Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Magda musisz być przy ich karmieniu i normalnie Reda nawet odciągnąć. Muszą dostawać jeść w tym samym czasie. Ja najpierw kładłabym miskę Reda i zaraz potem dawała miskę Kolusi.
Niestety trzeba być bardzo stanowczym i w żadnym wypadku nie pozwalać Redowi jeść z miski Kolusi.
Nie zostawiaj ich samych z jedzeniem.
Zresztą - zobacz czy Pani Zofia Mrzewińska nie podawała rozwiązania takiego problemu, a jak nie - to zawsze możesz do niej napisać (polecam do poczytania: http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/ )
Sama jak karmię naraz Świra i Mela to też ich pilnuje, bo oni to znowu głodomory obaj, Mel młodszy to Świrowi chce się wepchnąć na co Śwircio startuje z zębiskami...

Posted

Ja muszę jakoś doprowadzić do sytuacji, żeby Kolusia nie bała się jeść w obecności Reda, bo teraz się boi. Ja w ogóle nie mogę się połapać w tych ich relacjach - niby Kolusia boi się Reda, ale potrafi na niego warknąć, a jak biegają razem na dworze to z reguły ona biegnie przodem, a on za nią. Ale oczywiście tematu jedzenia przypilnuję.
Taki mały humor:
Wczoraj wieczorem trzymam Małą na rękach, idziemy się kąpać. Mówię do TZa:
- Ja jeszcze zejdę tu na dół, no chyba że odpadnę [przy usypianiu małej sama zasnę :)]
na co Mała:
- Nie odpadniesz mamusiu, przecież się mnie trzymasz!

Posted

Bieganie razem, bieganiem, ale jedzenie to zupelnie inna sprawa. Pamietajmy, ze Red nie mial regularnego, codziennego jedzenia, jadl co mial, kto mu cos dal. Wiec dla niego jedzenie jest bardzo cenne, moze kilka razy pogonil Kolusie i stad jej obawy teraz przy jedzeniu. Ja bym dawala im jesc razem, ale w odleglosci, byc moze nawet troche zaslaniajac Kolusie, zeby sie czula pewniej i nie jadla w strachu. Red i tak zje, bo on z jedzeniem nie ma problemow jak widac.

Posted

U nas na działce bywaja momenty, że posiłek dostaje 5 psów na raz - 4 suki i jeden pies. Jedzą w jednej kuchni, czasami mając miski w odległości 30cm od siebie. Od samego poczatku wprowadzona była zasada, że wszystkie psy grzecznie czekają na miskę. Nie ma skakania, pisków, szczekania (Dotts zaraz po adopcji potrafiła wspinac się na bufet i podkradac jedzenie spod ręki). Leżą grzecznie w kuchni i patrzą jak posiłek jest przygotowywany. Potem następuje rozdawanie miesek. Kolejnośc zawsze ta sama. Argo, Dotty, Ruda, Masza i Czarna - generalnie podług hierarchii w tym stadzie. Perszingi, czyli Argo i Dotts zawsze kończą pierwsi. Oczywiście trzeba miec je pod kontrolą, zwłaszcza Dotts, bo ta zjadłaby pewnie zawartośc wszystkich misek, gdyby tylko mogła. Potem kończą Ruda i Czarna. Na końcu glama Masza. Kiedy wszystkie miski są juz puste następuje powszechne zwiedzanie i wylizywanie cudzych, pustych misek. Nie ma opcji, by któreś zaczęło wyjadac drugiemu z miski. Jest kategoryczna reakcja z naszej strony. Jesli któryś pies nie doje swojej miski (Maszy to się zdarza, bo na wsi ona nie ma czasu na jedzenie) a inny ma jeszcze chęc, na WYRAŹNE pozwolenie ze strony człowieka może zjeśc pozostałośc miski.
Nigdy nie było sytuacji spięcia. Owszem zdarzały się próby kradzieży ;) cudzego żarcia, ale to było na początku. Zasady wprowadzone były jasne i czytalne dla psów. To człowiek rządzi jedzeniem. U nas się sprawdziło.

Posted

Oj tak - wzajemne wylizywanie misek jest najlepsze. I mi się też wydaje, że one myślą, że ten drugi to na pewno lepsze dostał :)
Czyli widzisz Magda - najpierw micha dla Reda, na pewno od razu się zajmie jedzeniem, potem szybciutko miska Kolusi (trochę odsunięta). Jak Red skończy musisz go po prostu pilnować, żeby Kolusi nie odganiał. Jak Kolusia nie zje, to ja bym jej miskę jednak zabrała. Nie pozwoliła dojeść po niej Redowi (tak można robić jak już psiaki są dobrze poukładane jak u Reno).
Będzie dobrze Ciotka ;) nie martw się :)

Zresztą jak Redzik taki jest nienażarty to można go świetnie szkolić :)

Posted

Ra_dunia napisał(a):
Zresztą jak Redzik taki jest nienażarty to można go świetnie szkolić :)

Też tak myślałam :) Ale on jest tak zakręcony (dosłownie!) że trudno mu się pół sekundy na czymkolwiek skupić. Wczoraj omal nie padłam ze śmiechu - nadjeżdżał samochód, Red z pięć razy się obrócił w kółko, jakby odpalał silniki i dopiero po którymś kółku wystartował do biegu :). On tak ciągle się kręci w kółko - bardzo zakręcony pies :)
Zrobię reżim z jedzeniem i tyle :). Dzięki za wszystkie rady!

Posted

Hi, hi, Redzik faktycznie jest zakręcony :D Zawsze jak wypuszczaliśmy go z boksu, to zanim się zdązyło otworzyć bramkę, to robił kilka obrotów szykując się do wyskoku na wolność ;)
On musiał przejść straszny głód... wykorzystuje to, że Kolusia się go boi.

Faktycznie trzeba go pilnować przy jedzeniu i karcić na wyjadanie z miski Kolusi. U nas podobnie ma Sonia - pokazowo broni często każdej michy przed Boryskiem, choć on tylko koło niej chce przejść i nawet się na nią nie patrzy ;) Dostawala burę za odpędzanie i wyjadanie z miski Boryska, więc teraz wsuwa grzecznie ze swojej, tylko to bronienie jej zostało ;)

Karmimy jednocześnie stawiając miski w odległości i tak, aby psiaki nie miały siebie na bezpośrednim widoku. I generalnie nie ma problemu. Kiedy baliśmy się, że Sonia odgania Boryska od jedzenia i nie zawsze mogliśmy ich pilnować, stawialiśmy zawsze miską pełną suchej karmy na zewnątrz, aby Borysek miał zawsze dostęp do jedzenia. No, ale w praniu okazało się, że Borysek po prostu nie ma takiego apetytu jak Sonia, zostawia swoją miskę często niedojedzoną.

A odnośnie problemu ze wspólnymi spacerami poza ogrodem, to nafajniej by było gdyby np. Red biegał bez smyczy (nie wiem tylko czy jest to możliwe - ale jak chodzicie na jakieś łąki to chyba tak). Albo może spróbować z automatyczną smyczą dla Redzika - tylko taką co się nie blokuje przy naciągnięciu. Przynajmniej Redzik nie będzie się plątał ;)

Posted

Troszkę się spóźniłam, ale napiszę;)
Mam 3 suczydła, które nigdy głodu nie zaznały, słowo:cool3:matkę i 2 córki. Jedna z młodych jest strasznie jedząca i kończąc swoje zaraz próbuje zjeść z misek pozostałych. Siostra sobie radzi, ale Kaja daje sobie wyjadać, więc dokąd nie zjedza wszystkie to nad nimi stoję i pilnuję. Nie ma innego wyjścia:p

Posted

Na Kolusiwo - Redowym wątku chciałam uprzejmie donieść, że w poniedziałek 22 lutego o godz. 11 mam w Warszawie poprawkowy egzamin z certyfikatów energetycznych i bardzo uprzejmie proszę o kciuki, czary i wszystko inne, cobym wreszcie zdała... Już nawet nie mam siły uczyc się tego wszystkiego od nowa, znowu przede mną upojne noce z kalkulatorem w ręku....
Problem jedzeniowy nadal nie rozwiązany. Scenka z wczoraj: Marta nie zjadła swojego rosołu, ponieważ to było za mało, by dzielic na dwoje, podgrzałam i zaniosłam z myślą o Kolusi. Wlałam do miski i wstawiłam jej do psiego domku, Red biegał po garażu. Leżała, powarkiwała, ale nie jadła. Red wsadził tam swój pysk, nawarczał na Kolusią i zabrał się do żarcia, więc ja go zabrałam znowu na garaż, a potem na dwór. Nie wiem, czy Kolusia w końcu zjadła, bo na dworze dopadło mnie wycie Marty, która już chciała iść się kąpać. No ale tego nie rozumiem -myślę, że Kolusia była głodna, ale nie jadła. Ona np. w ogóle nie chce jeść w mojej obecności, jeszcze chrupki z ręki zjada, ale z miski nie, no ale trudno z garści dawać rosół. No i jak je z ręki to też tylko jak jest schowana w psim domku w swojej budce. Chociaż "postęp" polega na tym, że od kilku dni wbiega do garażu nawet jak ja w nim jestem, do nie dawna bała się wejść, gdy byłam. Oczywiście jak widzi TZa czy kogokolwiek innego to w ogóle zmiata gdzie pieprz rośnie, no chyba że ten ktoś jest za płotem, to ujada jak najgroźniejszy pies świata. Ja nie wiem, czy to wszystko zmierza w dobrym kierunku?

Posted

Wiem, że do nas już rzadko kto zagląda, ale i tak napiszę o tym, co się dzisiaj stało, a kto nie przeczyta, niech żałuje. Bo u nas stał się dzisiaj CUD :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
Poszłam pod wieczór do piesków, zanieść im ciepłą wodę, dać jeść i wymiziać. Kolusia, jak usłyszała, że idę, sama wybiegła mi na spotkanie, podbiegła do mnie i zaczęła domagać się głasków i miziania!!!! W pierwszej chwili nawet nie załapałam, o co chodzi, przecież zawsze uciekała, jak próbowałam ją głaskać. A tu łepek sam się podstawiał do miziania, kręciła sie w kółko, cały czas podstawiając do głaskania i nawet jej nie przeszkadzało, że Red robił to samo obok niej!!! Matko, jakie ona ma mięciutkie futerko na głowie :loveu::loveu::loveu: Z wrażenia to mnie normalnie aż w gadle ścisnęło, tak się wzruszyłam. Wiem, że jeszcze pewnie wrócą się chwile, gdy sie będzie bała głasakania, że może być znów gorzej, ale jestem i tak niesamowicie SZCZĘŚLIWA :loveu::loveu::loveu::loveu: Moja kochana mała dziewczynka po 5 miesiącach wreszcie odważyła się podejść i chciała być głaskana :loveu::loveu::loveu: Chciałabym, żeby już tak było zawsze :loveu::loveu::loveu:
No a Redzik dostał dzisiaj nową porcję maskotek na pożarcie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pierwszego pluszowego króliczka załatwił w 10 minut :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A był taki "bezpieczny", nawet oczka miał naszyte i a nie plastikowe koraliki :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Kolusią na razie pluszaki nie kręcą, ale myślę, że tylko na razie :)

Posted

Magda!!! ja tu jestem po każdym Twoim wpisie :) zaglądam bardzo regularnie :) to super wieści!! Kolusia brawo! Magda brawo! Red brawo! aż mi się oczy zaszkliły!

Posted

No ja to wiem kiedy wejść na wątek:evil_lol:
Magda bardzo, bardzo się cieszę:loveu::loveu::loveu:
Kolusia wreszcie się mizia:multi::multi::multi:
Redzik malutki zdolny jesteś psiaczek:loveu:

Magda jeśli mogę coś poradzić to nie dawaj tylko 1 psiakowi, nawet malutko podziel na 2;)jeśli bym dała 1 suni to 2 pozostałe by ją chyba zjadły z zazdrości:evil_lol:

Posted

To jest oczywista oczywistość, że Kolusia też dostała swojego pluszaczka, fajnego misia w stonowanych kolorkach, ale ją to w ogóle nie kręci na razie, obwąchała go i zostawiła, więc leży teraz u niej w budce, może go jednak polubi :)

Posted

Protestuje,zawsze zagladam,nie zawsze pisze! jak bysmy nie zagladały to skad bys dzis nagle miała tyle gratulacji????Przyczajone my są!!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti:

Posted

To bardzo dziękuję przyczajonym ciotkom :) Niesamowicie się cieszę z postępów Kolusi. U nas od dzisiaj roztopy, w powietrzu wiosna i słońce, mam nadzieję, że kolejny postęp będzie polegał na tym, że Kolusia przestanie uciekać nawet, gdy się już da podkopać pod płotem :)

Posted

Z tego wynika, że każdemu pieskowi należny dać szansę i czas aby się na nas otworzyli
a nie jak niektórzy po jednym albo dwóch dniach oddają
Magdo cudnie czyta się to co napisałaś i kiedy czytałam o Kolusi to odczuwałam wielką radość i wzrusznie

Posted

Wiedzialam, ze Kolusia sie wreszccie odważy :fadein: Brawo Kolusia :klacz: Pancia teraz juz wie, ze Kolusia ma możliwosci, ze jednak potrzebowala po prostu wiecej czasu. Ja Kolusie zawsze porownuje do mojej zamknietej w sobie corki Ulki, ktora przez pierwsze 2 miesiace w przedszkolu siedziala w kącie i bawila sie w psy, bo psy miala od dziecka. Dzieci byly obok, a ona ich nie potrzebowala, bala sie ich. Dopiero po jakims czasie zaczela rozrabiac z Kamilem i Mackiem.

Posted

Wspaniale, ze Kolusia wreszcie się przełamała :) Brawo!!!
Co do uwagi o dzieleniu Energy na pewno miała na myśli tę resztkę zupki, którą zaniosłaś tylko Kolusi ;) Też uważam, że przy relacjach Redzikowo-Kolusiowych nie powinnaś tak robić. Każde powinno dostać choćby miała być to tylko łyżeczka.
Buziaki i powodzenia na egzaminie ;)

Posted

Ra_dunia napisał(a):
Co do uwagi o dzieleniu Energy na pewno miała na myśli tę resztkę zupki, którą zaniosłaś tylko Kolusi ;) Też uważam, że przy relacjach Redzikowo-Kolusiowych nie powinnaś tak robić. Każde powinno dostać choćby miała być to tylko łyżeczka

Tak jest, przyjęte do wykonywania :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...