Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 14.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Maga100

    4060

  • Alicja

    1875

  • dbsst

    1334

  • malawaszka

    1052

Top Posters In This Topic

Posted

na razie bez rewelacji, ale i nie ma pogorszenia. Apetyt wrócił. Jest trochę żwawszy, ale to wciąż nie mój Leon :shake:
Jutro kontrolne badanie krwi.

Posted

dopiero włączyłam laptopa na chwilę i spadam spać.
Chyba będzie dobrze :p
Pani wet była zadowolona ogólnym stanem psa, ale poszły jeszcze dzisiaj zastrzyki czy kroplówki.
Szczegółów nie znam zadnych, bo w klinice był A i wyciagnięcie czegoś od niego.... :flaming:
- i jak?
- no jesteśmy
- ale co powiedział wet?
- że dobrze
- ale co dobrze?
- no, że wygląda dobrze
- badania?
- nie, pies
etc

i tak mniej więcej wyglądała nasza rozmowa po jego powrocie :roll:

w sobotę kolejna kontrola. Leon je, choć wciąż zgęzły. Ale będzie dobrze, będzie i żadnych powikłań nerkowych. Tak będzie. Musi.



Posted

[quote name='dbsst']najgorsze macie za sobą czekam na info. Cz,u nie ma cię na ie zupełnie pojmuję nie czekasz na relację NIE CZEKASZ!

ależ czekałam, czekałam, aż zrezygnowana poszłam płakać :-(

Kurcze, sama nie wiem co myśleć o Leonie. Niby aptety wrócił, ale pies wciąż zgęzły, zmizerniały jakiś... :shake:

Posted

a jak z sikaniem ? nie sika kawą ? kolorem siuśków takim ;)
to jest ciężka choroba , potrzeba sporo czasu by pies się zregenerował , więc bądź dobrej myśli !!!

Posted

Maga daj leonowi chwilę musi dojść do siebie zastrzyki i surowica jest ciężka dla organizmu, ważne że pije i koniecznie patrz jak sika, bo jeśli siki będą wracały do normalnego koloru to wszytko jest na jak najlepszej drodze.
moje burki pomimo że miały już wypróbowane wszystkie specyfiki regularnie chorują na przemian, weci nas na tyle znają że wszystkie kroplówki i zastrzyki biorę do domu żeby codziennie nie jeździć.

po kuracji kontrolne badania nerek i będzie ok.
greta przez te gówniane kleszcze ma całe nerki rozwalone, ale jak pisałam łapie co chwila

Posted

[quote name='Vectra']a jak z sikaniem ? nie sika kawą ? kolorem siuśków takim ;)
to jest ciężka choroba , potrzeba sporo czasu by pies się zregenerował , więc bądź dobrej myśli !!!

obserwował oczywiście A., ale wg jego słów kolor jest normalny

[quote name='Alicja']A wyniki krwi , moczu , jak ??

nie były badane, w sobotę może

[quote name='Olcia']Maga daj leonowi chwilę musi dojść do siebie zastrzyki i surowica jest ciężka dla organizmu,

to uspokoiłyście mnie trochę, bo ciągle chodze i patrzę jak zachowuje się leon i zwariuję niedługo.

Posted

Jutro Tadzio kończy 9 miesięcy. Czyli łącznie ma 18 :evil_lol:

Myslałam, syn mój raczkując będzie zwiedzał świat (czyt. dom).
Oczywiście ze wszystkimi konsekwencjami dla mnie, ale niemniej, że
zacznie wędrówki poszukiwacza. Myliłam się. Chodzenie na czworaka ma
jeden, jedyny cel: lecieć za mną z płaczem. Lecieć, dopaść, uczepić,
wczepić, wejść na głowę. Wszystko z płaczem. Płacz ustaje, gdy
pomogę wstać, a pełnia szczęście gości, gdy ruszymy noga za nogą,
raz, dwa, raz dwa. Tadzio na nogach, ja zgięta w pałąk. W drodze
wyjatkowej łaskawości może być wzięcie (jest takie słowo?) na ręce.
Widzicie moje szczęście rysujące się na twarzy? :diabloti:
Doszło nawet do tego, ze nie pomaga niepedagogiczne włączenie
telewizora. Nie interesuje go telewizor. Nic go nie interesuje.
Tylko ja. Ewentualnie to, co jem. Uciekam więc po
całym domu przed własnym dzieckiem. A gdy chcę zjeść coś, czego
Tadzik absolutnie nie powinien, to chowam sie po kątach niczym zbieg
i szybko wpycham sobie jedzenie do ust, zanim Tadeusz zobaczy i
wyrzut w jego oczach spowoduje zastój pokarmu w moim gardle. Gdy jem
obiad, syn mój MUSI jeść ze mną. Chocbym przed chwilą nakarmiła go
garem zupy. Nie, gdy ja sięgam po swoje jedzenie, on przybiera
wygląd zamorzonego głodem dziecka z wyrazem twarzy "nie jadłem nic
od miesiąca" i głośne przełyka ślinę. Jest nerwusem - PO kim pytam się, PO KIM??? :niewiem: Coś nie odpowiada, coś się nie podoba, coś chce (teraz, zaraz, natychmiast), a ja się sprzeciwiam - jest ryk, jest
deska, jest rozciąganie się na podłodze i walenie piętami, są
zaciśnięte powieki.
Wózek znów stał się wrogiem. Dopóki jedzie, jeszcze od biedy moze
być. Zatrzymany się na sekundę - wyciagnij mnie i będziemy chodzić,
chodzić, chodzić. Nie wyciągnę - deska. W sklepie jest fajnie do
momentu, gdy nie zatrzymam się przy półce. Że nie wspomnę o kolejce
do kasy. Acz w przypadku tego ostatniego nie narzekam Ostatnio
dobrowolnie przepuściła mnie żwawa babcia z trwałą ondulacją, ta z
tych co to umiera, ale wyścig o miejsce w autobusie zawsze wygrywa

o plsuach i zaletach będzie kiedy indziej, żeby była jakaś odmiana..........:diabloti::diabloti:

dla chetnych, poniżej Tadzio w ataku na kamerzystę



i Klamerkowy



Posted

czy Tadeusz ma jakieś zapędy sado-maso :hmmmm: bo w tych klamerkach pospinany , wygląda na zachwyconego :evil_lol:

moja droga , to nie ma być marsz - raz , dwa .... tylko prawa - lewa !!! :mad: :diabloti:

Posted

[quote name='Vectra']czy Tadeusz ma jakieś zapędy sado-maso :hmmmm:


tak, po tobie :diabloti:

[quote name='Vectra']
moja droga , to nie ma być marsz - raz , dwa .... tylko prawa - lewa !!! :mad: :diabloti:

to zapraszam, pokażesz mi jak :diabloti:

[quote name='malawaszka']ależ on ma parcie na szkło :lol:

mówisz, że trochę nachalny jest?

[quote name='Lapeno']Tadzio Klamerka- nowa ksywa? :)

raczej operator klamerek ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...