Jump to content
Dogomania

Futrzak Smolinosek i przyjaciele ;-)


Recommended Posts

  • Replies 3.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Atrisko']
A na oko Aresa...pamiętasz Natka...był taki balsam...Szostakowskiego...rewelacyjnie działa na trudno gojące się rany nawet oka...możesz śmiało smarować bez obawy,że psiakowi krzywdę zrobi...nawet jak rzęsy się skleją to pomaga naprawdę!!![/QUOTE]
Ja tez słyszałam duuuuzo dobrego o tym balsamie. Ale nie wiedzialam, że on może być stosowany na oko...

[quote name='Atrisko']Reniu nie wiem czy aby nie za długo stosowane i stąd to zmętnienie...ale nie jestem pewna...natomiast uwierz że ten balsam to same naturalne składniki i wiem że w cięższych przypadkach nawet po usunięciu gałki ocznej przynosił zadowalające efekty...tylko nie wiem gdzie można go teraz dostać w aptece??? w jakimś zielarskim sklepie?[/QUOTE]
Z tego, co się orientuję, to tylko na zamówienie.

[quote name='Vlk']wiem, że we Wrocławiu chyba... jest jakiś psi okulista. Mój wujek tam z psem jeździł. Mogę dopytać. Na dogomanii też kiedyś przewinął się motyw o jakimś zarąbistym psim okuliście, dr Garncarzu. Ale on chyba z Warszawy jest. Trochę daleko ale jednak są. Mam nadzieję, że po odstawieniu antybiotyku poprawi się psinkowi! Trzymam kciuki, zdrówka i jeszcze 100 razy zdrówka, dla Was obojga[/QUOTE]
Doktor Garncarz - Warszawa. Ale w W-wie tez jest jeszcze jedna pani dr okulistka - dr Ratajska.
Może zastanów się nad przyjazdem do specjalisty. Czy to Wrocław czy W-wa, może warto?

Pzdr.

Posted

[quote name='Asiaczek']Ja tez słyszałam duuuuzo dobrego o tym balsamie. Ale nie wiedzialam, że on może być stosowany na oko...

ja też tego nie wiedziałam, on jest chyba dość tłusty z tego co pamiętam, moja mama go miała chyba po ukąszeniu kleszcza, które się kilka miesięcy ślimaczyło...


Z tego, co się orientuję, to tylko na zamówienie.


moja mama kupiła go normalnie, nie było łatwe ale w firmowym opakowaniu i z normalną etykietką ;)


Doktor Garncarz - Warszawa. Ale w W-wie tez jest jeszcze jedna pani dr okulistka - dr Ratajska.
Może zastanów się nad przyjazdem do specjalisty. Czy to Wrocław czy W-wa, może warto?


też tak sądzę... z okiem żartów nie ma a gdyby pies miał coś rozdrapać albo coś sobie zrobić w to oko to późniejsze leczenie jest dużo droższe, bardziej uciążliwe dla psa i właściciela niż zapobieganie. Jak do warszawy się jedzie to tylko trzeba odpowiednią porę wybrać, coby nie utknąć w korkach ;) W razie czego wypytam moich warszawiaków, w jakich godzinach unikać przyjazdu ;D

no chyba że mu zdąży znormalnieć zupełnie... jak tam zmętnienie? I otwieranie oczka na świat? Zainteresowanie chyba świadczy o tym, że się polepsza ;)

Posted

Ja tym razem na chwilkę wpadłam żeby Wam podziękować za wsparcie i za Wasze rady.

Niestety z oczkiem nie jest dobrze :placz::placz::placz:

Wczoraj byliśmy u weterynarza. Pani wykazała się dużą wiedzą o urazach rogówki - wszystko nam szczegółowo wytłumaczyła, zrobiła dokładne badanie, a psiak znowu wykazał się anielską cierpliwością.

Psiak miał robiony test łzowy - wypadł bardzo dobrze.

Po raz drugi miał robiony test fluoresceiną i wyszło że uszkodzenia rogówki są bardzo poważne :crazyeye: (a nie powierzchniowe jak wyszło w pierwszych badaniach robionych przez naszą p. wet).

Mamy nowe leki: maść 5 razy dnia, żel 4 razy dnia i krople co 2 godziny - trzymajcie kciuki co by tym razem leczenie było trafione.

Na dzień dzisiejszy oczko jest całe otwarte ale to raczej zasługa przede wszystkim leków przeciwbólowych.

Za trzy dni kontrola ...

Posted

ojojoj... nie martw się na zapas, na pewno będzie dobrze :) trzymaj kciuki. Brzmi poważnie ale szybko zauważone i leczone na pewno się ładnie wyleczy.

Posted

NATKA napisał(a):
Ja tym razem na chwilkę wpadłam żeby Wam podziękować za wsparcie i za Wasze rady.

Niestety z oczkiem nie jest dobrze :placz::placz::placz:

Wczoraj byliśmy u weterynarza. Pani wykazała się dużą wiedzą o urazach rogówki - wszystko nam szczegółowo wytłumaczyła, zrobiła dokładne badanie, a psiak znowu wykazał się anielską cierpliwością.

Psiak miał robiony test łzowy - wypadł bardzo dobrze.

Po raz drugi miał robiony test fluoresceiną i wyszło że uszkodzenia rogówki są bardzo poważne :crazyeye: (a nie powierzchniowe jak wyszło w pierwszych badaniach robionych przez naszą p. wet).

Mamy nowe leki: maść 5 razy dnia, żel 4 razy dnia i krople co 2 godziny - trzymajcie kciuki co by tym razem leczenie było trafione.

Na dzień dzisiejszy oczko jest całe otwarte ale to raczej zasługa przede wszystkim leków przeciwbólowych.

Za trzy dni kontrola ...


Natka trzymajcie z sie Futrzakiem i trzymam ze niego kciuki bardzo mocno i zeby juz wyzdrowial !!!!

Posted

Wiecie co, ja to chyba zacznę sobie brać coś na uspokojenie, bo inaczej nerwy mnie wykończą :roll:

Dzisiaj miałam jechać z psem na kontrolę i normalnie mam deja vu :angryy::angryy::angryy: ogólnie powtórka z rozrywki EPIDEMIA URLOPÓW!!! - dzwonie się dopytać czy możemy przyjechać (bo wiadomo może być jakiś zabieg albo wizyta domowa to po co w ciemno jechać i czekać później) a tu pani w rejestracji informuje mnie, że wet jest na 2-dniowym nieplanowanym urlopie i mamy przyjechać w poniedziałek.

Oki ja rozumiem różne rzeczy się zdarzają i nie jestem zła na weta (w końcu każdemu może coś wypaść) ale cholerka czemu takie sytuację trafią za każdym razem na mojego psa :placz::placz::placz:

Ja albo mam pecha do weterynarzy albo ogólnie mam pecha ostatnio :-(

Dobrze, że z oczkiem jest lepiej - tak mi się wydaje, bo psiak ma je otwarte cały czas, a tabletek na ból już nie bierze i kropelki do oczu znoszące ból nie są podawane co 2 godziny tylko 3 razy dnia. Plus pozostałe mazidła 5 razy dziennie ale się nie łamiemy tylko smarujemy i kropimy szczególnie, że widać pozytywne efekty.
Żeby tylko do tego poniedziałku nie nastąpiło pogorszenie, bo się chyba załamię :shake:

ps. dzięki kochani za odkurzanie galerii i za miłe słowo :loveu::loveu::loveu:

Posted

Będzie dobrze! Dużo zdrówka! Może to tak wolniej idzie bo zima zimą, wtedy się każdemu odechciewa wszystkiego i może tak źle psinka reaguje... Trzymam kciuki za poprawę :)

Posted

Ja też bym się wkurzyła na twoim miejscu. Bo też miałam kiedyś coś takiego , jak ty. Tylko , że mojego Cezara ugryzł bardzo mocno w kark owczarek niemeicki :( ale naszczęście jest już wszystko okej :)
Życzymy w dalszym ciągu zdrówka :D

Posted

też bym chyba musiała coś na uspokojenie brać w sytuacji takiej, jak Twoja Natko... ale skoro mu lepiej na to oczko, to super :) może po prostu zajmij się mizianiem, spacerowaniem i podziwiwaniem ślicznego śniegu (w końcu więcej dopadało i zakryło żółty i brązowy śnieg ;) ) coby się w międzyczasie nie zamartwiać. A to w weekend nie ma tego weta? Oni chyba mają czynne na okrągło tam?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...