Asia & Ginger Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Marylin napisał(a):Dziś byliśmy na zakupach - wszystko jest gotowe na przywitanie naszej małej ślicznotki :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Widzę, że przygotowania na przyjęcie Lejdusi ruszyły pełna parą. :cool3: :p Quote
Marylin Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 No jasne :-) Jak mogłoby być inaczej... to już pojutrze :multi: Nigdy nie widziałam swojego męża tak cierpliwego podczas zakupów jak dzisiaj :evil_lol: Asia & Ginger napisał(a):Widzę, że przygotowania na przyjęcie Lejdusi ruszyły pełna parą. :cool3: :p Quote
Marylin Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Odliczam czas -> to już dziś :-)!!!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Lilmo Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Lady dziś Twój wielki dzień! :multi::multi::multi: Powodzenia maleńka! Czekam z niecierpliwością na pierwsze wieści z nowego domku :) Quote
supergoga Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 To ja napiszę tylko, że niedawno wróciłam do domu. Umowa podpisana, sunia po sterylce jeszcze słabiutla, ale dzielnie wydreptała ze nowym Państwem do domku. reszta - imię, zachowanie i te sprawy - w rękach osób kompetentnych. Lady, bardzo się cieszę! Quote
PaulinaT Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Och! Cudownie, cudownie, cudownie! Ale sie do malujdy szczęście uśmiechnęło... *wzruszona Quote
Marylin Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Jestem szczęśliwa i spokojna - Lady jest w naszym domku i słodko spi w swoim legowisku :-)! Teraz już mogę powiedzieć,że ma też nowe imię: Marylin :-) ... choć pewnie w podświadomości nas wszystkich pozostanie słodką Lady. Oki - relacja psiny z pierwszych minut: "Samochód - pojazd mi - psinie dokładnie znany i ochoczo do niego wsiadłam. Rozglądałam się dumnie i pakowałam do nowej Pani na kolana :cool1: Garaż podziemny - nic strasznego... merdam ogonem i idę (choć trochę jak pijana) za Państwem. Niepewny spacer po domu, na widok kanapy szybka próba wskoczenia :-P powstrzymana łagodnie acz stanowczo przez Pana. Oooo widze legowisko-wygląda na psie... jaaakie wygodne - jest już moje. Układam się, wiercę, kręce i... niedobrze mi się zrobiło po tej narkozie i innych nowościach. Trudno - ulżyło mi. Pani posprzatała a ja idę spać dalej. Pochrapałam troszkę ku uciesze nowych Państwa. Dzwoniła Kocyk...ona jest super. Szkoda bo Suza za mną tęskni i oni też. Pani obiecała że za dwa tygodnie, jak szwy się zrosną, pójdziemy pod Arenę się z nimi spotkać.Super! Fajowy miałam domek tymczasowy :-). Dobra... kolejna próba poznania terenu czyli obchód po domu. Sypialnia = próba wskoczenia na łózko :-( i znów delikatnie unicestwiona... ale ten biały, miękki dywan - super. Jeszcze tu wrócę :-)! Krótka drzemka. Noo i znów obchód po domu merdając ogonkiem... i znów ten biały dywan...idealne miejsce na kupę :-) Co mi tam szkodzi... No po sprawie -> już ochrzczony :oops: Pani posprzątała ale trochę mi głupio :-( Krótka drzemka. Obchód po domu i radosne merdanie ogonem na widok Pana i Pani ale teraz już wróciłam na legowisko bez robienia im niespodzianek :-). jest 20:30 pewnie jeszcze dam radę ich dzisiaj czymś zaskoczyć :-)" / Relacja Marylin vel Lady z pierwszych chwil z nowym Państwem w nowym domu / :multi: Quote
kocyk Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 jak się cieszę, że wszystko dobrze:) no może po za tą kupą:shake: Lady** wstyd mi za Ciebie:oops: Suzka tęskni;( ale może ciocia Goga zgodzi się na kolejną koleżankę i będzie jej weselej:) ** przepraszam ale trudno mi się z Lady przestawić...:oops: Quote
supergoga Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Ciocia Goga se myśli, czy dać koleżankę. Co do Suzy - jak najbardziej. Urzekająca sunia. Ale ciotka Kocyk nie słucha, jest niegrzeczna i wypuszcza pieski bez smyczy, nie wiedząc, jakie sa, co przezyły, co z czym im się może skojarzyć, czego się wystraszyć mogą. Po 2 dniach to trochę za szybko. :mad: Ale jeśli cioteczka Kocyk i wujaszek Mat obiecaja że będą grzeczni bardzo... to kto wie? Może? :eviltong: Quote
Marylin Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Spoooko - wiem, że dla Was pozostanie Lady....dla mnie trochę też. Pan Mąż pomaga nam sie przestawić. Minęła kolejna godzina okupiona (dosłownie) nową kupą i jeszcze - w efekcie dalszym ponarkozowym ochrzczeniem (czyli tzw. pawiem) jesnego dywanu nr. 2 - tym razem w pokoju :-P Za 30 min mamy spacer więc będzie mniej owocny zapewne :-)! Marylin jest boooska: chodzi i ciągle merda ogonem. Widać że się źle czuje ale robi wszystko abyśmy się nie zorientowali. Grzecznie wraca do legowiska po każdej "podróży" :-) kocyk napisał(a):jak się cieszę, że wszystko dobrze:) no może po za tą kupą:shake: Lady** wstyd mi za Ciebie:oops: Suzka tęskni;( ale może ciocia Goga zgodzi się na kolejną koleżankę i będzie jej weselej:) ** przepraszam ale trudno mi się z Lady przestawić...:oops: Quote
Asia & Ginger Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Jaka fajna opowieść Marylin vel Lady. :multi: Psinka zaznaczyła już swoję kąty, oby na tym się skończyło. :evil_lol: Proszę wydrapać ślicznotkę za uszkiem i dać całusa w nochalka. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Lilmo Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Ale się uśmiałam z relacji Lady-Marylin, szczególnie z historii dywanowych... mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone ;) Bardzo się cieszę, że możemy na tym wątku poczytać tyle dobrych wiadomości, bo na innych niestety gorzej :shake: Lady życzę Ci dużo szczęścia w nowym domku oraz szybkiego powrotu do formy po zabiegu! Ciekawa jestem jak mała zniesie pierwszą noc w nowym domku, trzymam kciuki, aby obyło się bez kolejnych niespodzianek ;) Quote
Marylin Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 "Po wieczornym spacerze nastąpiła próba dominacji nad nową Panią. Spanie na łóżku lub na dywanie podoba się dużo bardziej niż w legowisku... Phi...zniosła jakoś moją kupę, pawia to mi miejsce spania odpuści i sobie wybiorę :-D. Kuurde... jest miła ale stanowcza... chyba jak będę chciała sobie pospać to muszę wrócić do legowiska. Przeciez nie jest takie złe - lepsze o 1000% niż klatka w schronisku. Idę spać!O Pani jaka zadowolona...to jej brzuszek na pieszczoty wystawię. Wrócił Pan - faaajny jest - pomacham do niego ogonem, ale wstać mi się nie chce. Trochę się wstydze bo Pani opowiedziała o moich przygodach :-P. Pan poszedł spać ale Pani jeszcze na kanapie coś w tv ogląda. Ja idę spać. Ooo ciemno wszędzie - Pani nie ma na kanapie...chyba poszli spać. Idę sprawdzić. Taaaaak! Śpiąąąą! Super - spróbuję do niech dołączyć i też spać w sypialni. Kurde...Pani jednak nie spała. Wróciłam do siebie. Idę spać!!! Noooo noc mineła wspaniale :-)! Spałam jak suseł i chrapałam tak że hoho - nie jeden facet mógłby się poswstydzić (tak powiedziała rano Pani z usmiechem) :-P. Chyba mnie lubią. Ale idę spać dalej. Kuurde coś mnie obudziło... Pani chce iść na spacer :-( nie chce mi się ale dobra jest to jej potowarzyszę! Kuuurde ile tu korytarzy i ta winda... dziwne to wszystko. Następny korytarz... O nie! Mam dość chodzenia. Tu ciepło jest, sucho to sobie siusiu przy okazji zrobię. Upppsssss Pani nie jest zadowolona :-(. Dobrze że miała papier ze sobą i posprzątała. Kurde w zasadzie nie mam już po co iśc na spacer. No dooobra - ona chce to łaskawie kawałek pójdę - ale nie za daleko! Przy okazji zrobiłam kupę - na chodniku obok trawy. No chciałam na nią wejść ale wyobrażacie sobie jaka była mokra?! Fuj! Ja nie będę robiła kupy w mokrej trawie. Pani posprzątała. Nie była zla. Dobrze że ma zawsze ze sobą papier! Wróciłyśmy. Wycieranie łap poszło sprawnie-choć nie wiem po co ono - przeciez na mokrą trawę nie wchodziłam :-D. Idę spać... do siebie na legowisko i to z własnej woli. Jaka Pani była zadowolona. Pokażę jej brzuszek niech mnie potarmosi. Faaaajnie jest! Idę spać dalej!" / Marylin / PS. Trzymam kciuki za inne psiaki. Niech się do nich też los uśmiechnie! Ja odezwę się później! Paaapapa! Miłego dnia Wszystkim życzę! Quote
Asia & Ginger Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Fajna relacja, można się na chwilę poczuć jak Marylin. :cool3: :loveu: :loveu: :loveu: Marylin napisał(a):"Po wieczornym spacerze nastąpiła próba dominacji nad nową Panią. Spanie na łóżku lub na dywanie podoba się dużo bardziej niż w legowisku... Phi...zniosła jakoś moją kupę, pawia to mi miejsce spania odpuści i sobie wybiorę :-D. Spanie na łóżku nie jest próbą dominacji, sunia chce być po prostu blisko swojego stada. ;) Quote
Lilmo Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Zgadzam się, relacja super :) Jeżeli chodzi o to siusiu na korytarzu to mogło ono być spowodowane strachem, winda, nieznane zapachy itp. Co do spania na łóżku to musiałabym do Was moją Nokię na wakacje przysłać, bo niedość, że śpi w łóżku to jeszcze rozpycha się na mojej poduszce :evil_lol: Quote
Marylin Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Ja to bym chciała z nią spać :-( Z jej poprzedniczką spałam niemal codziennie przez 14 lat... ale mój mąż pomimo całej miłości do psiaka uważa że łóżko jest tylko dla nas :-D Marylin na szczęście nie jest uparta i wraca grzecznie na swoje śliczne legowisko. Z nowości to chciałam, tym razem ja jej Pani, pochwalić psinę. Musiałam wyjść z domku na ponad 2 h i po powrocie zastałam śpiącego w legowisku Aniołka a domek w nienaruszonym stanie. Dumna z niej jestem :-) Teraz też śpi... ogólnie jest spokojna jakby jej ktoś wtyczkę z prądem wyjął ale to ma swoje + bo się ładnie zagoi rana po zabiegu. Sen ma przecież regenerujące własciwości. Zobaczymy czy coś zje popołudniu....bo Pani dr nie kazała wczesniej jej nic dawać! Pozdrawiam - tym razem ja -> Pani :-P Quote
snuszak Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Cieszę się że u suni dobrze, a opowieści Marylin są genialne! Tak trzymać ;) Quote
snuszak Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 aha Marylin poproszę Twoje dane na pw, oraz numer chipa suni, to zaniosę te dane do weta zamieni wszystko żeby było tak jak powinno :p tylko teraz czasem nie spaście Marylin :diabloti: Quote
Lilmo Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Zarówno opowieści Marylin jak i jej Pani są wspaniałe, więc mam nadzieję, że będzie ich jak najwięcej! :multi: A kiedy możemy liczyć na jakieś zdjęcia? :cool3: Quote
Marylin Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 :multi:Kolejny dzień za nami! "Dzisiaj poznałam "babcię" - mamę mojej Pani. Allle fajowa jest!Nawet wyszłam z legowiska się z nia poznać i pomachać ogonem! Uśmiechnęłam się do niej ale miała - dziwną minę :-) Chyba sie nie spodziewała. Cały czas mnie głaskała, wołała, usmiechała się! Chyba mnie baaardzo lubi :-)! Super! oooo wzięli smycz - huuurrra SPACER! Nie - jednak nie. Wsiadamy do samochodu :-) Lubie jeździć! Mozna pospać! Babcia mnie tuli.... idę spać! Wysiedliśmy na jakimś ogrodzonym trawniku. Pani i Pan powiedzieli że jesteśmy na działce. Alllle fajowo! Nie chodze na smyczy i mam cały trawnik dla siebie. Pan i Pani co chwile chowają się za iglakami, domkiem itp i mnie wołają. Się nachodzę... Nie wiem - chyba myslą że nie przyjdę do nich ale przecież przyjdę - szczególnie że tak sie cieszą jak ich znajdę, że dają mi za to smakołyk psi. Mniam! Fajowa zabawa. Babcia też do nich dołączyła. To teraz się ale naszukam ich. Ale warto :-D! Taka jestem szczęśliwa że się do nich usmiecham i biegam ochoczo do tego kto mnie woła. Straaasznie ich bawi to że się usmiecham - mówią że czegos takiego nie widzieli. Cieszą się bardziej niż jak zaczynam chrapać. Dziwni są :-P i ciągle mi zdjęcia robią. Czuję się jak fotomodelka! Oooooooo już wracamy :-( Szkoda...ale Pani dr po operacji powiedziała że nie mogę przez 14 dni za dużo chodzic i biegać - pewnie dlatego wracamy. W aucie sobie pośpię. Jesteśmy w domu :-). Fajnie jest wrócić do siebie. Dostałam obiad - mniaaaammmm! Idę spać! Papapapapa" / Marylin / PS. To teraz ja cos powiem, Pani małej Marylin, psina jest Aniołem. Już nie robi niespodzianek. Co do usmiechania to wierzcie mi że jak zyje czegos takiego nie widziałam. Marylin jak jest szczęśliwa to oprócz szybkiego machania ogonem, się usmiecha. Robi pyszczkiem grymas, marszcząc mordkę ale bez pokazywania zębów. Jest to widok niesamowity! Robi to tylko jak nie posiada się z radości. Zaznaczę że jest totalnie pozbawiona agresji. Pozwala sobie wszystko zrobić i nawet nie warknie. Nie lubi brać tabletek ( a musi ) ale choć stara się uciec to pozwala sobie ją włozyć do pyszczka i połyka! ANIOŁ nie psiak! Fotki będą - obiecuję! Kasiu nr chipa i dane zaraz Ci wyslę mailem! Pozdrawiamy! Quote
Asia & Ginger Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 Ja to bym chętnie zobaczyła ten niesamowity uśmiech Marylinki. :cool3: :loveu: :multi: Quote
Marylin Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 Asia & Ginger napisał(a):Ja to bym chętnie zobaczyła ten niesamowity uśmiech Marylinki. :cool3: :loveu: :multi: Jest na jednej z fotek które przesłałam Tobie przed chwilą mailem,z prośba o zamieszczenie! Ta fota na której jest zemną na trawniku. Fota nie oddaje tego co jest w rzeczywistości ale zawsze to coś... :-) Quote
Asia & Ginger Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 Marylin napisał(a):Jest na jednej z fotek które przesłałam Tobie przed chwilą mailem,z prośba o zamieszczenie! Ta fota na której jest zemną na trawniku. Fota nie oddaje tego co jest w rzeczywistości ale zawsze to coś... :-) A no to już lecę na pocztę sprawdzić co dostałam. :cool3: :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.