Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

HankaRupczewska napisał(a):
Mundrość moje oblicze rozjaśnia constans. I to mundrość jasna . i do tego przebija przez nią dobroć niespotykana. I sympatia. I robotność niezwykła. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
:oops: :oops: :oops: HANIA DOBRA RADA JESTEM :oops: :oops: :oops:


możesz do mnie pisać w bardziej cywilizowanym języku zwłaszcza o tak pózniej porze :diabloti:

  • Replies 14.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Maga100

    4060

  • Alicja

    1875

  • dbsst

    1334

  • malawaszka

    1052

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Maga100']drogie moje, ja sie cały czas POWSTRZYMUJĘ :diabloti:
I dalej się POWSTRZYMAM :cool1:

A co ???
Coś nie tak jest ???:cool3: :cool3: :cool3:
A tak się staramy ....:shake:

Posted

Vectra napisał(a):
możesz do mnie pisać w bardziej cywilizowanym języku zwłaszcza o tak pózniej porze :diabloti:



Niestety ... mój język - postanowiłam to w wielkim poście będzie przyjazny bliżnim. i będzie wzorem dla wszystkich, którzy bedą z tego przykładu chcieli korzystać,:loveu:

Ale jeżeli droga siostrzyczlka nie kuma - to turlaj dropsa - ziuuuuu

Posted

HankaRupczewska napisał(a):
Niestety ... mój język - postanowiłam to w wielkim poście będzie przyjazny bliżnim. i będzie wzorem dla wszystkich, którzy bedą z tego przykładu chcieli korzystać,:loveu:

Ale jeżeli droga siostrzyczlka nie kuma - to turlaj dropsa - ziuuuuu

kurnaaaa żeście się zmówiły przeciw mnie :crazyeye: :evil_lol: :evil_lol:
też idziesz na procesje ? :cool3: będziesz wstążke trzymac plebanowi a on cię za płatek ? :diabloti:

Posted

[quote name='HankaRupczewska']A co ???
Coś nie tak jest ???:cool3: :cool3: :cool3:
A tak się staramy ....:shake:

a ...o :diabloti:
jest jak jest i choć nie tak jest to skoro jest to byc musi widac tak jest choc nie jest tak jak byc powinno jest jak jest
:diabloti:
NIE STARAJCIE SIĘ JUŻ KUŹWAAAA :diabloti:

Posted

[quote name='Vectra']też idziesz na procesje ? :cool3: będziesz wstążke trzymac plebanowi a on cię za płatek ? :diabloti:

no i nic się tobie pozwierzać nie można :shake: :placz:

Posted

malawaszka napisał(a):
M.A.G.A. a ja bym jednak chciała usłyszeć/przeczytać opowieść o tym, jak to nasza Magdusia rozmawiała z tamtym panem w lesie co to pieska swojego raczył spuścic ze smyczki :loveu:

w maju usłyszysz :cool1: bo to trzeba ze szczegółami , pisane nie oddaje powagi sytuacji :diabloti:

Posted

ale tu nie ma o czym pisac :cool1:
po prostu to było wtedy jak pojechaliśmy moim srebrnym bolidem do lasu i mówiłam TZtowi, MÓWIŁAM, żeby nie przejeżdżał przez ten parów, ale on oczywiście był mądrzejszy, więc przejechał, a ściślej nie przejechał, tylko zawisł podwoziem :angryy: Po półtorej godziny, kiedy moje ciśnienie było 500 na 800 stwierdziłam, że mam DOŚĆ i ruszam lasem do domu i przyjadę drugim autem i go wyciągnę (bo TZ uparł się był, że on na kijkach i żerdziach podwarzy auto i wyjedzie sam). I ruszyłam jak furia, wziąłwszy mojego psa na smycz. Nota bene Leon nigdy tak pieknie nie szedł przy nodze, jak wtedy :evil_lol: Maszerujemy sobie tak, ja wściekła walkiria, i Leon struchlały obok. Jesteśmy jakieś 2 km od samochodu, gdy nagle wypadają na nas dwa psy: jeden kundel ONkopodobny, a drugi rottweiler. Oba zjeżone, wyszczerzone i dawaj na Leona :angryy: .......
nie pytajcie się mnie, jakich słów wówczas użyłam i z jakim natężeniem :cool1: :cool1:
Powiem tylko tak: psy jakoś nagle z dziwnie podkulonymi ogonami, zrobiły w tył zwrot i uciekły do swojego pana, który wyłonił się po chwili z odmętów lasu.......... Ja im nic nie zrobiłam, tym dwóm biednym pieskom. Ja tylko rozdarłam się jak stare prześcieradło. TZ potem mówił, że usłyszał mój wrzask, jakbym stała obok, odrzucił żerdź i chciał biec ratować. Podobno mój subtelny głos rozniósł się po całych chotomowskich lasach....
Ponieważ jednak za chwilę dotarło do niego, ze nie drę się ze strachu, ale z wściekłości, a potem ewidentnie wyrażałam delikatnie swoje zdanie w kierunku jakiegoś człowieka, to odpuscił, bo sam się przestraszył :evil_lol: i stwierdził, ze wstrącać się nie będzie i szkoda mu właściwie tej osoby, na którą się drę.
A ja tylko powiedziałam właścicielowi tych stworzeń, co sądzę o puszczaniu w lesie dwóch psów luzem, psów, które jak widać, nie są nastawione miłośnie do świata, w sytuacji, gdy nie wiadomo jaka niewinna dziewczynka (czytaj: ja) wyłoni się zza drzewa i może się spłoszyć.
Pan stał oniemiały. Jego dwa psy leżały plackiem przy jego bokach. Leon siedział przy mojej nodze. A ja jedynie wyrażałam swoje zdanie :p
Potem, jak już odeszłam i kawałek dalej się odwróciłam, ten pan dalej tam stał, w tej samej pozie, jak żona Lotta :evil_lol: A to przecież ja miałam prawo byc przerażona, a nie on, prawda?
Więc zupełnie nie wiem, czemu Vectra to wywlokła, ot zwykła historia :cool1:
PS a swoją drogą dopiero później zdałam sobie sprawę, że jak szłam przez ten las, zaopatrzona w psa bojowego Leona oraz potężnego drąga (tak na dziki na wszelki wypadek), to spotkałam na ścieżce trzech panów - sądząc po wędkach szli nad jeziorko na ryby - i owi panowie bez słowa zeszli mi z drogi :evil_lol: :evil_lol:

Posted

[quote name='malawaszka']M.A.G.A po prostu

M.A.G.A.
:bigok:







hahahahahah umarłam ze smiechu :evil_lol:podpisuje sie obiema ręcymja ....ide po scierke:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='Maga100']ale tu nie ma o czym pisac :cool1:
po prostu to było wtedy jak pojechaliśmy moim srebrnym bolidem do lasu i mówiłam TZtowi, MÓWIŁAM, żeby nie przejeżdżał przez ten parów, ale on oczywiście był mądrzejszy, więc przejechał, a ściślej nie przejechał, tylko zawisł podwoziem :angryy: Po półtorej godziny, kiedy moje ciśnienie było 500 na 800 stwierdziłam, że mam DOŚĆ i ruszam lasem do domu i przyjadę drugim autem i go wyciągnę (bo TZ uparł się był, że on na kijkach i żerdziach podwarzy auto i wyjedzie sam). I ruszyłam jak furia, wziąłwszy mojego psa na smycz. Nota bene Leon nigdy tak pieknie nie szedł przy nodze, jak wtedy :evil_lol: Maszerujemy sobie tak, ja wściekła walkiria, i Leon struchlały obok. Jesteśmy jakieś 2 km od samochodu, gdy nagle wypadają na nas dwa psy: jeden kundel ONkopodobny, a drugi rottweiler. Oba zjeżone, wyszczerzone i dawaj na Leona :angryy: .......
nie pytajcie się mnie, jakich słów wówczas użyłam i z jakim natężeniem :cool1: :cool1:
Powiem tylko tak: psy jakoś nagle z dziwnie podkulonymi ogonami, zrobiły w tył zwrot i uciekły do swojego pana, który wyłonił się po chwili z odmętów lasu.......... Ja im nic nie zrobiłam, tym dwóm biednym pieskom. Ja tylko rozdarłam się jak stare prześcieradło. TZ potem mówił, że usłyszał mój wrzask, jakbym stała obok, odrzucił żerdź i chciał biec ratować. Podobno mój subtelny głos rozniósł się po całych chotomowskich lasach....
Ponieważ jednak za chwilę dotarło do niego, ze nie drę się ze strachu, ale z wściekłości, a potem ewidentnie wyrażałam delikatnie swoje zdanie w kierunku jakiegoś człowieka, to odpuscił, bo sam się przestraszył :evil_lol: i stwierdził, ze wstrącać się nie będzie i szkoda mu właściwie tej osoby, na którą się drę.
A ja tylko powiedziałam właścicielowi tych stworzeń, co sądzę o puszczaniu w lesie dwóch psów luzem, psów, które jak widać, nie są nastawione miłośnie do świata, w sytuacji, gdy nie wiadomo jaka niewinna dziewczynka (czytaj: ja) wyłoni się zza drzewa i może się spłoszyć.
Pan stał oniemiały. Jego dwa psy leżały plackiem przy jego bokach. Leon siedział przy mojej nodze. A ja jedynie wyrażałam swoje zdanie :p
Potem, jak już odeszłam i kawałek dalej się odwróciłam, ten pan dalej tam stał, w tej samej pozie, jak żona Lotta :evil_lol: A to przecież ja miałam prawo byc przerażona, a nie on, prawda?
Więc zupełnie nie wiem, czemu Vectra to wywlokła, ot zwykła historia :cool1:
PS a swoją drogą dopiero później zdałam sobie sprawę, że jak szłam przez ten las, zaopatrzona w psa bojowego Leona oraz potężnego drąga (tak na dziki na wszelki wypadek), to spotkałam na ścieżce trzech panów - sądząc po wędkach szli nad jeziorko na ryby - i owi panowie bez słowa zeszli mi z drogi :evil_lol: :evil_lol:


a coz ja moge dodac......uwielbiam ja opowiadasz o swoich przygodach....:loveu: :crazyeye:

a panu jakos sie nie dziwe.....dobrze ze na zawał nie zszedl.....:cool1:

Posted

[quote name='anetta']
A jak Leon zareagowal na te dwa milutkie pieseczki? :diabloti:

Leon nie zdążył zareagować :cool1: ja byłam szybsza :diabloti:
odniosłam jednak wrażenie, że ma ochotę uciec razem z tymi psami :evil_lol:

[quote name='Agunia-Pańciunia)']
a panu jakos sie nie dziwe.....dobrze ze na zawał nie zszedl.....:cool1:

może jeszcze tam stoi, pójdę sprawdzić.... :evil_lol:

Posted

[quote name='Maga100']Leon nie zdążył zareagować :cool1: ja byłam szybsza :diabloti:
odniosłam jednak wrażenie, że ma ochotę uciec razem z tymi psami :evil_lol:



może jeszcze tam stoi, pójdę sprawdzić.... :evil_lol:


no jakby to delikatnie powiedziec:cool1: ...jest szansa ze wrósł w ziemie........:evil_lol:

Posted

Rozczaruję co poniektórych, zdjęcia do dupy, ale nie miałam czasu na zabawę :cool1: Poza tym koty złośliwie zawsze ustawiały się pod słońce :cool1: :cool1: :cool1:

w każdym razie poniżej Pelagia tęsknie patrzy za Stefanem biegającym po polu







Posted

ale ponieważ Stefan jest kotem tresowanym, więc jak go zawołałam, to szybciutko przybiegł z powrotem :p



pod jedynym drzewem w "ogrodzie" :cool1:

Posted

[quote name='HankaRupczewska']
Ale prześwietliłaś uszy tej zrezygnowanej Pelagii ...:loveu:

ty zawsze dostrzeżesz to, czego inni nie dostrzegają.... :grins:


Pelagia w typowym kocim chodzie :evil_lol:



Stefan i szczęście na twarzy



Lot nad kukułczym gniazdem

Posted

[quote name='Maga100']Rozczaruję co poniektórych, zdjęcia do dupy, ale nie miałam czasu na zabawę :cool1: Poza tym koty złośliwie zawsze ustawiały się pod słońce :cool1: :cool1: :cool1:









moja ulubienica....jak zawsze minka na scisniete usteczka .....:loveu:
artycha......:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...