PIKA Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 asher napisał(a): że Leona ma lumbago :lol: jaka Leona? :o HankaRupczewska napisał(a):asher napisał(a):Haniu, Leona nie trzeba diagnozować. Na podstawie fotki, którą pstryknęła mu PIKA zostało komisyjnie postanowione, że Leona ma lumbago :lol: Ale mnie chodziło o tą patologie uwidoczniona na zdjeciu : A to jest normalne? :o Quote
Camara Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 :roflt: o jeżu. ... miałam cóś napisać (na pewno niezwykle ważnego i moondrego :evillaug: ) ale siem pokładam ze śmiechu i nie trafiam w klawiaturkę.... a na koniec zapomniałam ... 8) no niemożliwe jesteście :lol: Quote
Maga100 Posted November 21, 2005 Author Posted November 21, 2005 a co wy mnie tak tutaj analizujecie, hę? przecież wszystko ze mną w porządku? czyż nie? no czasem może ucho mi się zawinie, ale to wszystko Quote
mmbbaj Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 asher napisał(a):Maga100 napisał(a):Asher, nie chcę świergotac :placz: umeczyło mnie to :placz: Poza tym się nie da, bo on przestaje ciagnąć i ja nie zdąże dokończyć słowa "ślicznie", jak już znów ciągnie, więc obniżam głos i nie skończę mówić "równaj", jak on już nie ciagnie :-? oszaleję :-?Maga, rób króciutkie sesje. Takie dosłownie na kilka kroków, ale za każdym razem niech to będzie rozna długość, żeby się nie nauczył, że pięć kroków idzie przy nodze, a potem robi co chce :wink: Jak idziecie, to trzymaj w ręku smakołyk - w prawej dłoni mniej więcej na wysokości lewego łokcia. Dość często zatrzymuj się, każ Leonowi usiąść przy nodze i dopiero wtedy go pochwal i nagródź tym smaczkiem. Jak ciągnie to go oczywiście koryguj, ale pamiętaj, najpierw komenda, potem korekta. I nie patyczkuj się, korekta to ma byc szybki, krótki, ale silny ruch! Jak będziesz za delikatna, to Leon szybciutko załapie, że na kolcach tez można ciągnąć :wink: A zamiast "ślicznie" możesz mówić "taaak", krótsze słowo, może Leon nie zdąży w tym czasie wyłamać :wink: I świergotaj do cholery bo ci kolczatkę zabiorę :evil: Acha, i zmniejsz tę kolczatke, bo jest dla Leona stanowczo za duża! Dziewczynki sorki, że się wtrącam, ale jest to akurat temat, który również przerabiamy... :wink: Rozumiem, że Madze chodzi o to żeby Leon nie ciągnął czyli chodził na luznej smyczy...Widzę natomiast, że połączyłyście dwie rzeczy - nie ciągnięcie czyli luzna smycz i komenda "równaj". Myślę, że to błąd bo "nie ciągnięcie" ma być stanem normalnym i na taki stan trudno wydawać komendę :roll: Trzeba natomiast psu pokazać o co nam chodzi i jakie zachowanie jest nagrodzone. U nas to wygląda tak: Bajan pociągnie lub robi się napięta smycz- szarpnięcie kolczatką, po którym smycz robi się luzniejsza( w momencie pociągania mówię "nie ciągnij) i natychmiast mówię "Suuuuperrrr! dobry pies" (takim wesolutkim wysokim głosikiem :lol: ) i daję nagrodę smakołyk. Na samym początku musiałam więcej razy pociągać, właściwie szłam z nim i gadałam "nie ciągnij!"- "super dobry pieeees"- nie ciągnij...itd.Teraz jesteśmy na etapie, że nagródek już nie daję, osiągnęłam to, że jeśli smycz się napina i powiem "nie ciągnij" to Bajan zawraca do mnie.Mówię wtedy "dobry pies", ale nagródki już nie. Bajan sam zaczyna się pilnować. Oczywiście jeszcze nie jest idealnie, ale pracujemy nad tym. Najgorzej jest tam gdzie jest duże rozproszenie uwagi(nowe miejsca, psy itd) więc należy to stopniować. Na początku należy starać się o miejsca nie rozpraszające i pozwolić psu załapać o co chodzi, no i poćwiczyć :lol: Jeśli pies idzie na luznej smyczy to nie ciągnie i to jest to o co nam chodzi."Nie ciągnij" nie jest komendą. W trakcie nauki na nie ciągnięcie, nie można pozwolić żeby raz ciągnął, a raz nie więc raczej bez sensu są krótkie sesje :roll: Jeśli wychodzę z Bajanem i chcę mu pozwolić na wąchanie i swobodne podążanie np. do drzewka to staram się ja aby smycz nie była napięta i ja się pilnuję. Kiedy chcę iść dalej mówię "idziemy" i to jest bardzo pomocne, a trenowaliśmy to w taki sam sposób czyli - "idziemy"-szarpnięcie-pochwała + nagroda. Przepraszam Was, że się tak wymądrzam, ale pracujemy ze szkoleniowcem bo ja też nie mogłam sobie poradzić 8) i postanowiłam podzielić się trochę nabytą wiedzą i efektami, które ku mojej radości są widoczne :D A czy mnie mogłybyście oświecić o co chodzi z tym "świergotaniem" :lol: ? Quote
Daga_i_Oskar Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 Maga, ale mam zaleglosci nonono, kiedy ja sie z tym wszytskim wyrobie haha, chyba sobie bede musiala wziac chorobowe :lol: :lol: :lol: Leonek przekofany, wycaluj go ode mnie, tak dawno go nie widzialam :D Quote
asher Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 mmbbaj napisał(a):Dziewczynki sorki, że się wtrącam, ale jest to akurat temat, który również przerabiamy... :wink: Rozumiem, że Madze chodzi o to żeby Leon nie ciągnął czyli chodził na luznej smyczy...Widzę natomiast, że połączyłyście dwie rzeczy - nie ciągnięcie czyli luzna smycz i komenda "równaj". Dobrze prawisz, tyle, że ja sie nieprecyzyjnie wyraziłam - Madze chodzi o naukę chodzenia przy nodze. Przynajmniej ja cię tak Maga zrozumiałam :wink: Chociaż wydaje mi się, że lepiej byłoby zacząc własnie od luźnej smyczy - bez komendy, tak, jak to opisuje Małgosia. Jak tego Leon sie nauczy, to może sie oakzać, że do nauki chodzenia przy nodze kolce są niepotrzebne, albo w ogóle chodzenie przy nodze jest niepotrzebne :wink: Quote
Maga100 Posted November 22, 2005 Author Posted November 22, 2005 Kiedyś, jak kupiliśmy naszego pierwszego psa, to byłam bardzo zdzwiona, że Kuba ciagnie na smyczy. Wydawało mi się, ze co jak co, ale tą umiejętność, to pies ma wrodzoną :lol: :lol: Szkoda, że tak nie jest :wink: U mnie dodatkowo sprawę utrudnia flexi, w ciagu tygodnia, gdy nie mam czasu jechać z nim gdzieś dalej, wyprowadzam go na flexi, żeby miał chociaż namiastkę długiego spaceru. Na zwykłej smyczy się nie wybiega, bo jest dość krótka :( Więc jeden spacer jest na flexi, a reszta na zwyklej smyczy i wtedy jest nauka nie ciągania. Pewnie tak źle :( Quote
Justa Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Flexi z reguły sa nie za dobre dla psa, który uczy się nieciągnięcia :roll: Bo na 5metrowej smyczy nie da się zapanować nad psem. Może zamiast wyprowadzac go na flexi puść go gdzieś na skwerku osiedlowym, na jakimś pasie trawy? chociaż na 15 minm, porzucaj piłę, bardziej się wybiega bez smyczy a i nie będzie ciągnął :roll: Wogóle to psy ciągną z wielu powodów. Jedne dla zabawy, inne po to, żeby swoją wyższośc pokazac, a jeszcze inne beste po to, żeby wyczuwać, żę coś go z drugiej strony trzyma :evilbat: I moje małe właśnie tak robiło i nadal czasami robi :evilbat: Nie chce jej się oglądac, to woli pociągnąć, żeby sie upewnić, że jestem tyłu :evilbat: :x Ja bym na Twoim miesjcu na czas szkolenia nieciągnięćia zrezygnowała z flexi :roll: Quote
Maga100 Posted November 22, 2005 Author Posted November 22, 2005 Justa napisał(a): Ja bym na Twoim miesjcu na czas szkolenia nieciągnięćia zrezygnowała z flexi :roll: wiem, ale tutaj właśnie jest problem. Spacer, nawet godzinny, na krótkiej smyczy nie jest spacerem dla rocznego psa. Po zmroku sama na forty nie pójdę, domyslasz się :lol: a bliżej nie mam miejsca, gdzie mogłabym go spuścić, żeby pobiegał :( Rozwiązaniem byłoby kupienie dłuższej smyczy, ale akurat mam teraz taką sytuację finansową, że... szkoda gadać :-? Quote
Justa Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 No rozumiem, rozumiem... :roll: W takim razie nie ma wyjścia... :roll: Bo własnie miałam Ci powiedzieć o tej lince (np 15 metrowej)... Quote
asher Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Justa napisał(a):Flexi z reguły sa nie za dobre dla psa, który uczy się nieciągnięcia :roll: Bo na 5metrowej smyczy nie da się zapanować nad psem. Flexi jest niedobra z podstawowego powodu - uczy psa ciagnięcia :wink: Flexi z reguły zawsze jest napięta, więc dajemy psu do zrozumienia, że taki stan rzeczy jest przez nas tolerowany i pożądany. Justa napisał(a):Wogóle to psy ciągną z wielu powodów.Zazwyczaj z jednego - nie sa nauczone grzecznego chodzenia na smyczy :lol: :wink: Maga, jak tam świergolenie? 8) Quote
Justa Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 asher napisał(a):Justa napisał(a):Wogóle to psy ciągną z wielu powodów.Zazwyczaj z jednego - nie sa nauczone grzecznego chodzenia na smyczy :lol: :wink: Hmmm... No może i tak :roll: Quote
Maga100 Posted November 22, 2005 Author Posted November 22, 2005 :evil: za waszą radą bede się starała przynajmniej bardzo ograniczyć wychodzenie na flexi. Poszliśmy tutak na skwerek koło mnie, gdzie w takich godzinach nie ma ludzi. Leon szalał z piłeczką. Nagle kątem oka zobaczyłam zmierzającą ku nam straż miejską, samochodem, poprzez trawnik :evil: W ostatniej chwili zapięłam mu smycz :-? Postali koło mnie chwilę i na szczęście odjechali. Ja wiem, wiem, złamałam przepis i mandat przyjełabym bez dyskusji, ale.... Czasemi mnie to wkurza, że nie ma żadnego rozgraniczenia, okoliczności łagodzących itp. Idę w miejsce, gdzie w promieniu parunastu metrów nie chodzą ludzie, a już na pewno nie w południe, pies jest zajęty swoją piłką i bawi się koło mnie, nie spuszczam go z oka, gdy zbliża się ktoś, a już na pewno dziecko, biorę go na smycz, ponadto przychodzi na zawołanie. Gdzie mam go wybiegać? Kaganiec - owszem, ale wtedy nie ma zabawy z piłką, a Leon nie jest w stylu psów, co to same sobie biegają :( Wiem, wiem, jest taki przepis i koniec. Chciałam się tylko pożalić :( Wczoraj spadł ładny śnieg, ale dzisiaj jest już obrzydliwie. Jest za ciepło i się topi, takiej zimy to ja nie lubię :-? Quote
Maga100 Posted November 22, 2005 Author Posted November 22, 2005 Leon ostatnio chyba za często się dpotyka z Boogim Dziwolągiem :wink: Quote
asher Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Oj, biedne jesteście na tym Żoliborzu. Ja przejdę pare kroków i mam puściutkie ugory do dyzpozycji i to praktycznie z każdej strony! Póki co Kabaty to naprawde wymarzona dzielnica dla psiarzy... Ale zdaję sobie sprawę z tego, że za jakieś dziesięć lat po ugorach i łąkach nie zostanie śladu, wszedzie będa domy :( :-? A zima faktycznie obrzydliwa :evil: Quote
Patka Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Ale u was zima :o U nas buro ... jaki szzcesliwy "zdołowany" pies :lol: super foteczki :) Cieżkie zycie u Was w Warszawce Toruń jeszzce na razie wyluzowany w większosci miejscach i mozemy bez smyczy biegac ... :wink: Quote
asher Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Maga100 napisał(a):Leon ostatnio chyba za często się dpotyka z Boogim Dziwolągiem :wink:Zostałam przez Boogiego upowazniona do tego, by w jego imieniu wygłosić dementi!!! :evil: Boogie, choć moze i dziwoląg, jest jednak zdrowym heteroseksualnym samcem. Ani razu nie "dotykał się" z Leonem Magi100! Zapewniam, że gdyby zboczkowi Leonowi zaświtała w głowie taka bezecna myśl, to zostałby przez wyznającego zdrowe moralne wartości, przez szanującego model tradycyjnej polskiej rodziny Boogiego sprowadzony do parteru! Więc wypraszamy sobie takie niesmaczne insynuacje :evil: Boogie właśnie rozważa, czy nie skontaktowac się ze swoim prawnikiem i nie zażądać odszkodowania za publiczne pomówienia! :evil: Quote
PIKA Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Maga100 napisał(a): wiem, ale tutaj właśnie jest problem. Spacer, nawet godzinny, na krótkiej smyczy nie jest spacerem dla rocznego psa. A tu się nie zgodze Spacer na smyczy równym szybkim tempem (Twoim), tak żeby pies lekko truchtał Ci przy nodze jest bardziej męczący i wyczerpujacy dla psa (i właściciela :lol: ) niż największe bieganie, co łatwo można zauważyc, bo Leon po 3 godzinach szaleństwa na fortach chociazby, nadal jest rozbrykany Nie mówiąc o tym, ze coś takiego ladnie rozwija klatke ważne taki spacer nie może ograniczyc się do 15 minut, ale powinien miec conajmniej godzine Ponieważ przy szybkim tempie i braku kondycji Ty padniesz szybciej niż Leon, to proponuje takie spacery polączyc z czyms pozytecznym, czyli szkoleniem. Czyli robic sobie co jakiś czas przerwę w chodzie i uczyc nowych, albo tylko powtarzać stare komendy. Taka praca umyslowa dla psa tez jest mecząca :wink: Quote
Siostra Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 chciałam coś napisać, ale mi się popsuło :evil: Quote
Siostra Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 asher napisał(a):Maga100 napisał(a):Leon ostatnio chyba za często się dpotyka z Boogim Dziwolągiem :wink:Zostałam przez Boogiego upowazniona do tego, by w jego imieniu wygłosić dementi!!! :evil: Boogie, choć moze i dziwoląg, jest jednak zdrowym heteroseksualnym samcem. Ani razu nie "dotykał się" z Leonem Magi100! Zapewniam, że gdyby zboczkowi Leonowi zaświtała w głowie taka bezecna myśl, to zostałby przez wyznającego zdrowe moralne wartości, przez szanującego model tradycyjnej polskiej rodziny Boogiego sprowadzony do parteru! Więc wypraszamy sobie takie niesmaczne insynuacje :evil: Boogie właśnie rozważa, czy nie skontaktowac się ze swoim prawnikiem i nie zażądać odszkodowania za publiczne pomówienia! :evil: Ojej, chyba czas zawezwać Giertycha :o :wink: :D Niezła koparka z Leona jest :D ( to a propos zdjęć powyżej, a nie moralności i wartości rodzinych :wink: ) Quote
Alicja Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 PIKA zgadzam się z tym szybkim truchtaniem na krótkiej smyczy 8) .Przychodzę zajechana z takiego spaceru na maxa :wink: Maga , przyjedź do nas obfocić nasz śnieg :wink: Quote
Maga100 Posted November 22, 2005 Author Posted November 22, 2005 asher napisał(a):Zostałam przez Boogiego upowazniona do tego, by w jego imieniu wygłosić dementi!!! :evil: Boogie właśnie rozważa, czy nie skontaktowac się ze swoim prawnikiem i nie zażądać odszkodowania za publiczne pomówienia! :evil: od razu zaznaczam, że jakby co, odszkodowanie będzie nieściągalne, nie ma z czego :lol: :lol: a Boogie, zamiast na prawników, niech wyda pieniądz na naukę czytania literówek, bo tam miało być spotyka, a temu zaprzeczyć chyba nie można? :evilbat: Mieliśmy na mysli zarażenie poprzezs patrzenie 8) PIKA napisał(a): Ponieważ przy szybkim tempie i braku kondycji Ty padniesz szybciej niż Leon, :o :evil: :roflt: :roflt: Quote
Alka Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Maga , przyjedź do nas obfocić nasz śnieg i Leon mógłby swobodnie pobiegać na bezludziu ... :wink: :D Quote
Maga100 Posted November 22, 2005 Author Posted November 22, 2005 asher napisał(a):, to zostałby przez wyznającego zdrowe moralne wartości, przez szanującego model tradycyjnej polskiej rodziny Boogiego sprowadzony do parteru! a czy uszyłaś mu już berecik? :evilbat: moherowy? :evilbat: 8) Quote
Maga100 Posted November 22, 2005 Author Posted November 22, 2005 Alka napisał(a):Maga , przyjedź do nas obfocić nasz śnieg i Leon mógłby swobodnie pobiegać na bezludziu ... :wink: :D bezludzia to i ja mam, ale trza tam dojechać autem, albo mieć min. 2 godziny na dojście, chwilę biegania i powrót :-? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.