Jump to content
Dogomania

Futrzak Smolinosek i przyjaciele ;-)


Recommended Posts

  • Replies 3.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Tekla64']no jajecki czasem biora gore ale to nie zawsze bezpieczne dla reszty ciala.
sama zreszta wiesz a on sie ciutke przekonal i oby ino na takich nauczkach sie skonczylo.
szczekajacy szpic tyz jest cudny hihihi
ale moj NIo szerzej otwiera paszcze jak sie drze[/QUOTE]
Ja to się cieszyłam, że to akurat ta suczka bo to posłuszny zwierzak, gorzej jakby do drugiego samca dopadł :shake: Ogólnie dla własnego bezpieczeństwa Futrzaty spaceruje na smyczy póki co ;)

[quote name='deer_1987']A on ma donosny ten szczek?[/QUOTE]
Hmmm jak to stwierdziły panie doktor z lecznicy, kiedy odbierałam psa po zabiegu: "Jak Aresik szczeka to się ściany trzęsą" :diabloti::diabloti::diabloti: w domu szpicuś używa głosu w stopniu umiarkowanym, trzęsie się tylko szkło i szyby :evil_lol:

[quote name='Doginka']Buuuuuuuuuuu, a ja widzę tylko czarne kwadraty z kreską zamiast fot:sad:[/QUOTE]
Uuuu to ciekawe :crazyeye: ktoś jeszcze ma takie atrakcje, bo ja pojęcia nie mam od czego takie rewelacje z fotami mogą być :question:

Posted

Szpicuś jest grzeczniutki w domku elementów szklanych nie demoluje tylko wprawia w drgania :diabloti:

Kiedyś pisałam, że chce nauczyć Aresa aportowania. Chociaż aportowanie to za duże słowo, chodzi mi raczej żeby pies znał komendę "przynieś".
I tak się od czasu do czasu w przynoszenie bawimy.
Futrzaczkowi idzie coraz lepiej, a przy okazji ubaw z tego jest niesamowity :lol:
Psiak już przynosi wszystko co mu się rzuci: piłeczki, kapcie, maskotki, sznurek itp.
Ostatnio wyszła z niego szpicowa cwaniacka natura. Otóż moje przebiegłe wilczysko postanowiło, że sobie zadanie ułatwi.
A mianowicie psiak wpadł na pomysł, że on oczywiście będzie przynosił ale to co jest najbliżej.
I takim sposobem zamiast piłeczki, która poturlała się dosyć daleko przyniósł kapcie, w końcu były bliżej. Ja oczywiście rozbawiona sytuacją pochwaliłam psa.
Następny rzut piłeczki i piesek przyniósł poduszeczkę z łóżka bo przecież też była bliżej od piłeczki.
Po tym numerze wyciągnęłam wnioski, psa nie pochwaliłam. Usunęłam z zasięgu wzroku wszystko co mógło by być bliżej od rzuconej piłeczki wedle myślenia szpica i następna próba.
Jakież było moje zdziwienie jak Ares się rozejrzał namierzył piłkę i w ostatniej chwili dostał oświecenia, złapał końcówkę narzuty z kanapy i dumnie mi przytaszczył - bo przecież była bliżej od piłeczki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='NATKA']
Jakież było moje zdziwienie jak Ares się rozejrzał namierzył piłkę i w ostatniej chwili dostał oświecenia, złapał końcówkę narzuty z kanapy i dumnie mi przytaszczył - bo przecież była bliżej od piłeczki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE]
Widzisz jaki on madry :loveu:

Posted

[quote name='NATKA']Szpicuś jest grzeczniutki w domku elementów szklanych nie demoluje tylko wprawia w drgania :diabloti:

Kiedyś pisałam, że chce nauczyć Aresa aportowania. Chociaż aportowanie to za duże słowo, chodzi mi raczej żeby pies znał komendę "przynieś".
I tak się od czasu do czasu w przynoszenie bawimy.
Futrzaczkowi idzie coraz lepiej, a przy okazji ubaw z tego jest niesamowity :lol:
Psiak już przynosi wszystko co mu się rzuci: piłeczki, kapcie, maskotki, sznurek itp.
Ostatnio wyszła z niego szpicowa cwaniacka natura. Otóż moje przebiegłe wilczysko postanowiło, że sobie zadanie ułatwi.
A mianowicie psiak wpadł na pomysł, że on oczywiście będzie przynosił ale to co jest najbliżej.
I takim sposobem zamiast piłeczki, która poturlała się dosyć daleko przyniósł kapcie, w końcu były bliżej. Ja oczywiście rozbawiona sytuacją pochwaliłam psa.
Następny rzut piłeczki i piesek przyniósł poduszeczkę z łóżka bo przecież też była bliżej od piłeczki.
Po tym numerze wyciągnęłam wnioski, psa nie pochwaliłam. Usunęłam z zasięgu wzroku wszystko co mógło by być bliżej od rzuconej piłeczki wedle myślenia szpica i następna próba.
Jakież było moje zdziwienie jak Ares się rozejrzał namierzył piłkę i w ostatniej chwili dostał oświecenia, złapał końcówkę narzuty z kanapy i dumnie mi przytaszczył - bo przecież była bliżej od piłeczki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE]
Szpic zasłużył na nagrodę za pomysłowość:roflt:

Dziś widzę wszystkie foty, których nie widziałam wcześniej:multi:

Posted

[quote name='NATKA']Szpicuś jest grzeczniutki w domku elementów szklanych nie demoluje tylko wprawia w drgania :diabloti:

Kiedyś pisałam, że chce nauczyć Aresa aportowania. Chociaż aportowanie to za duże słowo, chodzi mi raczej żeby pies znał komendę "przynieś".
I tak się od czasu do czasu w przynoszenie bawimy.
Futrzaczkowi idzie coraz lepiej, a przy okazji ubaw z tego jest niesamowity :lol:
Psiak już przynosi wszystko co mu się rzuci: piłeczki, kapcie, maskotki, sznurek itp.
Ostatnio wyszła z niego szpicowa cwaniacka natura. Otóż moje przebiegłe wilczysko postanowiło, że sobie zadanie ułatwi.
A mianowicie psiak wpadł na pomysł, że on oczywiście będzie przynosił ale to co jest najbliżej.
I takim sposobem zamiast piłeczki, która poturlała się dosyć daleko przyniósł kapcie, w końcu były bliżej. Ja oczywiście rozbawiona sytuacją pochwaliłam psa.
Następny rzut piłeczki i piesek przyniósł poduszeczkę z łóżka bo przecież też była bliżej od piłeczki.
Po tym numerze wyciągnęłam wnioski, psa nie pochwaliłam. Usunęłam z zasięgu wzroku wszystko co mógło by być bliżej od rzuconej piłeczki wedle myślenia szpica i następna próba.
Jakież było moje zdziwienie jak Ares się rozejrzał namierzył piłkę i w ostatniej chwili dostał oświecenia, złapał końcówkę narzuty z kanapy i dumnie mi przytaszczył - bo przecież była bliżej od piłeczki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE]

ale niezły mądrala:)

Posted

To teraz będzie scenka z życia szpica, a dokładnie z dnia kiedy kurier przywozi karmę i smakołyki :wink:
Co wtedy robi wilczysko???
Ano w momencie kiedy zadzwoni domofon pies już waruje pod drzwiami i żadna siła go nie odciągnie bo on czeka i nasłuchuje jak biedny kurier taszczy na 4 piętro ok 25 kilogramową paczuszkę :diabloti:
Dzwoni dzwonek do drzwi, szpic staje na baczność groźnie szczeknie i czeka aż kurier wejdzie z paczką 8)
A następnie.... no cóż kuriera traktuje się jak powietrze, a paczkę próbuje zaciągnąć do swojej "budy" (czyt. pokoju).
Pańcia dokonuje formalności, kurier znika, pańcia się ogląda za siebie i pustka - ani psa ani paczki, za to jej oczom ukazuje się widok znikającego psa i paczki w czeluściach pokoju 8)
Oczywiście każde dziecko wie, że paczuszki są po to żeby je odpakować co Aresik z wielką przyjemnością czyni :D
I tak sobie ciąga w ząbkach tą "maleńką paczuszkę" po całym pokoju i unicestwia kawałek po kawałeczku.
A jak już dojdzie do momentu, że oczom pieseczka ukazuje się zawartość to ... to szpicuś jest bardzo kulturny, wszystko dokładnie obwąchuje i całym sobą mówi: "Daj, daj, szybko daj, najlepiej zacznij od tych pysznych ciasteczek!!!" :lol:;)

A co do oczek, to jak człowiek patrzy na poniższe dwa zdjęcia to ciężko dostrzec, że coś jest nie tak.




Za to w zbliżeniu lewe oczko już tak pięknie nie wygląda.


Dodatkowo jakieś dziwne ciemnobrązowe przebarwienia wyszły mu na prawym oczku.
Póki co nie jest to zdiagnozowane ale w najbliższym czasie będziemy na kontroli to zobaczymy cóż to dokładnie jest.

Posted

[quote name='deer_1987']Te pierwsze zdjecia to w sam raz na baner :diabloti:[/QUOTE]
He he no faktycznie, tylko ja nie wiem czy wszyscy by mieli przyjemność z tego, że Futrzak by ich łocami prześwietlał :evil_lol:

M&S ja czasami dochodzę do wniosku, że on stanowczo za dużo rozumie ;)

Posted

no kurcze myslacy pies nie dobrze , nie myslacy jeszcze gorzej a wam wiecznie wsiego malo hihihi
oczy ma mocno przenikliwe i mnie sie podobaja choc chcialabym coby zadnych wiecej atrakcji w tej kwestii nam nie dostarczal!!!!

podrapaj cwaniaka az do skory !!!!

Posted

Ćwiczcie "przynoszenie" ćwiczcie...bo te wilcze to sklerotyki...u nas jak długo nie ćwiczymy, to piesa dostaje kota ze szczęścia jak ma coś przynieść i wszystko, no wszystko by chciała mi przytaszczyć w pycholu, przy czym nie skupia się na danej rzeczy ale kombinuje po swojemu, co uważa za opłacalne...np spodnie bo w nich chodzę na spacer...a ja jej mówię np. o pilocie...hihihi ale się chwalę,ale Natka mi to wybaczy...prawda?

Posted

Czas odkurzyć troszkę fotogalerię

Ja wiem, że śniegu już nie ma ale będą zaległe śnieżne fotki :)

Iść do pańci czy nie iść - oto jest pytanie :p


A niech jej będzie - pędzę 8)


Jestem :wink:

Posted

A co tam przy drzewie jest?


Hmmm coś tu na pewno było ...


.... sprawdzę jeszcze na górce


Ojoj ale tu stromo ...


... i to białe strasznie w łapki kuje ała

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...