Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

asher napisał(a):
A
No dobra, to i ja się wywnętrzę.
Od jakiegoś czasu pracuję w korporacji. W sumie luźna firma, bo zajmująca się luźną dziedziną, ale ja akurat mam nieszczęście siedzieć w jednym pokoju z ą-ę-marketingo-piarem, którego przedstawiciele chadzają do pracy w spodniach w kancik, różowych eleganckich bluzeczkach, na lunch chadzają na sushi. I takie tam.
Oczywiście od pierwszego kopa uznali mnie za kosmitkę.
Pewnego dnia szef całego tego towarzystwa uznał, że trzeba się wybrać na integracyjny lunch. Na szczęście nie sushi, ale i tak ą-ę.
Od razu miałam złe przeczucia...
Idziemy więc. Ja na samym przedzie, konwersuję sobie z koleżanką, reszta z tyłu. Przechodzimy przez ulicę. Zbliżamy się do - dość wysokiego -krawężnika. Biorę lekki rozpęd, żeby pokonać krawężnik pełnym gracji skokiem, niczym rusałka. I... nagle czuję, że lecę, a kątem ucha słyszę pełne trwogi okrzyki.
Wylądowałam ze dwa metry dalej, szorując brzuchem po chodniku, w pozycji na Jezusa.
Poderwałam się, jak na sprężynach, o mało nie zdzielając łbem w żuchwę jakąś kobiecinę, która lamentując pochylała się nade mną z miną, jakby spodziewała się, że została ze mnie tylko mokra plama. Doskoczyłam do pomadki ochronnej do ust, która podczas lotu rusałki wyleciała mi z kieszeni i przesadnie czułym głosem (chyba chciałam rozładować sytuację...) zagruchałam do niej "O jak dobrze, że nic ci się nie stało". Po czym się odwróciłam. I tego widoku nie zapomnę do końca życia - pięć zastygłych w różnych stadiach przerażenia rozdziawionych gąb.
A mnie, jak i pomadce też nic się nie stało. Choć lot rusałki był naprawdę imponujący, byłam chyba w takim szoku, że lecę, że nie zdążyłam się przestraszyć i wylądowałam miękko. Skonczyło się tylko an niewielkim zadrapaniu łokcia, ogromnym siniaku na tymże i malutkim na kolanie. I zakwasach w ramieniu, którym się podparłam lądując.
A najbardziej ucieszyło mnie to, że w moich nowiutkich spodnaich nie zrobiła się nawet maleńka dziurka. Już pal licho spodnie, ale akurat nóg sobie nie ogoliłam...
No. I to by było na tyle. Dziękuję za uwagę. Nie musze dodawać, że moja opinia kosmitki zyskała na wyrazistości? :mdleje: :lol:


Czy wiesz Asherku, że stara i ślepa Magda W. nie dostrzegła, że tu jest jakiś tekst??? :cool1::flaming::oops2::wallbash:

Nie rób tego więcej starej i ślepej Magdzie W. :cool1:

Poza tym witajcie, jesień przyszła i ja też :p

Postanowiłam się przypomnieć i oznajmić, że żyję. I pokazać parę zdjęć, jeżeli ktoś chce oglądać. Leony, Stefany i Pelagie mają się dobrze. Kotów swoich w lecie prawie nie widywałam, teraz za to przeniosły się do domu, co oznacza, ze zima naprawdę nadchodzi :shake:

Najpierw dla Waszki moje oczko. Póki co - takie. Na wiosnę będzie reszta porządków i jakieś nasadzenia



  • Replies 14.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Maga100

    4060

  • Alicja

    1875

  • dbsst

    1334

  • malawaszka

    1052

Top Posters In This Topic

Posted

Z nowości tyle, że od tygodnia jestem przeszczęśliwą posiadaczką Czrwonej Strzały :loveu:
OCZYWIŚCIE nie sięgam nogami ziemi, ale co tam. Czekam na obniżenie, i póki co jakoś sobie radzę :p

Zdjęcia straszne, myslę, ze w weekend wykonam lepsze zdjęcia. OCZYWIŚCIE A. nie byłby sobą, gdyby nie rozłożył mojej Strzały na czynniki pierwsze celem dogłębnego zbadania każdej śrubki





Posted

malawaszka napisał(a):
gadżeciara :diabloti:


masz na myśli moje oczko, bo nie rozumiem slangu...? :diabloti:

I byłam na zlocie moto w ten ostatni upalny weekend na początku września. Było BOWSKO. Pojechaliśmy w 7 motocykli, ja jeszcze na starej Suzuce, pieknie było... Oby do kolejnej wiosny



ja i mój Big Łeb





Posted

Vectra napisał(a):
R spełnił swoje marzenie :diabloti: kupił se autolawete ..... chyba wiesz jak jest fajnie ? :evil_lol:


hahaha, A. marzy o przyczepce do przewozu motocykli :stupid:

Alicja napisał(a):
:p Czerwoną Strzałę już mialam okazję podziwiać ;)

wiem, dostrzegłaś nawet Leona :evil_lol:


czy w oczku będą pływać nenufary :razz::razz:


już są zasadzone dwie lilije. Już widzę, jak na wiosnę Leon biega z nimi w pysku :cool1:

Pewien motocykl nocą. Właściciel zamontował na nim 700 diód :stupid: Ale efekt jest.



Dumny A.

  • 4 weeks later...
Posted

:-(



Stefcio nie żyje.

Zginął tragicznie, mogę jedynie pocieszać się tym, że nie cierpiał.
Miał krótkie, ale szczęśliwe życie. Miał ciepły dom, w którym go kochano i zawsze pełną miskę. I był WOLNY, był królem okolicy. Był też prawdziwym kotem, takim, który walczył o swoje terytorium, a w domu przytulał się do swojej pani.
Był bardzo kochany. I szczęśliwy - wiem to.
Pochowaliśmy go w ogródku.

Śpij, kochany kocurku

Posted

Stefciu miałeś super życie , może krótkie ale na pewno takie jakie każdy prawdziwy kot lubi.Miałeś wolność , miłość , niezależność , kochających ludzi ...

biegaj za TM ... [`]

Posted

Madziu :-( bardzo mi przykro - cały czas do was zaglądałam i czytałam te twoje nieliczne w ostatnim czasie wpisy, przy okazji podziwiałam zdjecia koteczków i Leona a teraz tak mi smutno sie zrobiło......

Stefciu
[*] biegaj szczęśliwy za teczowym mostem........

Posted

Magda, kiedy mieszkaliśmy w Chrzanowie, też miałam kota, a właściwie kotkę, Czarunię. Sama nas wybrała i zdecydowała się zostać.Miała u nas takie życie jak u ciebie Stefan i Pelagia, ciepły dom, pana i panią do przytulania i zawsze pełną miskę. I wolność. Miała swój ogród, ale przecież koty kochają wędrówki.. Bardzo ją kochaliśmy. Zginęła tragicznie. I ja też wiedziałam, że żyła krótko, ale była bardzo szczęśliwym kotkiem. Mimo to serce boli i bardzo ci współczuję. Znam Stefanka i Pelagię od początku..

Stefanku, mam nadzieję, że za TM będzie ci, przynajmniej tak dobrze, jak u Magdy, biegaj wolny i szczęśliwy ["]

Posted

Ech... Dzięki dziewczyny. Do dupy to wszystko.
Beznadziejnie mi się wracało do domu, Stefan mnie nie powitał przy bramie :-(
Martwię się o Pelagię. Najpierw go szukała, a teraz siedzi cały czas w domu, zgęziała i nastroszona jak gawron. Serce mi pęka, gdy na nią patrzę :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...