malawaszka Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 o kurcze jak tak walczył to musiało mu mocno dokuczać biedakowi :shake: oby już teraz było tylko lepiej!!! :kciuki: no i pokazałabyś jakieś fotki :loveu: przystojniaka mojego Quote
aga1215 Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 malawaszka napisał(a):o kurcze jak tak walczył to musiało mu mocno dokuczać biedakowi :shake: oby już teraz było tylko lepiej!!! :kciuki: no i pokazałabyś jakieś fotki :loveu: przystojniaka mojego Którego?;) Jutro :loveu: Dobranoc:sleep2::bye: Quote
malawaszka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Wektorka :eviltong: trzymam za słowo :cool3: i Felosława też pokazuj bo uwielbiam tego rysia :loveu: Quote
aga1215 Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 malawaszka napisał(a):Wektorka :eviltong: trzymam za słowo :cool3: i Felosława też pokazuj bo uwielbiam tego rysia :loveu: Wykończy mnie Feluś:angryy: rano znowu wrzeszczał, potem chował się po kątach. Wieczorem przyszła pora na antybiotyk........ zjadł:multi:wymieszany w surowej wątróbce drobiowej. I żarł tą wątróbkę :loveu: oczywiście w postaci "tatara", bałam się dać większe kawałki. A potem, jakiś czas po jedzeniu znowu "atak" :hmmmm: Rozmawiałam z Wetką, która robiła zabieg Felkowi. Twierdzi, że morda czysta i że to musiało być od zęba. A teraz ma jeszcze mocno obolałą szczękę:roll: Quote
malawaszka Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 ojejku no biedaczysko z niego i z Ciebie też :shake: współczuję problemów - to juz tak długo sie ciągnie!!! Trzymam :kciuki: żeby już przeszło!!! Quote
aga1215 Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 malawaszka napisał(a):ojejku no biedaczysko z niego i z Ciebie też :shake: współczuję problemów - to juz tak długo sie ciągnie!!! Trzymam :kciuki: żeby już przeszło!!! Dzisiaj powtórka z rozrywki. Felek śpi cały dzień w swoim nowym kąciku. Jeszcze nic nie jadł, ale może to i dobrze. Za chwilę muszę mu przygotowac porcję z lekarstwem :roll: Quote
Alicja Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 [quote name='aga1215']Dzisiaj powtórka z rozrywki. Felek śpi cały dzień w swoim nowym kąciku. Jeszcze nic nie jadł, ale może to i dobrze. Za chwilę muszę mu przygotowac porcję z lekarstwem :roll:....no to masz niewesoło z tym Felicjanem :shake: Quote
aga1215 Posted February 19, 2008 Author Posted February 19, 2008 [quote name='Alicja']....no to masz niewesoło z tym Felicjanem :shake: Już myślałam, że udało się.... wieczorem znowu wrzaski:angryy: Wetka jeszcze bierze pod uwagę możliwość zapalenia mięśni przyżuchwowych. Trzeba będzie zrobić prześwietlenie, znowu antybiotyk ....... Zbankrutuję :placz: Quote
Alicja Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 [quote name='aga1215']Już myślałam, że udało się.... wieczorem znowu wrzaski:angryy: Wetka jeszcze bierze pod uwagę możliwość zapalenia mięśni przyżuchwowych. Trzeba będzie zrobić prześwietlenie, znowu antybiotyk ....... Zbankrutuję :placz: :oops: w życiu nie pomyślałabym , ze kociaki mogą chorować na takie choróbska ....współczuję wydatków i mordęgi :shake: Quote
aga1215 Posted February 19, 2008 Author Posted February 19, 2008 [quote name='Alicja']:oops: w życiu nie pomyślałabym , ze kociaki mogą chorować na takie choróbska ....współczuję wydatków i mordęgi :shake: Też nie przypuszczałam..... Felek chodzi i żebrze o jedzenie. Dałam tylko sosiku i mleko. Chciał iść z nami na wieczorny spacerek. Ale nie wypuszczam jeszcze dziada na dwór. Popołudniu znowu się darł. Tak ni z tego ni z owego :hmmmm: Ale jakby ciszej.......... A ja padam:roll: Quote
Alicja Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 [quote name='aga1215']Też nie przypuszczałam..... Felek chodzi i żebrze o jedzenie. Dałam tylko sosiku i mleko. Chciał iść z nami na wieczorny spacerek. Ale nie wypuszczam jeszcze dziada na dwór. Popołudniu znowu się darł. Tak ni z tego ni z owego :hmmmm: Ale jakby ciszej.......... A ja padam:roll: :shake:..a mi przykro , ze nie potrafię Cię nawet pocieszyć ... Quote
Hanna R. Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Babcia Hania darzy Was sympatia nieostającą. Może nawet latem po drodze pomachacie nam z za płotka ????? Co ???? HHania i Gezio :p Quote
malawaszka Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 kurcze Felek :roll: ale co? on się tak drze po prostu - idzie idzie i nagle? czy tylko jak coś je? kurde a może jego coś innego boli :niewiem: załamać się można - najgorzej jest jak nie wiadomo co dolega a gadzina nie chce gadać :shake: Quote
aga1215 Posted February 19, 2008 Author Posted February 19, 2008 [quote name='Alicja']:shake:..a mi przykro , ze nie potrafię Cię nawet pocieszyć ... dzięki :buzi: [quote name='HankaRupczewska']Babcia Hania darzy Was sympatia nieostającą. Może nawet latem po drodze pomachacie nam z za płotka ????? Co ???? HHania i Gezio :p Witaj HHaniu :loveu: pokiwam, jak do lata Felek mnie nie wykończy:roll: [quote name='malawaszka']kurcze Felek :roll: ale co? on się tak drze po prostu - idzie idzie i nagle? czy tylko jak coś je? kurde a może jego coś innego boli :niewiem: załamać się można - najgorzej jest jak nie wiadomo co dolega a gadzina nie chce gadać :shake: Siedzi. Nagle zrywa się i ucieka wrzeszcząc. Zaczęło się przy jedzeniu. Teraz je samo miękkie. Właściwie wylizuje. Mięsko surowe nie przejdzie inaczej niż w postaci tatara. I cholernik pamięta, po czym to miał. I gdzie to jadł. Teraz już mało mamy miejsc, gdzie jeszcze nie jadł:mad:I mało rzeczy, które chce wylizywać:angryy: Założyłam areszt domowy. Kot żyje głównie mlekiem. A ja nadzieją na poprawę losu :mad: Quote
malawaszka Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 rany dziwne te objawy :shake: mam nadzieję, że niebawem się to uspokoi - kurcze nawet nie mam pojęcia co można by poradzić :shake: najlepiej byłoby zrobić może tomografię głowy czy coś mu się tam nie robi ale kurna gdzie, jak? :niewiem: Quote
aga1215 Posted February 20, 2008 Author Posted February 20, 2008 malawaszka napisał(a):rany dziwne te objawy :shake: mam nadzieję, że niebawem się to uspokoi - kurcze nawet nie mam pojęcia co można by poradzić :shake: najlepiej byłoby zrobić może tomografię głowy czy coś mu się tam nie robi ale kurna gdzie, jak? :niewiem: W naszym zasięgu jest tylko prześwietlenie. Quote
malawaszka Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 no właśnie - takie sprzęty to pewnie tylko w erze :shake: Aga mam nadzieję, że będzie dobrze - w końcu musi się ten Felisławek uspokoić!!! Quote
aga1215 Posted February 20, 2008 Author Posted February 20, 2008 malawaszka napisał(a):no właśnie - takie sprzęty to pewnie tylko w erze :shake: Aga mam nadzieję, że będzie dobrze - w końcu musi się ten Felisławek uspokoić!!! Właśnie siedzi pod oknem na taras. Nie puszczę:mad: Łaził po kuchni za jedzeniem - dostał rosołek z wątróbki drobiowej i 2 miseczki mleka. Rano - 5.30 :placz: wrzeszczał :angryy: Właśnie nasyczał na Wekiego, który go chciał wylizać ......... Quote
Alicja Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 [quote name='aga1215']Właśnie siedzi pod oknem na taras. Nie puszczę:mad: Łaził po kuchni za jedzeniem - dostał rosołek z wątróbki drobiowej i 2 miseczki mleka. Rano - 5.30 :placz: wrzeszczał :angryy: Właśnie nasyczał na Wekiego, który go chciał wylizać ......... kurde .....a może rzezcywiście dawać mu zmixowane ...już tak dla wszelkiego spokoju ...byle coś jadł :roll: Quote
asher Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Rany, Agnieszka, współczuję :shake: Strasznie dziwna sprawa z tymi atakami. A ludzie z kocich for nic nie podpowiedzieli? Trzymam kciuki, żeby wreszcie było dobrze :kciuki: ps. a robiliście mu badania krwi? Może to dałoby jakieś wskazówki co się dzieje z Felkiem? Quote
Poświata Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Bardzo chciałabym pomóc, ale nic mądrego mi nie przychodzi do głowy. Niby mam dwa koty, ale wcale nie jestem mądrzejsza :roll:. Ja bym pewnie pomyślała o innym wecie, wiem że to dla Ciebie wyprawa, ale może jednak ??? Zrób mu areszt domowy, choć współczuję Ci darcia japy - mnie tak Dymcio ćwiczy, jak go nie chcę wieczorami wypuszczać :mad:. W razie co masz kotłownię :eviltong:. A syczeniem na Wekiego się nie przejmuj, u mnie Dymek jak nie moze wyjść, dostaje totalnej głupawki i się wyżywa na biednej Miluni, w końcu ląduje w piwnicy i "wścieklizna" po jakims czasie mu przechodzi. Quote
malawaszka Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Poświata napisał(a):Dymek jak nie moze wyjść, dostaje totalnej głupawki i się wyżywa na biednej Miluni, w końcu ląduje w piwnicy i "wścieklizna" po jakims czasie mu przechodzi. hahaha noo ładne kwiatki :evil_lol: biednego kotka w piwnicy zamykać :mad::lol: Quote
aga1215 Posted February 20, 2008 Author Posted February 20, 2008 [quote name='Alicja'] kurde .....a może rzezcywiście dawać mu zmixowane ...już tak dla wszelkiego spokoju ...byle coś jadł :roll: [quote name='"Poświata"']Bardzo chciałabym pomóc, ale nic mądrego mi nie przychodzi do głowy. Niby mam dwa koty, ale wcale nie jestem mądrzejsza :roll:. Ja bym pewnie pomyślała o innym wecie, wiem że to dla Ciebie wyprawa, ale może jednak ??? Zrób mu areszt domowy, choć współczuję Ci darcia japy - mnie tak Dymcio ćwiczy, jak go nie chcę wieczorami wypuszczać :mad:. W razie co masz kotłownię :eviltong:. A syczeniem na Wekiego się nie przejmuj, u mnie Dymek jak nie moze wyjść, dostaje totalnej głupawki i się wyżywa na biednej Miluni, w końcu ląduje w piwnicy i "wścieklizna" po jakims czasie mu przechodzi. On już pół roku je przecierane:mad: Od kilku dni odstawiłam wszelkie Kitkety i inne gotowce. Teraz dostaje mleko, sosiki i rosołki. Areszt domowy trwa. Darcie się tysz:angryy::placz: Po 16-tej spróbuje skontaktować się z wetką....... Quote
anetta Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 :( kurcze, Felek nooo...nie wygłupiaj się... Quote
malawaszka Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 i jak tam? udało się z wetką pogadać? co robicie dalej? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.