Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='malawaszka']Aguś będzie dobrze :multi: :loveu:
Dzięki Monika :lol: - Maniusia śpi sobie spokojnie, co jakiś czas zmienia pozycję. Wpuściłam na chwileczkę Wektora - zagladnął, obwąchał i sie uspokoił. Ale i tak ile razy wchodzę do Maniutki zaglada do niej do pokoju
Dobranoc :buzi:

  • Replies 5.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malawaszka napisał(a):
troskliwy misio z tego Wektorka :loveu: kocice mojej siostry chodziły w kubraczku po zabiegach - chodziłu jak na szczudłach, albo do tyłu na początku :lol:

Właśnie wróciłam od Mańki - chyba już nieco oprzytomniała - leży z głową podniesioną i reaguje na mnie - ogon jej "chodzi"......

Weki i Felek grzecznie stali w drzwiach i tylko zaglądali:lol:
....oj, chyba mnie czeka nie za spokojna nocka......

Posted

malawaszka napisał(a):
a Mania ma kubraczek??? bo bardzo ważne, żeby nie rozlizała ranki :shake:


:shake: nie ma kubraczka - ale ten srebrny aerozolowy opatrunek wygląda, jakby brzuszek miała zaklejony plastrem - pierwszy raz taki widzę:crazyeye:

Wet twierdzi, że w tym nie ma możliwości rozlizania rany:shake:

Posted

Sabina1 napisał(a):
Też sobie do Ciebie skoczyłam, Mańcia dzisiaj pewnie już na chodzie ? A jak potem ten sprej sie usuwa?


Witaj Sabinko!:multi:

Mańcia leży sobie grzeczniutko w swoim pudełeczku na swoim kocyku. Tylko podnosi główkę jak wchodzę do pokoju, pozwala sie głaskać, ale nie mruczy:shake: :-( Ona zawsze była taka cichutka, czasami tylko dała bęcki Felkowi i Wektorowi.
Martwi mnie, bo jeszcze nie wyszła z pudełka, nawet wody nie chce pić.
Do kuwety też nie chodziła. Operację miała wczoraj 17 -17.30.
Ten sprej to się chyba wchłania :niewiem:

Posted

aga1215 napisał(a):
Martwi mnie, bo jeszcze nie wyszła z pudełka, nawet wody nie chce pić.
Do kuwety też nie chodziła. Operację miała wczoraj 17 -17.30.

Nasze kocice skakaly po meblach na drugi dzień, ale sterylkę mialy zwykle z samego rana, więc może ona sie pod wieczór ożywi. Na wszelki wypadek, możesz zadzwonić do weta? To, ze leży to nic, ale w ile czasu po zabiegu powinna się wysiusiać i napić? Wiem, że to b. ważne. Może zadzwoń.

Posted

Sabina1 napisał(a):
Nasze kocice skakaly po meblach na drugi dzień, ale sterylkę mialy zwykle z samego rana, więc może ona sie pod wieczór ożywi. Na wszelki wypadek, możesz zadzwonić do weta? To, ze leży to nic, ale w ile czasu po zabiegu powinna się wysiusiać i napić? Wiem, że to b. ważne. Może zadzwoń.


Poczekam jeszcze chwilę. Ona wczoraj mało co jadła i piła. No i przed operacją trochę ją przeczyściło... Mam komórkę do weta. On jest z tych, co sie przejmują zwierzakami :loveu:

Posted

Mizianko dla dzielnej rekonwalescentki! :) Dziś pod wieczór na pewno sie trochę ożywi. A za parę dni zapomnicie, że Mania miała operację :multi:

A tego guzka weterynarz posłał do zbadania?

Posted

asher napisał(a):
Mizianko dla dzielnej rekonwalescentki! :) Dziś pod wieczór na pewno sie trochę ożywi. A za parę dni zapomnicie, że Mania miała operację :multi:

A tego guzka weterynarz posłał do zbadania?


Mania dalej leży. Dostała trochę wody - przy użyciu strzykawki. Wydawałasię zadowolona. Ale nie chciała dużo.
Nie posłał:shake: :-( . To prowincja głęboka :hmmmm: Mamy obserwować........
Mizianko ma co chwila :loveu:
Lecę na swoje zabiegi kolanowe:cool3:

Posted

[quote name='aga1215']
Martwi mnie, bo jeszcze nie wyszła z pudełka, nawet wody nie chce pić.
Do kuwety też nie chodziła. Operację miała wczoraj 17 -17.30.
Ten sprej to się chyba wchłania :niewiem:
Bo Mańcia jest wogóle grzeczniutka, to i sobie grzecznie leży. Przynajmniej nie masz takiego stresa jak ja :roll: . Weterynarz powiedział "ma nie szaleć i nie skakć" - co kot gdzieś poleciał, to ja za nim, i tak przez pierwsze dwa, trzy dni :mad:. Asher ma rację, pod wieczór powinno być ok., Milka też właściwie po dobie doszła do siebie (od 11 w niedzielę, do poniedziałkowego poranka). No i przez dobę po operacji miała zabronione jeść. Dostała dopiero śniadanie w poniedziałek.
Aguś, pamietaj, że Mańka musi zrobić koopala, żeby się nie zatkała. Najlepiej dziś, najpóżniej do jutra. Jak nie zrobi, to trzeba podać parafinkę w płynie. Takie srebrne samo zejdzie, albo kot się poprostu umyje.

Posted

[quote name='Poświata']Bo Mańcia jest wogóle grzeczniutka, to i sobie grzecznie leży. Przynajmniej nie masz takiego stresa jak ja :roll: . Weterynarz powiedział "ma nie szaleć i nie skakć" - co kot gdzieś poleciał, to ja za nim, i tak przez pierwsze dwa, trzy dni :mad:. Asher ma rację, pod wieczór powinno być ok., Milka też właściwie po dobie doszła do siebie (od 11 w niedzielę, do poniedziałkowego poranka). No i przez dobę po operacji miała zabronione jeść. Dostała dopiero śniadanie w poniedziałek.
Aguś, pamietaj, że Mańka musi zrobić koopala, żeby się nie zatkała. Najlepiej dziś, najpóżniej do jutra. Jak nie zrobi, to trzeba podać parafinkę w płynie. Takie srebrne samo zejdzie, albo kot się poprostu umyje.

Znaczy mam kupić parafinę w płynie. Jak zaaplikować?????????:oops:

Posted

aga1215 napisał(a):
Znaczy mam kupić parafinę w płynie. Jak zaaplikować?????????:oops:

Milka waży 3 kg, a miała (jeśli byłaby taka potrzeba) dostać 2 cm w strzykawce. Mańka dużo cięższa nie jest, zresztą powinni ją zważyć przed zabiegiem, to może wiesz ile waży. Ale nie panikujmy narazie :shake: , czym ma zrobić koopala, jak ma pusty brzuszek :hmmmm:? Spokojnie poczekajmy do wieczora :glaszcze: .

Posted

[quote name='aga1215']
Ten sprej to się chyba wchłania :niewiem:
nie wchłania a wyciera :evil_lol: i wykrusza :evil_lol:

[quote name='Poświata']
Aguś, pamietaj, że Mańka musi zrobić koopala, żeby się nie zatkała. Najlepiej dziś, najpóżniej do jutra. J .
w I-szej dobie po zabiegu? :crazyeye:
Aguś dwaj jej pić i ona musi sikać
Musi "wysikać" środoki podane przy znieczuleniu ;)

Posted

[quote name='PIKA']nie wchłania a wyciera :evil_lol: i wykrusza :evil_lol:


w I-szej dobie po zabiegu? :crazyeye:
Aguś dwaj jej pić i ona musi sikać
Musi "wysikać" środoki podane przy znieczuleniu ;)

Witajcie :buzi:

Pika - Mańka dostała środki przeciwbólowe działające 48 godzin.
Zaczęła teraz stawać na nóżki, rozprostowuje kości. Po południu wlałam jej strzykawką do mordki trochę wody, teraz ona nie chce. Jeszcze nie wylazła z pudełka (dałam jej takie z niskimi ściankami).... kocyk suchy........

Posted

Agus - środki p/bólowe to jedno, a środki podane przy znieczuleniu to inna sprawa.
Ona sie powinna już wysikac :shake: pewnie przy zabiegu jej nie nawodnili :shake:
Daj jej jeszcze pic :roll:

Posted

PIKA napisał(a):
Agus - środki p/bólowe to jedno, a środki podane przy znieczuleniu to inna sprawa.
Ona sie powinna już wysikac :shake: pewnie przy zabiegu jej nie nawodnili :shake:
Daj jej jeszcze pic :roll:


Wlałam jej znowy strzykawką ze 2 cm wody w sporej strzywace. Nie była zachwycona. Dalej nie wyłazi z pudełka. Boję się ją wyjmować. Postawić ją w kuwecie?

Posted

aga1215 napisał(a):
Postawić ją w kuwecie?


postawić, moze ona nie sika bo na poslanie sikac nie będzie ;)

i nie bój sie jej wziąc, delikatnie omijając ranę. Nic jej sie nie stanie ;)

Posted

PIKA napisał(a):
postawić, moze ona nie sika bo na poslanie sikac nie będzie ;)

i nie bój sie jej wziąc, delikatnie omijając ranę. Nic jej sie nie stanie ;)

Pika - zrobiła :multi: a jak zagrzebywała :multi: i sprawdzała:multi:

Włożyłam ją z powrotem do pudełka i znowy wtłoczyłam trochę wody. Nie była zachwycona:shake:

Biedna miałczała przy przenoszeniu do kuwety, musiało ją to boleć bo jednak ma dużą ranę. Ta narośl była podskórna i taka wydłużona. Trzeba było sporo naciąć do wyłuskania. A do sterylki jednak ciąć powłoki, W sumie sporo... Myślę, że jutro zacznie już wyłazić sama.

Posted

aga1215 napisał(a):
Pika - zrobiła :multi: a jak zagrzebywała :multi: i sprawdzała:multi:

,

Hurrraaa:sweetCyb:byl siq :sweetCyb:
zsikanie sie po zabiegu najwazniejsze :razz: kupsko czasami później wylazi bo w zalezności od podanych środkow znieczulających i organizmu jelitka moga ruszyc później ;) Ona de fakto (patrząc na godzine zabiegu) teraz dopiero weszla w I-sza dobe po.. więc na razie niech pije i niech sika ;).

Posted

PIKA napisał(a):
Hurrraaa:sweetCyb:byl siq :sweetCyb:
zsikanie sie po zabiegu najwazniejsze :razz: kupsko czasami później wylazi bo w zalezności od podanych środkow znieczulających i organizmu jelitka moga ruszyc później ;) Ona de fakto (patrząc na godzine zabiegu) teraz dopiero weszla w I-sza dobe po.. więc na razie niech pije i niech sika ;).

pić to ona nie chce:shake: wlewam na siłę:roll:
mam nadzieję, że jutro będzie lepiej........

Czy jutro dać jej coś jeść? Myślałam na początek o jakimś serku- Almette albo waniliowy Danonek?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...