malawaszka Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 [quote name='sonikowa']I na każdą będziesz musiała odpowiedziec odpowiednim przelewem :cool3: Żartuje. I bardzo dziekuję za pomoc.[/quote] dowcipnisia :lol: czy psiak już bezpieczny? :oops: mam nadzieję, że jednak nie ma babesiozy :kciuki: Quote
Porta Nigra Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 [quote name='malawaszka'] działajcie kochani!!!! Macie u mnie 350 zł - 123 z groszami z bazarku Porta Nigry na Dinga z Boguszyc i reszta od Pysi jako, ze dzięki niej udało sie dla Dinga zebrać sporo a chłopak już bezpieczny! tylko go zabierzcie :modla:[/quote] Dzięki Malawaszka! Quote
sonikowa Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 [quote name='malawaszka'] czy psiak już bezpieczny? :oops: mam nadzieję, że jednak nie ma babesiozy :kciuki:[/quote] Nie udało sie go zabrać :-( Quote
medar Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 [B]Po otrzymaniu takich infrmacji EMIR podjął niezwłoczne działania w celu wyrwania psa z tego przeklętego miejsca, aby nie podzielił losu Trevora. Wystąpiliśmy o asystę policji przy odbieraniu psa; na łaskawy przyjazd policji samochód fundacyjny i dziennikarka - oczekiwali ponad 2 godziny; czekał także ( bez jakiejkolwiek pomocy medycznej) pies , w boksie zamkniętym na potworną kłódę, której poza wtajemniczonym X - em nikt nie otworzy - nawet, gdyby pies umierał! [/B] [B]Nie widać bylo śladu jakiejkolwiek pomocy lekarskiej udzielonej psu ( jeśli miałby babeszjozę, to powinien być pod kroplówką!) Po 2 godziach przyjechała Straż Miejska i panowie oświadczyli,że dostali polecenie "aby nic nie robić' - no i nie robili , tylko sobie postali spokojne.Los psa i sytuacja była im obojętna. [/B] [B]Po kilkudzieisęciu telefonach do policji ( zabawa w głuchy telefon) wykonywanych z telefonów na miejscu pod lecznicą i mojej katorżniczej działalności telefonicznej - udało się zmobilizować patrol policji do przyjazdu. I tu horroru ciąg dalszy - policja przyjechała, a obecny na miejscu pan ( podobno doktor) MARCIN POPIELEWSKI ( nazwisko zdobyte podstępem, ponieważ pan reprezentuje obyczaje rodem z dżungli, gdzie przedstawianie się nie jest przyjęte)) zachowywał się w sposób arogancki ( żeby nie użyć słowa: chamski) i odmówił wydania psa w trybie art 7.3 ustawy o ochronie zwierząt - sytuacja, gdy istnieje zagrożenie zdrowia i życia psa. [/B] [B]Policja podobno sporządziła jakąś notatke i..odjechała ! [/B] [B]Wiadomość o rozwoju sytuacj spowodowala, że skontaktowałam się telefoincznie z owym panem doktorem Popielewskim - i poprosiłam,aby zechciał napisać i podpisać się pod swoim stwierdzeniem,"że pies nie potrzebuje pomocy, bo mu nic nie jest". W odpowiedzi usłyszałam, co następuje: "pan doktor nie będzie sobie marnował papieru i długopisu! i nie będzie rozmawiał,bo nie ma o czym " (koniec cytatu) Po czym zakończył połączenie. [/B] [B]Niestety dziś nie udało się wydrzeć psa z rąk oprawców.Mam tylko nadzieję, że zamieszanie jakie robiliśmy ( i robić będziemy) jest jakąś gwarancją, że nie będą mieli odwagi psa zakatować, czy uśmiercić. [/B] [B]Jutro ciąg dalszy walki o zdrowie i życie Clifforda! [/B] [B]Potwierdza się zatem to, o czym ćwierkają jaskółki wołomińskie - długie są łapy doktorka, bardzo długie. Pan doktor Popielewski to zaiste uczeń godzien mistrza ! [/B] [B]Jednocześnie informuję ,że we wtorek fundacja EMIR oficjalie składa doniesienie p/ko dr. M Klamczyńskiemu. Może i dr Popielewski się załapie. [/B] [B]Niech go ręka boska broni, jeśli Cliffordowi włos z głowy spadnie. To pan doktor będzie miał szansę zasiąść na ławie oskarżonych razem ze swoim mocodawcą i szefem "doktorem - śmierć" [/B] [B]Spokojnej, i oby bezpiecznej nocy , piesku ![/B] [B]EMIR[/B] Quote
Psi Ratownicy Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 [url=http://www.nowofundland.pl/domino/dyskusja1.nsf/33f59239222af3f8c12565d4003cf842/7EB14A993A1F7E4EC125763B00682AE6?OpenDocument]pierwsza runda[/url] Pierwsza runda przegrana..... co to za ludzie??:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
sonikowa Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Co robić, co robić??? Jego nie można tam zostawić! Przeciez jest pogryziony, na pewno nikt go nie opatrzył, i jeszcze ta babeszja.. Trzeba coś wymyślić, może do komendy głównej policji zadzwonić? Może jak dziennikarze zadzwonią? Quote
Dora Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Co to za ludzie !!! dokad zmierza ten świat :-(:-(:-(:-( Clifford trzymaj sie dzielnie piesku !!! Quote
malawaszka Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 no szlag by ich wszystkich no!!!!! :angryy::angryy::angryy: wyć się chce z bezsilności... trzymaj się piesku - wytrzymaj jeszcze trochę :modla: to jest chore.... Quote
Dana i Muszkieterowie Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 [quote name='Dora']......... dokad zmierza ten świat :-(:-(:-(:-( ...........[/quote] To [B] Matrix[/B], po prostu.... :shake: Quote
obraczus87 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Płakac mi się chce.... nie wiem co mam powiedzieć... w tym piekle jest Clifford, ale sa tez inne psiaki.. kilka z nich ma swoje wątki na dogo..ale sa tez pozostałe.. rece mi opadaja.. A SdZ nic nie moze zrobnic, pomoc?? Quote
Kinia1984 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 ja p...:mad: no noz w kieszeni otwiera...co mozemy zrobic? Quote
Porta Nigra Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 :shake: aż trudno w to uwierzyć. Miałam nadzieję, że zechcą pozbyć się "kłopotu" żeby mieć to z głowy. Cholera jasna, biedny pies :-(. Quote
obraczus87 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Nie, oni nigdy nie chca isc na reke :placz::placz::placz: Quote
obraczus87 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Przepraszam za offa... ale [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/chory-piesio-1-5-2-letni-w-pseudoschronie-w-wolominie-pomozcie-co-robic-147270/index2.html#post13030608[/URL] Mam nadziej,e że to nie bedzie kolejny dramat psiaka w katowni wolominskiej. Quote
Guest Elżbieta481 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 A czy tam są wogóle adopcje? E Quote
obraczus87 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Są.. chcesz to mozesz przyjsc po psa i go sobie wziac. Nikt nic nie sprawdza.. nie ma zadnych wizyt przedadopcyjnych, Kompletnie nic Quote
gagata Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 A niufa nie chcieli wydać...Pewnie czytają na bieżąco... Quote
Psi Ratownicy Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Całą dogomanię czytają....:mad: Ciekawe, ilu z nich tu pisze..... Quote
Guest Elżbieta481 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Kurcze...Dlatego piszemy na PW... E Quote
obraczus87 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Oni to robie specjalnie... kiedy widza, ze komus zalezy, to nie wydaja psiny..walnac ich tylko mlotkiem.. chca pokazac kto tutaj jest gora.. mam nadzieje ze lada chwila sie to zmieni!!!!! Quote
Kinia1984 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 ja jakbym czytala takie rzeczy o sobie to wzielabym te wszystkie pieniadze zarobione na smierci i cierpieniu zwierzat i wyemigrowalabym z kraju i nigdy nie wrocila ze wstydu..tylko czy takie istoty maja poczucie wstydu? watpie... a jakbym miala takiego ojca lub kogos w rodzinie to bym sie go wyrzekla... Quote
obraczus87 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 [B]to jest watek tej suni:[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1161/piekna-okolo-1-1-5-roczna-sunia-onka-w-pseudoschornisku-w-wolominie-pomocy-147293/"][B]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/piekna-okolo-1-1-5-roczna-sunia-onka-w-pseudoschornisku-w-wolominie-pomocy-147293/[/B][/URL] [B]i nie zapominajmy o NIM:[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1161/chory-piesio-1-5-2-letni-w-pseudoschronie-w-wolominie-pomozcie-co-robic-147270/index2.html#post13030608"][B]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/chory-piesio-1-5-2-letni-w-pseudoschronie-w-wolominie-pomozcie-co-robic-147270/index2.html#post13030608[/B][/URL] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.