__Lara Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Co za wiadomość :loveu::loveu::loveu::loveu::multi: skakać się chce :D czarna, życzę powodzenia! rzeczywiście weź coś od Twojego taty. A ona miała jakiś kocyk/ zabawki? może to też by było pomocne? :loveu::loveu::loveu: Quote
czarna1977 Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 Nie, to wszystko zostało wyrzucone kiedy Mama sprzedawała działkę, a Żabka już była w schronisku. Ale zabiorę Taty koszulę, to powinno pomóc. Quote
mru Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 hmm myślę, że trzeba albo Żabkę przyzwyczajać do człowieka systeatycznie a jeśli sie nie da - faktycznie ją złapać i zabrać "siłą" musi się to udać, to dla niej pewnie jedyna szansa :( Quote
czarna1977 Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 Muszę jakoś ją stamtąd wyciągnąć, bo nie mogę jeździć z Wrocławia do Katowic i liczyć na to, że ona stopniowo się do mnie przyzwyczai. Początkowo bałam się, że przestraszy się mojego malamutka, ale może on właśnie sprawi, że szybciej się oswoi. Zobaczy, że Bari normalnie wychodzi na spacer na smyczy i wraca do domu i nikt nie robi mu krzywdy. Może właśnie z drugim psem będzie jej łatwiej. O ile tylko Żabka nie będzie go obszczekiwać i warczeć, bo wtedy malamucisko się zezłości. Oj, dużo tych niewiadomych, ale nie przekonam się, jeżeli nie spróbuję. Quote
Jasza Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 W schronisku w Katowicach z tego co wiem, nie byłoby możliwości, żeby Żabkę odwiedzać i stopniowo przyzwyczajać do siebie... Jedyne wyjście to zabrać ją stamtąd. Quote
mru Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 czarna1977 napisał(a):Muszę jakoś ją stamtąd wyciągnąć, bo nie mogę jeździć z Wrocławia do Katowic i liczyć na to, że ona stopniowo się do mnie przyzwyczai. nie mówiłam o Tobie! :) Jasza napisał(a):W schronisku w Katowicach z tego co wiem, nie byłoby możliwości, żeby Żabkę odwiedzać i stopniowo przyzwyczajać do siebie... Jedyne wyjście to zabrać ją stamtąd. mówiłam teoretycznie sami wiemy, jak jest i to nie tylko tam w schroniskach nie ma na to warunków. ja też uważam, że trzeba łapać, zabierać i potem ją oswajać. Quote
maciaszek Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Jasza napisał(a):Na Maciaszka zawsze można liczyć!:loveu: Z tym zawsze to bym nie przesadzała :oops:. Proponuję wziąć jakiś kontenerek do przewozu Żabki. Może szaleć w samochodzie (zresztą nie wiemy jak będzie), a w kontenerku powinna poczuć się pewniej i bezpieczniej. Zwłaszcza jak będzie w nim z koszulą Twojego taty. To powinno pomóc. Możecie też wziąć od weta jakiś lek uspokajający i kawałek surowego mięska lub szyneczki, coś co by zjadła (razem z lekiem). Co do wyciągnięcia z boksu to na razie nie mam żadnego pomysłu. Chyba tylko pętla ze smyczy i cierpliwość... Na pewno nie wypuszczać jej z boksu, dopóki nie zostanie zapięta! Quote
__Lara Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 czarna, a może mieć w pogotowiu Sedalin? z np. jakąś szynką, kiełbasą? środek usypiająco - uspokajający, tylko dawkę trzeba by skonsultować z wetem. Quote
czarna1977 Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 Ok, w takim razie przed wyjazdem udam się do weta po coś uspokajającego dla Żabki. Zabiorę ze sobą koszulę i jakieś mięsko dla niej. Powinno się udać. Z kontenerkiem będzie większy problem, bo nie mam skąd go wziąć. Quote
maciaszek Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Masz jeszcze trochę czasu, żeby poszukać. Może ktoś z dogo, z Wrocławia, mógłby pożyczyć? Quote
__Lara Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Słuchajcie, a ten środek nie wystarczy? to ją jednak "otumani", a boję się, że w tym kontenerku ze strachu stanie się jeszcze bardziej agresywna, bo się przestraszy. Tym bardziej, że nie żyła w zamknięciu, wręcz odwrotnie. Quote
maciaszek Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Z kontenerka można ją zawsze wypuścić, jeśli się nie sprawdzi. A środek też można podać. Quote
czarna1977 Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 Na pewno zaopatrzę się w środek uspokajający. Co do kontenerka, to faktycznie może się go przestraszyć, ale nie zaszkodzi zabrać ze sobą w bagażniku, gdyby jednak się mocno denerwowała (o ile uda się pożyczyć). Trzymajcie kciuki, dam znać jak tylko będę po nią jechać. Jeszcze trochę musi bidulka wytrzymać w tym schronie do listopada, ale jak się uda będzie miała kochający domek i dużego psiego kolegę. Quote
Jasza Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Mocno!! A jak weźmiecie smakołyk, to myślę, że go zje z tym środkiem na pewno, bo mi od początku, mimo strachu, psie groszki z ręki jadła. I to delikatnie, ostrożnie.. Quote
__Lara Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Jasza napisał(a):Mocno!! A jak weźmiecie smakołyk, to myślę, że go zje z tym środkiem na pewno, bo mi od początku, mimo strachu, psie groszki z ręki jadła. I to delikatnie, ostrożnie.. No, więc powinno pomóc :) środek uspokajający + wędlina. Quote
fizia Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 O rany, jakie wspaniałe wieści!!!!:multi: Quote
czarna1977 Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 A to mój malamucik Bari, z którym jak wszystko się uda, będzie mieszkać Żabcia Quote
__Lara Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Śliczny :) ja też żywię nadzieję, że Żabka weźmie z niego przykład ;) Quote
Jasza Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Tak mu dobrze z oczu patrzy!! Żabciu - zakochasz sie w nim! Będziesz miała przyjaciela i obrońcę! Quote
mru Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Żabka będzie miała brata :cool3::cool3::cool3: Quote
czarna1977 Posted October 22, 2009 Author Posted October 22, 2009 To dobre malamucisko, tylko samców nie lubi. Ale Żabki będzie na spacerkach bronił z całych sił... a ma ich dużo :) Quote
Jasza Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Żabusiu...wytrzymaj troszkę....Twoje życie się zmieni!!! Quote
czarna1977 Posted October 22, 2009 Author Posted October 22, 2009 Bidula, pewnie jej tam zimno. A Tata tak o nią dbał, przykrywał kocykiem, codziennie ze sklepu jakieś smakołyki przynosił, a ona grzecznie czekała na niego w najdalszym kącie działki i wypatrywała, czy Pan już wraca z jedzonkiem. Jeszcze trochę i będzie w cieplutkim domku spała obok Bariczka. Quote
Jasza Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Czarna, nie wiem, ale jak tak czytam to co piszesz teraz, od momentu jak podjęliście decyzję, że zabieracie Żabkę, to mam wrażenie, że piszesz już zupełnie innym tonem, tak jakoś...z ulgą? Bardziej radośnie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.