Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='malawaszka']ehhh oni od urodzenia razem i nagle Pelcia została sama :-(

no właśnie :-(

[quote name='Vectra']Magda , ja wiem , że może tak nie teges .. ale rozsądnie
Pomyśl dla Peli o towarzyszu , ona sama nie da rady ... ona nie umie .... pomyśl

Ja nie mogę :placz: Wciąż idiotycznie rozglam się za Stefciem. I jestem na etapie, że nigdy więcej. I że byłaby to zdrada.
Dzisiaj Pelagia pierwszy raz wyszła na chwilę na dwór. Przytulam ją i przemawiam, a ona wciąż dalej ode mnie i dalej.


[quote name='Hanna R.']Madziu, przykro mi ...

:-(

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]Magda ....dla Pelci chyba trzeba będzie się złamać ...choć serce boli [/FONT]

Ale pomijając już osobiste animozje, mam obawy, że Pelagia nie przeżyje nowego, obcego kota :-( Że jeszcze bardziej sie zamknie w sobie, że kompletnie się odetnie, że będzie cierpieć... Nie wiem już nic.

  • Replies 14.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Maga100

    4060

  • Alicja

    1875

  • dbsst

    1334

  • malawaszka

    1052

Top Posters In This Topic

Posted

faktycznie Ona może na początku się obrażać, ale po jakimś tygodniu dwóch pozna nowego towarzysza i pokocha go na pewno! wtedy będzie szczęśliwa znowu!

i nie gadaj głupot że zdrada itp :shake:

Posted

[FONT=Arial]Magda jaka zdrada :glaszcze:..... nie mow tak .....przeżywalam to z Harleyem i Ozzym .... Ozzy pojawił się w 3 cią miesięcznicę odejścia Harleya ....trzymałam go w swoich rękach ...łzy lały mi się po policzkach ... w tym samym czasie kiedy 3 miesiące wcześniej tuliłam po raz ostatni Harleya ....ale serce powiedziało tak trzeba .... kochać nie przestałam ... tęsknić też nie ... :-([/FONT]

Posted

malawaszka napisał(a):

i nie gadaj głupot że zdrada itp :shake:

jaka zdrada , żadna zdrada !!!
To dla dobra Peli .. Stefana nikt nie zastąpi , ale jej potrzebne oparcie ..
Szczególnie , że ona nie umie , nie zna samotnego życia ..

nie uczłowieczaj zwierząt ... i myśl o nich , nie o swoich uczuciach.

Posted

Magda, to co napisała Alicja, to prawda. Znasz naszą historię. Zagrajek zamieszkał z nami półtora miesiąca od śmierci Bajanka. Kiedy jechałam go poznać, trzęsłam się jak w febrze, a kiedy go zobaczyłam i wzięłam na ręce, nie mogłam powstrzymać łez. Bo tulisz nagle takiego malucha i wiesz, że od tej pory wszystko będzie inaczej niż dotychczas i tamto życie, które znałaś i kochałaś, już nigdy nie wróci. Za niecały miesiąc miną dwa lata od czasu, kiedy nasz Bajanek pobiegł za TM.. Przez cały ten czas nie było takiego dnia, żebym o nim nie myślała... W te wakacje namalowałam jego portret. Nie zapomniałam, ani ja, ani Marek. A przecież jednak pokochaliśmy Zagrajka, znów całym sercem, jest naszym syneczkiem i zrobilibyśmy dla niego wszystko. I to nie jest żadna zdrada.
Wiem Magda, że ci ciężko, ale ja też, podobnie jak dziewczyny, myślę o Pelagii. Myślę, że powinnaś pomyśleć.. A Pela, nawet jeśli nie od razu zaakceptuje nowego towarzysza, to jednak nie będzie taka samotna. Tyle, że ze względu na Leona, chyba raczej musiałabyś pomyśleć o małym kociaku?
Pozdrawiam cię serdecznie.

  • 2 months later...
  • 2 months later...
Posted

Ja też nic nie wiedziałam...:-(
Współczuje :calus:

No właśnie Ala, przyszłam odwiedzić starych znajomych i zobaczyć co słychać a tu czytam takie smutne wieści:(

Maga, co u was słychać?

  • 2 months later...
  • 3 months later...
Posted

ale ja nie wiem, czy ja wypada mi wstawiać na DOGOmanii zdjecia nie-dogowe, jeszcze mnie jakiś m o d e r a t o r wywali :cool1:

Leon ostatnio jakoś rzadko wchodzi mi w obiektyw :cool1:

Tadzio w pierwszych dniach życia, jeszcze w szpitalu





Posted

łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii :iloveyou:


ja ostatnio wstawiam więcej kotów niż psów więc nie ma obaw :diabloti: chba, że przez Ciebie Vectre głowa boli dziś to Cie wyśle na wyspy bananowe w ramach rewanzu :evil_lol:

Posted

:multi::multi::multi::multi:no dawaj dawaj ....wprawdzie wy na rasowych labradorach siedzicie , ale poczuj sie ja na foto blogach ...tam można dawać foty psiowe i nie tylko :p


słyszałam , ze lubimy zasypiać na klatce piersiowej pewnej Cioteczki :evil_lol:

Posted

oo, to ja widzę, że co poniektórzy to wiele wiedzą... :diabloti:

Tak, Tadzio jest oczywiście uwielbiany (bo taki śliczny i grzeczny po mamusi :loveu:)

Tutaj był taki malutki, że musiałam mu głowę obkładac pieluszką, bo się dyndała na wszystkie strony



ale tak szysko rośnie, że teraz już nie dość, że bez pieluszki, to jeszcze i tą wkładkę wyjęłam :shake: Rośnie tak szybko :shake:

A ja wsiadłam na moją czerwoną strzałę pierwszy raz 3 tygodnie po cesarce



A wszyscy mówili, ze w tym sezonie, to na pewno nie dam rady. JA nie dam rady???? :diabloti:

Posted

malawaszka napisał(a):
to nie jesteś Ty :shake: kłamczucha!!!! nie masz ciemnych włosów :diabloti:


no tak, zapomniałam, że na twoim wygwizdowie nie znają jeszcze farby do włosów :diabloti:

A teraz poznajesz???? :cool3:

Posted

Maga100 napisał(a):
to ze starości już ludzi nie poznajesz :diabloti:


:roflt:

no przecie nie ma rzeczy niemozliwych i po CC da sie śmigać na motoru ;)


aha .... i mnie sie podobją te nowe włosy :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...