pozbawionych gonad . Z innych publikacji wynika, że nietrzymanie moczu u wysterylizowanych suk dotyczy jedynie 2% pacjentek. Autorzy tych publikacji informują, że ten rodzaj komplikacji pooperacyjnej można całkowicie zlikwidować, stosując zastępczą terapią hormonalną, przy czym najczęściej skuteczne jest już jednorazowe podanie hormonu . Część lekarzy praktyków uważa natomiast, że leczenie estrogenami przypadków nietrzymania moczu często nie przynosi spodziewanego rezultatu . Estrogenozależne nietrzymanie moczu jest jednostką chorobową występującą u kobiet w okresie przekwitania. Zaburzenie to wynika ze zmian metabolicznych i zanikowych w narządach i tkankach estrogenozależnych. Zmiany w układzie moczowym są w dużym stopniu zależne od niedoboru estrogenów i prowadzą do zwiotczenia zwieraczy, częstomoczu i wreszcie nietrzymania moczu . Patogeneza nietrzymania moczu u suk w następstwie sterylizacji nie została dotychczas dokładnie wyjaśniona. Wiadomo, że hormony płciowe są jednym z wielu czynników wpływających na pracę mięśniówki pęcherza moczowego i cewki moczowej. Ich niedobór może nasilać objawy niewydolności zwieracza pęcherza moczowego i niewydolności cewki moczowej, jednak nie ma jednoznacznych danych o bezpośrednim wpływie braku hormonów płciowych na nietrzymanie moczu u suk . Wiadomo też, że nie ma różnic w stężeniu estrogenów w surowicy suk poddanych owariohisterektomii i w surowicy suk z zachowaną zdolnością do rozrodu, znajdujących się w fazie anoestrus cyklu płciowego. Suzi Arnold sugeruje, że czynnikiem, mogącym wywierać istotny wpływ na powstawanie zaburzenia może być, obserwowana po zabiegu owariohisterektomii u suk, zmiana stężenia gonadotropin w surowicy . Ta sama autorka wykazała w swoich doświadczeniach zaburzenie nietrzymania moczu u 20,1% suk wysterylizowanych po pierwszej cieczce, wśród których 75% stanowiły samice, u których rozwinęło się ono w ciągu 3 lat od przeprowadzenia zabiegu . Stocklin-Gautschi i wsp. wykazali znacznie niższy odsetek (9,7%) odnotowanych przypadków nietrzymania moczu, ale w grupie suk pozbawionych chirurgicznie jajników jeszcze przed osiągnięciem dojrzałości płciowej. Kastracja i owariohisterektomia są zabiegami, które traktuje się jako podstawę postępowania terapeutycznego w wielu jednostkach chorobowych zwierząt. Poza guzami nowotworowymi w gruczole sutkowym, należą do nich także ropomacicze u suk i kotek oraz zmiany nowotworowe narządów rozrodczych zarówno u samic, jak i u samców. W związku z tym w ramach profilaktyki tych chorób zaleca się przeprowadzanie wczesnej owariohisterektomii u suk i kotek . Obie jednostki chorobowe występują z jednakową częstością u wszystkich ras psów i kotów. Wiadomo, że ryzyko ich rozwoju wzrasta wraz z wiekiem. Z kolei wczesną kastrację psów i kocurów traktuje się jako profilaktykę chorób gruczołu krokowego, takich jak zapalenie i przerost prostaty . " "Zaburzenia w oddawaniu moczu mogą powstawać na skutek występowania wielu czynników np. nerwowo-mięśniowych, hormonalnych, anatomicznych, psychicznych, jatrogennych, urazowych. Przyczyna nietrzymania moczu może być jedna lub może ich być wiele równocześnie. Z tego powodu taki problem ze zdrowiem u pieska jest często ciężki do szybkiej diagnozy i co za tym idzie efektywnego leczenia przynoszącego ulgę zwierzakowi i jego właścicielowi." Quote
czarna1977 Posted November 19, 2009 Author Posted November 19, 2009 Rozmawiałam z Mamą na temat tego sikania; ona twierdzi, że na działce ten problem nie był tak duży. Podobno Żabka posikiwała z radości na widok mojego Taty, ale było to zaledwie kilka kropelek. Teraz natomiast to normalne sikanie. Nie pozostaje nam chyba nic innego, jak wizyta u weta. Problem pojawił się dopiero kiedy Żabka zaczęła bawić się z Barim. W pierwszym tygodniu jeszcze się razem nie bawili, dlatego problemu z sikaniem nie było. Quote
gonia66 Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 A ja nie wiem jak na ten watek trafilam..ale dawno...bardzo dawno sie aż tak nie wzruszyłam...normalnie przeczytałam cały wątek..zwyłam sie tak strasznie, ze siedze zapuchnieta przed kompem....nie bede tu sie rozgadywala, bo Ci co mnie znaja wiedzą, że jak zaczne pisac....;P Ale musze niapisac kilka rzeczy..w "wielkim skrocie"... -zachowanie Zabci jest dla mnie ogromnym, przeogromnym dowodem na mądrośc i nieskonczoną miłośc psow do swoich wlascicieli...wg mnie Zabka wyrażnie wyczyla cząśtkę Pańcia swojego w Czarnej....jestem tego pewna, ze poczuła tatę CZarnej, właśnie w Niej.. - Czarna- zrobiłaś cudny prezent swojejmu tacie- myśle, że to On nie dawał Ci spokoju.....juz na początku wątku urzekło mnie Twoje podejście dosprawy..przecvzytalam w tytult ze Zabka ma dom- ale bylam pewna, ze to dom z ogloszeń.....Twoja Madra chęc pomocy...pytałaś, ropbiłaś wszystko wg podpowiedzi ludzi, ktorym zaufalas..zmienialas, pytalas, byłas taka pokorna i posluszna w szukaniu..to juz mnie mocno w Tobie zauroczyło... - No a teraz..teraz to ja już skończe, bo dopiero bym mi sie chcialo napisac...napisze tak:moim osobistym rankingu cudnych wątkow na dogo(jest ich całe mnostwo)- Twoj watek i cała historia- zająłby bardzo wysoką, o ile nie najwyżsżą pozycję....po jego przeczytaniu.....dostałam skrzydeł......i moge tylko napisać:WIELKIE DZIEKI ZA WSZYSTKO........ Quote
Jasza Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 To teraz Goniu, ja sie poplakałam po przeczytaniu Twoich słów. Po części dlatego, że napisałaś to, pod czym ja moglabym sie tylko podpisać. Obiema rękami. Historia Żabki i Czarnej ( a także męża Czarnej, Jej Taty, ......) jest po prostu PIĘKNA. Wzruszająca, zaczarowana, ... A co do siusiania Żabci - mam nadzieję, że wiszyta u weterynarza wyjaśni problem. Quote
czarna1977 Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 gonia66 ja też myślę, że Żabka dostrzegła we mnie jakąś część mojego Taty i zaufała mi bezgranicznie. Wierzę w to, że Tata czuwał nad szczęśliwym zakończeniem tej sprawy. Nie mogłam jej zostawić w schronisku, ciągle pamiętałam, jak już w szpitalu martwił się, co się z nią stanie, kiedy jego zabraknie. Daliśmy Żabce dom i dużo miłości; mamy dzięki niej masę radości, bo jest bardzo wesolutką i przyjazną suczką. Nasz Bari też jest dzięki niej szczęśliwszy. Kiedy zaczynają się bawić, wszyscy w domu rzucają swoje zajęcia i biegną się przyglądać, bo wygląda to przecudnie. Żabka mimo strasznych przeżyć pozostała radosnym pieskiem i ciągle nas tą swoją radością zaraża. Nie sposób się nie uśmiechnąć, kiedy budzę się rano i widzę jej uradowaną mordkę :) Patrząc na nią codziennie cieszę się, że jest już szczęśliwa i bezpieczna. Quote
gonia66 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 [quote name='czarna1977']gonia66 ja też myślę, że Żabka dostrzegła we mnie jakąś część mojego Taty i zaufała mi bezgranicznie. Wierzę w to, że Tata czuwał nad szczęśliwym zakończeniem tej sprawy. Nie mogłam jej zostawić w schronisku, ciągle pamiętałam, jak już w szpitalu martwił się, co się z nią stanie, kiedy jego zabraknie. Daliśmy Żabce dom i dużo miłości; mamy dzięki niej masę radości, bo jest bardzo wesolutką i przyjazną suczką. Nasz Bari też jest dzięki niej szczęśliwszy. Kiedy zaczynają się bawić, wszyscy w domu rzucają swoje zajęcia i biegną się przyglądać, bo wygląda to przecudnie. Żabka mimo strasznych przeżyć pozostała radosnym pieskiem i ciągle nas tą swoją radością zaraża. Nie sposób się nie uśmiechnąć, kiedy budzę się rano i widzę jej uradowaną mordkę :) Patrząc na nią codziennie cieszę się, że jest już szczęśliwa i bezpieczna. Proszę CIę Czarna juz przestań, bo znów sie zaplułam :):):)Przypomnialam sobie wolasnie, jak czytalam wczoraj Twoj wątek, to ktoś napisał, że juz po Zabke przyjechal zeby ją zabrać na tymczas.....ale Ona za nic nie dala sie zlapać....to az si e wierzyc nie chce..gdyby sie dala zlapac....to....ech...nawet nie chce myslec.....no i jeszcze cos....Ona normalnie na Ciebie czekała i nikt mi nie powie ze bylo inaczej i ze moze przytpadek....NIGDY W TO NIE UWIERZE, ZE TO BYL PRZYPADEK....czekala na Ciebie jakby wiedziala, ze będziesz...choc Ty jeszcze nie wiedziałas.....Ona juz wiedziała.....na tych fortkach przyjjrzyj sie....wyraźnie wypatruje kogos....moze sobie tylko i Bogu wiadomym sposobem Tatuś dał Żabce znać?????no nie wiem...ale wyjątkowo pozytywnie i emocjonalnie ta historia ma na mnie wpływ....jest niesamowita..i jest przeszczęśliwa..........myśle, że musiałas..musisz bardzo kochac swojego Tatę..i Tatuś Ciebie.......aj..i znow płakac mi sie chce....... Quote
__Lara Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Ojej cioteczki, przestańcie, bo wszyscy się tu poryczymy...:placz::placz::placz: Quote
czarna1977 Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 Muszę Wam powiedzieć, że Żabka dzisiaj nie nasikała. Po zabawie z Barim usiadła przede mną, zaczęła piszczeć. Kiedy zapytałam: "Siku?", zaczęła machać ogonkiem i podskakiwać. Wygląda na to, że faktycznie to jej sikanie ma związek z faktem, że jest bardzo emocjonalną psiną. Jest coraz spokojniejsza, coraz mniej się boi, kiedy wychodzę, a na spacerach czuje się coraz pewniej. Quote
gonia66 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 czarna1977 napisał(a):Muszę Wam powiedzieć, że Żabka dzisiaj nie nasikała. Po zabawie z Barim usiadła przede mną, zaczęła piszczeć. Kiedy zapytałam: "Siku?", zaczęła machać ogonkiem i podskakiwać. Wygląda na to, że faktycznie to jej sikanie ma związek z faktem, że jest bardzo emocjonalną psiną. Jest coraz spokojniejsza, coraz mniej się boi, kiedy wychodzę, a na spacerach czuje się coraz pewniej.:multi::multi::multi::multi::multi::loveu:Zabuniu.......:loveu: Quote
czarna1977 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Tak się teraz kochamy z Bariczkiem Quote
__Lara Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Metamorfoza roku :D :D :D :D "cudne rodzeństwo" :D miodzio zdjęcie :D :D :D a Żabusia prześliczna! :D Quote
Ewa i flatki Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Jaka ona maciupeńka przy Barim :) Cudnie razem wyglądają ! Quote
czarna1977 Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 Żabka nadal strasznie obszczekuje obcych, wszystkich, którzy przychodzą do nas do domu, a nawet swojego Pańcia, jeżeli mówi głośniej. Nie można jej uspokoić, kiedy zaczyna szczekać. Nie wiem, czy to przejdzie jej samo, czy coś z tym trzeba robić. Macie jakieś pomysły? Z sikaniem jest już lepiej, bo zdarza jej się to rzadziej. Weterynarz stwierdził, że jest zupełnie zdrowa, więc to sikanie o podłożu emocjonalnym. Chyba potrzebuje wyciszenia, bo najspokojniejsza jest kiedy nikogo poza nami nie ma w domu. Quote
Javena Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 To ja przyjechałam po Żabke. Ona wiedziała ,ze trzeba zwiewać.......Czytalam gdzies,ze kiedy piesek obszczekuje wszystkie odgłosy,wszystkich gości ,trzeba go głaskać, uspakajac. Z czasem bedzie bardziej wyciszona.Czarna dziekuję Ci za Zabkę!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam! Quote
maciaszek Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Jaka zadowolona/rozmarzona ;) :). A tak na marginesie, musisz pomniejszyć tą fotę - jest dużo większa niż pozwala regulamin dogo. Quote
Ewa i flatki Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Super ! Dzięki za info o spokojnej, szczęśliwej Żabce :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.