dbsst Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 [quote name='Maga100']w dupie u Murzyna :diabloti: a po co murzyn w pokoju Tadzika i po co ma w dupie przylepiona nalepkę :roll::diabloti: czy to wyczytałaś na maminym forum, może ja o czyms nie wiem w użądzaniu pokoju dla syna naszego :diabloti: Quote
Maga100 Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 Tadzio chce siadać. Bardzo chce. Nie ma jeszcze na to szans, ale chce, chce, chce. A jak nie może (czyli ja mu nie pomoge i go nie przytrzymam), to wrzeszczy ze złości. To nie jest płacz i rozpacz. To jest wrzask bardzo wkurzonego człowieka :cool1:. Wygląda to mniej wiecej tak: jakość marna, wiem :cool1: Quote
Maga100 Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 [quote name='dbsst']a czy można prosić fonię :cool1: niestety, aparat ogłuchł był :cool1: Quote
malawaszka Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 hahah ciesz się tymi chwilami kiedy chce, a nie może - Iga zaczęła w ostatnim tygodniu raczkować i jest wszędzie w kilka sekund - popyla jak mały robocik :mdleje: MASAKRA!!!! nie pamiętam czegoś takiego przy Oliwii - Iga to wszystko jakoś szybciej :shock: Quote
Tekla64 Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 Ano wszystko jeszcze przed wami i z tym ze wszedzie pelno i z tym ze wszystko sciaga i z tym ze wszystko chce. Dziecieca nautra jest ze zawsze chca tego czego im nie wolno lub jeszcze nie moga. ja bardzo dziekuje za tak szybkie spelnienie mej prosby i jak juz tak szybko to idzie to moge prosic jeszcze o zdjecia pana psa? szafa mnie osobiscie sie calkiem podoba, ale ciesze sie ze takiej u siebie nie mam:diabloti:, Jasko u mnie ino w gosciach swoje ma ino lozeczko Quote
agbar Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 No,szafa jak szafa ale te stwory na szafie.....mniodzio:evil_lol: I ty tak patrzysz jak on chce,chce,chce ale nie moze i nic?I jeszcze foty robisz?? Czy mnie tez tak znieczuli..kiedys?:diabloti::evil_lol: Quote
Maga100 Posted October 29, 2009 Author Posted October 29, 2009 [quote name='malawaszka']hahah ciesz się tymi chwilami kiedy chce, a nie może - Iga zaczęła w ostatnim tygodniu raczkować i jest wszędzie w kilka sekund - popyla jak mały robocik :mdleje: MASAKRA!!!! nie pamiętam czegoś takiego przy Oliwii - Iga to wszystko jakoś szybciej :shock: z jednej strony wiem, że to straszne, ale z drugiej... przynajmniej zajmuje się juz czymś sama. A Tadzio? Nic sam jeszcze nie umie i ciagle chce, abym się nim zajmowała :cool1: Mial moment, że odkrył ręce i moglam go zostawiać na macie czy gdzieśtam z zabawka, ale już mu się znudziło i chce siadać, albo być noszony :cool1: [quote name='Tekla64']Ano wszystko jeszcze przed wami i z tym ze wszedzie pelno i z tym ze wszystko sciaga i z tym ze wszystko chce. Dziecieca nautra jest ze zawsze chca tego czego im nie wolno lub jeszcze nie moga. Fantastycznie, kiedy to się skończy? :cool1: A pan pies? Pan pies będzie :grins: [quote name='agbar']No,szafa jak szafa ale te stwory na szafie.....mniodzio:evil_lol: szafa jest badziewiastą taniochą :cool1: Rodzice nie mają pieniędzy :cool1: [quote name='agbar'] I ty tak patrzysz jak on chce,chce,chce ale nie moze i nic?I jeszcze foty robisz?? Czy mnie tez tak znieczuli..kiedys?:diabloti::evil_lol: Tak, znieczuli cię, bo inaczej zwariujesz i wychowasz tyrana :angryy: Jak Tadzio wrzeszczy, to ja spokojnie czekam aż mu przejdzie lub kładę go do wózka spać, inaczej zamieniłby się w terrorystę. A tak, jak nie widzi efektów, to się uspokaja lub zasypia :p Matka wyrodna. No i przesiadł się do spacerówki, bo jego nienawiść do gondoli zaczęła być patologiczna, a ja mam dość, że całe Pierdy wiedzą, kiedy ta W. wychodzi z synkiem na spacer. Zachwytu nie było, przez cały spacer ani na chwilę nie otworzył oczu, ale przynajmniej się nie wydzierał :cool1: A dzisiaj mróz, więc będę musiała wbić go w kombinezon :roll: Nawet sobie nie wyobrażacie co to za horror jest :angryy::placz: Quote
malawaszka Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 [quote name='Maga100']z jednej strony wiem, że to straszne, ale z drugiej... przynajmniej zajmuje się juz czymś sama. A Tadzio? Nic sam jeszcze nie umie i ciagle chce, abym się nim zajmowała :cool1: Mial moment, że odkrył ręce i moglam go zostawiać na macie czy gdzieśtam z zabawka, ale już mu się znudziło i chce siadać, albo być noszony :cool1: hahaha taaak sama się zajmuje oczywiście - wszystkim się sama zajmuje - a najbardziej tym czym nie powinna :evil_lol: szafa jest badziewiastą taniochą :cool1: Rodzice nie mają pieniędzy :cool1: ślicznościowa szafa tiutiuitu :evil_lol: A dzisiaj mróz, więc będę musiała wbić go w kombinezon :roll: Nawet sobie nie wyobrażacie co to za horror jest :angryy::placz: bhahaha ja sobie wyobrażam - Oliwia taka była awanturnica :evil_lol: każde ubieranie, kazdy spacer to były wrzaski, za to Iga jest aniołkiem w tej kwestii - tylko czapki nie lubi, ale poza tym to mega pogodna dzidzia :loveu: chyba jestem najbardziej doświadczoną matką :evil_lol: :diabloti: Quote
dbsst Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 [quote name='malawaszka'] chyba jestem najbardziej doświadczoną matką :evil_lol: :diabloti:[/QUOTE] widzisz masz z górki a nie to co my biedne jełopy:roll: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Tadzika prawie nie widać w tej spacerówce :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Maga100 Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 Opowieść pt Rodzinne Zakupy :cool1: [FONT=Times New Roman]W sobotę, gdy A. wrócił z pracy, pojechaliśmy w końcu na zakupy. Całą szczęśliwą trójką. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Najpierw na stację, bo oczywiście jak gdzieś jedziemy razem, paliwa akurat w aucie A. nie ma :/ . A. tankuje, ja siedzę z tyłu z rękami przyciśniętymi do uszu. Dźwięki wydawane przez Tadzia w obszernym salonie połączonym z dużym holem jakoś się rozkładają, natomiast te same w zamkniętej puszce samochodu są jak tortura chińska. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Tadzio nienawidzi swojej czapeczki. Tadzio nienawidzi swojej kurteczki. Tadzio nienawidzi jak go przypinają pasami do fotelika. Tadzio to manifestuje. Zdejmuję mu więc czapeczkę, rozpinam kurteczkę, pasów odpiąć nie mogę. Tadzio milknie, ale minę ma tak nadętą, ze wybucham śmiechem. Przecież ma niecałe 4 miesiące, niemożliwe, że już robi miny! A jednak. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Przed wejściem do sklepu nie zapinam kurteczki, nie nakładam czapeczki. Bardziej mu zaszkodzi to zimno, którego zaczerpnie podczas wrzasku.[/FONT] [FONT=Times New Roman]W sklepie jeszcze nawet zdejmuję mu tą kurtkę. Wygląda na całkiem zadowolonego (Tadzio, nie kurtka), o dziwo. Jedzie w wózku zakupowym. Gada sobie, bawi się grzechotkami, a potem plastikową torebką, którą mu dałam (tak, tak, patrzę, czy nie zakłada jej sobie na głowę :evil_lol:[/FONT][FONT=Times New Roman] ).[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]A. spogląda na mnie z błąkającym się uśmieszkiem na twarzy, a ja mam ochotę go uderzyć. Bo ten uśmieszek oznacza: co ty mi opowiadasz, że Tadzio tak strasznie zachowuje się w sklepie? Przecież to radość dla oczu patrzeć teraz na niego. Zgrzytam zębami.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ale w końcu, w końcu...! Jestem gdzieś pomiędzy Domestosem a Persilem, gdy rozlega się WRZASK. Nie płacz, nie jęk, ale WRZASK. Leci A., a za nim pól sklepu. Półka przygniotła dziecko! [/FONT] [FONT=Times New Roman]Nie. To tylko Tadzio zamanifestował, że już mu się znudziło i tym właśnie starł debilny uśmieszek z twarzy tatusia. Mam nieodparta ochotę wyjść ze sklepu i zostawić A. , ewentualnie zza węgła czynić obserwacje...[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jesteśmy we dwójkę, więc mogę swobodnie wziąć Tadzia na ręce i mój anioł jest znów zadowolony. Tak jak lubi, przodem do kierunku jazdy, wysoko, kolorowo, wszystko widać.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Idziemy do kasy, megakolejki, bo przecież jutro (1 listopada) wybucha wojna :/[/FONT] [FONT=Times New Roman]A. staje na końcu, a ja podchodzę z Tadziem do stojaka z gumami. I w tym właśnie momencie Tadzio puszcza pawia i jego białe, na wpół strawione mleczko zawisa na gumie Orbit jak bożonarodzeniowa ozdoba. Oczywiście NIE MAM pieluszki, ani chusteczki. Wycieram higienicznie własnym rękawem. Ozdoba jest już nie tylko na gumie Orbit, tadziowym sweterku i podłodze, ale również dynda z mojego mankietu. A. jakoś do nas nie leci, mam wrażenie, ze udaje bezdzietnego kawalera...[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ale oto stał się cud. Tadzio go sprawił. Zupełnie nie wiem czemu, ale kolejka rozstępuje się i widzę same zachęcajego gesty przepuszczające mnie do kasy. Nic takiego nigdy nie miało miejsca, nawet gdy wlokłam swój dziewięciomiesięczny brzuch po podłodze. [/FONT] [FONT=Times New Roman]A. leci, podchodzimy do kasy, wszyscy na nas patrzą, a Tadzio, jak idol estradowy, rozsyła uśmiechy. Gwiazda wieczoru Festiwalu Carrefour.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Potem już norma, A. idzie do auta, pakuje zakupy, wraca po nas, nakładamy czapeczkę i kurteczkę już przy akompaniamencie ryku. Wszyscy na nas patrzą, ja jestem przyzwyczajona, mnie to nie rusza, A. tylko jakiś speszony. Za rzadko chodzi z nami do sklepu, za rzadko. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Wracamy do domu w ciszy i spokoju, Tadeusz usnął, jest po 19.00, czyli pora spania.[/FONT] Kolejny dzień za mną. Już coraz bliżej do jego 18tki :diabloti: Quote
agbar Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 :roflt::roflt::roflt: Mam wizje...tego gluta na gumie Orbit...:evil_lol::evil_lol: Czy powinnam sobie zapisac na przyszlosc zeby NIGDY, zeby PRZENIGDY nie wybierac sie z dziecieciem do sklepu?:evil_lol: Quote
Maga100 Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 [quote name='agbar']Czy powinnam sobie zapisac na przyszlosc zeby NIGDY, zeby PRZENIGDY nie wybierac sie z dziecieciem do sklepu?:evil_lol: Tak. Ale też zapisz sobie, ze w związku z tym twoja lodówka zawsze bedzie pusta, a obiadu nie bedzie nigdy. Teoretycznie można wysłać TZta na zakupy, ale u mnie oznacza to, że kupi to, co niepotrzebne, a to, co potrzebne, zapomni :cool1: Odkryłam w swojej komórce zdjęcia Tadzia jeszcze ze szpitala. Jaki on był cudowny, jak spał, spał i spał :loveu: I jak ja mogłam czytać książkę :diabloti: A potem zabierać go do sklepu :diabloti: Skończyło się jakieś 3 tygodnie po narodzinach :diabloti: Quote
Cola Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 [quote name='Maga100']Tak. Ale też zapisz sobie, ze w związku z tym twoja lodówka zawsze bedzie pusta, a obiadu nie bedzie nigdy. Teoretycznie można wysłać TZta na zakupy, ale u mnie oznacza to, że kupi to, co niepotrzebne, a to, co potrzebne, zapomni :cool1: Odkryłam w swojej komórce zdjęcia Tadzia jeszcze ze szpitala. Jaki on był cudowny, jak spał, spał i spał :loveu: I jak ja mogłam czytać książkę :diabloti: A potem zabierać go do sklepu :diabloti: Skończyło się jakieś 3 tygodnie po narodzinach :diabloti: Opowieść rodzinnych zakupów zakrawa na jakiś horror :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jak na razie nie widzę zakupów z Juniorem po narodzinach....jak do tej pory w sklepach zachowuje się jak rasowy facet, czyli...ledwo co przekraczamy drzwi i dziecko zaczyna rzucać się w moim brzuchu jak poparzone i chce uciekać przez pępek :angryy: przez to ja robię się wściekła i wrzucanie towarów do koszyka odbywa się w ekspresowym tempie :diabloti: TZ biegnie za mną z wózkiem i łapie produkty :evil_lol::evil_lol: Ciekawe jak Junior będzie reagował na zakupy po przyjściu na świat :roll: mam nadzieję, że zmieni nastawienie :cool1: Zawsze zostaje wysłanie TZta na zakupy z kartką :diabloti: - jak do tej pory się sprawdza :p Malutki Tadzio jest prześliczny i jaką ma anielską twarz :loveu: ...gdy śpi.. Quote
malawaszka Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 :roflt: hahaha :evil_lol: Oliwia była TAKA SAMA! Iga to anioł - to dziecko jest stale zadowolone :loveu: Quote
Alicja Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 [FONT=Arial]:roflt: kuna leje ..... :roflt: okima wyobraźni , zmęczonymi moimi widziałam Was w tym sklepie :roflt: nie wygląda na terroryste :diabloti::evil_lol: http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/3-1.jpg :evil_lol:zajebiaszczo http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/s7-1.jpg[/FONT] Quote
Maga100 Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 kochana mamo, zdejmij mi to wstrętne podgardle dziecięce przysięgam, ze nie puszczę pawia na bluzeczkę.... sam sobie zdejmę Quote
Alicja Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [FONT=Arial]:bigcool: i co i co ...ściągnął ?? był pawik :razz::razz:[/FONT] Quote
Maga100 Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 ooo, Leon :diabloti: i Pelagia :diabloti: (zdjęcie robione w ciemnościach... bez lampy) Quote
Alicja Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [FONT=Arial]zwierza takie jakieś incognito ........ jakby z podziemia :diabloti::evil_lol:[/FONT] Quote
Darianna Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Obstawiam że i ściągnął i że był pawik :D Quote
Maga100 Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]:bigcool: i co i co ...ściągnął ?? był pawik :razz::razz:[/FONT] a jak myślisz, droga Alicjo, a jak myślisz????? :diabloti: Za każdym razem fascynuje mnie to, ze choćby Tadzio chodził w śliniaku i 2 godziny, to pawia puści zaraz natychmiast po jego zdjęciu :cool1: Quote
Maga100 Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]zwierza takie jakieś incognito ........ jakby z podziemia :diabloti::evil_lol:[/FONT] bo ciemno było jak w d.... :diabloti: [quote name='Darianna']Obstawiam że i ściągnął i że był pawik :D i ta pani wygrała :bigcool: Quote
Alicja Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 :cool3::cool3:[FONT=Arial]może jakieś wdzianka foliowe by Tadzio mógł nosić :hmmmm:[/FONT] Quote
Medorowa Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Buhaha padłam na pysk przy opowieści o rodzinnej wycieczce do sklepu:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.