Alicja Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 [quote name='aga1215']Nie ma czego, muszę częściej myć szyby :shake: ;):evil_lol: Witaj porannie-kawusiowo:loveu:ciągle nie mogę przestawić się na Twojego nowego nicka :oops: :p [quote name='aga1215']No i znowu mi zjadło posta:mad::mad::mad: Witaj Alu poranno-kawusiowo:multi: Ciągle nie mogę przyzwyczaić się do Twojego nowego nicka :oops::loveu: [FONT=Arial]nie zjadło ;) :hmmmm: dlaczemu ...przecie teraz jest łatwiejszy :pi bardziej swojski :razz:;)[/FONT] Quote
asher Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 [quote name='aga1215']powiem............ http://img228.imageshack.us/img228/590/weki0230but0.jpg Ale mu nagadał! :megagrin: Aga, strasznie ci zazdroszę własnego, prywatnego dzięcioła! I to jeszcze punktualnego! :-o Jak się miewa Felicjan? :???: Quote
aga1215 Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]nie zjadło ;)[/FONT] [FONT=Arial]:hmmmm: dlaczemu ...przecie teraz jest łatwiejszy :pi bardziej swojski :razz:;)[/FONT] a ja ciągle szukam pani "R" :loveu: [quote name='asher']Ale mu nagadał! :megagrin: Aga, strasznie ci zazdroszę własnego, prywatnego dzięcioła! I to jeszcze punktualnego! :-o Jak się miewa Felicjan? :???: Kiedyś pół godziny po panu dzięciole przylatywała jego połowica (nie ma tych czerwonych szmatek;)), ostatnio chyba ja przegapiam :hmmmm: Feluś nieco rzadziej ma te swoje "ataki". Ale papu dalej wcina przecierane. Czasami je w kilku podejściach - odchodzo od miski, ja ją przestawiam koło niego i łaskawca kończy jeść. Nie wiem co to jest, ale jest nieco uciążliwe:angryy: Gdyby nie przeraźliwy koci wrzask w "atakach" myślałabym, że książe ma fanaberie........... Poza tym jest zdecydowanie zdrowym kotem. Quote
Hanna R. Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Ładne te Twoje ptaszki ... W Krakowie są wyłącznie te, które kocha Malawaszka :evil_lol: - i to nie wszędzie . Chyba na szczęście ! :p Quote
aga1215 Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 [quote name='HankaRupczewska']Ładne te Twoje ptaszki ... W Krakowie są wyłącznie te, które kocha Malawaszka :evil_lol: - i to nie wszędzie . Chyba na szczęście ! :p[/quote] Hania nas odwiedziła:multi::multi::multi: Oj, te krakowskie ptaszki pamiętam, mimo, że współmieszkałam z nimi baaaaaaaaaaaaaardzo dawno temu :hmmmm: wczesne średniowiecze?;):evil_lol: Tu takie tysz bywają, ale jakby w mniejszości, jeden nawet do naszego "karmnika" zagląda ... Quote
Alicja Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 [FONT=Arial]Bereczek Aguś ....ale ja nadal pani R.[/FONT] Quote
aga1215 Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]Bereczek Aguś ....ale ja nadal pani R.[/FONT] Witaj Alu Sie nam pogoda popsowała :placz:ale przynajmniej już tak nie duje..... Quote
Alicja Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 [quote name='aga1215']Witaj Alu Sie nam pogoda popsowała :placz:ale przynajmniej już tak nie duje..... [FONT=Arial]U nas pada ...ale zimno :placz:[/FONT] Quote
Sabina1 Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 [quote name='aga1215']Oj, te krakowskie ptaszki pamiętam, [/quote] Kocham krakowskie gołębie. Nigdzie takich nie ma. W Rzymie też siadały ludziom na rozłożonych ramionach. Japończycy b. chętnie robili sobie z nimi zdjęcia, ale jednak klimat nie ten. Quote
aga1215 Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 [quote name='Sabina1']Kocham krakowskie gołębie. Nigdzie takich nie ma. W Rzymie też siadały ludziom na rozłożonych ramionach. Japończycy b. chętnie robili sobie z nimi zdjęcia, ale jednak klimat nie ten.[/quote] I te parapety! Niepowtarzalne:mad: Quote
malawaszka Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 uhm wiecznie obs**ne parapety, balkony, samochody :angryy: nie mieszkam w Krakowie ale łączę się z krakusami w bólu :mad: Quote
Sabina1 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Hihohi, macie racje, ale mi to do głowy nie przyszło. Natomiast przypomnałam sobie, ze przed laty, "uratowałam" miot gołębi przed wywaleniem razem z gniazdem(znalazł sie taki rozsądny człowiek z takim pomysłem). Co ja sobie narobiłam na balkonie, zanim dorosły i odleciały, to ludzkie pojęcie przechodzi. Brud, smród, jakieś pchły, ale najgorszy ten smród. Od tej pory starannie pilnowałam, żeby ptaszęta nie zkonstrułowały gniazdka. No, ale wywalać jajka? W Warszawie, parę lat temu , zprowadzono pustułki, żeby zeżerały gołębie.Rozumiem to wszystko, rozumiem, ale wredny jest ten świat jednak. Quote
aga1215 Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 [quote name='Sabina1']Hihohi, macie racje, ale mi to do głowy nie przyszło.[/quote] Bo to Misiu trzeba samemu przeżyć! :evil_lol: niezapomniane...................... Quote
malawaszka Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 tak tak - ja sięteż raz zlitowałam i pozwoliłam na odchowanie gołębia na moim balkonie - i to był OSTATNI raz :shake: zero kultury u gości :lol: no i niestety czasem trzeba usuwać jajka, bo mimo tego, że nie ma już na balkonie nic co by nadawało sie na gniazdo to potrafią złożyć jajo nawet w pustej doniczce :-o kuna - nawet im się nie chce gałązek nanieśc :mad: Quote
Poświata Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 No popatrzcie, a u nas w Podkowie ptaków najróżniejszych sporo, a gołębi i wóbli nie ma :shake:. One bardziej chyba miastowe czy jak :hmmmm:. Quote
anetta Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Byłam dwa razy w KR i ani razu nie widziałam gołębi na Rynku :hmmmm: :lol::lol: Zapewne dlatego że była już noc :haha: A to pech no! Quote
malawaszka Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 [quote name='anetta']Byłam dwa razy w KR i ani razu nie widziałam gołębi na Rynku :hmmmm: :lol::lol: Zapewne dlatego że była już noc :haha: A to pech no![/quote] :crazyeye:szczęściara bo ja zawsze przechodząc przez rynek dostaję białej gorączki :angryy: Quote
aga1215 Posted January 8, 2008 Author Posted January 8, 2008 Szaleństwa śniegowe (znowu czarno na białym :hmmmm:) Miłych snów :loveu: Quote
anetta Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Waszka, w takim razie musisz tam być w nocy :evil_lol: Ojej! Drugie obliczne Wekiego :lol: Strach się bać! Quote
aga1215 Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 "anetta" napisał(a):Waszka, w takim razie musisz tam być w nocy :evil_lol: Waszka - byłaś??????? Quote
Alicja Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 :multi:[FONT=Arial]:multi::multi:wow ...jakie piękne black & white :loveu::loveu::loveu:[/FONT] Quote
aga1215 Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 Witanko przy kawusi porannej :buzi: Wczoraj zaczęłam dawać Felkowi pastę na rozpuszczanie zlizanej sierści - jak to nie pomoże to sie chyba :flaming::placz: Quote
Alicja Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 [quote name='aga1215']Witanko przy kawusi porannej :buzi: Wczoraj zaczęłam dawać Felkowi pastę na rozpuszczanie zlizanej sierści - jak to nie pomoże to sie chyba :placz: [FONT=Arial] nie :flaming:coś mu w końcu pomoże .... ja już po 2 kawusiach w oczekiwaniu na obiadek :razz::razz:i 3ci kaff :p [/FONT] Quote
aga1215 Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 [quote name='Alicja'] [FONT=Arial]nie :flaming:coś mu w końcu pomoże ....[/FONT] [FONT=Arial]ja już po 2 kawusiach w oczekiwaniu na obiadek :razz::razz:i 3ci kaff :p[/FONT] Masz kucharza??? ;):evil_lol: Kama znowu ma cieczkę i Weki szaleje :mad: Quote
Alicja Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 [quote name='aga1215']Masz kucharza??? ;):evil_lol: Kama znowu ma cieczkę i Weki szaleje :mad: [FONT=Arial]:cool1:..nie mam ....ale mięsko usażyłam rano ...a na spacerku z Ozzym odwiedziłam sklepik w celu zaopatrzenia się w kluski śląskie bo TZ zastrajkował i nie chce zrobic ...więc czekałam az się woda na kluchy zagotuje :evil_lol::evil_lol: Buuuu...współczuję cieczkującej sąsiadeczki :razz::razz:[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.