Alicja Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Maga100 napisał(a):wyniki krwi poprawne :mdleje: żadnych odstępstw od norm :multi: We wtorek biopsja guza, ale wet jest dobrej myśli :p :cool2: może to jednak jakiś kaszak bądź tłuszczak Quote
Hanna R. Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Maga100 napisał(a):wyniki krwi poprawne :mdleje: żadnych odstępstw od norm :multi: We wtorek biopsja guza, ale wet jest dobrej myśli :p Ja już przeżyłam ze cztery guzy, ze dwa chłoniaki, trzy choroby neurologiczne... Myślę, że właśnie dołączyłaś do tego elitarnego klubu ( ni mniej ni więcej znaczy to, że Leon jest zdrowy ). Quote
malawaszka Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 oby tak dalej :kciuki: Maga - jak wygląda robienie biopsji psu? usypiają do tego? Quote
Maga100 Posted July 18, 2010 Author Posted July 18, 2010 Hanna R. napisał(a):Ja już przeżyłam ze cztery guzy, ze dwa chłoniaki, trzy choroby neurologiczne... Myślę, że właśnie dołączyłaś do tego elitarnego klubu ( ni mniej ni więcej znaczy to, że Leon jest zdrowy ). do klubu się zapiszę, za przeżycia dziękuję, Leon musi być zdrowy. Nie zmienia to faktu, że zastanawiam się wciąż dlaczego schudł. Nie dostaje mniej jedzenia, a przez te upały ma mniej ruchu niż zwykle, tyle co z A. rano przed praca i wieczorem po pracy. W taki żar nie mogłam zabierać Tadzia na spacery, bo momentalnie czerwieniał na twarzy, a zresztą pies tez się wlókł noga za nogą. Skąd więc..? :niewiem: malawaszka napisał(a): Maga - jak wygląda robienie biopsji psu? usypiają do tego? żadnej narkozy, podobno psa to nie boli. Nacinaja gulę i pobierają fragment. Gdy wet pobierał mu igłą z guza, żeby sprawdzić czy to krwiak, Leon nawet nie drgnał, więc rzeczywiście nie boli. Quote
Maga100 Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 Nkałucie trwało kilka sekund, Leon nic nie poczuł, nawet nie zauważył, że coś mu robią! Wyniki jutro lub pojutrze. Oby! Wiecie co. Quote
Alicja Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 [quote name='Maga100']Nkałucie trwało kilka sekund, Leon nic nie poczuł, nawet nie zauważył, że coś mu robią! Wyniki jutro lub pojutrze. Oby! Wiecie co. [FONT=Arial]:happy1:szczymamy [/FONT] Quote
Maga100 Posted July 21, 2010 Author Posted July 21, 2010 Czy dogo umarła czy to jakaś wakacyjna niemoc? czy może tylko moje ulubione galerie wymarły? Kilka dni temu wróciłam z kilkudniowego odpoczynku na działce, z koleżanką. Podkreślam wyraźnie słowo ODPOCZYNEK:diabloti:. Nasi biedni mężowie zostali sami w domach, bez opieki i pomocy i na pewno było im bardzo ciężko, jak oni sobie radzili?? My natomiast – pełen relaks, wino, kobiety i śpiew. No i dużo snu. I mnóstwo czytania i opalania. No dobra, a tak naprawdę pojechałyśmy z dziećmi. I chyba wszystko jasne, prawda? My dwie i ich dwóch. To co najmniej o dwie za mało. :diabloti: Rozważałyśmy czy da radę znaleźć jakąś opiekunkę w pobliskim lesie, albo czy któraś babcia mogłaby dojechać… Tak, świetnie sobie radziłyśmy. Ja chciałam wracać już następnego dnia rano.:evil_lol: Nie wiem co wstąpiło w Tadzia, ale to nie był diabeł, bo nawet ten uciekł z podkulonym ogonem. W piekle było spokojniej. W końcu mam świadka, który poprzebywawszy z Tadeuszem kilka razy po 24h może potwierdzić, że charakteru to on nie odziedziczył po swojej spokojnej, miłej i opanowanej mamusi. :loveu: Pięknie było, gdy dzieci szły na drzemkę. Nie było to proste dla nas zadanie, ale pierwsza zwykle się udawała (koleżanka jak obłąkana jeździła wózkiem dookoła domku, a ja robiłam Tadziowi wstrząs mózgu w wózku pomiędzy brzozami), niestety dwa razy zdarzyło się, że dzieci odmówiły drugiej drzemki. Nie, bo nie. Przetrzymałyśmy je do wieczora (ryk, marudzenie, wszystko źle, wszystko beznadziejne) i… Kubuś poszedł grzecznie spać przed 21.00 i spał do rana. Tadzio poszedł grzecznie spać o 20.00 i spał do… 22.30. O 22.30 wstał, przeciągnął się, uśmiechnął i – „jestem gotowy do zabawy, wstałem przecież ze swojej popołudniowej drzemki”. Jedyny więc czas dla mnie spędziłam z Tadziem, który zadowolony biegał po domu do 24.00…. Było fajnie, super, inaczej, bo gdy bachor szedł spać, to ja się nie rzucałam sprzatać, tylko czytałam książkę, ale NIE odpoczęłam :diabloti: Koleżanka za to tak, bo jej synek jest grzeczny :placz: Quote
Maga100 Posted July 21, 2010 Author Posted July 21, 2010 kochane dzieci, nie jesteście aby śpiące? :diabloti: Quote
agbar Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 A czy one tam ,te biedne dzieciatka to tak calymi dniami po schodach w gore i w dol spacerowaly?:diabloti: Quote
Vectra Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 [quote name='Maga100']Nkałucie trwało kilka sekund, Leon nic nie poczuł, nawet nie zauważył, że coś mu robią! Wyniki jutro lub pojutrze. Oby! Wiecie co. wow , a jak oni ew komórki wszelkie wyhodują w dwa dni ? :) biopsja , to tak minimum tydzień ;) ale znaczy , że to nic złego ... spadek wagi ... gorąco , mniej żre Quote
Alicja Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 zamęczone dzieciaczki ...potem dziw że Tadzio miał zakwasy i spać nie mógł :diabloti: Quote
Maga100 Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Vectra napisał(a):wow , a jak oni ew komórki wszelkie wyhodują w dwa dni ? :) biopsja , to tak minimum tydzień ;) oni nic nie hodują, badają tylko wycinek I wiadomo :-( Tłuszczakomięsak :-( Za tydzień operacja, wycięcie i... nie wiem co dalej :shake: Quote
Vectra Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 oni nic nie hodują, badają tylko wycinek czyli nie robili badania histopatologicznego .. Bądź dobrej myśli , wsio będzie dobrze :buzi: Quote
Alicja Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Maga100 napisał(a):oni nic nie hodują, badają tylko wycinek I wiadomo :-( Tłuszczakomięsak :-( Za tydzień operacja, wycięcie i... nie wiem co dalej :shake: Maga :glaszcze: bądźmy dobrej myśli , że to będzie z tych mało złośliwych :kciuki: Quote
malawaszka Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Maga100 napisał(a):oni nic nie hodują, badają tylko wycinek I wiadomo :-( Tłuszczakomięsak :-( Za tydzień operacja, wycięcie i... nie wiem co dalej :shake: nie wiem co to za badziew, ale mam nadzieję, że po wycięciu zapomnicie o nim na długie lata :kciuki: Quote
Maga100 Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 mięsaki są złosliwe :( Liczne przerzuty, rokowania złe :( jest cień szansy, że to zapalenie tkanki tłuszczowej, ale wet się skłaniał ku gorszemu niestety. A Leon schudł. Nie je mniej. Wręcz chce jeść więcej. Rusza się jeszcze mniej niż zwykle, bo w te upały ja z nim nie chodzę, tylko A. rano i wieczorem. Qrwa. Do tego jeszcze Tadzik chory, gorączka, wysypka, paw. Qrwa. Quote
malawaszka Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Nie czytam co to wypisujesz!!!! Żadne tam złe rokowania! :shake: usuniecie to i będzie dobrze! Quote
Alicja Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Tadziu pewnie 3dniówkę załapał ... a Leon ...musi być oki Quote
malawaszka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Magda jak Leon????? była już operacja????? :kciuki: Quote
Alicja Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Maga ..... napisz co z Leonem a wogóle jak możesz byc taka niegrzeczna i bezczelna ;) Quote
Maga100 Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 Leon już pewnie po operacji. A. go zawiózł i został z nim, gdy zasypiał. Mówił, że widok rozdzierający serce :-( Rozmawiał z chirurgiem, który oglądając jego wyniki, powiedział, że nie wygląda to źle, ale nie wiem czy to nie takie gadki pocieszające :shake: Odbieramy go ok. 22.00 Ja się chyba zapłaczę :-( Acha i dopiero teraz będą badać guza (to, o czym pisała Vectra) i będzie wiadomo na 100% co to za menda. [quote name='Alicja']a wogóle jak możesz byc taka niegrzeczna i bezczelna ;) :cool3: a co, znowu coś fajnego na WĄTKU? Ktoś wziął mnie w obronę (Vectruniu? :loveu:) ? Quote
Vectra Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 no o oczywiście , że ja mam zawsze rację i zawsze bronię :diabloti: całować nie musisz :evil_lol: Napisz potem jak mój Leonek zawodowiec Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.