Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 14.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Maga100

    4060

  • Alicja

    1875

  • dbsst

    1334

  • malawaszka

    1052

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='malawaszka']hahaha poproszę filmik jak Tadeusz klaszcze stopami :roflt: hahaha nie mogę

i poproszę więcej fotek z ukrysia :lol: tego domku po sąsiedzku - ciakwa jestem jak wyszedł

1. od jakiegoś czasu poluję, aby go nagrać, ale standardowo, gdy biorę do ręki komórkę/aparat, on wtedy z ekscytacją bieży w moich kierunku....

2. teraz wkroczyła tam firma ogrodnicza, wiec pewnie ani się obejrzę, a wyrośnie ogród jak z bajki, a nie jak u mnie, 4 lata i wciąż mi się nie podoba :shake:
właściciel z tych bogatszych :diabloti:


Leon stróżuje rzecz jasna



i stróżuje....


Posted

haha nawet mi nie mów o ogrodzie :lol: bo jak tylko coś zacznę myśleć co by tu zrobić to wychodzę na dwór, widzę te kilometry plaży do obsadzenia i wszystkiego mi sie odechciewa bo nawet sobie nie wyobrażam ile kasy bym musiała mieć zeby to zrobić tak jak bym chciała...

Posted

[quote name='malawaszka']haha nawet mi nie mów o ogrodzie :lol: bo jak tylko coś zacznę myśleć co by tu zrobić to wychodzę na dwór, widzę te kilometry plaży do obsadzenia i wszystkiego mi sie odechciewa bo nawet sobie nie wyobrażam ile kasy bym musiała mieć zeby to zrobić tak jak bym chciała...

ja od 4 lat robię trawnik :roll:
i teraz wraz z wiosną co chwilę z A. mówimy sobie
- treba zrobić to
-trzeba zrobić tamto
-trzeba kupić tam
-trzeba uporządkowac to
- trzeba....

wiesz, ze wciąż mamy beton na tarasie? :angryy:

to zachwyt rzecz jasna



i .... ja jestem macho, niech kobiety mi wybaczą



Posted

malawaszka napisał(a):
przyjdzie na to czas, przyjdzie czas, przyjdzie czas :lol:

Tadziu a co Ty masz ?
- mięszko
- a skąd je masz ?
-a szamo przypełzło :evil_lol:

Posted

[quote name='Vectra']Tadziu a co Ty masz ?
- mięszko
- a skąd je masz ?
-a szamo przypełzło :evil_lol:

hahahaha

Waszeczko ...na plaży dobrze rosną sosny :grins:

Posted

Tadeusz łóżkowy nioceniony :loveu:
Tadeusz w ogóle jest nie oceniony :loveu:
fajnie macie z tym lasem i z tym ogródkiem i w ogóle fajnie macie :diabloti::evil_lol:

Posted

Tadeusz wziął i podupadł na zdrowiu. :shake: Jeszcze o 14.00, gdy wiozłam go
do mamy, jak co środę, było OK. Mama wzięła go na spacer i było OK.
Dopiero po powrocie podobno dziwny już był. Gdy osobisty pediatra wrócił z pracy
jednym rzutem oka ocenił, ze jest coś mocno nie tak.
A. przywiózł mi dziecko o 21.00 czerwone jak buraczek i ciepłe jak
bułeczka z pieca Widok leżącego bezładnie Tadzia, gdy ubierałam
go w piżamkę, rozdzierający. Jeszcze go takim nie widziałam :-(
Termometr wskazał 39C. Po podaniu leków i położeniu do łóżka, Tadzio
na szczęście zasnął snem kamiennym.

A poza tym... A. miał odebrać Tadzia DO 20.00 od moich
rodziców. Wybiła 20.15, a jego ni widu, ni słychu. Już wiedzialam,
że Tadzik chory, więc nerw mi pulsował. Wiedziałam, że A. ma być u
swojej matki drzwi jej naprawiać, ale wiedział też, ze DO
20.00
(naiwna, jakby dla mężczyzny istniało poczucie czasu....
przecież wszędzie dojedzie w 15 minut!).
A. nie odbierał żadnego z telefonów (a ma ich trzy. No dobra,
trzeciego nie odbiera, bo zostawił w domu). U moich rodziców jeszcze
go nie ma. Wie, że DO 20.00. Nie dzwoni, nie odbiera. Tadzik
chory, z gorączką, słaniający się na nogach. Mój nerw już mi wyszedł
tętnicą szyjną.
I wtedy wpadłam na najgłupszy pomysł, jaki mogłam wpaść. Zadzwoniłam
do mojej drogiej teściowej. Chyba mnie Bóg opuścił, a szatan wstąpił. :angryy:
Z istotnych rzeczyw dowiedziałam się jedynie, że A. wyszedł od niej
godzinę temu (to gdzie on jest????? z Jelonek na Bielany jedzie się
góra półgodziny!), a następnie wysłuchałam, że:
- a dlaczego ja wożę Tadzia do mojej mamy (eee? :hmmmm:)
- a przecież mogłam przywieźć go do niej (jasne, pędzę :roll:)
na moje delikatne stwierdzenie, ze na Bielany mam bliżej jednak,
otrzymałam następującą propozycję:
- że przecież Arturek może ją do nas
przywieźć (aaaaaa!), że ona może zostać na noc u nas
(AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!! :crazyeye:), zająć się Tadziem, a ja wtedy
mogę posprzątać (???), albo ona mi posprząta (!!!), albo pojadę na
zakupy sobie...
Gdy nieśmiało wtrąciłam, że zakupy nie stanowią problemu, bo
przecież robię je z Tadziem, uslyszałam całą litanię na temat
wożenia dziecka poza dom (?????) i przy okazji właśnie, że bez sensu
ja go wożę do mojej mamy (!!!!), bo dziecko powinno jak najrzadziej
opuszczać dom (?????). Hmmmmm, a czy to nie szanowna mamusia przy
każdej okazji wspomina, że Tadzio jest chowany w dziczy i ludzi nie
ogląda? Ugryzłam się w język jednak. I dzięki Bogu nie palnęłam też
ani razu, że Tadzio chory, bo by się zaczęło......
I potem tak jeszcze pieprzyła w kółko jak to ona mogłaby do nas
przyjeżdżać i zostawać ile chcemy (nie chcemy) i pomagać (nie
trzeba) i służyć radą (HA HA HA), bo przecież ja nie wiem co i jak
i .... jestem przekonana, że chciała wtrącić coś o zmarnowaniu
dziecka.

Idę ucałować moją ziemię. Że jest tak daleko od Jelonek.
Nie zadzwonię do niej więcej. Never again.
PS. a A. zagotował się samochód na Bemowie i gdy miotał się po
okolicy usiłując zakupić baniak z wodą, jego telefon samotnie
dzwonił w aucie....

Noc OK. O 5.00 tylko znów gorączka, dałam Ibufen i spaliśmy do 9.00. Teraz znowu śpi. Niech śpi. Bo jak nie śpi, to marudzi tak strasznie :placz:
Siedzimy w domu. Na zewnątrz ziąb i pada. Jest cudnie :angryy:
Idą zęby. Dwójki. Może to stąd ta gorączka? Ale trochę za duża i trochę za długa. Poza temperaturą wszystko OK....

Posted

[quote name='dbsst']fajnie macie z tym lasem i z tym ogródkiem i w ogóle fajnie macie :diabloti::evil_lol:

[quote name='Cola']oj bo zacznę zazdraszczać domku z ogrodem na bezludziu...

wiosną/latem zazdrościcie, jesienią/zimą współczujecie
Nie ma dobrego rozwiązania. Ale lato rekompensuje depresję zimową na zadupiu

Posted

Ja zupełnie nie rozumiem , czemu nie chcesz teściowej zaprosić do siebie :diabloti:
na pewno by została z Tadziem , a my skoczyły byśmy na disco :evil_lol: wyjaśniła by ci co i jak z dzieckiem , sprzątaniem , gotowaniem , psem , kotem , kurzem - Twoja wiedza by się pogłębiła !!!! i ja koniecznie chcę być przy tym !!! posłuchać babci dobra rada :diabloti:

PS najfajniejsza teściowa to taka na 102 - 100 metrów od domu , dwa metry pod ziemią :cooldevi:

Posted

oj biedactwa....ale teściową to masz w dechę - zawsze pomoże, dziecka przypilnuje, dom posprząta...mogłaś wspomnieć, że w ogrodzie masz duuużo pracy :D

Posted

[quote name='Justa']Magdaleno, czy to już jutro wielki ryk silników na Bemowie? :placz:

hahahaha, TAK :evil_lol:
Bądź gotowa :razz:
Przybywam na Czerwonej Strzale :cool3:

A Tadzio... ehhh, mam wrażenie, ze dzisiaj lepiej, choc dopiero noc pokaże. Wczoraj o tej porze miał 39,6, chłodziłam go wodą :shake:

Posted

i specjalnie dla Waszeni



i powstaje ogród....



przyjechała firma i zasadziła tuje. 2metrowe. Wokół całej działki, która ma ok 4tys m2 :roll:
Ani się obejrzę, jak powstanie cały ogród z wielkimi roślinami, które ja moze będę miała za 10 lat :diabloti:

Posted

[quote name='Maga100']i specjalnie dla Waszeni

przyjechała firma i zasadziła tuje. 2metrowe. Wokół całej działki, która ma ok 4tys m2 :roll:


noo tak samo będzie u mnie - to takie proste :lol: tyko po prostu firma ogrodnicza - ta najlepsza, ma bardzo napięte terminarze i dlatego my musimy poczekac, ale warto - przyjadą, tu nadsypią, tam uklepią, posadzą roslinki i będzie pięknie ahhhh rozmarzyłam się :laola: to już niebawem

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...