Doginka Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Nareszcie oczko zdrowe:multi: A historia foxika baaaardzo mnie zasmuciła:-( Quote
NATKA Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 [quote name='Shel']Suuuper, że oczko już zdrowe! [quote name='Cavy']Również się cieszymy! :D http://img717.imageshack.us/img717/6769/dscf3129e.jpg ale całuśna mordka. :loveu: [quote name='Doginka']Nareszcie oczko zdrowe:multi: A historia foxika baaaardzo mnie zasmuciła:-( To oczko to mi spędzało sen z powiek ale jak już teraz wiem że wszystko jest oki to normalnie "kamień z serduszka mi spadł" :lol: Co do historii foksteriera to mnie niesamowicie dobija fakt, że ludzie wiedząc, że szczenie jest chore odsprzedają je handlarzowi, a ów handlarz sprzedaje je dalej - NIC INNEGO SIĘ NIE LICZY TYLKO KASA A CIERPIENIE TYCH PSIAKÓW CZY CIERPIENIE POTENCJALNEGO NABYWCY JEST ZUPEŁNIE IM OBOJĘTNE :angryy: Quote
NATKA Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 [FONT=Comic Sans MS]TO TERAZ BĘDZIE O ROZPIESZCZANIU ARESKA - czyli dokarmianie królewicza z ręki, bo wtedy najlepiej smakuje ;););)[/FONT] Quote
łamAga Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Ale ona ma przesliczne to futerko :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
bianka19 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Cześć wam . ;) Nareszcie oczko zdrowe ! :multi: Super , ucałuj Aresika od nas w 'oczko' :evil_lol: Quote
Nikita89 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Wreszcie Wilczasty ma spokój :) pewnie zadowolony z lepszego samopoczucia, aczkolwiek zaskoczony że już tak dobrze z jedzonkiem nie ma :D Bardzo się cieszę! Dużo zdrówka życzę, bo coraz cieplej się robi, trzeba foteczkami nas obsypywać! ;) Quote
QQk Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Bry! Dobrze, że okiem już OK. Wymęczył się Futrzasty, teraz czas na wiosenne szaleństwa :) Quote
taxelina Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Ale piekne portrety! Czekam na Was u nas na forum (ze zdjeciami oczywiscie), ja niedlugo bede wycieczke znad morza dodawac :D Quote
NATKA Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 dOgLoV napisał(a):Ale ona ma przesliczne to futerko :loveu::loveu::loveu::loveu: Tak futerko nareście robi się takie jak powinno ale taki już ten mój szpicuś wywrotowiec jest, że obrasta na lato hi hi ;) bianka19 napisał(a):Cześć wam . ;) Nareszcie oczko zdrowe ! :multi: Super , ucałuj Aresika od nas w 'oczko' :evil_lol: Futrzaty ucałowany :loveu: Nikita89 napisał(a):Wreszcie Wilczasty ma spokój :) pewnie zadowolony z lepszego samopoczucia, aczkolwiek zaskoczony że już tak dobrze z jedzonkiem nie ma :D Bardzo się cieszę! Dużo zdrówka życzę, bo coraz cieplej się robi, trzeba foteczkami nas obsypywać! ;) Tak w końcu nikt mu kilkanaście razy dziennie oka nie molestuje;) Co do jedzonka to faktycznie chłopak chodzi troszkę poirytowany bo ilość smaczków znacznie się zmniejszyła :evil_lol: QQk napisał(a):Bry! Dobrze, że okiem już OK. Wymęczył się Futrzasty, teraz czas na wiosenne szaleństwa :) Dzień Doberek :p deer_1987 napisał(a):Ale piekne portrety! Czekam na Was u nas na forum (ze zdjeciami oczywiscie), ja niedlugo bede wycieczke znad morza dodawac :D Deer podeślij mi linka bo za pierona nie umie znaleźć Twojego forum :roll: Quote
NATKA Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 [FONT=Comic Sans MS]Portrety [FONT=Arial][SIZE=2] [/FONT][/FONT] Quote
Nikita89 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Aresik przyjmujący swoją modelową pozę :D Uśmiech na pyszczku go nie opuszcza! Czyżby wiosna mu pasowała? ;) Quote
taxelina Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Gdybys nie trafila do nas to tutaj na dogo juz mamy spowrotem galerie i zapraszamy :D Quote
bianka19 Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Cześć wam ;) jakie "spojrzenie spod byka" :evil_lol: http://img153.imageshack.us/img153/6317/dscf3103.jpg śliczności :loveu::cool3: tylko ucałować , wypieścić , wymiziać itp. :eviltong: http://img707.imageshack.us/img707/1844/dscf3136z.jpg Quote
Tekla64 Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 no i jak tu sie nie zakochac w takiej mordzie?! sciskam Quote
Asiaczek Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 [quote name='NATKA'][FONT=Comic Sans MS]To teraz będzie historyjka ku przestrodze pt.: "Przyjaciel na bardzo krótko". Moja przyjaciółka bardzo chciała sprawić swojemu psu Maksiowi w typie terriera niemieckiego (którego przygarnęła z ulicy) towarzysza. Rozważania co do rasy były bardzo różne. Pod uwagę był brany bobtail, PON, airedale terrier, samojed, foksterier, cocker spaniel.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS] Dzwoniła po hodowlach, dopytywała się i tak w efekcie końcowym stanęło na foksie. Pojechałyśmy do hodowli (przynajmniej tak twierdziła moja przyjaciółka). Kiedy dojechaliśmy na miejsce wszystko wydawało się być super, dom jednorodzinny, duże podwórko, przy furtce przywitała nas biała suka akity. Ale jak to mówią nie oceniaj książki po okładce, bo pozory bywają bardzo mylne :roll: Okazało się że to zwykła hadlara, która skupuje mioty i ma szczeniaki przeróżnych ras. Do nas wypuściła spaniele i foksy. Oczywiście pochwaliła się, że jeszcze niedawno miała sznaucery ale na życzenie klienta może też załatwić inne rasy od znajomych hodowców. Ja byłam przerażona opowieściami "hodowczyni", za to moja przyjaciółka zafascynowana szczeniakami.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS] Zaczęłam dopytać o rodziców, o szczepienia, o to gdzie śpią szczeniaczki, w jakim są wieku, czym były odrobaczone, czy są już po pierwszym szczepieniu itp. Efekt był taki, że kobieta poczuła się urażona, gniewnym tonem oświadczyła, że ona ma psy do kochania , zdrowe, wychowane w domowych warunkach. Miejsca spania szczeniąt nie pokaże bo są tam inne pieski i tylko byłby to dla nich stres. Następnie całkowicie zignorowała moją osobę i rozmawiała tylko z moją przyjaciółka. Oczywiście wciskała jej kit za kitem ... Wzięłam kumpele na stronę i próbowałam ją odwieść od zakupu szczeniaka ale się nie udało, uparła się że bierze foksika, dała pani 350 zł i sio do domu nawet książeczki zdrowia nie dostała :shake: W domu zaczęły się problemy, szczenie drżało z dnia na dzień coraz bardziej. Na początku drgała tylko łapka jak siedział czy stał ale nikt się nie martwił, bo wiadomo foksy są nadpobudliwe i takie drżenia się zdarzają. [/FONT] [FONT=Comic Sans MS] Wybraliśmy się nawet na wspólny spacer z psiakami, co by je zapoznać i zaprzyjaźnić. Psiaki szalały aż miło było popatrzeć :lol:[/FONT] Nic nie wskazywało na to, że to wszytko tak tragicznie się skończy ... Za dwa może trzy dni od spaceru zadzwoniła zapałakana przyjaciółka. Okazało się że psiak ma tak silne drżenie wszystkich łap, że nie może utrzymać się na nogach ani nawet siedzieć. Po badaniach u weterynarza okazało się, że pies ma jakąś wadę genetyczny na tle neurologicznym - już nie pamiętam dokładnie co to było w każdym razie wet powiedział, że jedynie co można zrobić to skrócić cierpienia maluchowi :-( O całej sytuacji została poinformowana "hodowczyni" i tu zaczęły się schody. Na początku ów "hodowczyni" w ogóle nie chciała psa przyjąć, nie mówiąc już o zwrocie kosztów zakupu. Cały czas twierdziła, że ona psa sprzedała zdrowego. Sprawę załatwił wypis od weta. Finał był taki, że pani psa przyjęła ale pomimo wyraźnego zalecenia o uśpieniu oświadczyła, że pies jest zdrowy i ona go nie uśpi i na pewno znajdzie mu kochający dom :crazyeye: Do tego tak urobiła moją przyjaciółkę, że nie zwróciła jej kosztów zakupu psa tylko wcisnęła następnego szczeniaka - oczywiście też foksika. Drugie szczenie po 2 dniach obserwacji w nowym domu przezornie zostało zawiezione na ogólne badania ... i znowu powtórka z rozrywki - okazało się, że pies ma poważną wadę serca :angryy: Przyjaciółka nie miała serca oddać malucha, postanowiła go leczyć - niestety mały po dwóch dniach zdechł :-(:-(:-( [/FONT] Wiesz co? Ja to się dziwię, że tacy głupi ludzie jeszcze zyją na świecie! Przepraszam, nie gniewaj się o te mocne słow aa Twoja przyjaciółka najpierw niech poczyta trochę lektury, porozmawia z mądrzejszymi od niej, przyjdzie do Oddziału ZKWPL i wtedy niech lepiej kupuje psa. No, chyba, że ma za duzo kasy... Nie jestem w stanie pojąć, jak można tak dać się zbajerować! Pzdr. Quote
NATKA Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 Asiu wiem, że masz racje, zresztą ona była przeze mnie przekonywana żeby nie kupowała psiaka stamtąd, niestety niektórzy zwyczajnie dostają"małpiego rozumku" jak zobaczą śliczne rozkoszne szczeniątko i jak sobie sami tyłka nie poparzą to nie zmądrzeją :mad: W efekcie końcowym po całej tej nieprzyjemnej sytuacji kumpela posłuchała moich rad i została posiadaczką terriera walijskiego z normalnej hodowli. Psisko jest świetne do zaminiaziania, pieszczoch niesamowity - wiadomo zadziora do psów ale w końcu to terrier ale przede wszystkim zdrowy jak rydz :p Także nauczka nie poszła na marne ;) Mnie tylko bardzo boli to, że w żaden sposób nie można ukarać takich ludzi jak ta rozmnażaczka, która handlowała psami z wadami genetycznymi. I szkoda, że to miało miejsce 5 lat temu, a nie dzisiaj bo bym tego nie przepuściła bez echa ... Quote
Nikita89 Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 A ja nie doczytałam tej opowieści jeszcze, dopiero teraz... szkoda piesków :( pewnie wtedy większosc miała takie problemy :( Przykro słyszeć, jedyną pociechą w tej tragedii to przyjście rozumu do głowy, a ten tekst to sztandarowy przykład tego żeby nie kupować u pseudohodowców oraz konsekwencje tego w najgorszym wypadku :( Quote
zuzolandia Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 http://img155.imageshack.us/img155/9814/dscf3135.jpg a to pancia sie czai w ozach Futrzaka? hihihih smutna i zarazem irytująca historia...niestety to nie pierwszy i nie ostatni taki przypadek osobiscie tez znam kilka ...rece załamać nad ludzką głupotą i to zarówno kupujących i sprzedających ... dopszzz ze OKO wyleczonee !!!! mizianko dla Kudłatego ;-) buziammmmmmm ! Quote
Shirai - Koki Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Wiosenna mordeczka jaka uradowana...CUDO !!! http://img707.imageshack.us/i/dscf3136z.jpg/ Quote
Asiaczek Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 NATKA napisał(a):Asiu wiem, że masz racje, zresztą ona była przeze mnie przekonywana żeby nie kupowała psiaka stamtąd, niestety niektórzy zwyczajnie dostają"małpiego rozumku" jak zobaczą śliczne rozkoszne szczeniątko i jak sobie sami tyłka nie poparzą to nie zmądrzeją :mad: W efekcie końcowym po całej tej nieprzyjemnej sytuacji kumpela posłuchała moich rad i została posiadaczką terriera walijskiego z normalnej hodowli. Psisko jest świetne do zaminiaziania, pieszczoch niesamowity - wiadomo zadziora do psów ale w końcu to terrier ale przede wszystkim zdrowy jak rydz :p Także nauczka nie poszła na marne ;) Mnie tylko bardzo boli to, że w żaden sposób nie można ukarać takich ludzi jak ta rozmnażaczka, która handlowała psami z wadami genetycznymi. I szkoda, że to miało miejsce 5 lat temu, a nie dzisiaj bo bym tego nie przepuściła bez echa ... Uffff, dobrze, że zmądrzała. :) Nikita89 napisał(a):A ja nie doczytałam tej opowieści jeszcze, dopiero teraz... szkoda piesków :( pewnie wtedy większosc miała takie problemy :( Przykro słyszeć, jedyną pociechą w tej tragedii to przyjście rozumu do głowy, a ten tekst to sztandarowy przykład tego żeby nie kupować u pseudohodowców oraz konsekwencje tego w najgorszym wypadku :( Ja jak pomyslę, że ktoś z moich znajomych ma zamiar kupić w jakiejś psuedo, to dzwonię, informuję, pytam, wściekam się itp... Parę razy, rzeczywiście, nie zdołałam przekonać znajomych o wyższości kupna psa z Hodowli, ale w zdecydowanej większości przypadków - zdałam ten egzamin:) pzdr. Quote
QQk Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 [quote name='zuzolandia']http://img155.imageshack.us/img155/9814/dscf3135.jpg a to pancia sie czai w ozach Futrzaka? hihihih smutna i zarazem irytująca historia...niestety to nie pierwszy i nie ostatni taki przypadek osobiscie tez znam kilka ...rece załamać nad ludzką głupotą i to zarówno kupujących i sprzedających ... dopszzz ze OKO wyleczonee !!!! mizianko dla Kudłatego ;-) buziammmmmmm ! Na początek zaznaczam: JESTEM PRZECIW PSEUDO-HODOWCOM! A teraz inna strona medalu. Jamnik moich rodziców - 1980 rok urodzenia - rodowód taki, że Radziwiłł mógłby pozazdrościć, a ten biedny psiak żył tylko 7 lat i non stop chorował. Nie pamiętam dokładnie na co, robiło mu się coś na główce i żadne leczenie nie pomagało - na mój dzisiejszy rozum, mimo rodowodów i innych papierów ta pani, od której moi starzy kupili pieska była pseudo-hodowcą. Jak przeglądam strony hodowli, podobają mnie się zapisy typu: "zastrzegamy sobie prawo wyboru DS dla naszych szczeniaków". Może to tylko bajer ale mam nadzieję, że nie. Jak żonka wyrazi zgodę na drugiego potwora to będzie to na 100% z prawdziwej hodowli :) Quote
Shirai - Koki Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Czesc Natka a gdzie wy sie podziewacie ???? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.