Ulka18 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 To trudno Magda, mowi sie trudno, zdaje sie dalej :kciuki: Za drugim razem na pewno zdasz, a bedziesz bardziej szczegolowa i precyzyjna niz niejeden inzynier budowlaniec. A ja nie mam do czynienia z nieruchomosciami, raczej ruchomosciami, czyli maszynami produkcyjnymi. Moim zadaniem jest 'zakupywanie' czesci do nich; maszyny nie maja prawa 'stac' nawet 5 minut, bo to czyste straty. Mam do czynienia z mechanikami utrzymania ruchu, czyli moimi klientami oraz firmami z zewnetrznymi, czyli niezly mlynek caly dzien :evil_lol: Quote
MagdaNS Posted November 7, 2009 Author Posted November 7, 2009 O rany, Aga, jestem w szoku!!! :crazyeye: I podziwiam z całego serca!!! Quote
eloise Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 pracowałam kiedyś w firmie produkującej części do samochodów, zakład szedł non stop, więc każdy przestój to straty. kierownik utrzymania ruchu był najbiedniejszy na codziennych zebraniach kierowników :evil_lol: musiał wysłuchiwać raportów o przestojach i stratach, ehhh Quote
Ra_dunia Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Ulka - nieźle ;) to możemy firmę założyć, bo ja jestem szefem działu planowania produkcji :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Raduniu, to kupca z papierami i doswiadczeniem juz masz do nowej firmy :evil_lol: Planowania produkcji nie zazdroszcze, chyba, ze zamowienia z rynku splywaja z duzym wyprzedzeniem, a Twoja Firma nie lapie kazdego zlecenia. Magda, a jak tam Kolusia? w ostatnim Moim Psie jest artykul jak pracowac z psami lękliwymi, byl tez program wczoraj na TVN Style o lękliwym psie, an pewno będą powtorki. Oczywiscie kazdy lęk jest inny, ale w miare mozliwosci da sie go zwalczyc. Quote
MagdaNS Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 Serdecznie zapraszamy na nasz pierwszy mini - bazarek kosmetyczny dla mieleckich psiaków w hoteliku u Murki : Mini-bazarek kosmetyczny na mieleckie psiaki w hoteliku u murki do 16.11. - Dogomania Forum A ja przebieram się i idę do ogródka, pokopię kwiatki, pogadam z Kolusią, może nawet da się pogłaskać :cool3: Podczas mojej nieobecności Panciuś nagotował jej tyle jedzenia, że biedna nie jest w stanie tego zjeść, a Panuś nieszczęliśwy, że ona nie zjada porcji jak dla bernardyna :loveu: Quote
Ulka18 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Pan dba o suncie, przeciez mezczyzni rozumuja po swojemu i wg siebie : pies najedzony to pies szczesliwy :evil_lol: Quote
Ra_dunia Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Pańciuś zaczyna gotować dla Kolusi... :cool3: dobrze, dobrze ;) Bazarek super! I wcale nie taki mini :eviltong: Quote
MagdaNS Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 Nooo, jak zobaczyłam tę jej porcję w misce to już się nie dziwię, że biedna nie jest w stanie tego zjeść :evil_lol: Nie dała się pogłaskać :shake: Cieszyła się, kręciła koło mnie, ale nie podeszła. No nic, wieczorem będzie głaskanko :p Quote
halcia Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Jak sie cieszy i kręci koło Ciebie ,to nie tak zle.Idziesz pokopac?To u Ciebie nie pada? Quote
MagdaNS Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 Halciu, nawet przestało padać w południe i zrobiło się dość ciepło, około 14 stopni, więc posadziłam trochę cebulek. Najgorsza grządka przede mną, ale to sobie zostawiam na sobotę :evil_lol: Może Kolusia pomoże :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Magda, a gdybys sprobowala, zamiast michy codziennie podawanej, podawac jedzenie z ręki, oczywiscie, gdybys miala wolny dzien lub popoludnie. Np. kawalkami gotowanego kurczaka nie powinien pogardzic zaden pies, nawet niejadek . Zawolac Kolusie, jak podejdzie to dac na wyciagnietej rece, i tak co chwile. W poradnikach zalecaja podawanie posilkow z reki zamiast z miski, gdy sie chce psa przyzwyczaic i oswoic. Quote
MagdaNS Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 Próbuję tak, odkąd do nas przyjechała, z parówkami albo z gotowanym mięsem. Raz podejdzie, dziesięć razy nie podejdzie... Jej strach jest większy niż głód czy łakomstwo, niestety. Tylko wieczorem, jak leży u siebie i przychodzę ją głaskać, wtedy nie ucieka (może dlatego, że nie bardzo ma jak :) ) i z reguły wtedy jest szansa, że zje coś z ręki... Ale też nie zawsze ... Nie tracę nadziei, że nowy piesek ją rozrusza i cały czas szukam dla niej idealnego kandydata. Murka podsunęła pomysł z Redem, biorąc pod uwagę jego charakter, myślę że to byłby dobry kompan dla Kolusi. Murka ma rozmawiać z prawnymi właścicielami na temat zgody na adopcję. Quote
Ulka18 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Red to fajny, grzeczny, mily psiak, nie boi sie ludzi, wiec bylby dobry jako towarzysz dla Kolusi. Drugi, spokojny pies ma bardzo dobry wplyw na strachulce :wink: Wiem po moich dziewczynach jak wielu rzeczy Kostaryka nauczyla Casablanke, a teraz sa jak papuzki nierozlaczki. Quote
Ra_dunia Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 co do karmienia - to Ulce chyba chodziło, żeby po prostu nie dawać Kolusi normalnego jedzonka (w ogóle w misce) a tylko i wyłącznie z ręki. Każdy pies się wtedy powinien skusić :) Red to super psiak :loveu: wiele w życiu przeszedł a jednak nie stracił zaufania i radości. Quote
Ulka18 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Tak, dokladnie o to mi chodzilo, karmienie wylacznie z ręki. Jak pies zglodnieje, to wszystko zje z ręki, a przy okazji poczuje, ze Pancia ma cos niezmiernie atrakcyjnego. Dla psa jedzenie to niezwykle cenny zasób, jak go nie ma, to trzeba zdobyc. A zeby zdobyc jak sie jest glodnym, to trzeba przelamac strach i podejsc blisko czlowieka. Quote
anciaahk Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Produkcyjno-techniczne dziewczyny :crazyeye:. Ja też się piszę do spółki - ale do spraw finansów :evil_lol: Quote
MagdaNS Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 OK, spróbujemy poćwiczyć wyłącznie karmienie z ręki. Od dziś zostanie tylko miska z wodą :evil_lol: Nie powiem, że małpiszon wycieczkowicz dziś rano wyrył kolejną dziurę w płocie do sąsiada i poszedł na spacer :cool3: Całe szczęście, że ją kury sąsiada w ogóle nie interesują no i wraca zaraz jak zobaczy, że otworzyliśmy dla niej bramę. Quote
MagdaNS Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 Ulka18, jest poważna szansa na to, żeby przyjechał do nas Red. Zadałam już to pytanie Murce, ale zapytam przede wszystkim Ciebie, bo Ty znasz oba psiaki. Dla Reda kupiłabym taką samą budę tapicerską, jak ma Kolusia. I teraz pytanie brzmi: czy można będzie postawić je jedna przy drugiej i razem włożyć w jedną ocieploną obudowę? Czy też lepiej osobno, jedna przy jednej ścianie, druga przy drugiej? Nie ukrywam, że logistycznie pierwsze rozwiązanie byłoby o wiele łatwiejsze, no ale chodzi przede wszystkim o dobro psiaków, w końcu to nie na chwilę, tylko na zawsze :p Quote
halcia Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Mysle,ze tego wczesniej nie przewidzi,tylko po obserwacji...czasem psy lubia byc blisko siebie czasem nie . Quote
Reno2001 Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Magdo, jak dla mnie na początek bedziesz musiała zobaczyc jak psiaki sie do siebie odnoszą. Moja starsza sucz na początku nie chciała kontaktów z małą Maszą, choc ta robiła wszystko, by byc blisko niej. Teraz jedna nie nie widzi świata poza drugą :p. Sądzę, że psiaki się ładnie zgrają, ale byc może trzeba będzie dac im odrobinę czasu. Poobserwujesz i sama zobaczysz. Jakoś nie sądzę, by którakolwiek strona miała zamiary mordercze :diabloti:. Quote
Ulka18 Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 MagdaNS napisał(a): I teraz pytanie brzmi: czy można będzie postawić je jedna przy drugiej i razem włożyć w jedną ocieploną obudowę? Czy też lepiej osobno, jedna przy jednej ścianie, druga przy drugiej? Magda, ja Reda nie znam osobiscie, tylko z watku i z opowiadan Murki. To madry, spokojny, rozsadny pies, ktory wiele w zyciu przeszedl, doceni prawdziwy dom i towarzystwo kolezanki. A Kolusia przy nim nie bedzie taka strachliwa, bedzie go pilnie nasladowac. Co do bud : psy moga spac razem w jednej budzie, jesli tak zdecyduja, jak Kolusia w schronisku z boksiem, albo kazde w swojej. Kolusia moze sie czuc bezpieczniej, gdy Red bedzie blizej. Quote
MagdaNS Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 Ulka18 napisał(a): Co do bud : psy moga spac razem w jednej budzie, jesli tak zdecyduja, jak Kolusia w schronisku z boksiem, albo kazde w swojej. Kolusia moze sie czuc bezpieczniej, gdy Red bedzie blizej. Bardzo Ci dziękuję :loveu: Oni będą mieć każdy swoją budę, chodziło tylko o to, czy będą te budy mogły być przy sobie przytulone :). Też mam taką nadzieję, że się polubią, w końcu Kolusia grzecznie spała razem z boksiem :). Cieszy mnie jeszcze i to, że poprawia się na wadze i że futerko ma coraz lepsze. Na początku miała takie twarde, a teraz już ma mięciutkie :). Na pewno swoje robi to, że nabiera podszerstka na zimę, ale w ogóle taka ładna księżniczka się z niej robi. Mam nadzieję, że przy koledze się rozkręci. Quote
Ra_dunia Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Właśnie też tak pomyślałam, że jak się zgrają, to i jedna budka im wystarczy :evil_lol: Będziesz miała dwa rudaski w domku jak dobrze pójdzie :loveu: Quote
Ulka18 Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Rudasko-brazaski takie niezwykle psiaki :loveu: Na pewno Red rozkreci Kolusie, beda potem nierozlaczni. Raczej rzadko zdarza sie, ze sunia nie zgodzi sie z psem. Moja Ciocia (siostra Taty) ma 3 male, starsze psiaki, 2 z Mielca, a trzecia sunia jest przygarnieta po samobojcy. Maja ode mnie bude i wszystkie razem spia jak Cioci nie ma. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.