aga1215 Posted June 1, 2006 Author Posted June 1, 2006 [quote name='HankaRupczewska']Aguniu, Tyle się wystałam pod tym umówionmym drzewem. I wyszło, że wystawiłaś mnie do wiatru... Zmarzłam, zjadłam i wypiłam przywiezione zapasy - i WRACAM !~PAPAPAPA :helo: Konsekwencje tej nieudanej eskapady zapamiętam na długi czas odmierzany bezlitośnie precyzyjnie zegarem nowym DEBE . :diabloti: no wiesz :mad: to ja czekałam i czekałam, czekałam i czekałam, czekałam i czekałam, czekałam i czekałam, czekałam i czekałam, czekałam i czekałam .. i co ????? :-( ano Hania wzgardziła prowincją:-( .............. po której stronie klonu stałaś??? Quote
Evelina Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Wiesz Agus. Spojrzalam na te fotke i sobie patrzylam i patrzylam :loveu: Az przyszlo mi do glowy, ze przeciez to swietny material na avatarek. :multi: Juz sie bralam za pisanie ale na szczescie rzucilam okiem by sprawdzic jaki masz teraz ? :evil_lol: Uffff uniknelam gafy :oops: . Swietny wybor :klacz: W czasie wajakacji moja Talka tak patrzyla na kota znajdujacego sie 10 metrow od niej. Ona nie jest uwiazana :evil_lol: . Miala zakaz zblizania sie do niego wlasnie pod grozba uwiazania :lol: Ta gruba zapetlona lina to nasz sprzet do przeciagania sie z psem. Jest przywiazana do drzewa za pomoca grubej gumy. Probowalismy ja nauczyc zabawy w przeciaganie bez naszego udzialu :evil_lol: Zapomnialam dodac, powtarzajac sie zreszta po Gosi ;), ze ponizsza fotka jest przesliczna. :loveu: Ma piekny zestaw kolorow i ostrosc i drugi plan :multi: Quote
aga1215 Posted June 2, 2006 Author Posted June 2, 2006 [quote name='Evelina']Wiesz Agus. Spojrzalam na te fotke i sobie patrzylam i patrzylam :loveu: Az przyszlo mi do glowy, ze przeciez to swietny material na avatarek. :multi: Juz sie bralam za pisanie ale na szczescie rzucilam okiem by sprawdzic jaki masz teraz ? :evil_lol: Uffff uniknelam gafy :oops: . Swietny wybor :klacz: W czasie wajakacji moja Talka tak patrzyla na kota znajdujacego sie 10 metrow od niej. Ona nie jest uwiazana :evil_lol: . Miala zakaz zblizania sie do niego wlasnie pod grozba uwiazania :lol: Ta gruba zapetlona lina to nasz sprzet do przeciagania sie z psem. Jest przywiazana do drzewa za pomoca grubej gumy. Probowalismy ja nauczyc zabawy w przeciaganie bez naszego udzialu :evil_lol: Zapomnialam dodac, powtarzajac sie zreszta po Gosi ;), ze ponizsza fotka jest przesliczna. :loveu: Ma piekny zestaw kolorow i ostrosc i drugi plan :multi: Rety -Evuś - dzięki :buzi: - tyle przyjemności naraz i wizyta ślicznej Talki :loveu: i pochwały :multi: :multi: :multi: Wektor pewnie przeciągałby sam tą linkę, gdyby w ten zielony sznurek włożona była miotła :evil_lol: jako, że miotła to największy wróg psa :evil_lol: Quote
anetta Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Jak szczeniaczek :loveu: http://img388.imageshack.us/img388/966/weki0176a4rh.jpg A to jest super http://img274.imageshack.us/img274/7465/mlecz0079a3vw.jpg :-o Quote
aga1215 Posted June 2, 2006 Author Posted June 2, 2006 Witaj Anetto! Cieszę się, że Ci się Wektor podoba :multi: leje, leje, leje............. góry parują, ropuchy skaczą po ulicy :angryy: = znowu będzie lało:angryy: przed chwilą Weki upolował taką jedną(jak prędko ją złapał tak prędko wypluł - fuj!!!) i teraz leży cały zapluty - a ja już pół rolki ręczników zużyłam na wyczyszczenie mu mordy Quote
Alicja Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Piękne foty parujących gór :razz: Trzeba było Wekiemu wypłukać morducha;) Quote
aga1215 Posted June 2, 2006 Author Posted June 2, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Piękne foty parujących gór :razz: Trzeba było Wekiemu wypłukać morducha;) na spacerze? musiałam na miejscu interweniować:cool1: on tak już nie pierwszy raz - żabich udek sie mu zachciało:angryy::evil_lol: Quote
PIKA Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Aguś ta ropucha to mu strzyknęła mu jadem? :evil_lol: Quote
Alicja Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Mając francuską narzeczoną musiał spróbować żabiego mięska:evil_lol: Quote
aga1215 Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Mając francuską narzeczoną musiał spróbować żabiego mięska:evil_lol: Witajcie Ala - no popatrz, że ja goopia na to nie wpadłam Pika - jasne, że mu strzliła jadem:mad: Ale musi ten jad być dla niego niegroźny, bo to nie pierwszy raz się zdarzyło. Powinien przeca po pierwszym razie omijać ropuchy z daleka .... Quote
aga1215 Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 ciężkie jest życie psa, zawsze pod górkę :evil_lol: Quote
Evelina Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Mając francuską narzeczoną musiał spróbować żabiego mięska:evil_lol:Francuskie narzeczone ropuch nie jadaja :obrazic:, bo sa wybredne jak na francuskie pieski przystalo Quote
malawaszka Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 :hmmmm: to musi i moja ma jakieś francuskie korzenie :roll: Quote
Evelina Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='malawaszka']:hmmmm: to musi i moja ma jakieś francuskie korzenie :roll:[SIZE="1"]Tylko nie pojmuj tej francuzkosci jak sie przyjelo standardowo uwazac. Wybrednosc Talki objawia sie jedynie wstretem (wyuczonym ;) ) do wszystkiego co jadalne i znalezione poza domem. :evil_lol: W domu jest wszystkozerna, bo wie, ze jak nie zje to co dostala, nie ma szans na tradycyjna nagrode. Gdy oprozni miske leci do mnie i domaga sie abym obejrzala jak pieknie zjadla. Musze ja pochwalic, robie to z wielka wylewnoscia :lol:, i koniecznie dac jakiegos psiego lakocia. Malenkie moze to byc, liczy sie ze pamietalam o rytuale. :lol: Gdy nie ma ochoty na jedzenie przeskakujemy pore posilku, aby nastepny byl pochloniety z brzekiem miski :evil_lol: Agus, ciezkie zycie psa, bo zawsze pod gorke, ale jaka kondycja sie wyrabia ? :loveu: Quote
aga1215 Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 Ile razy dziennie je Taly? Eva - świetna ta "nagrodowa" metoda:multi: Weki beze mnie nie chce :shake: muszę być w pobliżu. Nawet moja obecność w mieszkaniu nie wystarcza. Muszę być obok. Jeżeli nie to przenosi się z miską tam, gdzie ja jestem. Wcale tym nie jestem zachwycona:shake: Quote
malawaszka Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Eve - to moja LYuna :lol: jest inaczej francuska :evil_lol: a sposób faktycznie rewelacyjny - może go wprowadzę u niej bo u Bolusia to nei ma co - nawet suchy chleb ze smakiem wsuwa :roll: Aga hahah ależ Wektorek towarzyski :loveu: Quote
Hanna R. Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='aga1215'] Muszę być obok. Jeżeli nie to przenosi się z miską tam, gdzie ja jestem. Wcale tym nie jestem zachwycona:shake: Dlaczego nie jesteś zachwycona ? Ja bym była :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Evelina Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='aga1215']Ile razy dziennie je Taly? Eva - świetna ta "nagrodowa" metoda:multi: Tali jada dwa razy dziennie, ale nie mysl, ze o stalych porach :oops: Czasem i o 1.00 nad ranem je drugi posilek. Bywa, ze o takiej wlasnie porze wstaje od kompa. Wtedy slychac w glosnikach "Au revoir Eva". To moj net meskim glowem zegna sie ze mna :lol: Tali wie, ze wreszcie bede dla niej, wiec przybiega natychmiast i w skowronkach zacheca abym poszla wreszcie do kuchni. Daje jej co przewidzialam na dany dzien i ide sie myc ostentacyjnie zabierajac ze soba nagrodke dla niej :evil_lol: Po kilku chwilach slysze pod drzwiami lazienki dmuchniecie i wciagniecie powietrza. To moja psica upewnia sie czy tam jestem i domaga sie wpuszczenia. Widok jest wtedy obledny. Z iskrami w oczach, wyraznie pokazuje cialem "chodz, no chodz szybko za mna" i autentycznie prowadzi mnie do kuchni. Tam musze najpierw zlokalizowac miske, bo na ogol nie ma jej tam gdzie poprzednio. :lol: Wylewnym "Ooooo jak kochany piesek slicznie zjadl, glaskaniem i drobna pieszczotka nagradzam Talke. Wprawdzie sie bardzo cieszy, ale i tak z niecierpliwoscia czeka na psie ciasteczko, albo malenka kosteczke. Gdy rytual sie dopelni wracam do lazienki. Zdarza sie jej probowac pokazac mi miske po raz drugi :lol: Wiem, ze sa miski, ktore sie nie przesuwaja, ze sa stojaki i inne cuda, ja niestety uwielbiam :oops: metalowy odglos michy szorujacej po kafelkach. :loveu: Dla mnie jest to swoista oznaka zdrowia psiaka. :multi: Odpukac, Tali ma juz ponad 4 lata, ale nigdy nie mialam z nia problemow wymagajacych konsultacji weta. Widzimy sie z nim tylko podczas szczepien. :bigcool: [quote name='aga1215']Weki beze mnie nie chce :shake: muszę być w pobliżu. Nawet moja obecność w mieszkaniu nie wystarcza. Muszę być obok. Jeżeli nie to przenosi się z miską tam, gdzie ja jestem. Wcale tym nie jestem zachwycona:shake: A to takie mile przeciez :loveu: [SIZE="1"]Aguś, podsuwam Ci "szlaczek", ktory ma 500 pikseli, a nie 600 ;) Quote
malawaszka Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='Evelina'] Zdarza sie jej probowac pokazac mi miske po raz drugi :lol: buuuahahha rewelacyjna :klacz: Quote
aga1215 Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 [quote name='Evelina']Tali jada dwa razy dziennie, ale nie mysl, ze o stalych porach :oops: Czasem i o 1.00 nad ranem je drugi posilek. Bywa, ze o takiej wlasnie porze wstaje od kompa. Wtedy slychac w glosnikach "Au revoir Eva". To moj net meskim glowem zegna sie ze mna :lol: Tali wie, ze wreszcie bede dla niej, wiec przybiega natychmiast i w skowronkach zacheca abym poszla wreszcie do kuchni. Daje jej co przewidzialam na dany dzien i ide sie myc ostentacyjnie zabierajac ze soba nagrodke dla niej :evil_lol: Po kilku chwilach slysze pod drzwiami lazienki dmuchniecie i wciagniecie powietrza. To moja psica upewnia sie czy tam jestem i domaga sie wpuszczenia. Widok jest wtedy obledny. Z iskrami w oczach, wyraznie pokazuje cialem "chodz, no chodz szybko za mna" i autentycznie prowadzi mnie do kuchni. Tam musze najpierw zlokalizowac miske, bo na ogol nie ma jej tam gdzie poprzednio. :lol: jakbym widziała :multi: :loveu: [quote name='Evelina']Wylewnym "Ooooo jak kochany piesek slicznie zjadl, glaskaniem i drobna pieszczotka nagradzam Talke. Wprawdzie sie bardzo cieszy, ale i tak z niecierpliwoscia czeka na psie ciasteczko, albo malenka kosteczke. Gdy rytual sie dopelni wracam do lazienki. Zdarza sie jej probowac pokazac mi miske po raz drugi :lol: Wiem, ze sa miski, ktore sie nie przesuwaja, ze sa stojaki i inne cuda, ja niestety uwielbiam :oops: metalowy odglos michy szorujacej po kafelkach. :loveu: Dla mnie jest to swoista oznaka zdrowia psiaka. :multi: Odpukac, Tali ma juz ponad 4 lata, ale nigdy nie mialam z nia problemow wymagajacych konsultacji weta. Widzimy sie z nim tylko podczas szczepien. :bigcool: A to takie mile przeciez :loveu: Aguś, podsuwam Ci "szlaczek", ktory ma 500 pikseli, a nie 600 ;) Fajnie macie z Taly :multi: sprytna psica:loveu: - czy po raz drugi też dostaje przysmak? Z tym jedzeniem koło mnie to z jednej strony rzeczywiście bardzo miłe, ale są problemy jak mnie nie ma. Na spacery też nie chce z nikim innym chodzić. Z ogrodu wraca po 5 minutach nie widzenia mnie. W zeszły piątek przez cały dzień był 5 minut w ogrodzie. Na spacerze przez cały dzień nie był :shake: Dobrze, że jest taras i że z niego łatwo sprzątnąć :oops: ;) Dzięki za szlaczek. Nawet nie pomyślałam :oops:, że może być niewymiarowy. Ściągnięłam go z zasobów dogomanii:lol: Quote
Alicja Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Mój Ozzulek jak zostaje w domu sam z TZtem to jak ja nie zdążę mu dać amciu / czasem wychodzę przed 6 rano:razz:/to je dopiero jak wrócę :razz: Quote
asher Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Tylko nie pojmuj tej francuzkosci jak sie przyjelo standardowo uwazac. Wybrednosc Talki objawia sie jedynie wstretem (wyuczonym ;-) ) do wszystkiego co jadalne i znalezione poza domem. :evil_lol: W domu jest wszystkozerna, bo wie, ze jak nie zje to co dostala, nie ma szans na tradycyjna nagrode. Gdy oprozni miske leci do mnie i domaga sie abym obejrzala jak pieknie zjadla. Musze ja pochwalic, robie to z wielka wylewnoscia :lol:, i koniecznie dac jakiegos psiego lakocia. Malenkie moze to byc, liczy sie ze pamietalam o rytuale. :lol: Gdy nie ma ochoty na jedzenie przeskakujemy pore posilku, aby nastepny byl pochloniety z brzekiem miski :evil_lol: Evelina!!! Królestwo za przepis, jak się nauczyć tego, żeby żreć tylko za nagrodę!!! :modla: A tak w ogóle i przede wszystkim - witamy Wektorka i Wektorkową!!! :hand: Kupę lat u was nie gościłam :oops: Księzycowa fota jest wręcz obłędna!!! :loveu: Quote
aga1215 Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 [quote name='asher']Evelina!!! Królestwo za przepis, jak się nauczyć tego, żeby żreć tylko za nagrodę!!! :modla: A tak w ogóle i przede wszystkim - witamy Wektorka i Wektorkową!!! :hand: Kupę lat u was nie gościłam :oops: Księzycowa fota jest wręcz obłędna!!! :loveu: tak daleko doszłaś? :multi: :multi: :multi: Dobrze, że go ufociłam, bo przynajmniej tak go mogę poglądać:-( leje i leje, ulicą płynie potok, bez kaloszy nie wyjdziesz Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.