eloise Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Magda, ty cwaniaczku :evil_lol: skąd taki pomysł, żeby licytować w ostatnim momencie? i żeby się czaić??? :evil_lol: hahaha! :D Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Tia! Mnie też się podobała argumentacja! :D Swoją drogą, miałam kiedyś taką sytuację na dogo, że walczyłyśmy z jedną dziewczyną o sukienkę na bazarku właśnie do ostatnich chwil, aż mi się dogo zamuliło i przegrałam o jedną minutę! :evil_lol: A potem ta dziewczyna, która wygrała sukienkę napisała do mnie czy jednak bym jej nie chciała, bo okazało się, że na nią jest zbyt ciasna! No i mam ją! :evil_lol: Quote
MagdaNS Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Dobry pomysł :) Napiszę do laski, że w razie cuś to chętnie odkupię :) Quote
Luna123 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Ha, Magda, to jesteś czajnik ;) :evil_lol:. Fakt, że liczy się dobro i zebranie jak największej kasy. Ale ja się przyznam, że raz się rozczarowałam, bo też gdzieś licytowaliśmy parę rzeczy z biżu ( ja na prezent ) i dosłownie w parę minut przed zakończeniem ktoś z kilkoma wpisami na dogo wpadł na bazarek i napisał" nr taki i taki za tyle ". Zeby chociaż proszę albo dziękuję ;). Chociaż też się zdarza, że mam potrzebę coś kupić a trafiam na koniec jakiegoś bazarku. No i jestem w kropce. Z drugiej strony, jak pisałam wyżej liczy się kasa. Edit. Przeleciałam za przeproszeniem tamten wątek i Magda wcale nie byłąś czajnikiem ;). Licytowałaś parę godzin wcześniej, to o co chodzi :-o? A wiesz , co zabolało innych: że dostałaś gratisik ;). A kooleżanka zawsze może zwiększyć przelew :cool3:. Quote
MagdaNS Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 taaa, dostałam gratisik??? To ja nic nie wiem na ten temat, pędzę sprawdzić :scared: Quote
Luna123 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Jak nie wiesz:-o, to cały czas chodziło o gratisik ;). Chciała dziewczyna od rana pachnieć a tu .... Quote
anciaahk Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Magda daj znać jak będzie ten drugi jakiś fajny bazarek już zapomniałam z czym u Osy ;). Quote
MagdaNS Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Nie uwierzycie: idę dzisiaj do kina :diabloti::diabloti::diabloti: Na "Czarny łabędź" z Oscarową rolą N. Portman. Idę razem z moją Bernadką :loveu::loveu::loveu: A Wy w tym czasie pls zajrzyjcie na bazarek, chociaż podrzucajcie: Cioteczki, jeszcze jeden bazarek dla Margo i Balbinki, wielkanocne ozdoby. Ulka18 i eloise już kupiły na pierwszym bazarku to na pewno potwierdzą: ozdoby są śliczniusie :) http://www.dogomania.pl/threads/205380-Wielkanocne-i-wiosenne-cudne-ozdoby-z-niespodziank%C4%85-dla-Balbinki-do-15.04.2011-r.?p=16627883#post16627883 Quote
MagdaNS Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Hmmm... nie był to relaks... Film dla ludzi o mocnych nerwach i szerokich horyzontach umysłowych.... Dla mnie to było jak zderzenie z demonami przeszłości... takimi, które do dziś przeszkadzają mi żyć..... Quote
Luna123 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 O masz, czytałam streszczenie. Moja siostra jest maniaczką. Jakby mogła, to co tydzień by chodziła do kina;). Odkąd pamiętam, to zbierała soundtrack'i jeszcze na płytach winylowych, a potem CD :razz:. Nie mieliśmy video ( chyba jedyni :eviltong::roll: ) ale zestaw kina domowego kupiła. Ja dokupiłam tylko subwoofer - porządnej firmy. Dałam kilka lat temu 800 zeta za tą jedną część:oops: , może kiedyś wymienię inne kolumny:roll:. I siostra mnie zawsze zaginała, na zasadzie piątoplanowy aktor, a grał w 8 takich a takich filmach, a za to np. w 2001r. dostał Oscara... No naprawdę chylę czoło, bo wiedzę ma niesamowitą. Drugi zakres to historia, też przede wszystkim najnowsza w połączeniu z polityką i biznesem. Mnie zawsze odstresowuje Michael Flatley:cool3:. mogę oglądać nieustająco. Płyty skądś sprowadzałam z zagramanicy, brakuje mi tylko pierwszego show :-(. Tyle, że to się nadaje do odtwarzania nie w bloku ;). A i byłam dwa razy na żywo - w kongresowej i w Wiedniu :cool3:. Quote
anciaahk Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 KObieto jedna z niewielu wolnych okazji, by się odstresować a Ty śmigasz na wymagajacy i trudny film :). Quote
Ulka18 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 [quote name='MagdaNS']Hmmm... nie był to relaks... Film dla ludzi o mocnych nerwach i szerokich horyzontach umysłowych.... Dla mnie to było jak zderzenie z demonami przeszłości... takimi, które do dziś przeszkadzają mi żyć.....O to nie dla mnie ten film, dziekuje bardzo. Mloda sciagnela, ale raczej nie bede ogladac. Demony przeszlosci - chce o nich zapomniec. Na pocieszenie za to wstawie Kolusie :D Temat: kolusia Od: "sylvia " Data: Wt Kwietnia 5 2011, 8:16 pm Do: mielec@bezdomne.com Kolusia schickt euch liebe grüsse ,und wollte euch ihren lieblingsplatz am sofa zeigen . l.g.sylvia Quote
MagdaNS Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 Śliczna Kolusia!!!! Widać, że przytyła, futerko cudne, oczka niewystraszone - Sylvia :iloveyou::iloveyou::iloveyou: A co do filmu - jeśli ktoś nie miał toksycznej matki, jeśli ktoś nie "choruje" na perfrkcjonizm, którego go ta matka nauczyła i który wykańcza i spala człowieka, jeśli ktoś nie był chowany "na łańcuchu" tylko żył jak normalny mały i większy człowiek to śmiało może oglądać. Ja niestety całe życie chorowałam na bycie doskonałą, bo mi się wydawało, że jak będę doskonała we wszystkim, co robię, to moja mama będzie mnie wreszcie kochać. Patrząc na Ninie, głową bohaterkę, oglądałam siebie, borykającą się samotnie z rożnymi problemami, niezdrowo ambitną, wciąż sztywną i kontrolującą się, z awersją do seksu i facetów, nie znającą świata młodych ludzi (na dyskotekę pierwszy raz poszłam, mając ... 30 lat, po rozwodzie), z tą różnicą, że zamiast bulimii mam od 7 roku życia nerwicę przewodu pokarmowego i nie drapię w sposób niekontrolowany z nerwów, jak ona, pleców, tylko przede wszystkim twarz..... Sporo się we mnie zmieniło, jak zachorowałam na zapalenie opon mózgowych, więcej luzu i tak dalej, ale demonów przeszłości, takich demonów, człowiek nie pozbędzie się nigdy.... Quote
eloise Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Bardzo mi przykro czytać to, co napisałaś Magda :( Ja dziękuje Bogu za moich rodziców, a szczególnie mamę, która całe życie ciągnie w górę mojego tatę i zapewniła nam cudowne i szczęśliwe dzieciństwo. Ja pierwszy raz stanęłam przy kuchni w wieku 13 lat, bo zachciało mi się upiec murzynka. Zawsze pomagaliśmy mamie sprzątać, ale wyłącznie swoje pokoje; poza nauką nie mieliśmy obowiązków. Może dlatego sami chętnie pomagaliśmy potem coraz więcej. Podziwiam moją mamę za siłę-miała rodziców alkoholików i strasznie smutne historie opowiada o swoim życiu- ona sobie z tym poradziła a jej siostra do dziś leczy nerwicę. Mój tata za to nigdy nie dorównywał swojemu młodszemu bratu. Moi dziadkowie to podsycali, a teraz dziwią się,ze ich dzieci ze sobą nie rozmawiają-a przecież to "rodzina"... ich zdaniem moja mama nigdy nie była wystarczająco odpowiednia dla mojego taty - bo jej ojciec był śmieciem. A tymczasem... jeden z braci taty ożenił się z dobrą partią i właśnie ostatnio babcia powiedziała nam, że ich dzieci sie nie lubią, bo wujek z ciotką faworyzują cókę, nie lubią synowej i "jak tak można"... co za "rodzina"... Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Wiecie, dziewczyny. Rodzice mojego taty w ogóle nie przyjechali na jego ślub, bo babcia poczuła się obruszona, że młodzi wybrali datę ślubu i jej nie zapytali o zdanie! [sic!] Tata o tym w ogóle nie mówi, ale Mama opowiadała, że strasznie mu było przykro i do ostatka oglądał się na drzwi, czy nie wejdą może. A potem ściągnął do nas swojego brata, który poznał dziewczynę, zrobił jej dziecko, ożenił się i już tu został. Małżeństwo mu się rozpadło, bo był straszny chojrak i ją bił. Wreszcie się jej bracia wkurzyli i go wywalili z chałupy. Winę za rozpad małżeństwa babka zrzuciła właśnie na Mamę! Quote
Ra_dunia Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Magda, to i tak się dobrze trzymasz jak czytam co Ty przechodziłaś. W dużej mierze to chyba też zależy od psychiki człowieka. Jednych się daje złamać i ustawić po swojemu a innych to by można giąć i giąć a i tak zrobią wszystko co sami będą chcieli. Na szczęście jestem tym drugim gatunkiem ;) I wiesz co? Przytoczę Ci pewien niecenzuralny wierszyk (mój dziadek mnie nauczył ;) ). "Srać na losy Świata tego, Wypiąć doopę na każdego Ciepłym moczem chlapnąć w oczy kto się tylko napatoczy.. Srać na górę, srać i na dół. Srać na cały ziemski padół.." Tego się trzymaj :) a będzie lżej. Mam nadzieję, że mnie nie zbanują za niecenzuralne wyrażenia :D Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Piękne! Jak TZ-et skończy gadać przez telefon, to go szybko zawołam, na pewno mu się spodoba! :evil_lol: Edit: TZ-et kazał przekazać, że jako specjalista w temacie poezji klozetowej daje 6 na 5! ;-) Quote
MagdaNS Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 Ra_dunia napisał(a):Magda, to i tak się dobrze trzymasz jak czytam co Ty przechodziłaś. W dużej mierze to chyba też zależy od psychiki człowieka. Jednych się daje złamać i ustawić po swojemu a innych to by można giąć i giąć a i tak zrobią wszystko co sami będą chcieli. Na szczęście jestem tym drugim gatunkiem ;) I wiesz co? Przytoczę Ci pewien niecenzuralny wierszyk (mój dziadek mnie nauczył ;) ). "Srać na losy Świata tego, Wypiąć doopę na każdego Ciepłym moczem chlapnąć w oczy kto się tylko napatoczy.. Srać na górę, srać i na dół. Srać na cały ziemski padół.." Tego się trzymaj :) a będzie lżej. Mam nadzieję, że mnie nie zbanują za niecenzuralne wyrażenia :D Ra_dunia, super!!!! Wydrukuję sobie :diabloti::diabloti::diabloti: Ja teraz tak właśnie żyję, mam ten luksus, że mieszkam 800 km od mojej mamy, już nie mam tej pępowiny i poczucia winy, już nie pociąga za sznurki mojego życia, teraz daje w kość mojej młodszej siostrze. Na tym tle z TZem mamy ciągle "różnicę zdań", bo on ciągle się przejmuje, co ludzie powiedzą, a ja mam to w d.... Ja wreszcie robię to, na co mam ochotę :diabloti: Seksu nadal nie lubię :diabloti: Jak miałam 19 lat i powaznie zachorowałam, moja mama przywiozła mi do szpitala książkę pod tytułem... "Jak być doskonałą" :diabloti: Perd..nełam tą książką na jej oczach do kosza na śmieci. I to był początek mojego małego buntu. Quote
Luna123 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Na temat toksycznej matki, to bym mogła dużo napisać - a im dalej biorąc pod uwagę teraźniejszość - tym gorzej:shake:. A na razie to nie mam prądu, a że wszystko mam na prąd to kicha:roll:. Quote
MagdaNS Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 Luna123 napisał(a):Na temat toksycznej matki, to bym mogła dużo napisać - a im dalej biorąc pod uwagę teraźniejszość - tym gorzej:shake:. A na razie to nie mam prądu, a że wszystko mam na prąd to kicha:roll:. U nas przeszła straszna burza, ale prąd - na szczęście - się ostał :) Kiedyś się napijemy :) Quote
anciaahk Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Ja wiem jedno - u nas jest takie powiedzenie - nie ma domku bez ułomku. I więcej nic nie napiszę, bo pewne sprawy są zbyt świeże. Quote
Luna123 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Magda, ja do Sącza mam niedaleko i jeżdżę na groby do Siennej :p. Cię odwiedzę :razz:. a oczywiście poszłam do sąsiada, ale on ma gaz to mu" lata", że nia ma prądu :eviltong:. I zagrzał mi wodę to sobie wzięłam chociaż na herbatę;). Znaczy się jest jedna faza na oświetlenie, to każdy ma światło w dwóch pomieszczeniach :roll:. Ja mam w w dwóch pokojach, a w kuchni i łazience nie. Ale w gniazdkach nie ma :shake:, Zadzwoniłam na usterki, to nikt nie zgłaszał jeszcze. No chyba tylko ja mam taki dom, że wszystko na prąd :placz:, Łe moja siostra ma prad, bo u nas jest 5 obwodów, a ona jest na linii z piekarnią :cool3:. Nic to , biorę świeczki i idę się pluskać, żeby mi woda nie wystygłą w bojlerze :roll:. Zaraz mi się laptop rozładuje i tyle będzie, a muszę czekać na dokumenty do północy. Miałąm iść jutro, ale mama sobie wymyśliła, że prosto z trasy mi podrzucą. Tylko domofon też nie działa :evil_lol:. Następny temat, który niedługo zaproponuję ( nieśmiało :oops:;) ) to może... tatuaże , Hę? ;) Quote
eloise Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 no to ja zacznę!!!! :D mam tatuaż na plecach :) Quote
MagdaNS Posted April 9, 2011 Author Posted April 9, 2011 eloise niemożliwe!!!!! Chyba taki naklejany????? Luna ja też mam wszystko na prąd :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Od 3 dni zdycham na "grypę jelitową". koszmarrrrr Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.