Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Maga100']bo musiałby kręcić sąsiad :diabloti:

:roll: nie mogłaś postawić kamerki na biurku, stole czy czymś takim? samo by się nagrało :diabloti:

sąsiedzi są czasami fajni :mad: :evil_lol: :evil_lol:

  • Replies 14.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Maga100

    4060

  • Alicja

    1875

  • dbsst

    1334

  • malawaszka

    1052

Top Posters In This Topic

Posted

ja nie za bardzo wiem, o czym tu opowiadać :hmmmm:
Z sąsiadami żyję w miłości.
Jeden tylko raz wzywał policję, bo A na quadzie jeździł mu pod płotem. No i co z tego - zapytałam się go :diabloti: Policja okazała się byc po naszej stronie :diabloti:
Drudzy mają Tosę, samca, który nienawidzi Leona :cool1: I wzajemnością. Jego pańcia jest ciągnięta przez psa na brzuchu po ziemi, tak nad nim panuje :angryy: Gdy więc ostatnio Tosa wyrwał się był swojej pańci i podbiegł do Leona, będącego na smyczy, smycz Leona została popuszczona i Tosa okazał się tylko krzykaczem, bo spieprzał w podskokach.
Aaaa, mam jeszcze grubą sąsiadkę, która na widok mój i Tadeusza zadała pytanie "na piersi jest?" :angryy::angryy::angryy: Zapytałam się jej więc czy może mi polecić jakąś dobrą dietę odchudzającą, a potem sama sobie odpowiedziałam, że dobra na pewno nie bedzie, patrząc znacząco na jej wielkie uda :cool1:
Aaaa i jeszcze jedni ciągle przylatują, jak Leon szczeka w ogródku, bo oni zawsze wtedy usypiają dziecko :cool1: No, straszne, no.
Zaznaczam, ze nie mieszkają płot w płot :cool1:
A w największej przyjaźni żyję z panem, co to buduje dom na przeciwko mojego :loveu: Za każdym razem, jak on wizytuje, pędzę do niego z listą skarg i zażaleń :loveu: Kocha mnie, wiem to :diabloti:

Posted

i dlatego się cieszę, że nie jestem twoją sąsiadką na mnie pewnie tez byś coś znalazła :eviltong::diabloti:
ja sąsiadów nawet nie znam a mam z naszym 8 mieszkań w klatce :evil_lol:
nie no wiem jak wyglądają ci obok nas i ci co pani zakrywa synowi oczy ręka jak widzi mojego groźnego psa :evil_lol: chociaż tak dawno jej nie wiedziałam, że chyba jednak nie wiem jak wygląda :roll::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

halo Magdo W.

Posted

jak Polska długa i szeroka...tak jest wszędzie :evil_lol: albo masz na pieńku z sąsiadami albo w ogóle ich nie znasz i prawie ich nie widzisz :evil_lol: :evil_lol: ze skrajności w skrajność...

Posted

Cola napisał(a):
jak Polska długa i szeroka...tak jest wszędzie :evil_lol: albo masz na pieńku z sąsiadami albo w ogóle ich nie znasz i prawie ich nie widzisz :evil_lol: :evil_lol: ze skrajności w skrajność...

ja jestem reprezentantem drugiej skrajności i bardzo dobrze mi z tym. Kłaniam się kilku osobą pies chodzi jak chce a jak ktoś zwraca mi uwagę to i tak mam to w doopie bo KTO MNIE TU ZNA :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

ps

uwielbiam modlitwę z dnia świra - prawda prawda i tylko prawda o nas chrześcijanach sąsiadach :diabloti:

Posted

[FONT=Arial]:cool1:to masz fajnie ze Cie nikt nie zna :cool3: bo ja mam przesrane ...czasem rzuce jakimś MIŁYM słowem :diabloti: a potem sie zastanawiam czy to nie była jakaś babcia przedszkolaka :diabloti:[/FONT]

Posted

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]:cool1:to masz fajnie ze Cie nikt nie zna :cool3: bo ja mam przesrane ...czasem rzuce jakimś MIŁYM słowem :diabloti: a potem sie zastanawiam czy to nie była jakaś babcia przedszkolaka :diabloti:[/FONT]
to urok zupełnie nowego miejsca :cool1:

Posted

[quote name='dbsst']to urok zupełnie nowego miejsca :cool1:

[FONT=Arial]dżisys ..właśnie sobie uświadomiłam , że ja na zadupiu już mieszkam 20 lat :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/FONT][FONT=Arial]..... aha ...i mnie prawie wszyscy znaja :roll: a ja ich nie :diabloti::evil_lol:[/FONT]

Posted

asher napisał(a):
O rany, Maga, komu mam współczuć, Tobie, czy sąsiadom? :-o :lol:



chyba wszystkim :evil_lol: ja póki co tfu tfu nie narzekam :cool3: może to dlatego, że niewielu tych sąsiadów mam :evil_lol:

Posted

Dlaczego w żadnej mądrej książce o dzieciach nie piszą, ze nie sposób niemowlęciu podac syropu i ibufenu? :mdleje:
Dlaczgeo nie piszą, że to ciężka praca?
Dlaczego nie piszą, że w sytuacji przeziębienia pociechy (ten, kto wymyslił tę nazwę nigdy nie miał dzieci :cool1:) rodzice padają na nos ze zmęczenia?
Dlaczego nie piszą, że na samą myśl, że nadeszła pora na podanie syropku mama i tata płaczą z przerażenia?
Dlaczego nie piszą, aby lepkie lekarstwo podać przez kąpielą, a nie po, bo potem pociechę ( :angryy: )i tak trzeba wrzucić do wanny jeszcze raz, bo do lepkiego syropku natychmiast przylepia się brud?

Tadeusz zasnął. A. mu pół godziny śpiewał.... Oglądaliście jakiś czas temu Mam Talent? Był tam człowiek, który zaprezentował mongolski śpiew gardłowy, prawda? dzisiaj Tadzio wysłuchał identycznego występu :evil_lol: A. gardłował przy łóżeczku :stupid: :evil_lol:
Niestety, Tadzio zasnął dopiero jak A. złapał za łóżeczko i zaczął nim potrząsać, wówczas Tadziulek zamknął oczka i zapadł w sen natychmiast :roll: Oto odkryliśmy nową metodą na uśpienie chorego dziecka :cool1:
Jak tylko Tadeusz zamknął swe piękne oczęta, rodzice popędzili co sił w nogach do barku po alkohol :cool1: Żeby się rozluźnić i znieczulić :diabloti:

Jestem wykończona.................


aniołeczek podczas dobrego humorku :diabloti:



Posted

No dobra, wybrałam, współczuję Tobie :lol:
A nie można rozcieńczyć syropku i podać przez butlę? :hmmmm:

Ale w przypływie dobrego humoru Tadzio wygląda ślicznie! :)

Posted

[quote name='asher']O rany, Maga, komu mam współczuć, Tobie, czy sąsiadom? :-o :lol:

no chyba, ze nie sąsiadom podłym, okropnym, nieczułym ludziom :cool1:

Czas też nadszedł na nauke innego jedzenia niż mleczko.....:cool1:
Dlaczego nikt nie napisał nigdzie, że to taka ciężka praca?
Że dziecko za nic nie chce otworzyć dzióbka? :diabloti: A jak już otworzy, to pluje i wypycha językiem? :angryy:





przy trzeciej łyżeczce Tadeusz się wkurzył, ze wolno to wszystko trwa i nastąpił koniec jedzenia pysznej marcheweczki z ryżykiem :cool1: Mleko rulez :cool1:

Posted

patrząc na zdjecia aniołeczka nie sposób uwierzyć w to co Ty o nim wypisujesz podła nieczuła kobieto :evil_lol:

z syropkami to nam ból - zakładanie nelsona w dwie osoby itd... znam znam :evil_lol: a potem jak już będzie gadać to będzie Ci obiecywac, że wypije jak coś tam zrobisz czy dasz a jak przyjdzie co do czego to znowu się zacznie wić jak piskorz :angryy::angryy::angryy:

ale za to obie córki mojej siostry mają apetyt po cioci :diabloti: żadnego marudzenia przy wprowadzaniu nowych smaków - no - poza moim pierwszym zostaniem z małą Oliwią - zostawili mi dla niej zupkę z jakąś rybą :angryy: wszystko było zaplute, ona uryczana, obie brudne zasnęłyśmy i taki obrazek zastała siostra jak wróciła z pracy :evil_lol:

Posted

[quote name='Maga100']Dlaczego w żadnej mądrej książce o dzieciach nie piszą, ze nie sposób niemowlęciu podac syropu i ibufenu? :mdleje:
Dlaczgeo nie piszą, że to ciężka praca?
Dlaczego nie piszą, że w sytuacji przeziębienia pociechy (ten, kto wymyslił tę nazwę nigdy nie miał dzieci :cool1:) rodzice padają na nos ze zmęczenia?
Dlaczego nie piszą, że na samą myśl, że nadeszła pora na podanie syropku mama i tata płaczą z przerażenia?
Dlaczego nie piszą, aby lepkie lekarstwo podać przez kąpielą, a nie po, bo potem pociechę ( :angryy: )i tak trzeba wrzucić do wanny jeszcze raz, bo do lepkiego syropku natychmiast przylepia się brud?

na wszystkie 5 pytań odp.: ...ponieważ inaczej nikt by się nie zdecydował na tak desperacki czyn "sklonowania" i czym prędzej wyciąłby sobie to i owo :evil_lol: :evil_lol:

[quote name='Maga100']Czas też nadszedł na nauke innego jedzenia niż mleczko.....:cool1:
Dlaczego nikt nie napisał nigdzie, że to taka ciężka praca?
Że dziecko za nic nie chce otworzyć dzióbka? :diabloti: A jak już otworzy, to pluje i wypycha językiem? :angryy:
przy trzeciej łyżeczce Tadeusz się wkurzył, ze wolno to wszystko trwa i nastąpił koniec jedzenia pysznej marcheweczki z ryżykiem :cool1: Mleko rulez :cool1:

Mamusie muszą mieć rozrywkę w postaci prania :evil_lol:
Też bym pluła ... marchewa i ryż...i to bez przypraw błeeee

Posted

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]dżisys ..właśnie sobie uświadomiłam , że ja na zadupiu już mieszkam 20 lat :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/FONT][FONT=Arial]..... aha ...i mnie prawie wszyscy znaja :roll: a ja ich nie :diabloti::evil_lol:[/FONT]

czas na zmiany :evil_lol:

[quote name='asher']O rany, Maga, komu mam współczuć, Tobie, czy sąsiadom? :-o :lol:

sąsiadom :cool1:

[quote name='malawaszka']
z syropkami to nam ból - zakładanie nelsona w dwie osoby itd... znam znam :evil_lol:


Waszko załóż mi nelsona proszę :loveu:

Tadzik boski :multi: i nie dziwię się, że pluje teraz może bezkarnie pluć na rodziców za kilka lat..............:mad:

czy masz może nagranie z mongolskiego gardłowania :cool1: chce zobaczyć czy jest ktos gorszy odemnie kota w rui gonionego przez traktor po polu minowym :cool1:

Posted

[quote name='dbsst']czas na zmiany :evil_lol:
[FONT=Arial]mam wszystkich zapoznać czy sie wyprowadzić :hmmmm:[/FONT]

:cool1:

[FONT=Arial]
Maga ...ja zupki dawałam w taki sposób , że podawałam 2-3 łyżeczki i za moment flache z wodą lub herbatką i za chwilke znów ...szła taka rozcieńczona zupka :diabloti:ale zjadał :evil_lol:

aha ...syropki pipetką lub kroplomierzem
[/FONT][FONT=Arial]:diabloti:[/FONT]

Posted

[quote name='asher']A nie można rozcieńczyć syropku i podać przez butlę? :hmmmm:



syropku akurat nie ma sensu, bo ma zadziałać na gardło i tam zostać. Ale całą resztę, owszem, można, jednak dziwnym zrządzeniem losu, gdy wkroplę coś do mleka, Tadeusz wtenczas nie wypija nawet połowy :cool1: A lekarstwo oczywiście zawsze jest na dnie :cool1:

[quote name='Vectra']wiesz nooo , Tadzio kubki smakowe ma ... marchewka i ryż , też bym pluła :evil_lol:

[quote name='Cola']Też bym pluła ... marchewa i ryż...i to bez przypraw błeeee

zapewnim was, ze w porównaniu z mlekiem, które pije, danie jest przepyszne :cool3:
Mleko dla alergików ma smak metalu, mniam, mniam :eating:

[quote name='dbsst']
czy masz może nagranie z mongolskiego gardłowania :cool1: chce zobaczyć czy jest ktos gorszy odemnie kota w rui gonionego przez traktor po polu minowym :cool1:

uwierz mi, że cholernie żałuję, że nie włączyłam dykatofonu :evil_lol:

[quote name='Alicja']
[FONT=Arial]Maga ...ja zupki dawałam w taki sposób , że podawałam 2-3 łyżeczki i za moment flache z wodą lub herbatką i za chwilke znów ...szła taka rozcieńczona zupka :diabloti:ale zjadał :evil_lol:[/FONT]

[FONT=Arial]aha ...syropki pipetką lub kroplomierzem [/FONT][FONT=Arial]:diabloti:[/FONT]

1. i myślisz, że Tadeusz mi pozwoli tak co chwila zabierać butelkę i wpychać do ust jakąś podłą łyżkę? Mam obawy, ze bedzie wrzask :cool1:

2. Taaa, pipetką też próbowaliśmy. I strzykawką. I łyżeczką.
On z głębokiego gardła umiał wypluć :cool1:

Posted

[quote name='Maga100']s

uwierz mi, że cholernie żałuję, że nie włączyłam dykatofonu :evil_lol:


:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...