Sabina1 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Maga, dyby się tak zdażyło, że Leon będzie robił krwią, nawet dużo, to nie denerwuj się absolutnie. Podobno panuje w W-wie taki wirus. Moje wszystkie psy pochorowały się przed samymi świętami i chociaż wyrwały z kieszeni kilkaset złotych(te stare jeszcze prześwietlałam), to po antybiotyku minęło pięknie, Dietka musi być, ale własciwie pies się na drui dzień dobrze czuje i apetyt wraca. Quote
agbar Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 witajcie:) i jak Leonek?? byłas i weta??? ja wczoraj zaliczyłam w nocy pogotowie weterynaryjne.... Quote
an3czka Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 dealer napisał(a):ja wczoraj zaliczyłam w nocy pogotowie weterynaryjne.... Co się stało??? Quote
Alicja Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Maga daj cynk co z Leonem... Wszystkie juz popiały to teraz ja .......wspaniale , przestrzennie , subtelnie , przytulnie .......podoba mnie się BARDZO:loveu: Quote
dbsst Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 osobiscie się zakochałam w Peli konfaceli :loveu: :loveu: Quote
Maga100 Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Sabina1 napisał(a):Maga, dyby się tak zdażyło, że Leon będzie robił krwią, nawet dużo, to nie denerwuj się absolutnie. . o dokładnie, leon wymiotował krwią :shake: wróciliśmy od weta, przy okazji zabrałam koty przy pomocy Debe :p Leon miał prześwietlenie (czy nie ma ciała obcego) i kroplówkę, biedaczek :-( I antybiotyk oczywiscie Leży teraz taki smutny i tęsknym okiem patrzy na miskę :placz: :placz: dbsst napisał(a):osobiscie się zakochałam w Peli konfaceli :loveu: :loveu: hahaha, bo jest taka sama nienormalna jak ty :eviltong: Quote
dbsst Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Szpila dostała szału jak wyszliście :cool1: piszczała i latała jakby ktos jej kochanego zabrał :shake: teraz spi i marzy ;) chiałam zauważyc ze jaka pani takie koty TE KRWAWE BESTIE chciały mi zjeśc Szpileczke naszczescie ta sie nie dała i uciekła susem yorka na moje kolana :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: powiem Wam że Leona miał dziś druga głowe na grzbiecie :cool3: Quote
Maga100 Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 dbsst napisał(a): TE KRWAWE BESTIE chciały mi zjeśc Szpileczke naszczescie ta sie nie dała i uciekła susem yorka na moje kolana :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: tak, muszę to powiedzieć: Szpila jest wyjatkowo bojowo-obronna. Z takim psem nic nie jest straszne, bo ona niczego się nie boi :evil_lol: a biedny Leon śpi przy misce :placz: :placz: :placz: Quote
Maga100 Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Bidak warczy na koty, jak te przychodzą do kuchni. Chyba coś mu się poprzestawiało z tego głodu :shake: w efekcie głodna jestem i ja, bo nie mogę nic jeść, jak on się TAK patrzy :placz: :placz: Quote
dbsst Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 ja poproszę zdjęcia Palci felci portreciki i w ruchu :loveu: Quote
Maga100 Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 dbsst napisał(a):ja poproszę zdjęcia Palci felci portreciki i w ruchu :loveu: i co jeszcze :cool1: nie da się :cool1: w ruchu to niemożliwe, zanim zrobię pstryk, to już w kadrze pusto :cool1: kurcze, Leon cały czas śpi, martwię się i denerwuję :placz: Quote
Pysia Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Maga100 napisał(a):i co jeszcze :cool1: nie da się :cool1: w ruchu to niemożliwe, zanim zrobię pstryk, to już w kadrze pusto :cool1: kurcze, Leon cały czas śpi, martwię się i denerwuję :placz: Magdziu a czy on miał robiony test na bebeszke? Bo wiesz że w W-wie i okolicy bebeszka teraz panuje.... psy znajomych stamtąd są na leczeniu. Jeden od Wigilii a drugi dzisiaj zdiagnozowany - bebeszejoza .... Quote
Maga100 Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Pysiu, nie strasz :shake: Wiem o szalejacych kleszczach, pilnuję, aby Leon był na bieżąco zabezpieczany. Ale najważniejsze, że nie ma temperatury. Quote
Alicja Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Maga , Leon będzie spał bo jest osłabiony ...a pewno dostał przeciwbólowe i przeciwzapalne leki to też działa na sen ... kurcze jaka gadzina się do was przyplątała ...byłaby normalna zima z mrozem to pozbijałoby zarazki ....Ozzy też co kilka dni łapie jakąś sraczkę:oops:.... Quote
Pysia Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Maga100 napisał(a):Pysiu, nie strasz :shake: Wiem o szalejacych kleszczach, pilnuję, aby Leon był na bieżąco zabezpieczany. Ale najważniejsze, że nie ma temperatury. Magda ja nie straszę ale test na bebeszke jest najprostszym i najtańszym testem więc w takich wypadkach dla świętego spokoju warto go zrobić. U nas na szczęście bebeszkie nie ma ...na razie .....Ale jeden mój synuś przeszedł we wrześniu ją :angryy: Na szczęście szybko zdiagnozowana nie zostawiła żadnych śladów !! Alicjarydzewska napisał(a):Maga , Leon będzie spał bo jest osłabiony ...a pewno dostał przeciwbólowe i przeciwzapalne leki to też działa na sen ... kurcze jaka gadzina się do was przyplątała ...byłaby normalna zima z mrozem to pozbijałoby zarazki ....Ozzy też co kilka dni łapie jakąś sraczkę:oops:.... Ojejku te nasze psy....Szelma uszko a Ci sraczki :placz: Quote
agbar Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Maga lepiej że on śpi ...sen wzmacnia siły obronne organizmu... tak delikatnie go poczochraj ode mnie:) Quote
PIKA Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Magda Leon warczy na koty i śpi bo się źle czuje. :roll: Mam nadzieję, ze to jednak jakas zwykła wirusówka i szybko mu przejdzie :roll: Quote
olcha Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Maga100 napisał(a):Pysiu, nie strasz :shake: Wiem o szalejacych kleszczach, pilnuję, aby Leon był na bieżąco zabezpieczany. Ale najważniejsze, że nie ma temperatury. Z mojego doświadczeniw wynika, że temperatury wcale nie musi mieć. Chociaż niby się mówi, że temp. przy babeszi bardzo wysoka to taka zwyżka jets krótkotrwała, potem opada... Ale te wymioty mi nie pasują... Imizol można dla świętego spokoju podać (czasem się go daje zapobiegawczo - działa ok 2 tygodnie, można przy dużej inwazyjności kleszczy podać go zamiast lub z jeszcze lepiej frontlinem nie szkodzi, a wręcz pomaga.) A jak jego stan? Poproawia się, pogarsza, czy nie zmienia? Quote
Maga100 Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 dziekuje wam wszystkim, to jest takie fajne móc tutaj się wyżalić na chore zwierzę i tyle słów pocieszenie i porad :p Leon nawarczał nawet na mnie, jak mu macałam brzuch :shake: ale to było pare godzin temu, teraz już chyba OK. Zrobiłam mu zastrzyk, wrócił TZ i leon skakał z radości i biegał po ogródku. Nawet szczekał na niewidzialne coś :evil_lol: Wciąż dużo leży i śpi, ale więcej się rusza i łazi. No i kupę zrobił normalną :multi: Bo wczoraj była biegunka :shake: Mimo wszystko wciąż go obserwuje i się martwię. Pocieszam się tym, że pije wodę i nie wymiotuje. Quote
Pysia Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Maga100 napisał(a):dziekuje wam wszystkim, to jest takie fajne móc tutaj się wyżalić na chore zwierzę i tyle słów pocieszenie i porad :p Leon nawarczał nawet na mnie, jak mu macałam brzuch :shake: ale to było pare godzin temu, teraz już chyba OK. Zrobiłam mu zastrzyk, wrócił TZ i leon skakał z radości i biegał po ogródku. Nawet szczekał na niewidzialne coś :evil_lol: Wciąż dużo leży i śpi, ale więcej się rusza i łazi. No i kupę zrobił normalną :multi: Bo wczoraj była biegunka :shake: Mimo wszystko wciąż go obserwuje i się martwię. Pocieszam się tym, że pije wodę i nie wymiotuje. Magda mogłabym Cię pocieszać ale sama sobie radę dasz :eviltong: A ja strasznie się cieszę ze Leon lepiej się czuje :multi::multi::multi: Bo bardzo przykro czytać ze jakiś zwierzak chory :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.