Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Co za wiadomość :loveu::loveu::loveu::loveu::multi: skakać się chce :D

czarna, życzę powodzenia! rzeczywiście weź coś od Twojego taty. A ona miała jakiś kocyk/ zabawki? może to też by było pomocne?

:loveu::loveu::loveu:

  • Replies 345
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hmm myślę, że trzeba albo Żabkę przyzwyczajać do człowieka systeatycznie

a jeśli sie nie da - faktycznie ją złapać i zabrać "siłą"
musi się to udać, to dla niej pewnie jedyna szansa :(

Posted

Muszę jakoś ją stamtąd wyciągnąć, bo nie mogę jeździć z Wrocławia do Katowic i liczyć na to, że ona stopniowo się do mnie przyzwyczai. Początkowo bałam się, że przestraszy się mojego malamutka, ale może on właśnie sprawi, że szybciej się oswoi. Zobaczy, że Bari normalnie wychodzi na spacer na smyczy i wraca do domu i nikt nie robi mu krzywdy. Może właśnie z drugim psem będzie jej łatwiej. O ile tylko Żabka nie będzie go obszczekiwać i warczeć, bo wtedy malamucisko się zezłości. Oj, dużo tych niewiadomych, ale nie przekonam się, jeżeli nie spróbuję.

Posted

W schronisku w Katowicach z tego co wiem, nie byłoby możliwości, żeby Żabkę odwiedzać i stopniowo przyzwyczajać do siebie...
Jedyne wyjście to zabrać ją stamtąd.

Posted

czarna1977 napisał(a):
Muszę jakoś ją stamtąd wyciągnąć, bo nie mogę jeździć z Wrocławia do Katowic i liczyć na to, że ona stopniowo się do mnie przyzwyczai.


nie mówiłam o Tobie! :)

Jasza napisał(a):
W schronisku w Katowicach z tego co wiem, nie byłoby możliwości, żeby Żabkę odwiedzać i stopniowo przyzwyczajać do siebie...
Jedyne wyjście to zabrać ją stamtąd.


mówiłam teoretycznie
sami wiemy, jak jest
i to nie tylko tam
w schroniskach nie ma na to warunków. ja też uważam, że trzeba łapać, zabierać i potem ją oswajać.

Posted

Jasza napisał(a):
Na Maciaszka zawsze można liczyć!:loveu:

Z tym zawsze to bym nie przesadzała :oops:.

Proponuję wziąć jakiś kontenerek do przewozu Żabki. Może szaleć w samochodzie (zresztą nie wiemy jak będzie), a w kontenerku powinna poczuć się pewniej i bezpieczniej. Zwłaszcza jak będzie w nim z koszulą Twojego taty. To powinno pomóc.
Możecie też wziąć od weta jakiś lek uspokajający i kawałek surowego mięska lub szyneczki, coś co by zjadła (razem z lekiem).
Co do wyciągnięcia z boksu to na razie nie mam żadnego pomysłu. Chyba tylko pętla ze smyczy i cierpliwość... Na pewno nie wypuszczać jej z boksu, dopóki nie zostanie zapięta!

Posted

Ok, w takim razie przed wyjazdem udam się do weta po coś uspokajającego dla Żabki. Zabiorę ze sobą koszulę i jakieś mięsko dla niej. Powinno się udać. Z kontenerkiem będzie większy problem, bo nie mam skąd go wziąć.

Posted

Słuchajcie, a ten środek nie wystarczy? to ją jednak "otumani", a boję się, że w tym kontenerku ze strachu stanie się jeszcze bardziej agresywna, bo się przestraszy. Tym bardziej, że nie żyła w zamknięciu, wręcz odwrotnie.

Posted

Na pewno zaopatrzę się w środek uspokajający. Co do kontenerka, to faktycznie może się go przestraszyć, ale nie zaszkodzi zabrać ze sobą w bagażniku, gdyby jednak się mocno denerwowała (o ile uda się pożyczyć). Trzymajcie kciuki, dam znać jak tylko będę po nią jechać. Jeszcze trochę musi bidulka wytrzymać w tym schronie do listopada, ale jak się uda będzie miała kochający domek i dużego psiego kolegę.

Posted

Mocno!!
A jak weźmiecie smakołyk, to myślę, że go zje z tym środkiem na pewno, bo mi od początku, mimo strachu, psie groszki z ręki jadła. I to delikatnie, ostrożnie..

Posted

Jasza napisał(a):
Mocno!!
A jak weźmiecie smakołyk, to myślę, że go zje z tym środkiem na pewno, bo mi od początku, mimo strachu, psie groszki z ręki jadła. I to delikatnie, ostrożnie..


No, więc powinno pomóc :) środek uspokajający + wędlina.

Posted

Bidula, pewnie jej tam zimno. A Tata tak o nią dbał, przykrywał kocykiem, codziennie ze sklepu jakieś smakołyki przynosił, a ona grzecznie czekała na niego w najdalszym kącie działki i wypatrywała, czy Pan już wraca z jedzonkiem. Jeszcze trochę i będzie w cieplutkim domku spała obok Bariczka.

Posted

Czarna, nie wiem, ale jak tak czytam to co piszesz teraz, od momentu jak podjęliście decyzję, że zabieracie Żabkę, to mam wrażenie, że piszesz już zupełnie innym tonem, tak jakoś...z ulgą? Bardziej radośnie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...