Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja idę na paznokcie do kosmetyczki od ... roku :diabloti: mam nadzieję, że do sierpnia dotrę :diabloti:
Spać poszłam dziś o 2.40 bo przygotowywałam sobie dane do bazarku, może dziś skończę resztę i wszystko wrzucę. Zresztą i tak dzisiaj nie mam szans spać, musze na jutro zrobić skomplkowaną opinię prawną w stylu przewracania kota do góry nogami :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

eloise, przez Ciebie poplułam monitor :oops:;)
cotygodniowy manicure robię w domu przeważnie w niedzielę . Do kosmetyczki chodzę , jak są okazje:np. wesele, wyjazd, ważne spotkanie.
Ale byłam raz na mikro dermabrazji twarzy - polecam :cool3:. Zażyczyłam sobie jakąś perłe kawiorową za 30 zeta. Ale mają przebicie :-o. W cenniku produktów 20 sztuk kosztuje ok. 60 złotych :-o. A namawiała mnie wczoraj Pani , że wiosna idzie, na stópki. Ale po 1. się krępuję, a po 2. 60 złotych to nie dam :shake: ( a sorry - jakiś SPA jest za 90...:roll: ).

Posted

hihi, Jelena, a ja się często przedstawiam starszym osobom jako córka od Tadzika organisty ;). A teraz jak aktualizuję numery budynków, to się ludzie dziwnie na mnie patrzą i jest olśnienie :multi:: no przeeeecież, Pani trochę podobna i do taty i do mamy :cool3:.
A najbardziej mi się podoba, jak oni tłumaczą: a taaak, ten np. Paweł, to jego matka wyszła za Nowaka, a z domu jest Taborszczonka, to ten dom za Wcisło. Ja na to " i super, mnie mama tłumaczy zawsze, ze to jakaś Zośka Mancionka ":evil_lol:. I ja mam wiedzieć , o kogo chodzi...:eviltong:

Posted

Jelena witaj w gronie szalonych ciotek na wątku Redzika ;) My tu już przerabiałyśmy i ostatnią wolę, i seks, i występki grzeszne - jest wesoło :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

No, miałam dzisiaj jazdę do domu... Dobrze, że bez Marty. Poboczem drogi szła dziewczynka, może z 10 lat, obok niej biegł piesek - oczywiście bez smyczy. W ostatniej chwili nagle skręcił i wbiegł mi przed maskę. Dziękuję opatrzności, że jeżże, czym jeżdżę, a nie maluchem i że nie było ślisko, bo zabiłabym malucha na oczach dziewczynki. A tak to tylko wszystkie rzeczy z auta zrobiły "zbiórkę u kierowcy" :diabloti: Szlag by to, czemu ludzie są tak bezmyślni.... Dobrze, że się nic nikomu nie stało, pies, na pisk opon, nawet się nie obejrzał i pobiegł dalej. Doświadczony kamikadze?

Posted

[quote name='MagdaNS']Jelena witaj w gronie szalonych ciotek na wątku Redzika ;) My tu już przerabiałyśmy i ostatnią wolę, i seks, i występki grzeszne - jest wesoło :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

szaloną Ciotkę jeszcze przełknę :eviltong:, ale żadnego seksu tu nie przerabiałam o:nono:

[quote name='MagdaNS']No, miałam dzisiaj jazdę do domu... Dobrze, że bez Marty. Poboczem drogi szła dziewczynka, może z 10 lat, obok niej biegł piesek - oczywiście bez smyczy. W ostatniej chwili nagle skręcił i wbiegł mi przed maskę. Dziękuję opatrzności, że jeżże, czym jeżdżę, a nie maluchem i że nie było ślisko, bo zabiłabym malucha na oczach dziewczynki. A tak to tylko wszystkie rzeczy z auta zrobiły "zbiórkę u kierowcy" :diabloti: Szlag by to, czemu ludzie są tak bezmyślni.... Dobrze, że się nic nikomu nie stało, pies, na pisk opon, nawet się nie obejrzał i pobiegł dalej. Doświadczony kamikadze?

Magda, z psami i otwartymi bramami, to u nas temat długi :shake:. Albo z bidami na łańcuchach :-(. Ja się wczoraj wk....m i pytam się cytuję " a na Huberta wam pies? ". To usłyszałam odpowiedź, że brama często otwarta, to by zwiał. A domy są blisko ulicy, to jak pies zaszczekał, to ja i tak byłam już pod drzwiami. Ciemnogród :mdleje:

Posted

Jak najbardziej może być, tylko że to jest nawóz w płynie, który trzeba systematycznie dodawać do wody. Wygodniej jest używać nawozów w granulkach typu osmocote z Substrala, bo wymieszasz sobie granulki z ziemią przed posadzeniem bulw, to potem nie musisz pamiętać, kiedy dałaś a kiedy nie dałaś nawóz do wody, po prostu podlewasz samą woda, a nawóz stopniowo sam się uwalnia przez cały okres wegetacji rośliny. One w zakupie są dużo droższe, ale "eksploatacyjnie" wychodzą taniej, bo to tylko jednak dawka na sezon i nie musisz o niczym pamiętać. Wiem, że niektóre sklepy ogrodnicze sprzedają na wagę. Te, które są w gotowych paczkach Sustrala kosztują około 16-18 zł, zależy od sklepu i starczają na około 50 - 60 litrów ziemi.

Posted

Pozdrowienia z krainy deszczowców. Ja nie wiem jak to jest, że tutaj zawsze pada. Jakieś zagłębie deszczowe mają, czy co? Widziałam bazzarro. Cudo normalnie! Że ja nie mam ogródka :( A w sumie nawet gdybym miała, to przy mojej częstotliwości przebywania w domu musiałabym mieć ogród tak zwany naturalny ;)
A co tam u Reda słychać?

Posted

Wiesz, Magda, ja mam tylko jedną begonię (i jedną prymulkę), więc nie potrzebuję dużo tego nawozu. Pozostałe moje kwiatki to języki teściowej, które rosną chyba nawet w piwnicy. W zeszłym roku na wiosnę je rozsadziłam, 3/4 wyrzuciłam i zrobiłam 3 małe kwiatki, a tu w tym roku znowu trzeba rozsadzać. Tak idą w górę. Poza tym mam jeszcze takie drzewo z długimi, cienkimi liśćmi, co nie wiem jak się nazywa i było na naszym mieszkaniu już jak się wprowadziliśmy. Też rośnie bez oporów. W ogóle to może wrzucę zdjęcie. Mówię wam, jak się wprowadziliśmy, to drzewo miało dosłownie 3 liście na krzyż, a teraz tak szaleje. A nic mu nie dodaję, nawet nie przesadzam, bo jest za ciężkie. Tylko podlewam. Musiałam nawet zrobić z kartek a4 osłonę na doniczkę, bo Jarek ziemię wyjadał! ;-)

Ja lubię kwiatki, tylko ciągle sugeruję się tym, że wynajmujemy mieszkanie i że może stać się tak, że trzeba będzie się wyprowadzać i co wtedy z kwiatkami? Przecież ich nie zostawię. I ogólnie to kręcą mnie takie typowo kwiatkowe - nie całe zielone, tylko żeby kwiaty były. Dlatego, Raduniu, wspieram Cię w ubolewaniu nad brakiem ogródka.

A w ogóle, to domagam się zdjęć zwierząt, bo nie mogę się zidentyfikować z nimi tak bez zdjęć! ;-)

Posted

Zdjęcia będą, będą, tylko ostatnio jak wychodzę do pracy to jest ciemno i jak wracam tez jest już ciemno :) Wczoraj byłam w pracy od 5.30 do 19.30 :placz: Ale obiecuję jutro zapolować z aparatem, chociaż jak będzie padał dalej deszcz to tez nic z tego.....
Zdjęcie "drzewka" wrzuć, zobaczymy co to za cudo :)
Ja tez najbardziej kocham kwitnące kwiatki ;)

Posted

Ja odkrywam coraz więcej tajników hodowania kwiatków :) Postaram się sprawdzić jak to się nazywa, ale jest to taki specjalny specyfik, który miesza się z ziemią przy sadzeniu, jak się zdarzy wlać za dużo wody, to pochłania, a jak są braki to uwalnia, niedrogi, zapas, który stacza do wymieszania z ziemią z 4-5 średnich doniczek kosztuje około 3 zł. Poza tym, zwłaszcza zimą, przydaje się, żeby doniczki posypać od góry drobnym keramzytem, wygląda ładnie i ozdobnie, a przy tym hamuje odparowywanie wody w czasie, gdy chodzi c.o.

Posted

Madzia,to takie białe,tzn przezroczyste żelowe,co pęcznieje po podlaniu?KIEDYŚ takie używałam,ale drogie było,a ja mam ok 60 kwiatków doniczkowych,ale juz coraz mniej serca do nich...jak nie tarcznik ,to jakis syf lepki,trace cierpliwośc....

Posted

Redzik super, nadal łazikuje :) Niestety, cały dzień było ponuro i szaro, przepadywał deszcz i śnieg, nie udało mi się zrobić mu ładnych zdjęć :) Jego "ukochana" jest - niestety - chyba "zaciążona" :(

[quote name='halcia']Madzia,to takie białe,tzn przezroczyste żelowe,co pęcznieje po podlaniu?KIEDYŚ takie używałam,ale drogie było,a ja mam ok 60 kwiatków doniczkowych,ale juz coraz mniej serca do nich...jak nie tarcznik ,to jakis syf lepki,trace cierpliwośc....

Halcia podziwiam :loveu::loveu::loveu: Rzeczywiście choroby i pasożyty roślin to zmora, ja co roku walczę z mszycami na różach, ciągle opryski. To "cuś" do doniczek to trochę styropian przypomina :p

Posted

MagdaNS napisał(a):
Dracena :) Ma za małą doniczkę :)


Pewnie, że ma za małą, bo jak się wprowadzaliśmy to była o połowę mniejsza! :evil_lol: I jest to właśnie dowód na potwierdzenie tezy halci, jakoby kwiatki na przekór rosły nieźle w za ciasnych donicach! ;-)

U mnie w domu rodzinnym nigdy nie było kwiatków. Raz ktoś, chyba przez pomyłkę, podarował mojej mamie paprotkę, to zdechła w trybie przyspieszonym. Aż wreszcie zrządzeniem losu dostałam własny pokój i zaczęłam do niego sprowadzać habazie. Najlepiej rosły te, które mój tata ukradł z biura w swojej firmie! :evil_lol: Miałam takie fajne pnącza, które udało mi się tak wyhodować, że przeciągnęłam nitki pod sufitem i one sobie tak rosły. Aż tu wyjechałam na studia. Po dwóch miesiącach studiowania wszystkie kwiatki były do wyrzucenia, bo zeżarły je robaki. Takie malutki białe, co wyjadały ziemię, a kwiaty schły i opadały im liście. Moja mama coś za bardzo o nie dbała. Ogrodniczy horror.

Posted

Jelena ma dracene waskolistna, ja jest ciezko zalatwic, chyba, ze codziennym podlewaniem.

Jesoo Halcia, masz 60 kwiatow :crazyeye: Jak zaczniesz nr 1 podlewac, to nr 60 podlewasz kiedy? Aha, zapomnialam, ze Ty szybka jestes. Kwiatki kwitnace np. pelargonie musza miec ciasne doniczki, bo inaczej ida w liscie.


Jego "ukochana" jest - niestety - chyba "zaciążona"
O cholera, to niedobrze. Ale coz na wiejskie zwyczaje 'niepilnowania' suczek sie nic nie poradzi. Byla i zaszla. Zreszta co tam daleko szukac, w schronisku tez moda na ciezarne :angryy: Kasiakia dzisiaj byla :shake:

Posted

Ukochana Reda to młoda kotka, tyle namawiałam sąsiadkę na sterylizację przed pierwszą rują.
Ulka18 dalej nie czytaj, bo Cię "trafi", mnie zresztą też "trafiło" .
Weterynarz i znajomi jej "wytłumaczyli", że jednak lepiej dla niej będzie, jak raz będzie miała młode :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:.
Jestem za tym, żeby pozbawiać prawa wykonywania zawodu debili, którzy głoszą takie "mądrości" :2gunfire:.
Ja się pytam wciąż, czy kobieta, która nie ma żadnego dziecka jest nienormalna???? To po co kotkom i sukom młode "raz w życiu". Żeby potem utopić albo uśpić ślepy miot?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...