Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie, moje drogie i stęsknione :loveu:
Wiem, że nie BYWAM, ale:
pracy zawodowej jakoś dużo :cool1:
po pracy lecę na kurs :cool1:
po kursie uczę się przepisów ruchu drogowego, bo w czwartek teoretyczny wewnętrzyny, którego zdanie pozwoli mi rozpocząć jazdy, a że zima coraz bliżej, muszę wszystko zdać za pierwszym razem :cool1:

Poza tym, Stefan skrócił moje życie o jakieś 10 lat :cool1:
Miał albo bliskie spotkanie z obcym psem, albo się na coś nadział :placz: W piątek późnym wieczorem, na sygnale wiozłam go do weta :shake: Rozcharatał sobie bok i kawałek jelita :placz: Siedzi w domku teraz, na środkach przeciwbólowych i innych i czekamy aż gorączka spadnie (właściwie dzisiaj juz jej nie ma). W poniedziałek operacja :shake:
Generalnie jest lepiej niż to wygląda, gdyby tak nie było, wet nie dałby zgody na jego powrót do domu, niemniej w poniedziałek rano go zawożę i odbieram wieczorem, albo dopiero we wtorek :-(
Potem kubrak i dalszy areszt domowy :placz:

  • Replies 14.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Maga100

    4060

  • Alicja

    1875

  • dbsst

    1334

  • malawaszka

    1052

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='asher']O kurde, Maga, bardzo mi przykro :shake: Trzymam kciuki za Stefana Waleczne Serce!

a żebyś wiedziała, że waleczne :cool1:
wczoraj, obolały, wydzierający się podczas opatrywania i zastrzyków, ale jak przyszedł zadomowiony w lecznicy kocur celem pocieszenie cierpiącego kolegi, to tenże cierpiąco-umierający był gotowy do walki :cool1: Pazury i zęby na wierzchu; nieważne rany, ważne, aby pogonić i zjeść intruza :cool1:
dzisiaj w lecznicy chciał zjeść doga niemieckiego :cool1: Pani doga, musiała go bronić przed Stefanem Okrutnym, a ja udawałam, że nie znam własnego kota :cool1:
[quote name='asher']
A co to będzie za operacja?

kawałek jelita wystaje na zewątrz, będa chować i zaszywać :shake:

Posted

Witaj Madziu!
Z Felkiem miałam podobnie, ale po utracie klejnotów uspokoił się. Tyle, że to troszke trwało....... Ze Stefciem też pewnie tak bedzie. Trzymam :kciuki: :buzi:

Posted

[quote name='olcha'] A gdzie jeździłaś na sygnale? Do wawy czy do NDMu?

ponieważ był to piatek 21.00, nie miałam wyboru i pojechałam do weta 24h na Modlińskiej.

[quote name='aga1215']
Z Felkiem miałam podobnie, ale po utracie klejnotów uspokoił się. Tyle, że to troszke trwało....... Ze Stefciem też pewnie tak bedzie. Trzymam :kciuki: :buzi:

mam nadzieję :cool1:
Klejnoty utracone już miesiąc temu, a on nadal jak Rambo :cool1:
Podły Stefan czuje się znakomicie, urządza koncerty pod oknem :angryy:
Oczywiście to zasługa zastrzyków przeciwbólowych.
Jutro operacja, trzymajcie kciuki, bo ja się boję :shake:


I żebyście nie zapomniały głównego bohatera tej galerii :p

Czyściutki Leonek :loveu:





Posted

[quote name='Vectra']trzymamy mocno ;) będzie dobrze się nie martw na zapas

[quote name='Alicjarydzewska']
:kciuki: z całej siły


nie wiem czemu, ale jakoś się denerwuję :cool1:
Będą mu upychać jelito w otrzeźwnej i zszywać :placz:
Durny Stefan :cool1: :placz:


To się nie jakieśtam krzaki



w tych krzakach schował się ktoś



bo wiedział, ze czeka go TO



Posted

Oszzzzzz kuna - przeczytałam o Stefanie :roll:
Całkiem prawdopodobne, że spotkał się z jakimś psem. Sporo kotów trafi życie w ten sposób :razz: Tym bardziej, że Stefcio psa ma swojego....
Ja Tommyego nie wypuszczam na dwór bo on kocha psy :shake:

Posted

[quote name='Jupi'] trzymam mocno kciuki

[quote name='Alicjarydzewska']Maga ...ja od rana zaciskam paluchy ........:kciuki:

[quote name='malawaszka']:kciuki:

[quote name='anetta']
:kciuki:

dziękuję :loveu:
Stefan już PO, ale niestety musiałam go zostawić w klinice na noc :shake:
Jak przyjechałam o 21.00 to dopiero się wybudzał. Z brzucha wyciągnęli mu dwie 3cm grube drzazgi :placz: :-( :-( :-(
Nawet nie wystawały na zewnątrz :-(
Dlatego dla bezpieczeństwa pooperacyjnego został, odbiorę go jutro :-(
Biedny Stefcio, samotny i opuszczony :placz: :placz:

[quote name='Pysia']Całkiem prawdopodobne, że spotkał się z jakimś psem.

dziś się wyjaśniło, że to jednak nadzianie się na coś :shake:
[quote name='Pysia']
Tym bardziej, że Stefcio psa ma swojego....
Ja Tommyego nie wypuszczam na dwór bo on kocha psy :shake:

Kiedyś obserwowałam Stefana, nieufny jest do obcych psów, choć to oczywiście nie daje gwarancji, wiem.
Mimo wszystko Stefan będzie wychodził, nie zamknę go w domu, tym bardziej teraz, jak poczuł smak wolności.

Ja idę spać, jestem wykończona i zmęczona i mam dość :cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...