Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A jaką minę mają te dwie kury czarna i biała :) sliczna Kolusia :)

Ja też złota nie lubię, zapisuję się do klubu srebra :) chociaż mam na palcu pierścień ze starego ruskiego złota z przemuty, ale to z sentymentu:) mama go dostała na 18-stkę :) i tak mi na palcu został potem jakoś ;)

Posted

A ja ze wzgledow zdrowotnych nie moge nosic srebra, dlatego cale srebro sprzedala Kasiadaffik na bazarku :D I poszlo na psiak mielczaki. Moge nosic zloto, ale i tak zakladam tylko kolczyki, pierscionkow nie moge, bo duzo pisze na kompie i mi przeszkadzaja.

Posted

[FONT=Garamond]Wszystkim naszym przyjaciołom i znajomym życzymy zdrowych, pogodnych i radosnych Świąt Wielkanocnych, pełnych ciepła, dobrych rodzinnych spotkań i miłych niespodzianek[/FONT] :iloveyou:






Posted

[FONT=Book Antiqua]A ja dla Martusi szukam dojścia na Pulmonologię Dziecięcą w Rabce, bo muszę jej jak najszybciej zrobić badania, nie jest z nią zbyt fajnie, antybiotyki nie działają, leki antyalergiczne nie działają, dnie i noce kaszle jakby miała gruźlicę, w ogóle się nie wysypia, wymiotuje od kaszlu, po prostu koszmar....[/FONT]

Posted

Na wymaz z nosa pojedziemy w środę, bo we wtorek doktor nam dowiezie skierowanie. RTG nie robiliśmy. Młoda dostaje antybiotyki o szerokim spectrum, teraz przez 10 dni był Zinnat. Eloise, to nie koklusz, nie ten rodzaj kaszlu....

Posted

Czyli teraz Martusia jest leczona w ciemno z tego co czytam. Nie miala wymazu robionego, a juz taki antybiotyk. Plwocine tez by sie przydalo zbadac.
A pluca/ oskrzela jak osluchowo ? Moze to jest 'skrzypienie i swisty' alergiczne.

Posted

Ja tez bym zrobila i te wymazy z gardla i plwociny koniecznie. Nie wiem co teraz za lekarze sa, czemu lecza w ciemno. Dawniej wymaz z gardla i posiew na bakterie przy powtarzajacych sie chorobach, byl czyms normalnym. Przeciez nie mozna dawac antybiotykow nie wiedzac jaka jest bakteria (o ile jest). Moze to te umowy z koncernami farmaceutycznymi tak psuja tych lekarzy, walą w ciemno antybiotyki.

Posted

Na razie temat wymazów mamy "z głowy". Marta w nocy tak kaszlała, ze aż wymiotowała, rano było nie lepiej, więc z powrotem byłyśmy u lekarza. Z nią jest taki problem, że jak tylko lekarz chce ją osłuchać, to ona przestaje oddychać. Serio! Nie pomagają prośby, groźby, ani przekupywanie. Dlatego tak ciężko ją osłuchać. Dzisiaj doktor osłuchiwał ją dobre 10 minut, kilka raz w gońcu oddechnełą, to wysłuchał, że ma szumy w oskrzelach. Z Martą to jest tak, że ani to nie jest typowy kaszel alergiczny jak przy astmie ani typowy kaszel z zapalenia płuc. Mamy jeszcze bardziej "koński" Sumamed na 6 dni i dopiero tydzień później będzie sens robić badania.
Andzrejowi badali plwocine i co z tego. Wyszedł mu najpopularniejszy w świecie paciorkowiec, którego każdy z nas ma w gardle.... to się chwycili lekarze tego jak tonący brzytwy i nie przyjmowali do wiadomości, że to może być jeszcze jakaś inna bakteria, której w tych warunkach laboratoryjnych nie byli w stanie wykryć.

Posted

Ja też nie mogę zrozumieć jak można dziecko faszerować antybiotykami bez kompletu badań? Przecież każdy antybiotyk strasznie wyniszcza i wyjaławia organizm, który ponoć w końcu się w jakiś sposób na jego działanie uodparnia. Z tego co wiem, odchodzi się od antybiotykoterapii...
Biedna Martusia :(
Jutro się spytam mojego ex, bo coś mi w głowie kołacze, że jego bratowa pracowała w Rabce (ale głowy nie dam). Jak będę coś wiedziała, to od razu do Ciebie zadzwonię.
3majcie się dziewczyny!

Posted

Ra_dunia napisał(a):
Ja też nie mogę zrozumieć jak można dziecko faszerować antybiotykami bez kompletu badań?


Właśnie, ja też tego nie kumam. Lekarz widzi, że jeden antybiotyk nie pomaga, więc ładuje drugi i to jeszcze taki, który opóźni możliwość wykonania badań. Bez sensu. Nawet jak chciał odczekać, żeby nie przysparzać sobie roboty w święta, to mógł podleczyć objawy.

Jedźcie z nią do szpitala po prostu. Nawet nakłamcie, niech wokół was skaczą i robią od ręki wszystkie badania.

Posted

Nie można było dłużej czekać, bo jakby nie dał jej w sobotę antybiotyku, to w niedzielę wylądowałybyśmy w sądeckim szpitalu, a tego wolę unikać jak ognia. Rabka zajmuje się przede wszystkim diagnostyką, najtrudniejsze przypadki z całej Polski, nie da się tam wedrzeć siłą niestety... To nie OIOM....
Marta pierwszy rok chodzi do przedszkola, pierwsze miesiące to wyglądało na brak odporności, jak u wszystkich maluchów, potem po Broncho-vaxomie było trochę spokoju i jak się zaczął od nowa cyrk to w pierwszej chwili było podejrzenie o alergię. Ale na testy trzeba kurrr.... czekać w tym kraju, 2 miesiące, nie udało mi się ustalić, czy i gdzie zorbie prywatnie. Po drodze były konsultacje u laryngologa - a jakże prywatnie - leki od niego pomogły na jakieś 3 tygodnie, kiedy to się wydawało, że będzie OK. Potem standardowe leki na alergię, raz było lepiej, raz gorzej, aż się w końcu tak pogorszyło, że nie było na co czekać, antybiotyk musiał być natychmiast. Niestety, na tym zadupiu się czeka na wyniki, czasu nie było.... Wydawało się, że jest lepiej, nawrót nastąpił jak nastąpił.... Marta ma teraz wziewnie Ventolin i Flexo-coś - tam. Berodual i Pulmicort nie bardzo dawał poprawę to odstawiliśmy.
Starałam się dwa dni spędzić z Martą i się wyspać. W ogóle nie włączałam kompa...
Mała dostała od Zająca m.in wrotki to się dziś uczyłyśmy jeździć :)
edit: zapomniałam dodać z "ciekawostek", że wczoraj przeżyliśmy gradobicie, takie solidne, wytłukło mi kwiaty w ogrodzie, a dzisiejszej "nocy cudów" naszym sąsiadom, co się opiekują Martą jak np. jest chora i dużo nam pomagają, gnojki wrzucili do potoku całą furtkę od bramy wejściowej, TZ od rana wyciągał i zakładał, bo się baliśmy, że jak przyjdzie większa woda to im porwie, zanim wrócą.... Tu jest taka chora "tradycja" że w nocy z niedzieli na poniedziałek wielkanocny młodzież robi "żarty", przy czym kiedyś to były żarty, a dziś wandalizm. Mi w zeszłym roku pocięli nożami cały banner na płocie i to był początek końca mojej firmy :). I obrzucili czymś samochody, co ciężko było zmyć. Tym razem zamknęliśmy się na trzy spusty, a Redzik się dzielnie spisał i dojadał jak trzeba, nikt nie wlazł.

Posted

Z Ania nie jest inaczej. Nie zliczę ile razy miała antybiotyk od września-a zaczęło się jeszcze przed pójściem do przedszkola... Obecnie leczymy obturacyjne zapalenie oskrzeli, oprócz antybiotyku jest lek rozkurczowy i wziew typowy na sprawy astmatyczne... Na szczęście Ania nie męczy sie tak jak Martusia, buziaki dla Was!

Posted

Jak czytam Wasze relacje to wlos mi sie na glowie jeży. Nawet ci leczący Wasze dzieciaki lekarze nie wiedza, czy lecza choroby wirusowe czy bakteryjne. Wirusowe zapalenie oskrzeli daje przeciez identyczne objawy jak bakteryjne, a na to mega antybiotykow nie trzeba.
Testy alergiczne -teraz raczej nie ma sensu ich robic, bo jest pora pylenia i moze wyjsc krzywy wynik. Ventolin, ktory dostaje Martusia to silny lek podawany prze astmie.

Ja bym sie dowiedziala jaki lekarz z Rabki jest najlepszy i pojechala do niego prywatnie, bo nie wierze, zeby nie przyjmowal po godzinach.

Stosowane zabiegi, metody leczenia i diagnozowania:
[FONT=arial,helvetica,sans-serif]W Klinice diagnozowane są dzieci z chorobami alergicznymi, układu oddechowego, przewlekłym kaszlem. W diagnostyce tych chorób wykonuje się w Klinice:[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]Prof Kurzawa przyjmuje prywatnie, robi komplet badan, diagnostyke, podaje tok leczenia :

[FONT=Arial]34 700 Rabka
ul.Na Banię 5A
tel. (0-18) 2677193
[SIZE=1]e-mail: [/FONT][FONT=Times New Roman]poczta@biosken.region-rabka.pl[/FONT][FONT=Arial]
[/FONT]
[FONT=Arial]www.biosken.region-rabka.pl[/FONT]
[FONT=Arial]SPECJALISTYCZNY GABINET
ALERGOLOGII I PNEUMONOLOGII

[/FONT][FONT=Times New Roman]Prof.dr hab. Ryszard Kurzawa[/FONT]

[/FONT]http://www.biosken.region-rabka.pl/

Posted

Ulka18, dzięki, on jest kierownikiem całego Instytutu, zadzwonię i umówimy się. Dużo dobrego czytałam o doktorze Andrzeju Pogorzelskim, ale on - podobno - przyjmuje prywatnie tylko w Dębicy :)
edit: dzwoniłam tam - koszt pierwszej wizyty od 200 do 500 zł.....

Posted

Do tej prywatnej przychodni się nie wybieram, jak usłyszałam, że branie przez moje dziecko antybiotyków nie będzie miało żadnego wpływu na wyniki badań... Za to udało mi się dodzwonić po prostu na oddział pulmonologii dziecięcej i lekarz kazał nam jutro przyjechać ze skierowaniem rano na 7 i żeby Marta była na czczo... Prezent od losu :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...