Bubbly Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 Nie wiem, czy dobrze sprecyzowałam temat ;) Posłużę się cytatem ze strony Silvii Trkman na temat Bu. she was a really strange puppy, acting somehow autistic, not reacting at all to people’s voice or to excitement in a voice, she also didn’t follow, but just went off sniffing around. Czyli Silvia opisuje taką sytuację, jaką ja mam aktualnie z moim psem, chociaż w moim przypadku jest nawet gorzej. Jednak w przypadku Bu, był to okres szczenięcy, a mój pies ma już ponad pięć lat. Pies nigdy nie jest w stanie do końca się skupić. W pustym pokoju, który zna od zawsze klikamy np. szybkie siadanie. Komendę pies zna doskonale, wydaje się, że się skupia. Po chwili jednak odchodzi. Czasem coś wącha, czasem odejdzie i położy się obok, będzie szukał czegoś w powietrzu :shake: Zabawa frisbee czy piłeczką na podwórku wygląda tak, że pies biegnie za zabawką po czym odbiega gdzieś na bok, żeby np. powąchać leżący liść. Często bywa również tak, że wypuszcza zabawkę z pyska i biegnie nie wiadomo gdzie. Bywa, że patrz się gdzieś, głuchnie na polecenia, chodzi po trawie, sam nie wie czego szuka. Rzecz, która przed chwilą nie sprawiała mu trudności, teraz jest nierealna do wykonania. Ćwiczyliśmy dzisiaj slalom metodą tunelową. Ćwiczymy to od kilku miesięcy, pies doskonale wie, co ma zrobić. Po czym omija tyczki w połowie, ignoruje mnie, odchodzi, naprowadzanie smakołykami nic nie daje, poszerzanie "tunelu" również. Na spacerach jest wręcz tragicznie, pies głuchnie na wszystkie polecenia, sporadycznie zdarza się, że spojrzy się na mnie, zainteresuje się zabawką czy smakołykiem. Na treningu agility pies stoi i się patrzy, nawet nie zwraca uwagi na biegające psy, tylko szuka czegoś w trawie, patrzy niewiadomo gdzie itp. Nie wiem ja powinnam się zachować, czy odciągać psa, czy poczekać aż znów przyjdzie? Skupianie uwagi nic nie daje - bywa, że pies posiedzi minutę w skupieniu, a czasem po kilku sekundach odchodzi. Nakręcanie na zabawki czy smakołyki również - mogę mu machać szynką przed oczami, on i tak pójdzie w swoją stronę. Ktoś miał podobny problem? Czy da się go chociaż zmniejszyć? Quote
karjo2 Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 Poczytaj np: http://www.dogomania.pl/forum/f30/lekliwy-pies-problem-ze-skupieniem-sie-psa-przy-najprostszych-komendach-inne-142304/ http://www.dogomania.pl/forum/f30/koncentracja-139403/ Bo jak na razie to raczej wyglada na totalnie znudzonego psa powtarzajacymi sie zadaniami, bez motywacji. Rozumiem, ze zmiany chorobowe, neurologiczne sa wykluczone? Quote
puli Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 [quote name='karjo2'] Bo jak na razie to raczej wyglada na totalnie znudzonego psa powtarzajacymi sie zadaniami, bez motywacji. [/QUOTE] Dokładnie. Wyglada na to ze on nie ma żadnej przyjemnosci ze szkolenia, zabawy i w ogóle z kontaktu z człowiekiem. Czy stosowano wobec niego kiedykolwiek ignorowanie albo izolację? Np w szczeniectwie przy podgryzaniu albo domaganiu sie uwagi? Quote
Bubbly Posted September 23, 2009 Author Posted September 23, 2009 Ćwiczymy rzadko, może dwa razy po kilka minut w tygodniu i pies nie jest znudzony - interesuje go, sam stara się o przysmaki, czy piłkę. Nigdy nie siedzę z nim po kilkanaście minut codziennie, zawsze kończę kiedy pies nie traci zainteresowania :shake: [QUOTE]Rozumiem, ze zmiany chorobowe, neurologiczne sa wykluczone?[/QUOTE] Tak, w przeszłości pies miał złamaną szczękę, ale nie wpłynęło to na jego zachowanie. Nie jest też lękliwy. [QUOTE]Czy stosowano wobec niego kiedykolwiek ignorowanie albo izolację? Np w szczeniectwie przy podgryzaniu albo domaganiu sie uwagi?[/QUOTE] Nie, wręcz przeciwnie, zawsze kiedy nas zaczepiał bawiliśmy się z nim, mówiliśmy go niego, głaskaliśmy itp. Jedynym rodzajem "izolacji" jest zamykanie psów na noc w korytarzu, tam mają legowiska, miski itp., niestety w nocy młodsza suka załatwia się w domu, w korytarzu są zrobione drzwiczki na dwór, w dzień tego nie robi. Kiedy był szczeniakiem zawsze był przy nas. Problem nie polega na tym, że pies odchodzi znudzony, albo siedzi i się patrzy. Przed chwilą pies szczekał nakręcony na piłeczkę, po czym kiedy ją rzucam biegnie dalej jakby jej nie widział :shake: Quote
badmasi Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 A może jest tak, że pies potrzebuje innego zajęcia? Może piłeczki, agility, frisbee nie dla niego? Ja bym się pokusiła o inny sposób współpracy z psem. Często obsewuję treningi psów na pracę chodzenia po śladzie, pracę węchową. Jak sądzisz, może mógłby się zrealizować właśnie w taki sposób? Co do piłeczek i frisbee to zauważyłam też pewną prawidłowość-jeśli aport zetknie się z jakimś zapachem pozostawionym przez inne zwierzę na trawie to moje psy również tego aportu nie podejmą. Na znudzonego psa ja mam taki prywatny sposób -urozmaicam zajęcia. Trochę nauki różnych "głupot" na smakołyki, tochę zabawy piłką, frisbee, chwila odpoczynku, potem szybki marsz przy nodze, potem bieg i znowu komendy, sztuczki itd.Tak wygląda każdy spacer. Jeśli jest gorąco to tylko gwoli przypomnienia troszkę komend i daję spokój. Mam dwa psy więc bardzo łatwo można je podpuścić - jednego palikuję a drugiemu rzucam dysk, ten co patrzy dostaje kręćka i robimy podmiankę, pierwszego palikuję, drugi łapie. Nawet jak się ma jednego psa to warto wykorzystać do takiej zabawy drugiego, zaprzyjaźnionego. Aportowanie warto też ograniczyć do 3min. seansów. Kilka rzutów i chowamy piłkę czy frisbee.Po jakimś czasie znowu rzucamy i za chwilę chowamy. Wydaje mi się, że tak jak różne są psy, jak mają różne charaktery to potrzebują różnych zajęć a czasami niestety tylko świętego spokoju;) Quote
Bubbly Posted September 23, 2009 Author Posted September 23, 2009 Problem nie jest w tym, że pies nie lubi piłeczki czy frisbee. On je uwielbia i praktycznie zrobi dla nich wszystko. Pies lubi urozmaicone zajęcia i takie są - kilka rzutów frisbee, potem kilka piłeczką, trochę przeciągania, kilka komend, które zna na smakołyki. Na spacerze pies zachowuje się jakby był w innym świecie :shake: On nawet ludzi czasem nie zauważa :-( Quote
karjo2 Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Gdyby to byly problemy zdrowotne, podobne reakcje bylyby niezaleznie od otoczenia, wiec w domu rowniez. Stad jednak bym przemyslala opcje braku koncentracji, reakcji na rozproszenia i znudzenie praca z czlowiekiem. Quote
badmasi Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 [quote name='Bubbly']Zabawa frisbee czy piłeczką na podwórku wygląda tak, że pies biegnie za zabawką po czym odbiega gdzieś na bok, żeby np. powąchać leżący liść. Często bywa również tak, że wypuszcza zabawkę z pyska i biegnie nie wiadomo gdzie. Na spacerach jest wręcz tragicznie, pies głuchnie na wszystkie polecenia, sporadycznie zdarza się, że spojrzy się na mnie, zainteresuje się zabawką czy smakołykiem. Na treningu agility pies stoi i się patrzy, nawet nie zwraca uwagi na biegające psy, tylko szuka czegoś w trawie, patrzy niewiadomo gdzie itp. [/QUOTE] Z tego opisu wynika jednak, że pies średnio jest nakręcony na zabawę:razz: Moim zdaniem, to że pies nie zauważa ludzi na spacerach to wcale żadna wada. Moje też nie zauważają i bardzo się z tego cieszę. Psy o zdolnościach tropiących często na spacerach zachowują się jakby były w innym świecie, szczególnie jak wokół dużo zapachów no i właśnie dlatego może fajnie te talenty węchowe wykorzystać. Jeśli jednak uważasz, że pies ma problem natury zdrowotnej to skontaktuj się z wetem (neurologiem), behawiorystą-szkoleniowcem etc. Quote
Bubbly Posted September 23, 2009 Author Posted September 23, 2009 badmasi, nie opisywałam całej zabawy, tylko te momenty "wyłączenia". Normalnie pies biega jak szalony za piłką, czy frisbee, drapie, kiedy nie może się do nich dostać, szczeka, piszczy itp. Tylko właśnie czasem się wyłącza i zachowuje się tak, jakby był w innym świecie. Dziękuję za odpowiedzi, nie będę jednak psa ciągać po wetach, gdyż specjalnie mi nie zależy na koncentracji. Być może są to błędy wychowawcze, których mam nadzieję przy kolejnym psie nie powtórzę, jednak nie kojarzę sytuacji kiedy pies był ignorowany, karcony itp. Mam jednak pytanie: czy takie zachowanie mogło wywołać przywoływanie podczas szkolenia przez inne osoby? Chodzi mi o sytuację, kiedy ja np. bawię się z psem, a mój tata niestety, sądząc, że to świetna zabawa, stuka, piszczy zabawkami, woła go itp. :angryy: Quote
Neo. Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 nie wydaje mi się żeby zachowanie taty miało znaczący wpływ(chociaż proponuję pogadać z tatą...) wydaje mi się że błąd leży nie po stronie psa, a po twojej. Trudno jest pisać nie widząc psa, a temat się trochę pogmatwał... ale pracuj przede wszystkim nad sobą. Nakręcaj psa na zabawkę, im zrobisz więcej zamieszania tym lepiej. Nie chodzi o to, żeby podczas treningów była grobowa cisza, przerywana od czasu do czasu słowami "tak", "nie". Jeśli ty będziesz radosna i zachowywała się trochę tak jak z ADHD to twojemu psu również udzieli się dobry nastrój. kolejną sprawą jest schemat zajęć. Niech to nie będą codziennie te same ćwiczenia wykonwanme codziennie według tego samego schematu, anjpierw "równaj" potem "siad" "zostań" "waruj" i do domu. Wkorzystuj różne nagrody, wprowadzaj nowe ćwiczenia. Niechęć może również wynikać z niejasnych komunikatów; pies nie wie czego dokłądnie chcesz więc dla bezpieczeństwa nie robi nic. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.