Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hej, jestem :). W piątek oczywiście nigdzie nie pojechałam, część dróg była zalana, na inne schodziły osuwiska, cały dzień walczyłam z pompami. Pod wieczór sytuacja wydawała się OK, przestało nareszcie padać, poszliśmy spokojnie spać... W sobotę rano mieliśmy zalaną kotłownię, podtopioną piwnicę i zalany garaż, gdzie mieszkają psiaki. Ich domek był bezpieczny, bo jest na podwyższeniu na peletach, karmę przezornie też wyniosłam wyżej, ale psie miski i inne rzeczy pływały. Psiska musiały się mocno zdziwić jak rano wszyły wprost z ciepłego sapania do wody... Podtapiają nas wody gruntowe i podskórne, leje się tego cała masa. W czasie największych naporów wody pompowaliśmy nawet po 400 tysięcy litrów wody na dobę. Od soboty świeci słońce, suszymy wszystko. Dobrze że to wody gruntowe, więc nie ma szlamu. Jakby ze 3 tyg. nie padało to ziemia by obeschła. Najgorzej że u sąsiadki u góry zaczyna się robić osuwisko, na nas by to raczej nie zjechało, bo 200 m dalej, ale wesoło nie jest, na razie nic groźnego, ale strażacy monitorują. Dzięki wszystkim za dobre myśli, naprawdę pomogły.
A jak tam Mielec i hotelik w Brzyściu? Nie zalało Was?
W tym tygodniu idę do naszego wójta żeby nam zrobili nowy rów melioracyjny prze 12 posesji, to by znacznie pomogło przy takich zalaniach i woda miałaby gdzie spływać, a nie na domy.
Tola Red został dzisiaj specjalnie od Ciebie wymiziany i bardzo dziękuje :)

Posted

a u nas właśnie przeszła nawałnica... i z tego co wiem, to ta okropna pogoda znowu wędruje do Was :( Kiedy to się wszystko wreszcie skończy?
Mimo wszystko całe mnóstwo słońca Wam życzę i niech te nawałnice gdzieś się po drodze rozejdą.

  • 2 weeks later...
Posted

Przy takiej ilosci ruchu Red jest dosc solidnej budowy ;-) Balam sie, ze on w ten slupek wycedzi, bo tak ostro bral zakrety. Miziak też z niego nieprzeciętny. Kolusia tez chwilke ogonem pomachala i pyszczek zadowolony pokazala :fadein:

W tle slyszelismy Martusie ?

Posted

Tak, w tle słychać Martusię :)
Kolusia też czasami tak biega z radości, ale na razie zdarza się jej to zdecydowanie rzadziej i jeszcze nie udało mi się nagrać :)

Posted

Dodam jeszcze, że Kolusia ma się coraz lepiej - dzień w którym sama sie wpakuje pod ręce do głaskania, tak jak to robi Redzik, jest chyba blisko. Np. wczoraj po południu pracowałam w ogrodzie to chodziła za mną bardziej niż Red, co chwilę podchodziła mnie wąchać, szturchała nosem, a jak przechodziłam z miejsca na miejsce to biegła za mną, wesoło merdając ogonkiem :). Na razie jak próbuję ją głaskać to ucieka, więc tego nie robię, czekam aż sama się wpakuje pod ręce do głaskania.
Poza tym mam sajgon na działce, z jednej storny Red i Kolusia ryją dziury wzdłuż, wszerz i w poprzek, gdzie się da i jak sie da, polując na krety, a obok roi się od kopców kretów. Masakra :)

Posted

Ciotki które macie ogródki HELP ME jak się pozbyć kretów ????????????????????????
To już naprawdę przestaje być zabawne. Krety ryją nam działkę wzdłuż, wszerz i w poprzek, a psy razem z nimi, polując na nie. Nie ma dnia, żeby nie było jednego czy dwóch świeżych wypków, zrobionych przez Reda i Kolusią w pogoni za kretami. Naprawdę, jak tak dalej pójdzie to skarpa za domem zjedzie nam na chałupę, bo zupełnie straci oparcie, tych dwóch wariatów kopie bowiem nie z góry na dół tylko w poprzek, tworzą się uskoki, woda cały czas cieknie, no nie jest fajnie. Nie powiem, w każdym wykopie okazuje się, że był korytarz kreta, no ale co z tego... Musze się jakoś pozbyć tego dziadostwa, tylko nie wiem jak. Próbowaliśmy już świec dymnych i jakiegoś proszku, który się sypie do dziur kreta, to odstrasza i kreta i psy. Co z tego, jak następnego dnia jest dziura w innym miejscu. Pomocy ciotki ....

Posted

Pocieszę Cię, my już odpuściliśmy :(. Żadne solarne odstraszacze, karbid itp nie pomogły. Kret jak był tak jest. Ja mam o tyle luz, że moje suki nie kopią na naszym terenie.
Są podobo specjalistyczne firmy wyłapujące krety, ale ja nie korzystałam z ich usług.

Posted

Madziu w Boguchwale mamy takiego teriera, który wrócił z adopcji raz bo wpadł do kurnika sąsiada i w kilka minut zadusił mu 14 kur, w przytulisku jest dyplomowanym szczurołapem, zwykle po nocy sa zagryzione ze 2 sztuki, bo tam przyłażą z okolicznych pól za zapachem żarcia chyba, może byś go sobie zaadoptowała:razz:...wiem, że to drastyczna metoda , ale zapewniam , że byłby skuteczny, oczywiście na codzień jest to słodkie cudowne, miziaste i przytulaśne stworzonko:lol:
Jak chcesz rozważyć sprawę to tu jego wątek : http://www.dogomania.pl/threads/171942-Terry-szorstka-czuprynka-bardzo-pechowy-psiak-znowu-czeka-na-dom... :lol::lol:
Niestety innych pomysłów nie mam......bo nie mam ogródka, ale jak doświadczone ciotki mówią, że trzeba się z tym pogodzić to pewnie tak jest:shake:

Posted

Kupiłam dzisiaj w mojej nowej firmie kulki naftalinowe na mole, to podobno działa. Jak tylko przestanie padać, zacznę je wkładać do dziur i lekko przysypywać ziemią. Podobno działa jak nic innego, i na krety, i na psy.
Bo ja się nie pochwaliłam, że od tygodnia mam normalną pracę :). Pracuję w firmie "ogrodowej" - projektują, wykonują i urządzają ogrody, tereny zielone, parki, prywatne ogrody, zespoły ogrodowo - pałacowe, mają własną szkołę, centrum ogrodnicze, wykonują prace na terenie całej Polski. No i ja od tygodnia jestem ich prawnikiem ;).

Posted

Nie ma sposobu na krety. Krety byly, sa i beda. Jedyna znana mi metoda to dobry, bardzo lowny kot specjalizujacy sie w kretach. Moja kotka Sissi lubila polowac na krety, miala do tego cierpliwosc. Ryskowi nie chce sie siedziec przy dziurach po kilka godzin i czekac, woli lapac myszy, ryjowki i nornice. Dziewczyny jako psy pasterskie sie kretami w ogole nie interesuja. Takze krety u mnie w ogrodzie ryja kopce, ojciec je zaraz wyrownuje i jest spokoj.

Guest Elżbieta481
Posted

Podobno skutecznysposób:
Płoszenie dźwiękiem

Krety lubią spokój, stronią więc od przykrych dla nich dźwięków. Można powbijać w ziemię stalowe rury, pręty lub paliki i po prostu w nie stukać. Wymaga to jednak czasu i cierpliwości. Na wystających z ziemi kijach warto zamontować terkoczące wiatraki, np. z plastikowych butelek - obracając się na wietrze, będą przekazywały drgania w głąb ziemi. Krety z czasem przyzwyczajają się do dźwięków dochodzących z jednej strony, dlatego straszaki co pewien czas należy przemieszczać.

W wielu sklepach ogrodniczych są w sprzedaży aluminiowe lub plastikowe rury z zamontowanymi układami, które wydają dźwięki o niskiej częstotliwości (200-500 Hz). Odstraszacze emitujące drgania o wyższej częstotliwości (ultradźwięki) ze względu na ich szybsze tłumienie są mniej skuteczne. Urządzenia zasilane są bateriami R20 lub ogniwami solarnymi (na rysunku). Mają zasięg do 500 m2. Kosztują 60-200 zł.

Posted

waldi481 napisał(a):
Podobno skutecznysposób:
Płoszenie dźwiękiem

Krety lubią spokój, stronią więc od przykrych dla nich dźwięków. Można powbijać w ziemię stalowe rury, pręty lub paliki i po prostu w nie stukać. Wymaga to jednak czasu i cierpliwości. Na wystających z ziemi kijach warto zamontować terkoczące wiatraki, np. z plastikowych butelek - obracając się na wietrze, będą przekazywały drgania w głąb ziemi. Krety z czasem przyzwyczajają się do dźwięków dochodzących z jednej strony, dlatego straszaki co pewien czas należy przemieszczać.

W wielu sklepach ogrodniczych są w sprzedaży aluminiowe lub plastikowe rury z zamontowanymi układami, które wydają dźwięki o niskiej częstotliwości (200-500 Hz). Odstraszacze emitujące drgania o wyższej częstotliwości (ultradźwięki) ze względu na ich szybsze tłumienie są mniej skuteczne. Urządzenia zasilane są bateriami R20 lub ogniwami solarnymi (na rysunku). Mają zasięg do 500 m2. Kosztują 60-200 zł.


Przetestowałam- nie działają :p szkoda wydawac pieniądze.

Posted

Zakupiłam kulki naftalinowe na mole, śmierdzą wyjątkowo podle, podobno odstraszają krety, moje psy na pewno też odstraszą :) Tylko pytanie, na jak długo to starczy. No i pewnie będą omijać teren, gdzie są kulki i ryć gdzie indziej. Masakra...

Posted

Sa tabletki bardzo skuteczne i potwornie smierdzace.Jedna kosztuje 2 zł.KOlega kiedys sprowadzał je z Angli.Nazwy nie znam..Madziu ,czy wiesz ze zmarł nasz Kierownik?

Posted

Halciu, już wiem..... Jest mi strasznie przykro, widziałam się z nim tylko raz, ale było czuć, że to dobry człowiek... To takie niesprawiedliwe....
Kluki na mole działają... Krety i psy ryją w innych miejscach :) Jakbyś się kiedyś dowiedziała, co to było na krety to daj proszę znać...
No i dobrze że wróciłaś na dogo bo się bardzo martwiłyśmy o Ciebie, że tak zniknęłaś bez słowa....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...