Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

eloise napisał(a):
jak widzę Magda dogo już totalnie Cię wciągnęło :razz:
a egzamin musi pójść dobrze :)

Oczywiście :) Dogo uzależnia gorzej niż amfa :)
Matko, czy u Was też jest taka straszna pogoda? Mam nadzieję, że Kolusia będzie dziś grzecznie siedzieć u siebie, a nie szwendać się, bo u nas zima ze strasznie zimnym wiatrem. Dostała kość do ogryzania, więc mam nadzieję, że nie będą jej z nudów przychodziły jakieś głupoty do głowy.
Napiszę tak u siebie, bo tutaj chyba pewne potwory nie zaglądają - o co tak naprawdę chodzi takim gagatom czy innym wolnym psom na wątku mieleckim - wyżywają tylko frustracje czy chcą Wam i kiero naprawdę zrobić jakąś krzywdę? Zamknąć schronisko, wsadzić do pudła, no nie wiem. Bo osobiście nie wierzę, żeby ktokolwiek przy zdrowych zmysłach wysyłał psy za granicę na niesprawdzony grunt. Osobiście uważam, że chyba bardziej ryzykowne są adopcje polskie niż niemieckie. O co ta wojna?
Uściski dla wszystkich ciotek - czarownic :p

Posted

Magda, sa ludzie i ludzie. Jedni chca pomagac rzeczywiscie, inni maja patent na madrosc.
Przejrzyj 300 stron watku mieleckiego i zobacz jak sobie mieszkaja nasze psy. 99% psow, ktore wyjechaly maja zdjecia, kontrola poadopcyjna to tam normalna rzecz.

A jak Kolusia? Gdzie dzisiaj urzeduje?

Posted

Ech Magda - pobędziesz jeszcze trochę na dogo a tak jak ja zaczniesz unikać wątków gdzie pojawiają się polskie fundacje... (na pewno te największe). Myślą, że mają monopol na wszystko. Tak najłatwiej - zaszufladkować, zinterpretować po swojemu i rzucić bezpodstawne oskarżenia...

Co do pogody, to u nas tak wieje, że jak wiatr wieje od tyłu to Melowi uszy zgina :eviltong: Gupoń się cieszy a ja ledwo co idę...
Mam nadzieję, że Kolusia wie co dobre i będzie grzała doopencję w ciepełku a nie włóczyła się po dworze...

Posted

Magda,
ciesz sie, ze masz jedna Kolusie, wiesz, ze ma swoj swierk i tam pod nim siedzi. Lubi byc na polu. A moje dwie suczki, kazda inna, Kostaryka starsza ciagnie do domu, a Casablanka rwie na zewnatrz i siedzialaby calymi dniami 'na strożowce'. Jedna wpuszczam, druga wypuszczam, ubaw caly dzien.

Radunia, masz 100%racji, na tamtych watkach, gdy widac pewne nicki to trzeba spieprzac doslownie na drugi koniec dogo.

Posted

Kolusia jednak mądra psinka jest :). Dzień niewątpliwie spędziła u siebie, opędzlowała kość na strzępy, a nawet po moim powrocie "dogadała się" za samochodem i śpią razem. Czekam tylko, żeby wreszcie dogadała się ze swoją nową budką, wprawdzie w garażu jest o wiele cieplej niż na zewnątrz, ale byłoby jej jeszcze cieplej w doopinkę :). U nas dopiero co wrócił prąd, bo przez parę godzin nie było, także było ciemno i zimno, nawet zjeść nie bardzo było co, bo kuchenka tez na prąd. I dmuchawa z pompą obiegową od pieca też :).

Posted

Wczoraj pogoda dała popalic. U nas w Łodzi też zasypało porządnie. Drzewa się gięły, samochody utykały w korkach.
Dobrze, że Kolusia jednak przekonała się do swego schronienia. To na pewno krok do przodu :p.

Posted

U mnie tez,jedno na polko drugie w łózku,nawet domu nagrzac nie mozna, bo ciagle któremus otwieram drzwi w tą lub w tą.Wczoraj tez przezyłam horror pogodowy,drzewa lisciate mam połamane,pradu nie miałam do 18,kuchenka elektr.:shake:.Zakładajac ,ze psiaki schroniskowe potrafia docenic wygode/łózka,dywaniki/mysle,ze Kolunia tez wyladuje tam gdzie ciepło.

Posted

Noc u nas spokojnie, to znaczy śnieg pada cały czas, ale bez wiatru i przynajmniej na chodnikach się topi. Miałam w zeszłym tyg. robić porządki w ogrodzie, ale tak mi było szkoda wszystko zryć, bo kwiatki tak ładnie kwitły. No, to "śnieżek" załatwił wszystko - wszystkie przygięte i połamane, więc będę miała co robić po niedzieli, o ile pogoda się poprawi. Kolusia przespała grzecznie całą noc u siebie, ale na legowisku, nie w budce. Rano włożyłam do budki kość - na tyle daleko, że będzie musiała choć dobrze łeb wsadzić do środka, żeby ją wziąć. Może to ją przekona :).
Gorące uściski, zwłaszcza dla cioteczek z okolic Mielca, bo u Was podobno nadal jest katastrofalnie. Ja mieszkam też przy najgorzej w tej chwili zasypanej drodze - z N. Sącza do Limanowej, ale na szczęście skręcam z niej dosłownie 500 m przed serpentynkami - za nimi to już katastrofa. Mój TZ nie dojechał wczoraj do Limanowej, gdzie go wysłali, bo nie dało się, śniegu pchał przed sobą powyżej tablicy rej. i w końcu stwierdził, że to bez sensu.

Posted

W schronisku wczoraj nie bylo pradu przez kilka godzin, snieg pozrywal linie energetyczne. Na szczescie jedzenie w parniku gotuje sie na drewnie i weglu, tylko sieczkarka potem chyba na prąd jest. Zawsze zostaje sucha karma, gdyby nie dalo sie skroic ugotowanego jedzenia.

Kolusia przespała grzecznie całą noc u siebie, ale na legowisku, nie w budce.
Kolusia moze ma dosc budy, w schronisku sie wysiedziala z boksiem w budzie. Teraz sobie odbija czasy zamkniecia.

Posted

Jak na legowisku i w pomieszczeniu ,to nie jest zle.Ja do budy uczyłam na delicjach i dalej nic.Nuta ucieka tam tylko wtedy jak mam ja szczotkowac,a Filip nigdy nie wszedł,nawet w czasie ulewy.Umie sobie tylko wybrac sciane domu,gdzie najmniej zacina i stoi taki "płaski",przyklejony.Najgorsze co przeszedł w zyciu,to z czasów "budy"i chyba dlatego ma taki uraz.

Posted

Kochane dziewczyny, pewnie macie racje - młoda odbija sobie czasy zamknięcia :). Przy okazji - dowiedziałam się wczoraj, że dziwnym zbiegiem okoliczności akurat w poniedziałek, gdy Kolusia po roz drugi zwiała, we wsi znów byli "panowie od energetyki". Nie ma wątpliwości, że uciekła pod siatką do sąsiada, a nie przez otwartą bramę, ale się wczoraj zastanawiałyśmy, czy "panowie od energetyki" jej w tym np. nie pomogli rzucając jakieś petardy albo ganiając... No cóż, może się zapędziłyśmy, ale to bardzo dziwny zbieg okoliczności, zwłaszcza wobec faktu, że była w poniedziałek wyjątkowo wystraszona, nawet w czasie głaskania wieczorem nie odprężyła się i nie zasnęła tak jak zawsze. Byłoby wszystko po polsku .... "odpowiedź" na skargę :mad:
Eloise - na kartki zajrzymy wieczorem:)
Biore sie do roboty

Posted

Ulka18 napisał(a):

Kolusia moze ma dosc budy, w schronisku sie wysiedziala z boksiem w budzie. Teraz sobie odbija czasy zamkniecia.

Miałam się już wcześniej pytać - a jak się miewa boksiu? Nadal w schronisku? Nie było mu smutno po wyjeździe Kolusi? Na tych zdjęciach wyglądali razem -mimo wszystko - uroczo. Bodygurad i Kolusia :)

Posted

Ancia, bardzo serdecznie dziękujemy za pozdrowienia :p. U nas dzisiaj trochę lepiej, bo jednak kotlina robi swoje, ale wyżej, w otoczeniu Nowego Sącza, nadal maskara na drogach śnieg, że szok. Mój TZ był dzisiaj w Nowym Targu i mówił, że tam śnieg na pół metra leży, a hałdy śniegu to nawet i po półtora metra. No cóż, co potrafi nagła zmiana pogody to ja już przeżyłam niejednokrotnie w czasie 16 miesięcy mieszkania w Zakopanem... Źle u nas, w moim ukochanym Szczecinie też dobrze nie jest, bo cofka zalewa środkową część miasta... Lato, wróóóóóóóć!!!

Posted

Ra_dunia, słoneczko dotarło, bardzo dziękujemy za przesyłkę :multi:
Kolusia została wczoraj wygłaskana, poszła grzecznie spać, ale - jak zwykle - na legowisko :). Urocza miękka ciepła budka stoi nietknięta :).

Posted

U nas tez dzisiaj lepiej, wyszlo slonce niesmialo. Dobrze, zeby juz tak zostalo.
Kolusia moze polubila nowe legowisko i dlatego budke olewa. Przyjdzie czas, ze bedzie spala w roznych miejscach. Jarus u Murki sie rozkrecil po tylu latach, to i Kolusia sie otworzy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...