Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tola - znajdą się! Zobaczysz :)
Magda odwaliła kawał dobrej roboty przy socjalizacji suni. Uważam, że przyszły domek musi wiedzieć, że to nie jest typ psiej przytulanki, bezproblemowego psa.

Posted

Tola napisał(a):
Tak czytam i wydaje mi sie, ze sunia potrzebuje podobnego domu, jakiego szukamy dla naszej zamojskiej Kawy, ktora jest u Murki - z kobietami, spokojnego i cierpliwego, który da zcas suniom po przejsciach.

Tola, absolutnie się z Tobą zgadzam! A w ogóle to jestem coraz bardziej za domami z samymi kobietami :diabloti:
Uważam, że przyszły domek musi wiedzieć, że to nie jest typ psiej przytulanki, bezproblemowego psa.

Radunia
ja myślę, ba - jestem pewna, że do etapu psiej przytulanki zabrakło jej najwyżej kilku miesięcy.
Eloise kochana Ty pięknie napisałaś o tym, że Kolusia miała i straciła dom, z Twojego ogłoszenia nikt się nie wystraszy. Bardziej "brutalnie" temat potraktowała Radunia, bo taka jest właśnie prawda, zwłaszcza z Szarkiem i dlatego do ogłoszeń, gdzie zaglądają ci mniej wrażliwi myślę że lepiej dać tekst Raduni, który od razu sprowadza "na ziemię", bo jak ktoś kocha psiaki to wystarczy to, co przeczyta u Ciebie i się zakocha, bo wie, ze piesek po przejściach potrzebuje czasu i może sprawiać problemy.
Ja cały czas się zastanawiam, dlaczego tak się stało. Gdyby pies zaatakował kury na dzień dobry - byłoby jasne. Ale 10 miesięcy ona te kury miała w psiej d.... Nie wiem, może czymś ją ten sąsiad podkurzył, może upał jej zaszkodził i była poirytowana, naprawdę to w ogóle do niej niepodobne. Ona owszem, bardzo dojadała, jak za płotem ktoś koło nas przechodził czy przejeżdżał, ale po prostu broniła swojego domu. Czyżby po 10 miesiącach uznała kury za zagrożenie? Naprawdę nie wiem...
A Redzik jakoś się miewa bez swojej przyjaciółki, powiem szczerze, że odnoszę wrażenie, że rola jedynaka bardzo mu się podoba, zwłaszcza gdy chodzi o głaski panci i zabawę - brak konkurencji bardzo mu służy :). Poza tym zrobił się spokojniejszy, mniej szczeka na ludzi i inne ruszające się rzeczy. wyrywałam wczoraj chwasty w ogródku, to nie odstępował mnie na krok, co chwilę musiałam mu rzucać patyka albo gumową kość, głaskać i tarmosić. Wydajność pracy spadła mi na łeb na szyję ;) Martwi mnie tylko, że coś kiepsko je i dużo czasu spędza w psim domku zamiast na dworze.

Posted

Gorąco jest to apetytu nie ma ;)

Tak - psy tylko dla fajnych kobiet! Część facetów (w tym vetów) ma coś nie tak z głową. Może to przez kompleksy, albo jakieś inne frustracje... ? ;)

Posted

Ulka18 śliczne Allegro, bardzo dziękuję :Rose:
Czy ja powinnam zmienić tytuł i poprosić moda o przeniesienie wątku do działu psy w potrzebie a o Redziku z powrotem pisać na jego wątku?
W tym całym nieszczęściu jedno mnie dzisiaj wzruszyło - znalazłam u nas na trawie malutkie ptasie gniazdko, pewnie spadło z któregoś drzewa. W życiu nie zgadniecie, z czego było zrobione. Z zewnątrz z malutkich cienkich patyczków... a w środku utkane i splecione setki włosów Reda z tego, co masowo gubi, cieplutkie i mięciutkie gniazdko z futra Redzika...
Ciekawe jak mojej dziewczynce minął dzień...

Posted

Ulka18 napisał(a):
Allegro musze podrasowac, bo mi sie juz schemat powtarza, czas na zmiany.

Kobietko, jesteś niesamowita :loveu:
Ja powinnam kończyć rozliczenia wody i robić naliczenia opłat za lipiec, ale co... jak co wieczór siedzę i bęczę, no niby jestem twarda cały dzień, ale wieczorem pękam... Jeszcze ta wiadomość, że Charli odszedł za TM jakoś totalnie mnie rozłożyła...
Napiszę zaraz PW do karolci, bo ona tutaj do nas nie zaglądała, z prośbą o porobienie innych ogłoszeń dla Kolusi. Eloise kochana, czy w miarę sił i wolnego czasu też gdzieś powrzucasz ogłoszenia Kolusi?

Posted

Obejrzałam allegro Kolusi i ... nawet nie chcę sobie wyobrazic przez co teraz przechodzi Magda. Gdybym musiała teraz oddac jedna ze swoich suk ... Koszmar.
Magdo, trzymaj się!!!!!

Posted

Reno2001 ja dziękuję opatrzności, że mam Was, bo inaczej to bym zupełnie zwariowała z rozpaczy...
Wiem, że wspólnymi siłami znajdziemy Kolusi najlepszy domek, będziemy szukać do skutku.

Posted

Pumie znalazlysmy dobry dom, mimo, ze byla taka chora. To i dla Kolusi sie znajdzie. Trzeba wierzyc, nie poddawac sie. Otrzepac sie i isc dalej. Po to tutaj jestesmy, zeby sie nawzajem wspierac, pocieszac, pomagac.

Posted

Madzia czy Kolusią nie interesowały się psy czasem? U nas dzisiaj spacerowałysmy z wieloma psami, Kolusia do wszystkich jest super, suczki tez toleruje, nie ma zainteresowania wielkiego. Ale niepokoi mnie fakt, że wszystkie samce niekastrowane, czyli Pręgusek i Tales bardzo są nią zainteresowani. Robią dokładnie to co Lennon, tyle że on bezjajowiec.
Nie wiem, co o tym myśleć, śladu cieczki nie ma, wyoglądałam dokładnie ;)








Postaram się zrobić ładniejsze zdjęcia jutro :)

Posted

Kaskadaffik dziękuję za zdjęcia, widzę że psinka nawet się uśmiecha :)
Szczerze to ja też nie wiem, co o tym sądzić, bo mi się też zdarzało, że psiska na spacerach ją obwąchiwały, a ona niby wysterylizowana jest i nawet już kiedyś sprawdzałam, czy ma bliznę na brzuszku. Przez 10 miesięcy u mnie nigdy nie miała cieczki, już głupia jestem, co to może być....

Posted

Wiesz pewna sunia oddana jako sterylizowana ze schroniska pojechała do nowego domu zaciążona........... Mam nadzieję, że faktycznie wszystko jest tak jak trzeba :)

Przy szczepieniu każę dokładnie "obadać" Kolusię, zdarzało się, że Dr nie usuwał macicy, a tylko podwiązywał jajniki, ale nie wiem czy to ma jakiś wpływ na tą sytuację.....

Posted

kaskadaffik napisał(a):
Bodyguard- dupcyngiel :laugh2_2:

Kaskadaffik jesteś niemożliwa :evil_lol: Sama lepiej bym tego nie nazwała :evil_lol:
Myslę, że jutro powinna byc u Was karma dla Kolusi. Muszę się dopytac Pani Asi, ile trza dopłacić za kilka dni wyżerania ze wspólnego worka :) No i konto sobie wziąć.
Gdzieś mi się zapodział wątek Lenona. DadaM jak wysyłałam jednorazowe wsparcie na Lenona, a potem płyty na jego bazarek w najczarniejszych snach nie przypuszczałam, że moja Kolusia zamieszka z Lenonem w hoteliku :shake:
Kolega bardzo fajny, ale niech dziewczyna szybko znajdzie nowy domek :cool3:

edit: Kolusi trzeba by zmienić adresówkę....:-(

Posted

szczerze - to myślałam, że z Kolusią będzie dużo gorzej. W sumie dobrze Magda, że ona u Was w domu nie mieszkała. Teraz te przenosiny są dla niej mniejszym szokiem...

Posted

kaskadaffik napisał(a):
Przy szczepieniu każę dokładnie "obadać" Kolusię, zdarzało się, że Dr nie usuwał macicy, a tylko podwiązywał jajniki, ale nie wiem czy to ma jakiś wpływ na tą sytuację.....
To chyba bylo dawno temu Kasiu. Od kilku lat doktor wszystko wycina. Podwiazanie jajnikow nic nie daje, owulacja jest, tylko do zaplodnienie dojsc nie moze. Sprawdz to Kasiu koniecznie. Ja sprawdze w swoich folderach, ale one jak wiecie moga byc nieprawdziwe vide Linda.

Lenon widac nadal dominuje Kolusie, staje w pozycji na krzyz, z glowa nad jej karkiem. Co z niego za uparty dominant?

Kolusia jest cudna, te uszyska, jedno takie, drugie inne; dodam te zdjecia na aukcje.

Posted

Kolusia na pewno jaką operację przeszła, bo ma bliznę na brzuszku, w książeczce jest wbita i podpisana sterylka, ale jasne że nie zaszkodzi sprawdzić.
Ra_dunia pewnie masz rację, tutaj mieszkała z Redem, tam ma Lenona, obaj dominanci :)
Moja siostra napisała mi dzisiaj e-mail a w nim, że gdyby TZ wiedział, ile trzeba płacić za hotelik Kolusi to by jej własną poduszkę w domu naszykował :)
Oj, oby to moje psie dziecko szybko znalazło dobry domek....

Posted

teksty mamy dwa a foty są fajne na allegro ;)

Tekst Eloise:

Kolusia to psia arystokratka. Nie zje byle czego, lubi gotowane mięsko z ryżem, byle bez marchewki, nie załatwia psich potrzeb na swoim terenie, koniecznie musi wyjść na zewnątrz, nie bawi się jak inne psy zwyczajnymi zabawkami, lubi za to kopać dziury i polować na krety. Kolusia lubi siadać w podniesioną głową i obserwować świat. Wygląda wtedy nieziemsko- zamyślona śliczna sunia.
Na smyczy chodzi jak pies po szkoleniu, choć nie wiemy, czy ktoś ją kiedyś szkolił. Kolusia jest psem ze schroniska, o nieznanej przeszłości. Przez ostatnich kilka miesięcy mieszkała w domu, który wiele ja nauczył-przypomniał jej, że człowiek jest dobry a nie tylko pożyteczny. Nie tylko nakarmi ale i podrapie za uchem, przytuli w czasie burzy, nie da zmoknąć w czasie deszczu. Los jednak nie pozwolił, aby ten dom stał się stałą przystanią dla Kolusi. Dlatego dziś szukamy dla tej wrażliwej i uroczej psiny nowego, bardzo cierpliwego i odpowiedzialnego domu. Domu, który będzie gotowy na początkowe trudności i chętny aby je przezwyciężać.
Kolusia ma około 8 lat, jest zaszczepiona, wysterylizowana, regularnie odrobaczana i zabezpieczana przeciw pchłom i kleszczom.
Jeżeli możesz dać Kolusi kochający i cierpliwy dom na zawsze prosimy o kontakt:

Tekst mój:

Spoza krat schroniska z lękiem patrzyła na świat. Był ogromny i przerażający. Nigdy nie podarował jej niczego dobrego. Tylko samotność, cierpienie i głód.
Nie wierzyła, że jeszcze kiedyś los może się odmienić i dostanie szansę na dom.
Ona - piękna, młoda, przerażona Kolusia.
A jednak, wbrew zwątpieniu nadeszła cudowna chwila, gdy kraty boksu zostały otwarte i Kolusia trafiła do własnego domu.
Powoli, krok po kroku zaczęła otwierać się na świat. Determinacja jej opiekunki sprawiła, że z przerażonej suni chowającej się w najciemniejszych kątach ogrodu Kolusia zamieniła się, w co prawda przestraszoną, ale jednak radosną psinę.
Ogonek coraz częściej wędrował do góry. Nawet chodzenie na smyczy przestało być przerażające.
Niestety entuzjazmu opiekunki nie podzielali jej najbliżsi... Wycofany pies, który nie jest ideałem niczym Szarik z Czterech Pancernych, zaczął budzić niechęć i rozdrażnienie.
Pewnego dnia cały świat Kolusi i jej opiekunki runął. Sunia z nieznanych powodów zaatakowała kury sąsiada. Niestety część z nich zagryzła. Musiała natychmiast opuścić miejsce, które do tej pory było jej domem... Nie pomogły błagania ani łzy. Decyzja była nieodwołalna.
Teraz przepiękna Kolusia przebywa w hoteliku dla psów. Na szczęście nie wróciła do schroniska.
Jest zdezorientowana zaistniałą sytuacją, ale mimo wszystko ma nadzieję, że skoro los uśmiechnął się do niej raz, to i teraz nie zostawi jej w potrzebie.
Dla Kolusi szukamy odpowiedzialnego, bezpiecznego i kochającego domu (bez kur ;-) ). Domu, który były już tym jedynym na zawsze...


Sądzimy, że na psich portalach ogłoszeniowych powinien być raczej ten od Eloise.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...