Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

CV wysłałam teraz.

Red jest cudny. Już go kocham i się identyfikuję! ;-)
A takie kwiatki jaaaaaakie... Chyba muszę zostać jakimś dyrektorem, żebym mogła zarobić na dom z dużym ogrodem! A jakie Jarek miałby wtedy fest życie! Super legowisko w każdym pokoju i specjalną osobę do przycinania pazurków!

Posted

Fajny psiak z tego Reda. Wygral los na loterii, ma wspaniala Pancie. I hektary do biegania. Te hektary maja swoje plusy dla psa. Bo Panci to tego odsniezania nie zazdroszcze :eviltong: Masakra musi byc w zimie, a Magda pewnie ma bicepsy jak moja Ulka w prawej rece (milosc do tenisa).

U mnie kwiatkow takich duzych niet, kilka krokusow wyszlo zaledwie.

Posted

Wiosenne pozdrowienia od Kolusi i Jej Panci :hand:

Temat: kolusia
Od: "sylvia "
Data: Śr Marca 23 2011, 2:59 pm

Hallo meine Liebe, Kolusia lässt alle herzlich grüssen ,sie entspannt sich beim sonnenbaden. l.g. sylvia und bande





So viel Angst von den fotographieren habe ich nicht mehr
Kolusia juz nie boi sie fotografowania :D




Hurra endlich sonne geniesen
Wreszcie mozna sie rozkoszowac sloncem






Posted

Ulka jakie piękne zdjęcia Kolusi!!! Matko, co za uśmiechnięty i radosny pyszczek!!! I nic już się nie boi, widać!!! Pozdrowienia dla Sylwii :)
Jelena, Ja adoptowałam Kolusię z mieleckiego schorniska, dużo z nią pracowałam, żeby ją wyprowadzić z lęków, ale mi się nie udało, Kolusia latem zeszłego roku wpadła do sąsiada i mu pozagryzała kury. Musisz kiedyś poczytać cały wątek, to będziesz wszystko wiedzieć :)

Posted

Kolusia naprawdę świetnie wygląda :), uśmiechnięty pysio. Czy ona jest z suczką z Mielca, taką też półdziką - ta biało-czarna na zdjęciach. Zapomniałam jak się nazywa, kojarzę, że były takie chyba 3, z Łagowa.

Posted

Anciaahk, nie, ona mieszka z psem tym bialo czarnym ze zdjecia i z suczka collie, ktora byla na wczesniejszych zdjeciach. Suczka Brawurka mieszka w innym domu. Oni sie tam strachulcow nie boja.

Posted

Ta biało-czarna mnie zmyliła, bardzo podobna, nie wygląda na collie.
Zapomniałam, że miała na imię Brawurka, kojarzyłam, że strachulec, ale imienia"Brawurka" bym nie przypomniała. Swoją drogą dobre imię dla strachulca :).

Posted

Jakie cudne zdjęcia Kolusi! Niesamowite normalnie :)
Magda - Ty dałabyś też radę, gdybyś mogła Kolusię w domu przy sobie trzymać. Ale cóż... takie życie. Często człowiek po prostu nic nie może zrobić.
Jelena - masz do nadrobienia wszystkie wątki mieleckich psiaków ;) inaczej się nie połapiesz :D
A właśnie - co z Brawurką?

Posted

Jelena Muklanowiczówna napisał(a):
Poczytałam.

Ja bym TZ-etowi dała taką szkołę tańca, że sam by się wyprowadził, a pies by został i spał na jego miejscu w łóżku. Norrrrrrmalnie... Ech...

Gdyby nie moje dziecko, które nie może naprawdę żyć bez ojca, zrobiłabym to samo. Nie masz pojęcia, co się działo, jak on był w szpitalu. teraz chodzi do pracy, jego stan jest taki sobie, podejrzewają, że ma POCHP, jeśli do 31 marca stan się nie poprawi, jedzie z powrotem na diagnostykę do Krakowa pod tym kątem. Ja osobiście mam go serdecznie dość, ciągłej pisanej i niepisanej walki o normalność i traktowanie mnie jak równego partnera, anie służącej na kazdy rozkaz, ale nie wyobrazam sobie, co będzie jesli ta diagnoza się potwierdzi. Nie wyobrażam sobie życia mojej Marty bez niego. Wiem, że dziecko potrzebuje spokojnego domu, szczęśliwej Mamy, ja staram się jak tylko da zaciskać zęby, żeby nie wywoływać niepotrzebnych kłótni i żeby był spokój w domu, tym bardziej, że krzyczenie do niego nic nie daje, nim się chyba nie da potrząsnąć, trzeba robić swoje i tyle. Staram się być szczęśliwa po swojemu. Wiem tez, że wszystkie dzieci kochają swoich rodziców, ale uwierzcie - mam porównanie innych dzieci i Marty, po prostu póki ktoś nie zobaczy nie posłucha, z jakim uwielbieniem, miłością i troską ona się do niego odnosi, jak ona na niego patrzy, to nie zrozumie. Wiem jedno - jeśli mu się coś stanie, to mnie będzie czekała ciężka terapia z Małą u psychologa... Liczę tylko na to, że z biegiem lat koleżanki i "świat zewnętrzny" będą dla niej coraz ważniejsze, że ta więź może trochę zblaknie, bo gdyby jej teraz zabrakło ojca, to wierzcie - japońskie tsunami i trzęsienie ziemi to nic przy tym, co przeżyłoby moje dziecko... Mnie się nawet teraz szklą oczy, jak sobie przypominam, jak ona do niego czule mówi "Tatusiu, masz trzecie zapalenie płuc, zabraniam Ci iść w sobotę do pracy" "Tatusiu, ale musisz się ciepło ubierać' " Tatusiu kocham Cię jak stąd do księżyca i z powrotem" "Tatusiu idź już spać, bo musisz odpocząć" "tatusiu nie możesz się teraz przemęczać" i tak dalej... czteroletnie dziecko.... On nie zasługuje na taka jej miłość, naprawdę...

Posted

No nie wiem, nie wiem. Moja Ulka tyle lat bez ojca i jakos zyje, a tez byli wczesniej silnie zwiazani. Tez przeszlysmy ciezka chorobe ojca i to ponad polroczna i 3 operacje. Nic mu nie pomoglo i nie wyciagnal wnioskow z choroby. Wiem jedno : wszystko sie da przejsc i dostosowac do nowych warunkow.
Moze Martusia jest taka troskliwa po prostu, jak wiekszosc Mart, robi to co robi niekoniecznie z wielkiej milosci do ojca.

Masz trudna lekcje Magda do przerobienia. Moze to jakies przeszlosci karmiczne sie za Toba wkloką...

Posted

Ulka18 napisał(a):
Moze to jakies przeszlosci karmiczne sie za Toba wkloką...

To chyba z jakiegoś strasznego wcielenia ze średniowiecza :diabloti: Bo ja generalnie dobry człowiek jestem ale w dupę od życia dostaje odkąd skończyłam 9 lat.

Posted

Nie zazdroszczę. Dobrze, że dzieciaczka masz takiego fajnego, to jakaś pociecha.
Ale może Ulka ma rację. Może to zachowanie nie wynika z wielkiej miłości do ojca, tylko np. z chęci akceptacji? Może on jej daje jakieś sygnały, że malutka musi się o niego troszczyć, bo jak nie, to jej nie będzie lubił czy coś takiego. Jak tu siedzę w tej świetlicy, to widzę takie różne sytuacje, mówię Wam, aż włos się na głowie jeży co ludzie potrafią nawciskać dzieciom, żeby zrobiły, to co trzeba.

Posted

Ja tez uwazam jak poprzedniczki.Martusia jest po prostu wrazliwa i tak to wysławia.Normalne,nic ponad.A zaciskanie zębów dziecko widzi,a jeśli nie to doskonale wyczuwa.Teraz nawet psycholodzy twierdzą,ze jesli nie ma miłosci,zrozumienia,szacunku,to nie powinno sie byc razem dla dobra dziecka/kiedyś pokutowała taka zasada,ze trzeba wszystko znieść dla dobra dziecka/Podobno szczęśliwi rodzice,to szczęśliwe dziecko.A rodzice niekoniecznie razem,nie zawsze razem potrafia byc szczęśliwi...Sama musisz ocenić,do niczego nie namawiam,ale widać,ze jest Ci zle......

Posted

Cioteczki, ja też uważam podobnie. Ale często jest tak, że dopóki człowiek nie doświadczy na własnej osobie, to teoretycznie by podjął inną decyzję. Jak kogoś pewne okoliczności bezpośrednio dotyczą, to decyduje się na posunięcia, których ktoś inny może nie dońca zrozumieć. Często też dochodzi niestety aspekt finansowy i kwestia, czy kobieta pracuje. Dlatego w innych krajach jest większy odsetek rozstań, czy rozwodów. Mój tata pracował w pizzerii razem z młodymi Austriakami z wykształceniem zawodowym. takich młodych ludzi stać było na wynajęcie 1-2 pokojowego mieszkania, kilku- czy kilkunastoletnie auto itd. Ponadto chorobowe wynosiło 100%, a bezrobocie przysługiwało również w wysokości 100 % ostatniej pensji przez rok.. Nie chcę politykować, bo inne kraje dochodziły do pewnego poziomu kilkadziesiąt lat, a my ile? Chociaż widać, jakie były konsekwencje niedawno USA z racji przede wszystkim kredytów konsumpcyjnych.

Ja mogłabym się wypowiedzieć, że można się przyzwyczaić do pewnych sytuacji .

Inny przykład, jakie decyzje by się podjęło, w zależności od tego co nas doświadcza bądź nie. Raz kolega mi wypomniał ( podobny temat, jeśli chodzi o samotne rodzicielstwo - i to z jego strony ), bo ja jestem za in vitro, a kolega, że to jest zabójstwo i takie tam. Ja mu odpowiedziałam, że dobrze, że zrobił sobie ( za przeproszeniem ) dziecko. ( Kolega jest dokładnie w moim wieku ). I czy teraz , jakby był bezdzietny i się ożenił, a mieliby problemy, to czy nie zdecydowałby się na takie leczenie. To tak w skrócie. Z ciekawości zrobiłam a'la eksperyment i zapytałam się kilku znajomych, którzy są na studiach lub zaraz po. Oczywiście byli tez bardzo przeciwni. Ciekawe co powiedzą za 10 lat.

Magda, trzymaj się, myślimy ciepło o Tobie i Martusi.

Posted

Luna123 napisał(a):
ja jestem za in vitro, a kolega, że to jest zabójstwo i takie tam.

Powiedz temu koledze, że jest głupi jak but i nie ma zielonego pojęcia o biologii. Jak trochę poczyta o zapłodnieniu to się dowie, że wydalanie i umieranie zarodków jest stanem naturalnym i przydarza się każdej kobiecie kilkakrotnie w ciągu całego życia. Normalna sprawa.

Posted

Takie dyskusje czy in vitro to zabójstwo, czy aborcja we wczesnej ciąży to zabójstwo, to sobie można wiele pogadać. Tak jak Luna napisała "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Póki nie zaszłam z Martą w ciążę byłam wielką zwolenniczką wolności aborcyjnej, jak zobaczyłam jej bijące serduszko w 8 tygodniu ciąży, to wymiękłam. Fasolka z pulsującym punktem. Nie, nie zmieniłam zdania o 180 stopni, ale na własnej skórze wiem, że to jednak straszny dramat musieć podjąć taką decyzję. Choć mam tez bardzo bliska mi osobę, która marzyła o wielkiej rodzinie i jak miała dwóch synów i była po bardzo bardzo ciężkiej chorobie, zasłza z trzecim dzieckiem w ciążę. Zawsze chcieli mieć 3-4 dzieci. Niestety, lekarz do razu sprowadził ją na ziemię, że po tym, co przeszła przez 9 miesięcy, walcząc z choroba i o życie, nie ma w tym momencie żadnych szans przeżyć ciążę. Decyzja mogła być tylko jedna. Niestety nie robiła tego w Polsce, bo choć prawo dopuszcza aborcję w takiej sytuacji, to lekarz od razu jej powiedział, że polska służba zdrowia i personel tak ją zgnoi w załatwianiu sprawy, że lepiej dla jej zdrowia psychicznego, by zrobiła to niemieckiej klinice zaraz za granicą. Oczywiście trauma jest do dzisiaj, choć minęły dwa lata, ale wiemy, że nie było innego wyjścia, by jej dzieci nie zostały sierotami. Więc jak dzisiaj w kościele usłyszanym, że są pod kościołem zbierane podpisy w sprawie nowej ustawy z całkowitym zakazem aborcji, to mnie zatrzęsło ze złości.
Ciotki, nie martwice się, wesoło nie jest i mogłoby być lepiej, ale nie jestem samobójcą. I jak gość zacznie przesadzać, to go wysadzę z domu. Dlatego przed ślubem podpisuje intercyzę, bez tego nie wezmę ślubu i już.

Posted

Jelena, ale to szło w etykę a nie biologię. No cóż, podyskutować można, ale jak najbardziej trzeba szanować przekonania innych . To ja się nie wypowiem, jaka była dyskusja na temat homoseksualistów :roll:.

Zmieniając temat. Fryzia już drugi raz zakropiona, bo podobno kleszcze szaleją .
Dzisiaj byłą kuzynka i widziała Fryzię pierwszy raz. No ochy i achy były, włącznie z tym, że wskoczyła na narożnik i ziała rozemocjonowana prosto w twarz kuzynki :evil_lol:. A kuzynka w ogóle boi się psów, sama ma 6 kilowe maleństwo i to podobno drugi duży pies w życiu, którego pogłaskała :cool3:.

Posted

ja też idę spać, o 3 pobudka :)
Właśnie wygrałam kilka rzeczy na bazarku kosmetycznym Osy i dowiedziałam się od swojej konkurentki, że takich cwaniaczków jak ja to nie powinno się dopuszczać do udziału w bazarkach, bo nie może być tak, że ktoś nieuczciwie się czai do ostatniej chwili i nieuczciwie licytuje ofertę kogoś, kto 2 tygodnie temu zalicytował i codziennie sprawdza czy nadal wygrywa. Bo cierpią na tym psiaki i kociaki, bo jakby ten uczciwy pilnujący oferty wiedział, że jakiś cwaniaczek w ostatniej chwili go przelicytuje, to by dał wcześnie więcej kasy :diabloti: Jakiś cyrk po prostu, panienka napisała do admina o zmianę regulaminu bazarku, a tego bełkotu wpisanego na wątek bazarku Yves Rocher Osy nie da się przetłumaczyć na polski :evil_lol::evil_lol: http://www.dogomania.pl/threads/204381-PERFUMERYJNO-KOSMETYCZNY-YVES-ROCHER-CZ%C4%98%C5%9A%C4%86-I-KONKURENCYJNE-CENY-Do-28.03?p=16591800#post16591800

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...