Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Eloise, w zasadzie ja nie widzę żadnej różnicy - jedno i drugie kradnie Ci serce na amen i każdego dnia sto razy dziennie sprawdza, czy zawsze zareagujesz tak samo, gdy broi ;)

Posted

Ufff, wróciłam :). Tym razem powinno być dobrze, ale czy dostanę uprawnienia, będzie wiadomo najwcześniej za tydzień. Wyniki mam na 100% dobre, tylko pytanie, czy Ministerstwo dojdzie do tych samych wniosków, bo z nimi nic nie wiadomo....
Cioteczki Kochane, wszystkim bardzo dziękuję za trzymanie kciuków, a szczególne podziękowania składam Ulce18 :loveu:.
Jutro przyjeżdża do mnie mamusia :). Może ktoś pomyśli - żaden wyczyn, tylko że ona ma do mnie ponad 800 km :)

Posted

Super, ze Ci poszlo Magda :klacz: Czekamy na wyniki :fadein:

Kto zna relacje pociagow Swinoujscie-Przemysl (najdluzsza trasa w PL), to wie o czy Magda pisze. Najedzie sie Magdowa Mama, najedzie, 12 godzin jak nic.

Posted

No właśnie ta relacja ją czeka, tyle że ze Szczecina do NS z przesiadką w Krakowie na autobus :)
Psiska wczoraj oszalały ze szczęścia, jak mnie zobaczyły :). Panuś niby na co dzień na nie narzeka, ale jak mnie nie było, to jedzonko im gotował :)

Posted

ja też gratuluję :) ja mam za sobą jedynie 500 km i to w obie strony łącznie ale też jestem padnięta... bo moje dziecko nie lubi podróżować zbyt długo w foteliku i głośno daje o tym znać

Posted

I ja gratuluję serdecznie:lol:
No mama ma kawał drogi, gdzie Cię wywiało Magda tak daleko z takiego pięknego rejonu:crazyeye:
Ja uwielbiam morze i bardzo bym chciała nad morzem mieszkać:p

Posted

Ja tam nawet nie wspominam, jak bardzo bym chciała mieszkać nad morzem... wiem, że Magda też tęskni...
Może niedługo jakiś bazarek z morskimi zdjęciami wystawię (okazuje się jednak, że to nie taki głupi pomysł ;) ).
A póki co, to zapraszam na wiosenne zdjęcia - link w moim podpisie :)

Posted

No dzień dobry ciotki, chyba sobie wykrakałam... Ledwie ziemia nieco rozmarzła, to co zrobiła Kolusia??? Ano wykopała pod płotem, który tak pieczołowicie wzmacniałam i drutowałam, dziurę, w którą by się nie tylko pies, ale i niedźwiedź zmieścił.... No i co ja mam z nią zrobić, już nie mam siły... Oczywiście te dwie psie mądrale mają świetne wyczucie czasu, wiedzą, kiedy Panusia wraca, bo jak wraca, to są już grzecznie w domku.... Nie wiedziałabym nawet o ich nowym "dokonaniu", gdyby nie sąsiad, do którego znów był wykop.... Ja już nawet mogłabym machnąć ręką na te wycieczki, bo zawsze wracają, ale boję się, żeby w czasie tego szwędactwa nic im się nie stało, żeby nie potrącił samochód czy co.... Matko, chyba całą wiosnę będę palować co 10 cm całe ogrodzenie metalowymi drutami zbrojeniowymi - sąsiad może mi co jakiś czas podrzucać, bo to są odpady z budowy, może jak będę wbijane pręty, to już małpiszon nie będzie kopać....
No do "kompletu" Red upolował wczoraj jakiegoś młodego gołębia i bardzo dumny z siebie biegał z nim w pysku po całym podwórku ... Mam nadzieję, że jednak kury sąsiada nadal nie będą go interesować.
Już nie wspomnę, co ten cudy "duecik" zrobił przez ostatni miesiąc z thujami.... Czeka mnie zabezpieczanie siatką 100 drzewek, zejdzie mi chyba z tydzień roboty, o kosztach nie wspomnę ...
Ot, wiosna idzie....

Posted

Co zrobiły z tujami?Ja mam mały ogród,2 psy i nie mam specjalnie zniszczen,a Filip pędzi jak lokomotywa....bo Nutka delikatna,dzień spędza w łózku...Tuje miałas młodziutkie?

Posted

Tak, thuje sadzone były na wiosnę zeszłego roku, miały wtedy około 3,5 roku, 80 cm wysokości... Po ostatnim miesiącu pilnego bronienia posesji przed obcymi thuje wzdłuż płotu są totalnie połamane od harców Kolusi, a co Kolusia nie połamała to gnije od sikania Reda... masakra, gdybym tylko przypuszczała, że to się tak może skończyć, to bym je poobtaczała siatką jeszcze w listopadzie... No nic, pozostaje mieć nadzieję, że jak je zabezpieczę, dostaną na wiosnę zasilenie, to odrosną, bo wierzcie mi, teraz wyglądają jak żałosne kikuty... Myślę, że mróz tutaj też zrobił swoje, że przez ten silny mróz te młode gałązki się łatwiej łamały...

Posted

to na pewno od mrozu :)
Jak chcesz pooglądać sobie trochę wiosny - to wskocz do mnie na bazarek zdjęciowy :) (link w podpisie zdjęcia).
Te podkopy to rzeczywiście ciężka sprawa... Musiałabyś mieć chyba takie porządne ogrodzenie z podmurówką (czy jak to się to nazywa) ale to duży koszt i kupa roboty.
Kolusia - ty uciekinierze jeden! Nie dodawaj Pańci zmartwień!

Posted

Wzmocnienie ogrodzenia poprzez wbicie pretow to dobra rzecz, trzeba to zrobic w miare gesto, zeby sie pies nie przecisnal. Psiaki widac, ze szukaja nowych wrazen na wlasna lape, Kolusia niby taki delikat, a niezla dziure umie wydrzec. Na moje psy najlepiej dziala zmęczenie fizyczne i psychiczne, Casablanka codziennie ma 1-2 sejse z frisbee, Kostaryka z pilka, super sprawdza sie tez tropienie. A Twoje psy Magda da sie jakos wymęczyc?

Co do drzewek to póki male trzeba owijac, thuje szybko sie odradzaja, u mnie bylo kilka, ktorym nie dawalismy szans, a odrodzily sie i pieknie rosna. Moje thuje maja juz ponad 3 metry po 10 latach.

Posted

Tam gdzie jest podmurówka też musiałam robić dodatkowe umocnienia ze stalowej siatki, bo uciekinierka potrafiła tak długo drapać łapami w siatkę, aż w końcu puściła :).
Reda da się zamęczyć, dobry pomysł, jak on będzie męczony, to Kolusia też nie będzie aż tak szaleć, bo ona najgorzej szaleje w towarzystwie. Z Kolusią na razie się nie da, ona się jeszcze niczym nie umie bawić, jak rzucam Redowi gumową kość czy kijek, to wystarczy, że się zamachnę, a Kolusi już nie ma.
Wiecie, co jest dla mnie nieco smutne? Ze jak np. wychodzę z domu do ogrodu coś porobić, to Red jeszcze jak cię mogę jest zainteresowany moją osobą, łazi za mną i sobie gadamy, ale Koluśka przybiegnie, przywita się i zmiata pod świerki albo do psiego domku, a jak ja sobie pójdę, to wtedy z Redem rządzą.
Ulka dzięki za pocieszenie, bo jak wczoraj zobaczyłam te drzewka to po prostu beczałam... Już pomijając schizy TZa, naprawdę tak się wykosztowaliśmy i napracowaliśmy, żeby je posadzić, tu taka jest ciężka ziemia, rąbanie kilofem, żeby zrobić dołek pod każdym drzewkiem i nasypać dobrej mieszanki, każde drzewko to było 30-40 min pracy, bardzo dużo ciężkiej pracy... Emiśka niby też wzdłuż nich szalała, ale się tak nie łamały, nie wiem, dlaczego teraz wyglądają jak ogryzki ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...