malawaszka Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 a dostaje jakieś leki teraz czy przerwa? Quote
Alicja Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 [quote name='aga1215']Dzisiaj nie było krzyków....... Krzyczał wczoraj, ale tylko jak jadł KiteKata :mad: :hmmmm: może mu wybitnie KitKat nie smaczy :razz::razz: Quote
aga1215 Posted March 12, 2008 Author Posted March 12, 2008 [quote name='Alicja']:hmmmm: może mu wybitnie KitKat nie smaczy :razz::razz: Właśnie zjadł pyszne danie - krem z kurczaka ze śmietaną :multi::loveu: Quote
malawaszka Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 NO i mam nadzieję, że już tak zostanie Felku drogi!!!!! :kciuki: :loveu: Quote
aga1215 Posted March 12, 2008 Author Posted March 12, 2008 malawaszka napisał(a):a dostaje jakieś leki teraz czy przerwa? Przerwa. Jak mi się uda to mu metodą łapkową podaję pastę Calo-Pet (witaminy, minerały, tauryna, kwasy Omega-3, Omega-6) i raz w tygodniu Bezo-pet na kłaki. Quote
asher Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 I ja też :kciuki: Aga, nie chcę żeby to zabrzmiało jak krytyka (ostatnio mam lekką fobię na punkcie odbierania moich słów, jako krytyki, więc wolę z góry uprzedzić ;)). Ale myślę, ze jeśli ten stan Felusia będzie się utrzymywał, to musisz podjąc męską decyzję i wybrac się z nim do jakiegoś kumatego weterynarza (najlepiej poleconego przez kumatych kociarzy). Nawet, jeśli będzie się to wiązało z dalszą podróżą. Bo teraz kot wyraźnie się męczy, męczysz się ty, bo nie wiesz co mu dolega. A wyraźnej poprawy jak nie było, tak nie ma :shake: Jeszcze jedne :kciuki: za zdrowie Felusia! Quote
aga1215 Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 Alicja napisał(a):Zagladam i tzrymam :kciuki: asher napisał(a):I ja też :kciuki: Aga, nie chcę żeby to zabrzmiało jak krytyka (ostatnio mam lekką fobię na punkcie odbierania moich słów, jako krytyki, więc wolę z góry uprzedzić ;)). Ale myślę, ze jeśli ten stan Felusia będzie się utrzymywał, to musisz podjąc męską decyzję i wybrac się z nim do jakiegoś kumatego weterynarza (najlepiej poleconego przez kumatych kociarzy). Nawet, jeśli będzie się to wiązało z dalszą podróżą. Bo teraz kot wyraźnie się męczy, męczysz się ty, bo nie wiesz co mu dolega. A wyraźnej poprawy jak nie było, tak nie ma :shake: Jeszcze jedne :kciuki: za zdrowie Felusia! Witam:loveu: Asherku :buzi: Od dwóch dni nie było wrzasków i ucieczek....... Analizowałam wczoraj z sąsiadką-kociarą, która na codzień widzi Felka historię jego choroby. Zaczęło się od kichania i zaczerwienionych dziąseł. Niestety teraz nie mogę zajrzeć kotu do mordki, bo bardzo się buntuje a ja nie chcę go stresować. Muszę jeszcze raz pogadać z wetką. Ona jest naprawdę dobra, nie tak dawno zrobiła specjalizację z małych zwierzaczków. Quote
malawaszka Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 i jak tam??? skończyły sięwrzaski mam nadzieję :kciuki: Quote
aga1215 Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 malawaszka napisał(a):i jak tam??? skończyły sięwrzaski mam nadzieję :kciuki: Niestety nie:angryy: Ale coś dziwnego się zdarzyło - Felek zwymiotował sporo takiego całkiem przeźroczystego śluzu. Muszę jutro zadzwonić do wetki, co ona na to powie :hmmmm: Od niedzieli Feluś je bardziej treściwie - gotowane kurze skrzydełko dokładnie(!!!) zmiksowane z gotowanymi jarzynkami, rosołkiem i łyżeczką śmietany - PYCHA:loveu: Quote
Alicja Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Cholerka......żeby już Feluś wyszedł na prostą ....bo co zaglądam to boję się co przeczytam :shake: Quote
aga1215 Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 Alicja napisał(a):Cholerka......żeby już Feluś wyszedł na prostą ....bo co zaglądam to boję się co przeczytam :shake: Też bym chciała:loveu::loveu::loveu: Co któregoś dnia jest dłużej cicho już mam nadzieję......... Dzisiaj dopiero wieczorkiem i tylko raz...Ciekawe co wetka powie Quote
malawaszka Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 łomatko co za śluz znowu :shake: pisz jak będziesz po rozmowie z wetką bo to naprawdę dziwne rzeczy się dzieją Quote
aga1215 Posted March 18, 2008 Author Posted March 18, 2008 malawaszka napisał(a):łomatko co za śluz znowu :shake: pisz jak będziesz po rozmowie z wetką bo to naprawdę dziwne rzeczy się dzieją Po południu bedę dzwonić (oni wtedy przyjmują). Mam wrażenie, że po tym wymiotowaniu jest kotu trochę lepiej, mimo, że krzykactwo mu zostało:angryy: Quote
malawaszka Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 no naprawde ja sobie nie mogę wyobrazić tych wrzasków :shake: Quote
aga1215 Posted March 18, 2008 Author Posted March 18, 2008 malawaszka napisał(a):no naprawde ja sobie nie mogę wyobrazić tych wrzasków :shake: Koty są z reguły głośne! A posłuchaj kocich zalecanek - jakby dziecko płakało! Quote
asher Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 aga1215 napisał(a):Koty są z reguły głośne! A posłuchaj kocich zalecanek - jakby dziecko płakało! No fakt, dość przenikliwe dźwięki z siebie wydają :evil_lol: Ale i tak lepsze to, niż wrzaski rozbawionych nimf, uszy puchną!!!! :lol: Aga, pisz, co powiedziała weterynarz. Słuchaj, może on naprawdę jest tak przytkany futrem, albo czymś innym, że treśc pokarmowa nie może normalnie przejśc przez jelita? Stąd biegunki, stąd rzyganko, stąd te kocie płacze - bo brzuch boli? O ile pamiętam, żeby się dowiedzieć, czy jelita nie są zapchane trzeba zrobić RTG z kontrastem... Quote
malawaszka Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 też myślałam właśnie o tym kontraście - tylko Aga ma daleko do rtg :placz: a kocie zaloty nie raz mnie o stan przedzawałowy przyprawiły w nocy jak się zrywałam i wyglądałam przez okno próbując zlokalizować gdzie dziecku dzieje sie krzywda :shake::oops: Quote
asher Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 malawaszka napisał(a):a kocie zaloty nie raz mnie o stan przedzawałowy przyprawiły w nocy jak się zrywałam i wyglądałam przez okno próbując zlokalizować gdzie dziecku dzieje sie krzywda :shake::oops: No masz, a ja nigdy nie pomyślałam o skrzywdzonym dziecku, w ogole mi dziecko na myśl nie przyszło :oops::oops::oops: Zawsze się bałam, że to jakiemus zwierzakowi się dzieje krzywda, no bo kto to widział TAK się drzeć z rozkoszy???? :-o:lol: Quote
Poświata Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Aguś ponoć u Ciebie biało i wiosny nie widać :roll:, to Ci kfffiatka przytachałam :cool3: [LEFT]_$__$_____$ __________$$$$_____$$___$$$$$$ _________$$$$$______$$_$_____$$ ________$$$$$_______$$________$ ________$$$$$_______$_______$ ________$$$$$$_____$_______$ _________$$$$$$____$______$ __________$$$$$$$$_______$ __$$$_________$$$$$$$_$$ $$$$$$$_________$$$ _$$$$$$$_________$ __$$$$$$_________$$ ___$$$___$_______$$ ___________$_____$ _______$$$$_$___$ _____$$$$$$__$_$$ ____$$$$$$$___$$ ____$$$$$______$ ____$$$________$ ____$__________$ _____________$_$ ______________$$ _______________$ _______________$ _______________$ [/LEFT] Quote
aga1215 Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 [quote name='Poświata']Aguś ponoć u Ciebie biało i wiosny nie widać :roll:, to Ci kfffiatka przytachałam :cool3: _$__$_____$ __________$$$$_____$$___$$$$$$ _________$$$$$______$$_$_____$$ ________$$$$$_______$$________$ ________$$$$$_______$_______$ ________$$$$$$_____$_______$ _________$$$$$$____$______$ __________$$$$$$$$_______$ __$$$_________$$$$$$$_$$ $$$$$$$_________$$$ _$$$$$$$_________$ __$$$$$$_________$$ ___$$$___$_______$$ ___________$_____$ _______$$$$_$___$ _____$$$$$$__$_$$ ____$$$$$$$___$$ ____$$$$$______$ ____$$$________$ ____$__________$ _____________$_$ ______________$$ _______________$ _______________$ _______________$ Dzięki:loveu: (ja widzę górę dolców;):evil_lol:) Rozmawiałam z wetką. Twierdzi, że teraz już jest wszystko w porządku. Reakcja na większe jedzeniowe kawałki może wynikać z psychiki (pamięta ból zęba:angryy:) i trzeba cierpliwie czekać aż zapomni. To by się zgadzało. Kot naprawdę jest w coraz lepszym stanie i ma ogromny apetyt. Sprawdza torbę z zakupami i psią michę:evil_lol: A ścielenie łóżka jest najlepszą zabawa:loveu: I zaczął jeść w miejscach, w których nie chciał ruszyć jedzenia :multi: Quote
Poświata Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 [quote name='aga1215']Rozmawiałam z wetką. Twierdzi, że teraz już jest wszystko w porządku. Reakcja na większe jedzeniowe kawałki może wynikać z psychiki (pamięta ból zęba:angryy:) i trzeba cierpliwie czekać aż zapomni. To by się zgadzało. Kot naprawdę jest w coraz lepszym stanie i ma ogromny apetyt. Sprawdza torbę z zakupami i psią michę:evil_lol: A ścielenie łóżka jest najlepszą zabawa:loveu: I zaczął jeść w miejscach, w których nie chciał ruszyć jedzenia :multi: Miejmy nadzieję, że koty nie mają pamięci jak słonie i Feluś niebawem zapomni co złego go spotkało:kociak:. Zdrowiej koteczku, zdrowiej Quote
aga1215 Posted March 20, 2008 Author Posted March 20, 2008 Niestety jeszcze pamięta:-( Dzisiaj, kiedy mu przyrządzałam jedzenie tak się o nie dopominał, że dałam mu kawałeczek (maluuuutki) miękkiej ugotowanej skórki. Ponieważ zjadł bez problemów spróbowałam równie maleńki ale mięska. Tym razem był problem - uciekł, jak poprzednio:-( tyle, że bezgłośnie.... Nie wiem, czy uciekł, bo go zabolała, czy to kwestia złych wspomnień. Wetka sugerowała, aby bardzo powoli próbować.... Quote
asher Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Aga, oby faktycznie było już tylko lepiej! A wetka obmacała mu brzuszek? Nie bolało go? Quote
aga1215 Posted March 20, 2008 Author Posted March 20, 2008 asher napisał(a):Aga, oby faktycznie było już tylko lepiej! A wetka obmacała mu brzuszek? Nie bolało go? Kochana - badała go cała komisja (małżeńska;)) Jest zdecydowanie lepiej. Jego brzuszek nie bolał - uciskany był gdzie się dało. Od poniedziałku nie wrzeszczał:multi: Raz będąc na moich kolanach zasyczał i chciał uciekać, ale tylko obrócił się w kółko i został. No cóż, dalej muszę miksować skrzydełka:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.