Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O rany, u Kolusi taka zima jak i u nas!!! Jak cudownie, że ona sie w końcu przekonała do ludzi, że tak chodzi za swoją panią!!! Ja, jak tylko zabrałam ją do domu, to nie dość, że na siłę, bo mi jej było szkoda, żeby marzła, to na dodatek Kolusia patrzyła, jakby tu jak najszybciej zwiać :). Bardzo dziękuję Sylvii za te zdjęcia :). Dzięki świerkom pewnie czuje się bardziej swojsko, to w końcu był ulubiony punkt orientacyjny :).
No a ja przez swoją chorobę przegapiłam "pierwsze urodziny" Redzika u nas!!!!
Redziku łobuziku - wszystkiego dobrego szorściaku!!!! :tort:
Bo nie wiecie ciotki co Redzik wyprawiał od kilku dni - znalazł jedną ze "starych" dziur Kolusi i zaczął chodzić na wycieczki do sąsiadów, do tych, co maja kota :). Wczoraj siedział u nich już od rana :). Ale wczoraj ja już znalazłam i załatałam ten punkt ucieczkowy ;).

Posted

U Sylwii jest duzo sniegu, 60 cm, i nie widac konca...

Hallo liebe aga , wir haben schon so viel schnee ca 60cm.,und noch kein ende in sicht , l.g. sylvia



Nur die hunde sind glücklich - tylko psy sa szczesliwe :D



Sie macht jeden tag mehr fortschritte(ich freue mich so) - z kazdym dniem Kolusia robi postepy (z czego cieszy sie jej Pancia



Hier ist sie besonders glücklich - na tym zdjeciu jest szczegolnie szczesliwa



Klasse wie sich alle verstehen - wspaniale, jak sie wszystkie rozumieja

Posted

Ależ piękne zdjęcia Kolusi!!!! Widać, że jest bardzo szczęśliwa :) Ulka18, bardzo bardzo dziękuję!!!!

A tutaj Redzik pozdrawia zimowo, u nas niewiele mniej niż 60 cm, na razie chwilowo nie sypie :)











edit: powiedzcie mi, przez co można wrzucać zdjęcia, bo widzę, że Tiny Pic coś zwariował.

Posted

Od dwóch tygodni toczę nierówną walkę z ucieczkami Reda. To jest chyba pierwszy taki przypadek w historii świata, żeby pies był tak zakochany w kocicy... i to na dodatek wykastrowany pies.... Co załatam dziurę w płocie to on za dzień - dwa i tak się przeciśnie. Czeka aż pojedziemy do pracy i 8.30 - 9.00 jest już u sąsiadów, wpatrzony w Lukrecję. Dzisiaj dzwoni do mnie sąsiadka o 9.00 i mówi, że znów u nich jest. Uradziłyśmy, że ona zamknie go w kojcu (mają duży kojec, bo mąż na miejscu prowadzi warsztat meblarski, jak przyjeżdżali klienci, to ich potężnej postury psiaka musieli zamykać, a teraz jest za TM i na razie nie zdecydowali się na nowego). No więc postanowiłyśmy, że go na cały dzień zamknie w kojcu, to się może przestraszy, że już tam będzie musiał zostać na zawsze i jak go po południu wypuszczą, to wydrze do domu, że hej. No to poszła sąsiadka godzinę temu wypuścić hultaja (bo nawet przez jakiś czas piszczał) i co zastaje? Redzik w najlepsze śpi w psiej budzie, nie zamierza nigdzie iść, jak go na siłę wystawili za kojec, to oczywiście pobiegł szukać Lukrecji, że mi go w końcu synek sąsiadki na smyczy musiał przyprowadzić, bo by sam nie wrócił, choć stałam i go wołałam. Ja nie wiem, jak to dalej będzie, płot znów połatany, ale nie wykluczone, że trzeba się będzie pogodzić z faktem, że mam psa wspólnego z sąsiadami :crazyeye: Dobrze że oni mieszkają ode mnie po przekątnej tak, że Red nie musi do nich przebiegać przez drogę....

Posted

Hmm, jeśli chodzi o towarzystwo to po wyjeździe Kolusi odniosłam wrażenie, że mu bardzo dopowiada bycie "jedynakiem". Wcześniej był bardzo zazdrosny o Kolusię.
Lukrecja ma jakieś 4 miesiące i jest u sąsiadów od jakiś 2 miesięcy. No i kłopoty z Redem zaczeły się właśnie wtedy. Kiedyś go ze sobą zabrałam, jak szłam po coś do sąsiadki i tak się "poznał" z Lukrecją :). Z początku było to spradyczne, raz na tydzień czy raz na dwa zwiał korzystając z tego, że brama się otwiera jak przyjechałam. Ale teraz od dwóch tygodni on po prostu rozwala siatkę, żeby się do niej dostać. Innych kotów na wsi w bród... Sąsiedzi bardzo go lubią, mówią na niego żartobliwie "Fredzik", tylko taka sytuacja głupia, bo mój pies całe dnie przesiaduje u nich. A z Lukrecją podobno chodzą u nich po tarasie i się ocierają bokami....
No i co z takim egzemplarzem zrobić???????

Posted

:cool3: zawsze jakiś obiekt do kochania sie znajdzie:cool3:

moja Fryzia ma dwóch absztyfikantów u sąsiada, mniej więcej sa w jej wieku - jakieś 3 lata - rottweilery:roll:. czy to rodzeństwo to nie wiem, bo jeden jest wyzszy i ma ogon;).
Gonitwy i popiskiwania odchodzą wzdłuż ogrodzenia, ze hej:cool3:.
Ja je obłąskawiam orzechami, są przyjazne dopóki nie chodzę, koszę, grabię koło siatki. Wtedy jeden rzuca się na ogrodzenie, trochę stracha mam:roll:.

Ale ostatnio Fryzia warczy na inne psy:roll: raz na spotkaniu miłośników zwierząt - na psa, a ostatnio u weta na suczkę. I to ona pierwsza:mad:.

wcześniej miałąm suczkę z krakowskiego azylu, a oni jednego rottka - Parysa. Musieli go uśpić, podobno został ugryziony przez lisa. To dopiero była miłosc:cool3:, włacznie z buziakami:cool3:

  • 2 weeks later...
Posted

Kolusia miala zabieg usuniecia wilczych pazurow, ktore zrobily sie niebezpieczne dla niej oraz usuniecie kamienia nazębnego. 10 dni ma chodzic w kolnierzu. Kolusia wazy 15,5 kg :D


Data: Wt Grudnia 21 2010, 9:30 pm
Od: "Sylvia"

Hallo liebe Aga
Kolusia wurden heute die wolfskrallen entfernt und hatte eine Zahnbehandlung. Der Ta.meinte die Wolfskrallen müssten unbedingt entfernt werden weil die verletzungsgefahr viel zu gross ist, aber kolusia hat den eingriff gut überstanden(gott sei dank), Leider ist kolusia nun sehr enttäuscht von mir,jetzt muss sie einen trichter tragen und hat 10 tage hausarrest,und ich muss darauf achten das sie nicht zuviel in bewegung ist,denn sie hatte ziemlich grosse krallen und muss nun aufpassen das es keine nachblutungen gibt übrigends
sie hat jetzt 15,5kg
ich bin froh das dies jetzt überstanden ist,und das meine kleine maus nicht zu lange böse auf mich ist, l.g. sylvia

Posted

O, to super że Sylvia usunęła jej te wilcze pazury, zawsze mnie bardzo martwiły, ale wet nie był mi w stanie nic jednoznacznie doradzić, co z tym zrobić. Cieszę się, że panienka się poprawiła na wadze ;)

Posted

Magda, życzę Tobie, Martusi oraz całej Rodzinie

Gdy przyjdą Święta w srebrnej bieli,
Gdy Stary Rok w Nowy się zamieni,
Przyjmijcie gorące życzenia,
Niech się spełnią Wasze wszystkie marzenia!

Luna oraz Fryzia z rodziną



Posted

Madziu,dziękuję za pamięć i karteczke świąteczna.WEsołych Świąt,szczęśliwych oraz wspaniałego NOwego ROku,całego,nie tylko SYlwestra.Młodą uściskaj,Redzika wygłaskaj.

Posted

Wszystkim Wam życzę wszystkiego co najlepsze! odpoczynku w ten świąteczny weekend, a sobie... oby czas do porodu minął szybko jak błyskawica! :) Że też niektóre kobiety nie czują że są w ciąży do samego końca a ja od poczatku czuję i to jak! ehhhhhhhhh
Martusi życzę wymarzonych prezentów pod choinką :)

Posted

Magda, dziekuje Ci za kartke, prawdziwa papierowa :calus: Ja nie jestem dobra w pisaniu ani kartek ani listow. Przyjmij wiec te zyczenia krociutkie na dogo.


Spokojnych, Zyczliwych Swiat Bozego Narodzenia oraz Bezstresowego, Kolorowego Roku 2011 bez zadnych zakretow.


Posted

Zyczenia swiateczne od Sylwi i Kolusi.

Od: "Sylvia"
Data: Pt Grudnia 24 2010, 2:36 pm

Hallo Liebe Aga,
wünsche Dir und Deinen Lieben ein frohes Weihnachtsfest ,und einen guten Rutsch ins neue Jahr.

Auch Magda wünsche ich frohe Weihnachten ,und einen guten Rutsch ins neue Jahr

GANZ LIEBE WEIHNACHTSGRÜSSE AUS ÖSTERREICH


sylvia und bande

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...