Jump to content
Dogomania

Futrzak Smolinosek i przyjaciele ;-)


Recommended Posts

  • Replies 3.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Witanko Wszystkim, na prawdę bardzo mi miło, że odkurzaliście galerię :loveu:

Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami, ja jednak śmiem twierdzić, że całymi stadami :angryy:

Ledwo udało mi się uruchomić komputer po zawirusowaniu to ten mój psi bandyta postanowił sprawdzić czy oby na pewno komputer działa, finał był taki, że parę dni temu usłyszałam huk, wchodzę do pokoju a monitor leży na podłodze, a pies siedzi na komputerze :mad::mad::mad:

Myślałam że zabije Futrzatego Stwora ... ale opanowałam nerwy wywaliłam paskudę z pokoju i zaczęłam sprawdzać czy monitor przeżył ten psi zamach.
Monitor przeżył ale psisko zrzucając go uszkodziło całą płytę komputera i znowu kilka dni bez kompa.

Myślałam, że paskuda wyczerpała już limit na genialne pomysły ale gdzie tam.

Wczoraj zaistniało widmo dłuższego siedzenia w domu Futrzatego Stwora więc wcześniej wstałam żeby mu porządny spacer zafundować i przy okazji spokojnie się wyrobić na umówione spotkanie.

Gad jeden na spacerze nie wiadomo skąd dorwał jakieś śmierdzące cuś i się w tym wytarzał :angryy: na początku jak wyleciał z krzaków to myślałam, że przez rosę taki mokry cały ale ten "cudny aromat" szybko mnie wyprowadził z mojej naiwności :diabloti:

Do domu wracaliśmy trzy metry od siebie tzn. ja po jednej stronie ulicy pies po drugiej tak cuchnął, przy okazji modliłam się żeby po drodze i na klatce nie spotkać jakiegoś sąsiada bo przecież ten odór miał moc uśmiercania a fuj :shake:

Władowałam gamonia jednego do wanny na bezdechu, myłam też na bezdechu, w domu smród nie do wytrzymania, dwa szampony zużyłam i nie dało się tego zapachu usunąć, szorowałam i szorowałam na szczęście w ostatecznym rozrachunku szampon pokonał smrodek :multi:

Wiadomo, po takim kąpaniu szpicka w wannie, to łazienka cała do sprzątania. Tak więc szpica w miarę możliwości wytarłam wypuściłam na mieszkanie i biorę się za sprzątanie łazienki a czas goni!!!
Uff udało mi się wysprzątać łazienkę mam z niej wychodzić słyszę brzęk. Gamoń Futrzaty michę pełną wody wylał , przedpokój pływa ja znowu nerwy i znowu sprzątanie :mad::angryy:

Jak już udało mi się opanować powódź to ta bezwstydna bestia przyszła i smakołyka zażądała i jeszcze się uglucił przy tym o tak:



I JAK GO TU NIE KOCHAĆ :cool1::cool1::cool1:

Posted

Natka z tym kompem to przypadek byl, pewnie na dogo chcial zajrzec albo maile wyslac:diabloti:
o porannych prysznicach tez cos wiem po dzisiejszym spacerze, na szczecie u nas starczylo tylko troche szamponu:evil_lol:

Posted

[quote name='deer_1987']http://img638.imageshack.us/img638/1184/dscf03901renia640q100f1.jpg
a mina taka niewinna :)
Bo to przecież taki aniołeczek jest :diabloti:;)
Deer a Ty znowu masz nowy banerek :cool3:

[quote name='Izabela124.']http://img638.imageshack.us/img638/1184/dscf03901renia640q100f1.jpg ha ha jaki gluciek :evil_lol:
Tiaaa gluciki to jego specjalność :evil_lol:

[quote name='chita']Natka z tym kompem to przypadek byl, pewnie na dogo chcial zajrzec albo maile wyslac:diabloti:
o porannych prysznicach tez cos wiem po dzisiejszym spacerze, na szczecie u nas starczylo tylko troche szamponu:evil_lol:
Pewnie chciał wejść na czat i pogadać z jakąś suczką :cool1:
Czasami dochodzę do wniosku że mi psisko z wiekiem dziecinnieje zamiast poważnieć :evil_lol:

No u Futrzatego troszke szamponu to w normalnych warunkach też starcza ale nie przy takim smrodzie :diabloti:

Posted

NATKA napisał(a):
Bo to przecież taki aniołeczek jest :diabloti:;)
Deer a Ty znowu masz nowy banerek :cool3:

No oczywiscie ze tak :D

Cavy mi zrobila sama z siebie i na pw wyslala :) tamten niebieski bedzie na inne fora :D

Posted

dOgLoV napisał(a):
Oooo wreszcie widze futrzaka :loveu::loveu::loveu::loveu:

Futrzak też się cieszy że Neron go odwiedził ;)

Obama napisał(a):
A jaki to las w Sosnowcu?ten na granicy Mysłowic?Tez tam bywamy:cool3:
Zdjęcia oczywiście świetne.

To akurat na Bolinie w Katowicach było, a co do lasu "na granicy Mysłowic" to pewnie chodzi Ci o ten koło "Rybaczówki - my też tam bywamy ;)

Posted

NATKA napisał(a):
Futrzak też się cieszy że Neron go odwiedził ;)


To akurat na Bolinie w Katowicach było, a co do lasu "na granicy Mysłowic" to pewnie chodzi Ci o ten koło "Rybaczówki - my też tam bywamy ;)

hmm nie wiem,od strony DG,całe Zagórze,Niwkę należy przejechać,skręcić koło kościoła w prawo i po prawej ,przed mostem ten las :)
O tam.:)

Posted

Witajcie M&Ski :loveu::loveu::loveu:

Obama
dokładnie to tam, nie wiem gdzie Ty parkujesz, bo w sumie można wejść do tego lasu od strony mostu a dokładnie kwieciarni albo też skręcić na rondzie w prawo przed mostem w Mysłowicach, minąć domki co są po lewej stronie i zaraz jak się te domki kończą to trzeba zjechać w lewo na dół taką gruntową drogą, na dole jest budynek rybaczówki taki biały z zielonym i stawy dwa :p ja właśnie najczęściej tą gruntówką poginam ale ja to spacerkiem na nóżkach ;)

A to jest właśnie Rybaczówka i stawy i otaczający las (niestety nie mam lepszej foty)

Posted

Ładnie i fajnie bo się nikt nie pulta że psy luzem biegają no chyba że akurat zawody wędkarskie ale to zawsze można dalej w las pójść i już luzik :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...