Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Właśnie wróciłam i szybko zaglądam do mojej psineczki. Ja się bardzo cieszę, że Kolusia się robi otwarta. Żeby tylko fajny domek się dla niej znalazł...
Kasiu, a tamten psiak to sie okazało, że ma własciciela, jest bardzo stary i od dawna choruje. Ewidentnie grzybica skóry. Zanim zadzwoniłam do TOZu to poszlam zrobic "wywiad" i gadałam z ludźmi, co obok jego "leżanki" prowadzą punkt gastronomiczny. Powiedzieli mi, że to pies ich sąsiada. Powiedziałam, że jest w tak fatalnym stanie, że skoro właściciel nie potrafi się nim dobrze zająć czy leczyć, to może lepiej, żeby TOZ go zabrał i przejął nad nim opiekę. Jak za pół godz. wracałam to go już nie było. Pewnie leczyć go nie będą (bo stary), ale może przynajmniej nie będzie leżał na środku chodnika, potrącany przez setki ludzi dziennie... Ech, ręce opadają....

Posted

Wyspałam się i nieco wrzuciłam na luz, chociaż poziom nerwicy mi nie zmalał ;)
Na wczasach spotkałam takiego psiaka który codziennie leżał w tym samym miejscu, dopiero po kilku dniach zobaczyłam, że on pól sierści nie ma, taki chory. szukałyśmy z kaskadaffik dogociotek w tym rejonie ale nic nie było, więc dała mi namiary na TOZ w Szczecinie. No ale nie zadzwoniłam, bo nie było po co, jak psa schowali...
Kurczę, znacie jakąś skuteczną metodę, żeby przestać się wszystkim przejmować? Ja - chcąc nie chcąc - żyję w ciągłym napięciu, nawet wakacje tego nie zmieniły, już mnie to męczy, nie wiem, jak sobie z tym poradzić, bo ile można pić melisę...

Posted

Jest taka zdrowa zasada: nie martw się tym, na co nie masz wpływu ;)
To logiczne, w praktyce zastosować trudniej :roll: ale spróbuj. Mi czasem pomaga.

Posted

Murka napisał(a):
Jest taka zdrowa zasada: nie martw się tym, na co nie masz wpływu ;)
To logiczne, w praktyce zastosować trudniej :roll: ale spróbuj. Mi czasem pomaga.


Dokładnie, moja brzmi głową muru nie przebijesz - prawie potrafię zastosować zawsze!

Posted

Niestety wodniki-kobiety tak maja, ze sie wszystkim na zapas przejmuja. Najczesciej sie to na zdrowiu odbija, wiem po sobie. Trzeba wrzucic na luz, przynajmniej w tych przypadkach na ktore nie mamy wplywu, na pewno nie da sie uratowac calego swiata, trzeba sie cieszyc z kazdej drobnostki. Polecam ziolowe zestawy dla kobiet z soi i melisy, naprawde w tych trudnych czasach trzeba sie wspomagac, zeby obnizyc poziom stresu.

Kolusia sie spodobala, ale na razie czekamy czy komus sie spodoba. Lusia i Borsunia dobrze zaczely, wiec moze i Kolusia pojedzie jako trzecia :kciuki:

Posted

kaskadaffik napisał(a):
A Kolusia już nie siedzi tylko w swojej budce :) teraz nawet jak ja wchodzę do nich, to nie wskakuje do niej, tylko leży na odkrytym posłaniu, razem z Lennonem :) i podchodzę, głaskam sobie :)
Kasiu, jakbys jakies przytulankowe zdjecie zrobila, to moze to by Kolusi pomoglo. PLS.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Niestety wodniki-kobiety tak maja, ze sie wszystkim na zapas przejmuja. Najczesciej sie to na zdrowiu odbija, wiem po sobie. Trzeba wrzucic na luz, przynajmniej w tych przypadkach na ktore nie mamy wplywu, na pewno nie da sie uratowac calego swiata, trzeba sie cieszyc z kazdej drobnostki. Polecam ziolowe zestawy dla kobiet z soi i melisy, naprawde w tych trudnych czasach trzeba sie wspomagac, zeby obnizyc poziom stresu.

Kolusia sie spodobala, ale na razie czekamy czy komus sie spodoba. Lusia i Borsunia dobrze zaczely, wiec moze i Kolusia pojedzie jako trzecia :kciuki:



Też jestem wodnik:)

Posted

Madziu ja miałam też parę dni urlopu zepsutych ...jechalismy przez Rumunię i takiej ilości bezdomnych psów, błąkających się, chorych, żebrzących jedzenie jeszcze nigdzie nie widziałam, suki wszystkie z cyckami do ziemi, gdzie niegdzie szczeniaki...koszmar...przy drogach pełno trupów....fotka z granicy rumuńsko-bułgarskiej:

http://yfrog.com/5pobzor2010315j

Wszędzie gdzie tylko moga cokolwiek do jedzenia znaleźć to koczują.Strach sobie wyobrażać jaki koszmar przeżywają te zwierzęta.....Wracając potem do domu znów się naogladałam.
To chyba nie chodzi o znak zodiaku tylko o człowieka i jego myślenie, niestety dogmaniaków jak na lekarstwo :(
Mam nadzieję, że jednak mimo wszystko troche odpoczęłaś i odreagowałaś ostatnie stresy:)

Posted

A ja metody nie znam i nic nie skutkuje. Niby wiem, że na wiele rzeczy wpływu nie mam a i tak przeżywam, myślę, martwię się. Miałam w ten sposób zrąbane wakacje w Grecji, bo tam psy to już w ogóle jak rzecz traktowane... jak jeszcze zobaczyłam na plaży bezdomnego szczeniora w chorobą skóry (wyłysienia i drapał się biedak strasznie) to już w ogóle wymiękłam... albo psiak strasznie wychudzony w górach - mogłam mu tylko w reklamówkę wody nalać bo sama nawet kanapki nie miałam. Super wspomnienia z greckich wakacji, prawda? Prawdziwym "dogomaniakiem" się jest po prostu zawsze. Od tego nie ma urlopu.
Na szczęście niedługo czeka mnie tydzień w Szwecji. Tam na pewno odpocznę psychicznie od psich bied.

Posted

No to wszystkie możemy sobie piatke przybić, ja z Egiptu wróciłam i płakałam, bo tam tak samo szkieletory i nawet po pustyni biegały, zero szans na jedzenie, nie mówiąc juz o wodzie :(
A w Chorwacji nie lepiej, na kempingu dokarmiałam 3 koty i miałam jednego psa ........ a później w restauracji na powrocie przy domu piesek duży ze złamaną nogą biegał po ulicy, koszmar i gdzie tu jechać, chyba tylko do Niemiec, tam nigdy bezdomnego psa nie widziałam :( :(

Posted

Chyba nie tylko w Niemczech. W cywilizowanych państwach spoza regionu morza śródziemnego (w tym rejonie jest koszmar).
Mam nadzieję, że sąsiedzi zakochają się w Kolusi ;)

Posted

Ja takie kraje jak Grecja, Hiszpania, nie wspomne o Bulgarii, Rumunii to omijam szerokim lukiem i NIGDY tam nie pojade, bo co da nawet, ze sie kilka psow nakarmi. Mloda byla na obozie tenisowym na Slowacji, to koty dokarmiala, nawet jej tabletki na odrobaczenie wysylalam i karme ! Hiszpania - wielkie NIE za walki bykow i traktowanie ich psow podenco! Grecja - NIE w ogole za pseudo pyche i lekcewazenie innych narodow, o zwierzetach nie wspomne. Tylko cywilizowane kraje na nasze dogomaniackie serca - Wlochy, Niemcy, Francja, Dania, Skandynawia, ew. Portugalia. Jest co zwiedzac i gdzie wypoczywac.

Posted

Powiem Wam, że w sumie docelowo byliśmy w Bułgarii i o dziwo, psów tam praktycznie jest bardzo niewiele, w całym miasteczku w którym stacjonowaliśmy w sumie widziałam ok. 6 sztuk + jakieś yorki przywiezione przez turystów, więc psychicznie odsapnęłam, ale włos mi się jeży jak czytam Wasze opowieści ....a tego co teraz Ukraińcy robią to już nie jestem w stanie przetrawić. TZet mi mówił, że on to chętnie do Chin by pojechał..a ja na to, że nie ma bata, końmi mnie tam nie zaciągnie, skończyłabym chyba w psychiatryku...dał se spokój ;).

Posted

Włochy też nie. Albo inaczej - zależy jaki region...
Ogólnie Magada - nie przejmuj się. Mogłaś trafić gorzej. Miałaś tylko jednego psa w złym stanie i jakby co mogłaś coś zrobić...

Posted

wczoraj wieczorem się dowiedziałam, że mam jechac służbowo do Warszawy, spałam 3 godziny wstałam o 2.30, żeby o 3.30 wyjechać i zdążyć na pierwszy ekspres z Krakowa do Wa-wy. W pociągu na dzień dobry zgubiłam kluczyki od auta, o czym się dowiedziałam z komunikatu przez megafon, że w moim wagonie znaleziono kluczyki do samochodu. No wiadomo, tylko ja mogłam coś takiego zrobić, żeby je zostawić w WC. W drodze powrotnej pracowałam na laptopie i zabijcie mnie, ale jak się pakowałam, że myszkę zostawiłam w pociągu to nie wiem... Teraz odpadam, idę spać, jutro 5.30 pobudka... Lecę tylko uzupełnić dane ze Skarpety. Mam zawroty głowy na siedząco jak myślę, ile mam zaległości w papierach i w domu.... A ja niestety, tak jak pisze Ulka18, zamartwiam się wszystkim, chciałabym wszystkich zadowolić, niby sobie powtarzam, żeby się nie martwić rzeczami, na które nie mam wpływu, ale jakoś opornie idzie... Teraz jak byłyśmy na wakacjach, to moja Mama dała Martusi bajki, jedna z pierwszych jak ulał dla mnie, jak to syn i ojciec szli z osłem na targ, najpierw go nieśli, potem syn jechał, potem ojcec jechał, potem jechali obaj, potem osioł szedł sam, z każdym razem i tak ktoś ich krytykował. Morał z tej bajki musze sobie wypalić na czole: olewać co gadają inni, wszystkich i tak sie nie zadowoli :).

Posted

Zapraszamy do Anglii, tam żadnych, podkreślam żadnych wałęsających się psów!!! Choć ogólnie tych domowych pupilów jest sporo! Super pogoda, nigdy takich tragicznych upałów jak w Polsce i ogromna dbałość o turystów.

Posted

polecam Anglię ;) do parku z psem można, ŻADNEJ koopy w parku nie widziałam, może kilka na chodniku, ale na trawie NIC, a w Wawie co 2 park zakazuje wejścia z psem ;) a trawniki wokół bloków ogrodzone płotkami, bardzo mnie to wkurza, a że kultura nawet wielu polskich posiadaczy psów pozostawia wieeele do życzenia, chodniki zasrane tak, że trzeba slalomem się poruszać, taki spacer to średnia przyjemność

Posted

Inna kultura,wpojone nawyki...Ale dziwią mnie koo zrobione centralnie,bo moje psiaki to zawsze pędziły i ciagneły pod sam krzak,drzewo,ogrodzenie,nigdy jakos "na wierzchu"No ale jesli ktos idzie tylko chodnikiem i to w ostatniej chwili....

Posted

Kandydatura Kolusi zostala wyslana do Fundacji, ale na razie nie ma rezerwacji. Zobaczymy w ciagu najblizszych dni, moze sie ktos zauroczy.

Co do spelniania oczekiwan innych, to juz przekroczylam tą granice i zlewam to. Nie da sie wszystkim dogodzic, a najmniej juz chlopom, ktorzy jakby NIE zauwazyli, ze mamy 21 wiek, i jesli kobieta pracuje na pelny etat, to nie ma czasu, zeby wszystko w domu wypucowac, ugotowac, wyprasowac i jeszcze wygladac jak z obrazka. Oczekiwania jak dla tzw. gospodyn domowych, ale z dodaniem zarobkowania poza domem. TO JEST CHORE po prostu. Wiekszosc kobiet chce dac rade ze wszystkim, z roznych wzgledow, ale to jest normalnie niewykonalne.

Posted

[quote name='Ulka18']Kandydatura Kolusi zostala wyslana do Fundacji, ale na razie nie ma rezerwacji. Zobaczymy w ciagu najblizszych dni, moze sie ktos zauroczy.

Ulka18 bardzo Ci dziękuję :Rose: Wiem, że nie będzie łatwo, Kolusia nie jest typową przytulanką, no ale skoro Brawurka znalazła dom, to mam nadzieję, że Kolusia też

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...