Ra_dunia Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Pełne imię to Melchior zwany Melem, Melonem, Melkiem, Melusiem, Hairy Beast, Guponiem i Piaskarką ;) Można go zobaczyć na dogo w całej okazałości i w różnych pozach o tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/114379-Odmiana-dlugowlosa/page2 (nawet mój były TZ się załapał) Quote
yoko100 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 a ja tezz dostalam karteczke z z zyczeniami bardzooooooooooooo dziekuje nawet w moim ulubionym kolorze :) Quote
MagdaNS Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 Mel, jesteś przecudny!!!!! Twoja Pancia też super fajna babka :) Ex się nie wyświetlił :) Quote
Ra_dunia Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 hahaha i dobrze mu tak ;) mi się wyświetla :D Właśnie ubłocony po spacerze Mel świdruje mnie wzrokiem, żebym pozwoliła mu wskoczyć do łóżka... na świeżutką pościel... Cóż - niech najpierw trochę obeschnie :D Tak się zastanawiałam cały czas jak powinnaś postępować z Redem i Kolusią. Ja rozumiem - ignorować Reda, ale przecież tak do końca się nie da - jak są razem z Kolusią i będziesz chciała odgonić Reda to przecież Kolusia pewnie to przyjmie do siebie. Jednak byłabym za tym, żebyś poczytała porady Pani Zofii (może coś znajdziesz) a jak nie to do niej napisz: http://pies.onet.pl/13,1,42,ekspert.html Polecam oczywiście jej blog ;) http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/ Quote
kaskadaffik Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Haha i ja też dzisiaj kartkę dostałam w ostatni dzień, kiedy byłam na mieszkaniu :) Udało się odebrać ją :) Bardzo piękna i swiąteczna, Wam też życzymy wszystkiego co naj, naj , naj, najlepsze :) :) :) Quote
MagdaNS Posted April 1, 2010 Author Posted April 1, 2010 Kasiu, to bardzo się cieszę, że poczta zdążyła Ci dostarczyć przesyłkę :) Ra_dunia - już się wyświetla i już wiem, czemu nie lubisz gładkolicych menów :). Masz rację :). Na Mela nie mogę się napatrzeć, jest przecudny :). Do Pani Zofii napiszę, pewnie w piątek, jak będę miała więcej czasu, żeby składnie zebrać i opisać całą sytuację. Quote
eloise Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Magda znowu nie ma co robić w nocy ;) Mel cudny :) Quote
MagdaNS Posted April 1, 2010 Author Posted April 1, 2010 No wieczorem nic mi się nie udało usiąść przy kompie, bo moje cudowne dziecię przeziębione, przez kaszel co chwilę się budziła i płakała, jak była sama, więc oczywiście stały wieczorny dyżur przy dziecku mam ja, TZowi jakoś zawsze wypada kolejka na oglądanie telewizji. To jak się obudziłam o 3 w nocy to poleciałam na kompa :) Quote
Ulka18 Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Magda, Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, życzymy: dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa oraz mnóstwo wiosennego optymizmu Quote
eloise Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 My też życzymy Wszystkim dużo radości w te Święta, i nie tylko :) Magda, ja też haruję od rana, właściwie od wczoraj rana ;) ale z uśmiechem, bo wiem, że czy z humorem, czy bez, i tak bym robiła to wszystko co robię- bo źle by mi było bez tego świątecznego zawrotu głowy :) no i... teście przyjadą ;) Quote
MagdaNS Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 Ulka18 piękna karteczka - ślicznie dziękujemy i mamy nadzieję, że nasza też dotarła pocztą :) Eloise - ja nie wiem czy mam siłę robić to wszystko z uśmiechem, bo wciąż mam wrażenie, że z niczym nie nadążam i wszystko robię źle :) No i do tego marudna chora Martusia.... co chwilę musze sie odrywac, bo pić, jeść, karat leci z nosa, siku ... i tak dalej :) Quote
majuska Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Nie dajmy się zwariować, zawsze jakoś się zdąża :) Wypucowałam sobie mój włochaty dywanik i myślałam, że chociaz na Święta rozłożę ( zwykle jest zwiniety bo mój dziadek Poldek miewa problemy żołądkowe ) ale niestety....Poldziu ma od rana sraczkę:shake:, nie będe ryzykować....ale co tam , czymże jest mój włochaty dywanik naprzeciwko bolącego Poldziowego brzuszka... Życzę serdecznie wszystkim z całą swoją rodzinką i sierściuchami dużo świątecznej radości, nadziei, ciepła i usmiechu...i bardzo "jajowych " Świąt Quote
halcia Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 A odpoczywam od dogo i zasuwam na ogrodzie 3 dzien.Ale jest słoneczko to z przyjemnoscia. A świeta jade sobie do teściowej...wiec sie nie" orobie." Quote
Murka Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Ja też dostałam dziś karteczkę i bardzo dziękuję :) Jak jak zwykle będę wszystkim składać życzenia w ostatniej chwili na wątku hotelikowym ;) Quote
Tola Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych świąt; wiosny w sercach i przy świątecznym stole Quote
Ra_dunia Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Święta, święta i po świętach... u rodziców padł net więc całe święta miałam odwyk. Dziwnie tak... Quote
MagdaNS Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 Ja też miałam w zasadzie odwyk bo na święta "padła" Martusia, dziś jest już lepiej, ale choróbsko ją dopadło straszne. W noc z niedzieli na poniedziłek młodociani bandyci pocięli mi cały baner na płocie, Kolusia z Redem dzielnie szczekali, to się bali wejść na posesję, ale z drogi obrzucili nam samochody jakąś papką i pocięli baner. U Was też są takie głupie zwyczaje, że w noc z niedzieli na poniedziałek robi się "psikusy" typu malowanie okien wapnem albo wyrzucanie bramy do rzeki? Ja się z takim chamstwem dopiero tu spotkałam, ale to głeboko zakorzenione i sporą częśc społeczeństwa bawi. Mnie nieco mniej, bo na nowy baner nie mam. Zgłosiłam dziś sprawę na policję. Zaraz znikam, bo mam na 10 przekazanie mieszkania. Quote
eloise Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 łoj.... Martusiu, wracaj do zdrowia, nie martw Mamy! nie znałam takiego "zwyczaju" wielkanocnego, za to pamietam, ze w Częstochowie w wigilijną noc, po pasterce, chłopcy ściągali z zawiasów furtki... o tym opowiadał mi nawet dziadek- mówi, ze niejedną czapkę zgubił w trakcie ucieczek ;) moi koledzy też tak robili- kiedyś zdjęli nam bramę- to była straszna głupota-prawie mojego tatę przygniotła... Quote
Ulka18 Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Magda, moze trzeba by Martusie jakos wzmocnic? Czesto choruje biedaczynka. Dalaby rade pic tran? Co do tych glupich kawalow na Swieta Wielkanocne, to chyba jest jakis goralski zwyczaj. W innych rejonach PL robia tez psikusy, ale w wigilie, tak jak pisala Eloise. To co Tobie zrobili Magda, to zart na pewno nie byl, tylko zwykly wandalizm. Moze w ich pojęciu mial to byc zart, takie inne pojmowanie swiata po goralsku, ktorego 'normalni' ludzie nie zrozumieja (dlatego nie cierpie jezdzic w nasze Tatry). Quote
MagdaNS Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 No właśnie w tym roku Martusia coś często łapie infekcje, wcześniej tak nie chorowała. W związku z tym, że od września idzie do przedszkola, chcę jej zrobić kurację uodparniającą Ribomunylem, ale muszę to uzgodnić z jej lekarzem. Tarnu w życiu by nie wypiła, za mała jest, chociaż i tak dzielnie teraz brała "niedobre" syropki :). Quote
Ra_dunia Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Koniecznie wzmacniaj małą. Ja właśnie też zaczęłam kurację wzmacniającą tylko zabijcie mnie a nazwy leku nie pamiętam (bierze się aż pół roku i wystarcza na 2 - 3 lata i muszę potwierdzić, że choruję znacznie mniej albo w zasadzie wcale). "Psikusy" w Wielkanoc? pierwsze słyszę. U nas w Wigilię też nie ma takiej tradycji. I całe szczęście. W tym roku nawet nie było wariactw z laniem wodą. Magda - dobrze, że zgłaszasz sprawę na policję. Nie ma co odpuszczać. Quote
anciaahk Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Nie znam takich świątecznych psikusów. Też pierwsze słyszę. Chyba rzeczywiście trzeba to zgłosić na policję, bo psikusa to nie przypomina. Dużo zdrówka dla córci! Quote
MagdaNS Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 Ha cioteczki, pewnie byście się tego po mnie nie spodziewały, ale wczoraj... obrobiłam parkomat :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zaparkowałam sobie w płatnej strefie, wrzuciałm 2 zł do otworu i dopiero gdy się zaklinowało zobaczyłam, że miga lampka "parkomat nieczynny". No więc się wkurzyłam i postanowiłąm odzyskac moje 2 zł. Grzebię przy otworze wrzutowym i słyszę, że spadają na zwrot monet jakieś pieniądze. Ale nic to, przecież MOJE 2 zł nadal twi we wrzucie. W końcu i ono spadło. Wtedy zapaliła sie lampka zielona, że parkomat już czynny. Więc postanowiałm raz jeszcze kupic bilet. Tym razem moje 2 zł utkneło gdzieś w środku. Wkurzyłam się i rąbnęłam ręką w to piekielne urządzenie, bo nie miałam ochoty biegać 100 czy 200 m do następnego parkomatu. Wtedy znów się wysypała kasa, w tym moje 2 zł. Wkurzyłam się, zgarnełam kasę i pojechałam na "swój" parking. Po przeliczeniu okazało się, że wrzuciłam 2 zł a wyjęłam ... 13 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Normalnie bandytka jestem :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jakiś taki instynkt mnie ogarnął odzyskania tego, co MOJE że jakoś cała reszta mi umknęła :diabloti: Za to Red traktuje cały ogród jako swoje pole do rycia :) Gania krety i nornice :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.