Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='HankaRupczewska']Aguniu, Tyle się wystałam pod tym umówionmym drzewem. I wyszło, że wystawiłaś mnie do wiatru... Zmarzłam, zjadłam i wypiłam przywiezione zapasy - i WRACAM !~PAPAPAPA :helo: Konsekwencje tej nieudanej eskapady zapamiętam na długi czas odmierzany bezlitośnie precyzyjnie zegarem nowym DEBE . :diabloti:
no wiesz :mad: to ja czekałam i czekałam, czekałam i czekałam, czekałam i czekałam, czekałam i czekałam, czekałam i czekałam, czekałam i czekałam ..
i co ?????
:-( ano Hania wzgardziła prowincją:-(

.............. po której stronie klonu stałaś???

  • Replies 5.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiesz Agus. Spojrzalam na te fotke i sobie patrzylam i patrzylam :loveu:
Az przyszlo mi do glowy, ze przeciez to swietny material na avatarek. :multi:
Juz sie bralam za pisanie ale na szczescie rzucilam okiem by sprawdzic jaki masz teraz ? :evil_lol:
Uffff uniknelam gafy :oops: . Swietny wybor :klacz:


W czasie wajakacji moja Talka tak patrzyla na kota znajdujacego sie 10 metrow od niej.
Ona nie jest uwiazana :evil_lol: . Miala zakaz zblizania sie do niego wlasnie pod grozba uwiazania :lol:

Ta gruba zapetlona lina to nasz sprzet do przeciagania sie z psem.
Jest przywiazana do drzewa za pomoca grubej gumy.
Probowalismy ja nauczyc zabawy w przeciaganie bez naszego udzialu :evil_lol:

Zapomnialam dodac, powtarzajac sie zreszta po Gosi ;),
ze ponizsza fotka jest przesliczna. :loveu:
Ma piekny zestaw kolorow i ostrosc i drugi plan :multi:

Posted

[quote name='Evelina']Wiesz Agus. Spojrzalam na te fotke i sobie patrzylam i patrzylam :loveu:
Az przyszlo mi do glowy, ze przeciez to swietny material na avatarek. :multi:
Juz sie bralam za pisanie ale na szczescie rzucilam okiem by sprawdzic jaki masz teraz ? :evil_lol:
Uffff uniknelam gafy :oops: . Swietny wybor :klacz:


W czasie wajakacji moja Talka tak patrzyla na kota znajdujacego sie 10 metrow od niej.
Ona nie jest uwiazana :evil_lol: . Miala zakaz zblizania sie do niego wlasnie pod grozba uwiazania :lol:

Ta gruba zapetlona lina to nasz sprzet do przeciagania sie z psem.
Jest przywiazana do drzewa za pomoca grubej gumy.
Probowalismy ja nauczyc zabawy w przeciaganie bez naszego udzialu :evil_lol:

Zapomnialam dodac, powtarzajac sie zreszta po Gosi ;),
ze ponizsza fotka jest przesliczna. :loveu:
Ma piekny zestaw kolorow i ostrosc i drugi plan :multi:


Rety -Evuś - dzięki :buzi: - tyle przyjemności naraz

i wizyta ślicznej Talki :loveu: i pochwały :multi: :multi: :multi:

Wektor pewnie przeciągałby sam tą linkę, gdyby w ten zielony sznurek włożona była miotła :evil_lol: jako, że miotła to największy wróg psa :evil_lol:

Posted

Witaj Anetto!
Cieszę się, że Ci się Wektor podoba :multi:

leje, leje, leje.............


góry parują, ropuchy skaczą po ulicy :angryy: = znowu będzie lało:angryy:

przed chwilą Weki upolował taką jedną(jak prędko ją złapał tak prędko wypluł - fuj!!!) i teraz leży cały zapluty - a ja już pół rolki ręczników zużyłam na wyczyszczenie mu mordy



Posted

[quote name='Alicjarydzewska']Piękne foty parujących gór :razz:

Trzeba było Wekiemu wypłukać morducha;)


na spacerze? musiałam na miejscu interweniować:cool1:
on tak już nie pierwszy raz - żabich udek sie mu zachciało:angryy::evil_lol:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']Mając francuską narzeczoną musiał spróbować żabiego mięska:evil_lol:
Witajcie
Ala - no popatrz, że ja goopia na to nie wpadłam

Pika - jasne, że mu strzliła jadem:mad: Ale musi ten jad być dla niego niegroźny, bo to nie pierwszy raz się zdarzyło. Powinien przeca po pierwszym razie omijać ropuchy z daleka ....

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']Mając francuską narzeczoną musiał spróbować żabiego mięska:evil_lol:Francuskie narzeczone ropuch nie jadaja :obrazic:,
bo sa wybredne jak na francuskie pieski przystalo

Posted

[quote name='malawaszka']:hmmmm: to musi i moja ma jakieś francuskie korzenie :roll:[SIZE="1"]Tylko nie pojmuj tej francuzkosci jak sie przyjelo standardowo uwazac.
Wybrednosc Talki objawia sie jedynie wstretem (wyuczonym ;) ) do wszystkiego co jadalne i znalezione poza domem. :evil_lol:
W domu jest wszystkozerna, bo wie, ze jak nie zje to co dostala, nie ma szans na tradycyjna nagrode.
Gdy oprozni miske leci do mnie i domaga sie abym obejrzala jak pieknie zjadla.
Musze ja pochwalic, robie to z wielka wylewnoscia :lol:, i koniecznie dac jakiegos psiego lakocia.
Malenkie moze to byc, liczy sie ze pamietalam o rytuale. :lol:
Gdy nie ma ochoty na jedzenie przeskakujemy pore posilku, aby nastepny byl pochloniety z brzekiem miski :evil_lol:

Agus, ciezkie zycie psa, bo zawsze pod gorke, ale jaka kondycja sie wyrabia ? :loveu:

Posted

Ile razy dziennie je Taly?
Eva - świetna ta "nagrodowa" metoda:multi:




Weki beze mnie nie chce :shake: muszę być w pobliżu. Nawet moja obecność w mieszkaniu nie wystarcza. Muszę być obok. Jeżeli nie to przenosi się z miską tam, gdzie ja jestem. Wcale tym nie jestem zachwycona:shake:

Posted

Eve - to moja LYuna :lol: jest inaczej francuska :evil_lol:
a sposób faktycznie rewelacyjny - może go wprowadzę u niej bo u Bolusia to nei ma co - nawet suchy chleb ze smakiem wsuwa :roll:

Aga hahah ależ Wektorek towarzyski :loveu:

Posted

[quote name='aga1215'] Muszę być obok. Jeżeli nie to przenosi się z miską tam, gdzie ja jestem. Wcale tym nie jestem zachwycona:shake:



Dlaczego nie jesteś zachwycona ? Ja bym była :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

[quote name='aga1215']Ile razy dziennie je Taly?
Eva - świetna ta "nagrodowa" metoda:multi:
Tali jada dwa razy dziennie, ale nie mysl, ze o stalych porach :oops:
Czasem i o 1.00 nad ranem je drugi posilek.
Bywa, ze o takiej wlasnie porze wstaje od kompa. Wtedy slychac w glosnikach "Au revoir Eva".
To moj net meskim glowem zegna sie ze mna :lol:
Tali wie, ze wreszcie bede dla niej, wiec przybiega natychmiast i w skowronkach zacheca abym poszla wreszcie do kuchni.
Daje jej co przewidzialam na dany dzien i ide sie myc ostentacyjnie zabierajac ze soba nagrodke dla niej :evil_lol:

Po kilku chwilach slysze pod drzwiami lazienki dmuchniecie i wciagniecie powietrza.
To moja psica upewnia sie czy tam jestem i domaga sie wpuszczenia.
Widok jest wtedy obledny. Z iskrami w oczach, wyraznie pokazuje cialem "chodz, no chodz szybko za mna" i autentycznie prowadzi mnie do kuchni.
Tam musze najpierw zlokalizowac miske, bo na ogol nie ma jej tam gdzie poprzednio. :lol:
Wylewnym "Ooooo jak kochany piesek slicznie zjadl, glaskaniem i drobna pieszczotka nagradzam Talke.
Wprawdzie sie bardzo cieszy, ale i tak z niecierpliwoscia czeka na psie ciasteczko, albo malenka kosteczke.
Gdy rytual sie dopelni wracam do lazienki.
Zdarza sie jej probowac pokazac mi miske po raz drugi :lol:

Wiem, ze sa miski, ktore sie nie przesuwaja, ze sa stojaki i inne cuda, ja niestety uwielbiam :oops: metalowy odglos michy szorujacej po kafelkach. :loveu:
Dla mnie jest to swoista oznaka zdrowia psiaka. :multi:

Odpukac, Tali ma juz ponad 4 lata, ale nigdy nie mialam z nia problemow wymagajacych konsultacji weta.
Widzimy sie z nim tylko podczas szczepien. :bigcool:

[quote name='aga1215']Weki beze mnie nie chce :shake: muszę być w pobliżu. Nawet moja obecność w mieszkaniu nie wystarcza. Muszę być obok. Jeżeli nie to przenosi się z miską tam, gdzie ja jestem. Wcale tym nie jestem zachwycona:shake: A to takie mile przeciez :loveu:

[SIZE="1"]Aguś, podsuwam Ci "szlaczek", ktory ma 500 pikseli, a nie 600 ;)

Posted

[quote name='Evelina']Tali jada dwa razy dziennie, ale nie mysl, ze o stalych porach :oops:
Czasem i o 1.00 nad ranem je drugi posilek.
Bywa, ze o takiej wlasnie porze wstaje od kompa. Wtedy slychac w glosnikach "Au revoir Eva".
To moj net meskim glowem zegna sie ze mna :lol:
Tali wie, ze wreszcie bede dla niej, wiec przybiega natychmiast i w skowronkach zacheca abym poszla wreszcie do kuchni.
Daje jej co przewidzialam na dany dzien i ide sie myc ostentacyjnie zabierajac ze soba nagrodke dla niej :evil_lol:

Po kilku chwilach slysze pod drzwiami lazienki dmuchniecie i wciagniecie powietrza.
To moja psica upewnia sie czy tam jestem i domaga sie wpuszczenia.
Widok jest wtedy obledny. Z iskrami w oczach, wyraznie pokazuje cialem "chodz, no chodz szybko za mna" i autentycznie prowadzi mnie do kuchni.
Tam musze najpierw zlokalizowac miske, bo na ogol nie ma jej tam gdzie poprzednio. :lol:
jakbym widziała :multi: :loveu:
[quote name='Evelina']Wylewnym "Ooooo jak kochany piesek slicznie zjadl, glaskaniem i drobna pieszczotka nagradzam Talke.
Wprawdzie sie bardzo cieszy, ale i tak z niecierpliwoscia czeka na psie ciasteczko, albo malenka kosteczke.
Gdy rytual sie dopelni wracam do lazienki.
Zdarza sie jej probowac pokazac mi miske po raz drugi :lol:

Wiem, ze sa miski, ktore sie nie przesuwaja, ze sa stojaki i inne cuda, ja niestety uwielbiam :oops: metalowy odglos michy szorujacej po kafelkach. :loveu:
Dla mnie jest to swoista oznaka zdrowia psiaka. :multi:

Odpukac, Tali ma juz ponad 4 lata, ale nigdy nie mialam z nia problemow wymagajacych konsultacji weta.
Widzimy sie z nim tylko podczas szczepien. :bigcool:

A to takie mile przeciez :loveu:

Aguś, podsuwam Ci "szlaczek", ktory ma 500 pikseli, a nie 600 ;)


Fajnie macie z Taly :multi: sprytna psica:loveu: - czy po raz drugi też dostaje przysmak?

Z tym jedzeniem koło mnie to z jednej strony rzeczywiście bardzo miłe, ale są problemy jak mnie nie ma. Na spacery też nie chce z nikim innym chodzić. Z ogrodu wraca po 5 minutach nie widzenia mnie. W zeszły piątek przez cały dzień był 5 minut w ogrodzie. Na spacerze przez cały dzień nie był :shake: Dobrze, że jest taras i że z niego łatwo sprzątnąć :oops: ;)


Dzięki za szlaczek. Nawet nie pomyślałam :oops:, że może być niewymiarowy. Ściągnięłam go z zasobów dogomanii:lol:

Posted

Tylko nie pojmuj tej francuzkosci jak sie przyjelo standardowo uwazac.
Wybrednosc Talki objawia sie jedynie wstretem (wyuczonym ;-) ) do wszystkiego co jadalne i znalezione poza domem. :evil_lol:
W domu jest wszystkozerna, bo wie, ze jak nie zje to co dostala, nie ma szans na tradycyjna nagrode.
Gdy oprozni miske leci do mnie i domaga sie abym obejrzala jak pieknie zjadla.
Musze ja pochwalic, robie to z wielka wylewnoscia :lol:, i koniecznie dac jakiegos psiego lakocia.
Malenkie moze to byc, liczy sie ze pamietalam o rytuale. :lol:
Gdy nie ma ochoty na jedzenie przeskakujemy pore posilku, aby nastepny byl pochloniety z brzekiem miski
:evil_lol:

Evelina!!! Królestwo za przepis, jak się nauczyć tego, żeby żreć tylko za nagrodę!!! :modla:

A tak w ogóle i przede wszystkim - witamy Wektorka i Wektorkową!!! :hand: Kupę lat u was nie gościłam :oops:
Księzycowa fota jest wręcz obłędna!!! :loveu:

Posted

[quote name='asher']Evelina!!! Królestwo za przepis, jak się nauczyć tego, żeby żreć tylko za nagrodę!!! :modla:

A tak w ogóle i przede wszystkim - witamy Wektorka i Wektorkową!!! :hand: Kupę lat u was nie gościłam :oops:
Księzycowa fota jest wręcz obłędna!!! :loveu:

tak daleko doszłaś? :multi: :multi: :multi:



Dobrze, że go ufociłam, bo przynajmniej tak go mogę poglądać:-( leje i leje, ulicą płynie potok, bez kaloszy nie wyjdziesz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...