malawaszka Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 kurde to naprawdę jakoś pechowo przechodzi ten KK - u missieek ciągle jakieś koty z KK są na tymczasie i jakos z tego wychodzą lepiej :shake: Quote
aga1215 Posted November 30, 2007 Author Posted November 30, 2007 malawaszka napisał(a):kurde to naprawdę jakoś pechowo przechodzi ten KK - u missieek ciągle jakieś koty z KK są na tymczasie i jakos z tego wychodzą lepiej :shake: Monika - on znowu wychodzi na dwór ( nie mam sumienia trzymać dziada w chałupie) i piernik wie, czy nie poluje na cuś :hmmmm: parę dni przed zabiegiem przywlókł do chałupy mysz i kończył ją w domu - bez specjalnych problemów:mad: Czy on sobie czymś nie podrażnia tego przełyku? Mój wet świeżo po operacji (wczoraj miał), nie prędko wróci, Trawnikowy w delegacji, mam problem z transportem Felka do Wetki:roll: Gdzie ta Missieek ????????????????????????? Quote
asher Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Wlasnie, Aga, jak tam Felek? Zdrowy już? :kciuki: Quote
Poświata Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 [quote name='aga1215']Monika - on znowu wychodzi na dwór ( nie mam sumienia trzymać dziada w chałupie).....To zamknij dziada w kotłowni :evil_lol:, masz już wprawę :evil_lol::cool3:. Quote
aga1215 Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 Witajcie!:multi: Z Felkiem bz:roll: może w czwartek uda mi się wyprawić do weta........Póki co je jedynie KiteKata z cielęcinki przecieranego przez gęste druciane sitko tłuczkiem od moździerza:roll: Okazuje się, że w tej, w końcu miękkiej karmie jest kupe ostrych grudek, jakby zmielone kości :niewiem: to tałatajstwo go uraża..... Zastanawiam się, czy on nie ma wybitej szczęki :hmmmm: Quote
aga1215 Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 Poświata napisał(a):To zamknij dziada w kotłowni :evil_lol:, masz już wprawę :evil_lol::cool3:. Zrobiłam mu wyjście awaryjne:diabloti: Quote
aga1215 Posted December 21, 2007 Author Posted December 21, 2007 Przed chwila był wet. Udało mu się oglądnąć Felkową mordkę - dziąsła ma lekko zaczerwienione, gardziołko tysz - ale leciutko na szczęście. Dostał zastrzyk na robale i zobaczymy. Powiedział, że musi przemyśleć, pewnie znowu Felek dostanie serię zastrzyków z antybiotyku......... Quote
Alicja Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 [quote name='aga1215']Przed chwila był wet. Udało mu się oglądnąć Felkową mordkę - dziąsła ma lekko zaczerwienione, gardziołko tysz - ale leciutko na szczęście. Dostał zastrzyk na robale i zobaczymy. Powiedział, że musi przemyśleć, pewnie znowu Felek dostanie serię zastrzyków z antybiotyku......... [FONT=Arial]:razz::razz:...oj Feluś ....nie rób pańci przykrości :shake:...zdrowiej szybciutko ;) [/FONT][FONT=Arial] A życzonka są tutaj http://www.dogomania.pl/forum/showth...78#post9136678[/FONT] Quote
malawaszka Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 ojeju biedny Feluś nooo :( trzymam :kciuki: za powrót do zdrówka!!!! Quote
aga1215 Posted December 21, 2007 Author Posted December 21, 2007 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]:razz::razz:...oj Feluś ....nie rób pańci przykrości :shake:...zdrowiej szybciutko ;)[/FONT] [FONT=Arial]A życzonka są tutaj [/FONT] [FONT=Arial]http://www.dogomania.pl/forum/showth...78#post9136678[/FONT] [quote name='malawaszka']ojeju biedny Feluś nooo :( trzymam :kciuki: za powrót do zdrówka!!!! Witajcie! Dzięki za życzonka :buzi: Dość już mam tej Felusiowej choroby:oops: jedzonko dostaje przecierane:mad: a przed chwilą wypił trochę zupy grzybowej. Apetyt ma taki, że jak przecieram to usiłuje mi wyjeść spod sitka:loveu: Dyskutowałam z wetem, co to może być, on stawia na zapalenie dziąseł a ja ciągle mam robaki w głowie ;):evil_lol: i mam nadzieję, że dzisiejszy zatrzyk pomoże(wreszcie przyjął całą porcję)......... jeszcze może być "przytkany" sierścią :hmmmm: on ma stosunkowo długą a często się liże .... Quote
asher Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Aga, a może to jednak ten uraz psychiczny? :hmmmm: Plus ewentualnie podraznione lekko dziąsła - może jak się kociamber urazi, nawet leciutko, to mu się przypomina, jak go wcześniej bolało? No bo jaki wpływ miały by na to robaki? Gdyby to był brak apetytu to owszem. Ale piszesz, że Felek apetyt ma, tylko jedzenie musi być rozdrobnione... Może jakiś żel przeciwbólowy do zębów by pomógł? Na pewno są takie dla zwierząt, ale nie pamiętam nazwy. Ludzkie pewnie też byłyby ok, ale mogą zwierzakowi nie smakować, bo chyba są zazwyczaj dośc intensywnie miętowo - eukaliptusowe (choć z drugiej strony koty mają czasem dziwne upodobania, może Felek akurat by zasmakował? ;)). Ja ci się wcale nie dziwię, że masz już dość, ciągnie się to i ciągnie i w sumie wciąż nie wiadomo co jest grane :shake: Trzymajcie się mimo wszystko :) A co słychać u Wektora? :cool3: Quote
aga1215 Posted December 21, 2007 Author Posted December 21, 2007 [quote name='asher']Aga, a może to jednak ten uraz psychiczny? :hmmmm: Plus ewentualnie podraznione lekko dziąsła - może jak się kociamber urazi, nawet leciutko, to mu się przypomina, jak go wcześniej bolało? No bo jaki wpływ miały by na to robaki? Gdyby to był brak apetytu to owszem. Ale piszesz, że Felek apetyt ma, tylko jedzenie musi być rozdrobnione... Może jakiś żel przeciwbólowy do zębów by pomógł? Na pewno są takie dla zwierząt, ale nie pamiętam nazwy. Ludzkie pewnie też byłyby ok, ale mogą zwierzakowi nie smakować, bo chyba są zazwyczaj dośc intensywnie miętowo - eukaliptusowe (choć z drugiej strony koty mają czasem dziwne upodobania, może Felek akurat by zasmakował? ;)). Ja ci się wcale nie dziwię, że masz już dość, ciągnie się to i ciągnie i w sumie wciąż nie wiadomo co jest grane :shake: Trzymajcie się mimo wszystko :) A co słychać u Wektora? :cool3: Felek nie dość, że ma apetyt to bywa całkiem wesolutki:crazyeye::loveu:właśnie wróciliśmy z mini spacerku, w czasie którego najpierw skoczył z murku na brzozę, zlazł 2m w dół, szpula za nami, załatwienie najpilniejszych potrzeb pod sąsiedzka wiatą:evil_lol:piasek+żwirek po czy bieg sprintem na podwórko, cobyśmy go przypadkiem nie zostawili:evil_lol: Pomyślałam o robalach, bo on nie tylko w czasie jedzenia ma te ataki:angryy: A Wekuś :hmmmm: już dobrze wie, co robi weterynarz i się troszkę obawia:roll: Quote
aga1215 Posted January 2, 2008 Author Posted January 2, 2008 Dzięki za życzenia :buzi: :hmmmm: czarny pies na białym śniegu :hmmmm: no nic, jedziemy: Spotkanie przy płocie (mamy weekendowego sąsiada :loveu: Monolog Krakuska no co,nic nie powiesz? powiem............ ................................. Berek popatrzcie na prawe koło kosza :cool3: Bilbergia Dzięcioł duży Dzwoniec jest w zielonkawy ale tu mocno oświetlony słońcem - i taki wyszedł pan gil Quote
Alicja Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 [FONT=Arial]:multi::multi::multi: WITANKO:loveu::loveu::loveu: Widzialam Wekiego z qmplem , kffiatuszek i ptaszyska:multi::multi::multi:SUPER Co u Felka :razz::razz:[/FONT] Quote
malawaszka Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 aaa jak super się gonią :multi::multi::multi: Quote
Sabina1 Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Jak zwykle wpadam w dziecinny zachwyt, jak widzę takie zdjęcia.........Jakie to cudowne, ze za pomocą aparatu można kwiaty, a swłaszcza płochliwe śliczne ptaki zobaczyć z tak bliska. Quote
aga1215 Posted January 2, 2008 Author Posted January 2, 2008 Witam w skromnych progach:multi: Sabina1 napisał(a):Jak zwykle wpadam w dziecinny zachwyt, jak widzę takie zdjęcia.........Jakie to cudowne, ze za pomocą aparatu można kwiaty, a swłaszcza płochliwe śliczne ptaki zobaczyć z tak bliska. Sabinko - ja je widzę z 50 cm - mają na parapecie karmnik! Feluś też przez szybke ogląda (czasem szybie sie łapką oberwie ;)) - przy oknie stoi szafka, na której spędza pół dnia:evil_lol: W tym roku po raz pierwszy przyleciały kowaliki(tylko mam problem ze złapaniem ich w kadr) i dzwońce. Są też całe stada czyżyków, które mimo, że wiele mniejsze przepędzają sikorki od michy:evil_lol: Dzięcioł przylatuje o stałych porach (!) Jutro muszę wymyć to okno, bo utytłane z obu stron:mad: Quote
Sabina1 Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 aga1215 napisał(a):Witam w skromnych progach:multi: W tym roku po raz pierwszy przyleciały kowaliki(tylko mam problem ze złapaniem ich w kadr) i dzwońce. Są też całe stada czyżyków, Koniecznie pstryknij kowaliki i czyżyki, bo ja NIE WIEM jak wyglądają :placz: Quote
aga1215 Posted January 2, 2008 Author Posted January 2, 2008 [quote name='Sabina1']Koniecznie pstryknij kowaliki i czyżyki, bo ja NIE WIEM jak wyglądają :placz: kowalik http://64.233.183.104/search?q=cache:huBqZrq1FqkJ:pl.wikipedia.org/wiki/Kowalik+kowalik&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl&lr=lang_pl czyżyk http://64.233.183.104/search?q=cache:8111OjcXzegJ:pl.wikipedia.org/wiki/Czy%C5%BCyk+czy%C5%BCyk&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl&lr=lang_pl Quote
Sabina1 Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Ale piękne. Kupię sobie książkę do rozpoznawania ptaków i dużą , ruską lornetkę. Quote
Alicja Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 [FONT=Arial]Aga ....zazdraszczam Ci bliskości z przyrodą ...[/FONT] Quote
aga1215 Posted January 3, 2008 Author Posted January 3, 2008 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]Aga ....zazdraszczam Ci bliskości z przyrodą ...[/FONT] Nie ma czego, muszę częściej myć szyby :shake: ;):evil_lol: Witaj porannie-kawusiowo:loveu:ciągle nie mogę przestawić się na Twojego nowego nicka :oops: :p Quote
aga1215 Posted January 3, 2008 Author Posted January 3, 2008 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]Aga ....zazdraszczam Ci bliskości z przyrodą ...[/FONT] No i znowu mi zjadło posta:mad::mad::mad: Witaj Alu poranno-kawusiowo:multi: Ciągle nie mogę przyzwyczaić się do Twojego nowego nicka :oops::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.