Luna123 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 oj, to jak wy tylko mruczycie, to ja jestem jednak zakapior krakowski:oops: powinnam iść za każdym razem do spowiedzi :oops: dzisiaj powiedziałam prawnikowi, że mniej więcej to są dwa palce w ....tyłku. Środkowy i wskazujący:oops:. Chyba mam zły dzień, a zaznaczam, że jestem po " babskich sprawach", tak że PMS nie wchodzi w grę;) Quote
anciaahk Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Hehe też przeklinam. Pracuję z samymi mężczyznami i przeklinam więcej niż oni, aż czasem mi wstyd :). A za kierownicą to już całkiem, dyskusja na całego z całą ulicą ;). Quote
Ulka18 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 A ja jak przyszlam po studiach na staz, to nawet slowa doopa nie uzywalam. Kierowniczka, ktora mnie przyjmowala pod swoje skrzydla, powiedziala, ze sie szybko naucze przeklinac, albo pic, albo palic, bo stres musze jakos odreagowac. No i wychodzi mi to pierwsze. Ale nie zaluje, ani do spowiedzi nie chodze :eviltong: Co to sukienkowego obchodzi jak ja sie 'wyrazam'. Samochodem lubie jezdzic sama, bron boze nie z rodzicami, szczegolnie nie z Mama, ktora jest osoba z tzw. dobrego domu. A ja taka czarna owca, byly punk, obecnie metalowiec po 40-stce :diabloti: Quote
halcia Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Ja tez jedyna w rodzinie klnę i to"jak szewc"jak pracowałam nad sobą,by to ograniczyc,wszyscy kombinowali co sie u mnie czy ze mną zmieniło....i wyszło na to,ze prawie nie klnę.Stwierdzili,ze nie pasuje,bo sie do mnie takiej przyzwyczaili:diabloti:,że to u mnie taki"akcent".Teraz ograniczam palenie,wk...mnie ceny i ograniczenia,jestem od m-ca na 1 cygarze dziennie,ale nie wiem czy wygram.Pomogła mi grypa,ze mnie odrzuciło,a teraz to walczę by nie myslec o paleniu...:shake: Quote
Luna123 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 halcia, zawsze warto spróbować jak najdłużej nie palić. Zawsze się zaoszczędzi:p Ty wiesz, ze mój tata nie pali 2 lata,a teraz skończył 66 lat. a palił od wojska. I da się ;) Mama oczywiście piszczy, ze trzeba rzucić ( taaa, sama chce ograniczyć ;) ), a jak człowiek chory, to od razu jest tekst, ze to przez papierosy ;). a rodzinka moja za to raczej niealkoholowa , tata nie pije, bo mu nie służy, od razu wymiotuje po dosłownie 2-3 kieliszkach, ewentualnie do Wigilii czy innego obiadu jakieś winko sie napocznie, albo drinka jednego. Ja nie piję w ogóle, nawet w życiu z kieliszka nie piłam. Może dlatego, bo po maturze zatrułam się i wylądowałam w szpitalu. :roll:. Ostatnio stwierdziliśmy, że trzeba powylewać, bo naprawdę nie wiadomo, ile butelki stoją napoczęte w barku . Quote
kaskadaffik Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 A ja też umiem przeklinać :) nawet ostatnio halcia słyszała :) ale w pracy to chyba tylko ja nie klnę i nie krzyczę ;) ale mam czas i pewnie się nauczę :) Trzeba się wyciszyć i głęboko oddychać i wkurzenie zduszać :) ale za to pije piwo, bo bardzo lubię :) :) Quote
eloise Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 o rety! co za wątek! :D ja UWIELBIAM martini bianco i redsy jabłkowe. Trochę mi tego brakuje teraz jak karmię :) Quote
Ulka18 Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 halcia napisał(a):Teraz ograniczam palenie,wk...mnie ceny i ograniczenia,jestem od m-ca na 1 cygarze dziennie,ale nie wiem czy wygram.Pomogła mi grypa,ze mnie odrzuciło,a teraz to walczę by nie myslec o paleniu...:shake:Kto nie zna Halci, to nie wie, ze to naprawde duze wyrzeczenie 1 cygar dziennie. Kiedys jak bylysmy sprzatac boksy, chyba rok temu na wiosne, to 4 godziny Halcia nie palila, az Kierownik Ja na cygara wolał. Byla tez Halcia sama szorowac gary i nie palila jeszcze dluzej, Halcia jak sie wkur..wi to nie pali, tylko zapier..la. Ale my we dwie w schronisku, to jest masakra, dlatego nie bardzo naa reke brac nowe wolontariuszki, bo one sie tak biedne na nas patrza :wink: Ja teraz pije prawie nic, za to na imperezach absolut gruszkowy z sokiem jablkowym i lodem...za czasow mlodosci to sie pilo, teraz mam co wspominac. Mielismy takiego kolege, ze mial leb jak szafa. Wszyscy lezeli, a on szedl w szachy grac. Quote
eloise Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 zapomniałam o żubrówce-uwielbiam jabłka z cynamonem ;) no i wyjdzie na to, ze ze mnie pijak :D ale na jakim odwyku! ciąża i karmienie ;) Quote
Ulka18 Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Kolusia wszystkich serdecznie pozdrawia ; juz sie chetniej fotografuje. Wazy 17 kg. Temat: kolusia Od: "sylvia" Data: So Lutego 26 2011, 4:35 pm Hallo liebe Aga Kolusia lässt alle herzlich grüssen, das fotographieren klappt schon etwas besser (auch zugenommen hat sie wieder fast 17kg) jetzt muss ich aufpassen das sie nicht zu dick wird(sie liebt ja fischkekse) l.g. sylvia Im moment hab ich die Frühjahrsmüdigkeit,ich kann ja so viel schlafen.................... Mensch ,das Frauchen auch immer diese doofen fotos machen muss ,das gefällt mir gar nicht Quote
eloise Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 miło zobaczyć panienkę :) Magda się ucieszy :) Quote
MagdaNS Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 O rany, Kolutka kochana, aleś przybrała dziewczyno... nareszcie!!!! Ślicznie wygląda :) No i w łóżeczku czuje się super :) A co do drinków i innych takich to ja też lubię Redsy, a także Martini bianco z cytryną i kostką lodu :) Quote
eloise Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Magda, nie pozostaje nam nic innego, jak w końcu się spotkać ;) Quote
kaskadaffik Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Ale się Kolinka błyszczy, cudna !! Quote
halcia Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Cudna Kolunia,troche łypie na aparat,ale niewidać wielkiego strachu,to moja Nuta bardziej nie lubi aparatu....Widze,ze teraz przerabiamy alkohol,to jeszcze nam zostało do omówienia...sex?:diabloti::evil_lol: Quote
MagdaNS Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Halcia, o sexie zawsze :) Zwłaszcza pogadać mogę, bo reszta niekoniecznie :diabloti: Quote
Luna123 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 HIHI, ja nie wiem, za młoda jestem, panienka ( a nie z odzysku ;) ). Ale poczytać mogę ;) Mój znajomy jest po rozwodzie, to mówi , że jest kawalerem z odzysku ;). aaa, u nas jak ktoś był zmęczony w pracy, to sie pytali, czy niewyspany pozytywnie, czy negatywnie :cool3:. I oczywiście, jak miał zły dzień, to znaczyło, że jest niedop.......y. EEEE, znikam :oops:. Quote
MagdaNS Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 Chciałam napisać, że : 1) dostałam w pracy podwyżkę i telefon służbowy 2) w nagrodę będę mogła pracować jeszcze więcej niż dotychczas :diabloti::diabloti::diabloti: W związku z tym: 1) będę wstawać do pracy o 4.45 2) szukam sobowtóra do pracy w domu na drugi etat i pracy papierowej na trzeci etat, bo muszę się kiedyś pobawić z dzieckiem:diabloti: Szkoda że Redzik przy pracach biurowych byłby przydatny tylko w charakterze niszczarki :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ściskam mocno i lecę po chłopaka, żeby sobie mógł w nocy pospać w swoich cieplutkich pieleszach :eviltong: edit: będę robić wiosenny bazarek kwiatowy. Na razie czekam na poprawę pogody czyli wyższe temperatury, to pojedziemy z koleżanką na giełdę kwiatową, to coś pokupuję, część cebulek i kłączy już mam :) Cuda, naprawdę :loveu::loveu::loveu: Chcę na mielczaki u Murki, Ulka18 pisała, że Margo potrzebuje wsparcia, podpowiedzcie mi, kto jeszcze :cool3: Quote
MagdaNS Posted March 7, 2011 Author Posted March 7, 2011 Red śpi, TZ i Marta chrapią, a ja nadal księguję :roll: Quote
Ulka18 Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Magda, zalezy jaka duza ta podwyzka i jakie masz plusy posiadania telefonu sluzbowego? Czy to tylko smycz, czy mozesz od czasu do czasu skorzystac z niego? Wg mnie telefon sluzbowy ma same wady. Jesli chodzi o bazarek, to wsparcia potrzebuje tez Balbinka z naszych podpisow. Siedzi biedusia w klinice, koszt operacji to 500 zl. Quote
eloise Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 sama nie wiem- gratulować Ci tego awansu, czy nie? ;) bo to wstawanie pół godziny wcześniej... :) sama radość :diabloti: a ja miałam mieć dziś wolny wieczór- więc już sobie znalazłam robotę i będę robić sałatkę- sama doskonale wiem, że głupia jestem- nie musicie mi tego mówić :eviltong: Quote
MagdaNS Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 1. Próbka bazarku :) Mieczyk wielkokwiatowy King’s Lynn fioletowo – biały 3 cebulki, cena wywoławcza 1 zł/ sztuka Quote
Ra_dunia Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Się normalnie wątek rozwija, że aż strach zaglądać :D Po pierwsze - Kolusia cuuuudna :) Po drugie - jak już się tak wszyscy przyznają do grzechów wszelakich :evil_lol: to i mi nic innego nie pozostało :razz: Ogólnie mało klnę, ale jak mi w pracy nerwy puszczą, to nie dość, że klnę to jeszcze potrafię drzwiami pieprz... to znaczy trzasnąć. Co do picia - to mogę się z Kasią umówić, bo też piwo lubię i nie żadne tam Redsy ani inne słodzone, a takie normalne piwo. Oprócz tego wino - ale białe lub różowe i koniecznie półwytrawne lub wytrawne. Drinków raczej nie piję (za słodkie), a jak już to mochito albo wódkę z ogromną ilością lodu i świeżym sokiem z cytryn (też sporą ilością). Po trzecie - Magda, mam nadzieję, że podwyżka jest warta wcześniejszego wstawania. Co do komórki, różnie bywa w różnych pracach, ja np jestem całkiem zadowolona, bo mogę bez problemu z niej korzystać również w prywatnych sprawach ;) A tak a propos pracy: udało się Wam coś załatwić z tym Tarnowem Podgórnym? Mogłabyś wreszcie zawitać na dłużej do Poznania :razz: Poszłybyśmy na piwo, nawet na Redsa :evil_lol: Quote
Luna123 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 MAGDA, normalnie ja przyjadę i cztery litery przetrzepię ( tym bardziej, ze mam rodzinę w koło Gródka nad Dunajcem. Jeździmy na cmentarz do Siennej - to do Sącza niedaleko;) ). Co to za wpisy o północy, hę? :mad:. A tak na poważnie z komórkami. Ja też miałam, niby można było korzystać prywatnie, bo abonament był spory. Nigdy nie przekroczyłam. Ale raz miałam pytanie, do kogo dzwonię i czy nie da się ze stacjonarnego. Ja na to, ze i owszem oczywiście, tylko za każde połączenie się płaci, bo jest inna sieć niż wewnętrzne numery . A telefony miałam późno i w weekendy też :roll:. A jak np. kosiłam, to na smyczy trzeba było mieć telefon - wygodne to nie było....Jak podręcznik - wszędzie pod ręką -do kościoła i do WC też ;). Mnie to wcale nie było potrzebne, nawet chciałabym, żeby wzięli ;). Wychodzę o 16 -stej i mam w d...ie. Podaję telefon domowy i mówię w razie co, że nie mam prezentacji numeru. To jak np. ktoś dzwonił, zawsze mogłam powiedzieć, że nie było mnie w domu:diabloti:. Przynajmniej mogę się wyspać spokojnie, a nie odbierać telefony , maile i się denerwować. Quote
Luna123 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='eloise'] a ja miałam mieć dziś wolny wieczór- więc już sobie znalazłam robotę i będę robić sałatkę- sama doskonale wiem, że głupia jestem- nie musicie mi tego mówić :eviltong:[/QUOTE] o maaasz...:roll: ja bym poszła do fryzjera, na masaż albo inny manicure , a znając życie, tez bym pewnie wyszukała sobie jakąś robotę. A wczoraj byłam na pazurkach :cool3:, bo miałam darmowy ( jeszcze z zeszłego roku :evil_lol: ). Mam jakieś fazy. Manicure robię zawsze co tydzień. I maluję odzywką albo nie. A jak się wezmę za malowanie, to potem jakoś goła się czuję i np przez miesiąc maluję :roll: i raczej jasnymi lakierami, a potem znowu nie, żeby płytka odpoczęła. Tyle, że u kosmetyczki robię zawsze eleganckiego frencha , bez udziwnień . Widzę kobiety z kosmicznymi kolorkami, kwiatkami, ptaszkami i nie wiadomo co tam jeszcze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.